-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]to jest wersja optymistyczna, pesymistyczna moze byc taka, ze po prostu oszczedza ;-) [/QUOTE] Za to i tak płaci nabywca i to z nawiązką. [QUOTE]ew. hoduje sobie tak po prostu dla ludzi na kanape i hodowlana wartosc szczeniat nie ma dla niej wiekszego znaczenia. nie mowie, ze tak musi byc. ale moze. fakt, ze sporo dobrych hodowli nie tnie. ale to nie regula na razie.[/QUOTE] Wystarczy ze będzie mieć dobra psychikę Już pisałam że oni nie chca psa na wystawę. Nie musi mieć super pochodzenie. A testy psychiczne, mogę bez problemu ocenić co sa warte w danym przypadku. Jednak mnie interesuje jedynie stablina psychika.
-
[quote name='maxxel']Laluna mi nie zabraklo wiedzy ,zabraklo wyobrazni.Moje ograniczniki nie moga wychwycic tego spedu owiec ulicami Wrocka.Oczywiscie psy luzem.Innej opcji przy zaganianiu nawet nie bralem pod uwage..[/quote] Skoro twierdziłeś ze zrozumiałes Okonska co chciała powiedzieć, to znaczy ze poziom wiedzy był taki sam. Jak widzisz ja nie zrozumiałam i miałam rację, bo kto nadązy nad taką "płodną wyobrażnią" i słowotwórczością. A Twoja wyobrażnia znowu podaza w złym kierunku. Nie pisałam o spedzie, nie pisałam o zaganianiu ulicami. Pisałam jedynie o przeprowadzeniu przez ulicę stada. To zasadnicza różnica. Wrocław jest bardzo pieknym, zielonym miastem. A coby pomóc Twojej wyobraźni to kliknij ten link wstaw sobie Wrocław i zobacz ile mozliwosci daje to miasto, nawet dosć blisko centrum [URL]http://mapa.szukacz.pl/mapnik.html?r=0.7495866442457111[/URL]
-
[quote name='jo_ann']nie robilabym znaku rownosci miedzy nie tnie ogonow=odchowuje miot z troska ;) a juz wymogi ZK... to zdecydowanie lepiej samemu sprawdzic... takie zycie.[/quote] Dla mnie to już znak, ze ta osoba nie traktuje psów jak rzecz. Ze nie poniży się do kopiowania, tylko dlatego aby sprzedac szczeniaki drożej. Nie boi się nie kopiowac, coby przypadkiem w jej hodowli nie wyszedł nieładny ogon. Wymogi ZK to przede wszystkim zdjecie na dysplazje , wynik A lub B potwierdzony w rodowodzie. Testy też łatwo sprawdzić na ile. Z innych rzeczy to i tak nie ma być pies na wystawe. Wiec wystarczy mi to co ustalę. ;)
-
[QUOTE]nastepny pies na pewno bedzie na zamowienie ;-)[/QUOTE] przecież wiesz o co mi chodzi. Czy będzie na zamówienie ciety. [QUOTE]a kto potajemnie obcina? :p to raczej ciezko ukryc, ze szczeniaki ogonow nie maja, prawda? nie kazdy sie chwali na forach i tyle.[/QUOTE] Po fakcie nie da się ukryć. Ale nikt nawet nie poda nazwiska weterynarza który ciął. I weterynarz nie zrobi tego oficjalnie. Pewien weterynarz w Łodzi, miał na stronie że kopiuje uszy. Kiedy dowiedział się o tym GL, jakos szybko zniknęła ta usługa ze strony tej lecznicy. [QUOTE]powodzenia w szukaniu-ale nie zrob z ogonow jedynego kryterium.[/QUOTE] Już znalazałm, nawet nie jedna hodowlę. A kryterium to przede wszystkim uczciwy hodowca. Jezeli nie obcina ogonów, to znaczy że z troską odchowuje swoje szczeniaki. A o inne kryteria niech sie martwi ZK. W końcu dał dodatkowe wymogi hodowlane i zdrowotne i zaliczone testy psychiczne. Ja tylko je sprawdzę. :lol:
-
[quote name='Okonska']Jak to co sie dzieje .Twoja [B][SIZE=3]znajoma [/SIZE][/B]przeprowadza stado owiec przez ulice we Wroclawiu przy pomocy psa bez smyczy:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Okonska ja tu widzę poziom Jasia. Beznadziejny przypadek.:shake: Ale wiesz co, zrobie to dla Maxxela, bo widocznie jemu też tej podstawowej wiedzy zabrakło. Jak to było? Czego Jaś się nie nauczy to Jan umieć nie będzie. To jeszcze raz i powolutku. [quote name='LALUNA']A ja Ci powiem, ze [B][SIZE=3]znajomy[/SIZE][/B] ma psa, który często prowadzi [B]stado owiec[/B], przez ulicę. [B]Myślisz ze [SIZE=3][SIZE=2]jest[/SIZE] [/SIZE]na smyczy?[/B] [/quote] Okonska. Znajomy a nie znajoma. Znajomy - rodzaj męski Znajoma - rodzaj żeński Zasadnicza różnica. Pies prowadzi stado. Znajomy nie prowadzi stada. Znajomy wydaje polecenia psu, pies je wykonuje. Stado prowadzi pies. "przy pomocy psa bez smyczy" Jak już to przy pomocy psa nie będącego na smyczy. Chociaż tu jedynie było pytanie. [B]Myślisz ze [SIZE=3][SIZE=2]jest[/SIZE] [/SIZE]na smyczy?[/B] No to teraz jeszcze raz przeanalizuj wypowiedź, zastanów się parę godzin, a potem jak jeszcze czegoś nie zrozumiesz, to zapytaj. Kto pyta nie bładzi a przy okazji nie ośmiesza się. Bo w tej sytuacji, sama widzisz, jak Jasiek :cool1:
-
[QUOTE]kastracja i kopiowanie ogona to ingerencja chirurgiczna-i tak mi sie wydaje, ze kastracja ma wiekszy wplyw na zwierze.[/QUOTE] Ale powiedz, co ma jedno do drugiego. Zamawiasz szczeniaka i mówisz prosze kastracja i uszy za jednym cięciem? Moja briardka nie miała kopiowania uszu, kastrowana była w wieku 9 lat. Miała ropomacicze. Pech chciał ze była w tym niewielkim procencie ze miała powikłania i leczenie przez kolejne lata. Pewnie gdybym wczesniej się zdecydowała na kastracje byłoby bez problemów. Jednak nie namawiam nikogo do kastracji, uważam ze zawsze musi być powód. I zdecydowanie jestem przeciwna szczenięcej kastracji. Nie wiem dlaczego kopiowanie jest usprawiedliwiane kastracją. [QUOTE]zrozumiec pewnie moge. nie popieram, chyba nie jestes zdziwiona.[/QUOTE] Zdziwiona? To zależy co znaczy "rozumiem" . Czy rozumiem to znaczy usprawiedliwiam? [QUOTE]zamowilam w lesie... mowisz-masz, wakacje to czas spelnionych marzen...[/QUOTE] To juz inna sprawa. Ne masz na sumieniu że przyczyniłaś się do kopiowania, bo akurat miałas taką zachciankę. I mam nadzieje ze kolejny też bedzie w podobnych okolicznosciach, a nie na zamówienie. [QUOTE]a gdyby chcial kupic pudelka, tez bys mnie pytala? ;-) jesli jedynym argumentem ,jaki hipotetycznie rozwazamy, jest rodowod/jego brak-to nie przekonuj go. [/QUOTE] Nie rozmawiamy hipotetycznie. Podałam ten przykład, bo akurat się ten trafił. Czy mam go nie przekonywać? W sumie nie mój pies. Ale własnie problem jest taki, że nie chce przykładać ręki do napędzania popytu na rozmnażanie mixów bo tych jest już dosyć w schronach. Tak samo jak nie chce napędzać koniunktury tym co potajemnie obcinaja. Wiec szukam hodowli gdzie wszystkie szczeniaki mają całe ogony.
-
[quote name='tina_p']czytałam o jakiś badaniach royala, nad tyciem suk po sterylizacji, i wynikało z nich, że tyły suki gdy miały jedzenia do woli (w porównaniu z sukami nie wysterylizowanymi, również z jedzeniem do woli). [/quote] BO pewnie nie znali mojej. Bez sterylki a jakby jej dać bez ograniczenia, to po tygodniu przestałaby się ruszac, ale od miski by nie odeszła.;)
-
[QUOTE]..ale ja paniusiu mowie o przestrzeganiu prawa ,ktorego lamanie zarzucasz innym.[/QUOTE] A nie to było odwrotnie. Prawo w Polsce Ty złamałeś i pouczałeś Iwonę. A ja do tej pory nie wiem czy tam jest obowiązek prowadzic psa na smyczy. To co mówi prawo z tamtego miasta? Maxxel wiesz jakie mają tam przepisy prawne?
-
[quote name='jo_ann']skoro sie zgadzamy , ze trzeba uzywac glowy, to dla mnie jest tak samo uzasadnione zapiecie psa na smycz na Marszalkowskiej w Warszawie, na parkingu w lesie, gdzie jest duzo samochodow i na osiedlu calkiem na przedmiesciach, jesli idziemy wzdluz trasy dojazdowej ;)[/quote] No a jak mamy pogodzic to z tym? [quote name='jo_ann'] ja potrafie sie przyznac, ze moj pies chodzi po wielu miejscach bez smyczy, choc lamie w ten sposob prawo obowiazujace w Warszawie. W psy przewidywalne w 100% nie wierze i nikt mnie nie przekona.[/quote] Na moje 3 psy napisałam Ci ze z jednym moge isć bez smyczy w lesie, w parku, w mieście i nie odejdzie od nogi. Wymieniłaś kilka miejsc gdzie byś psa nie pusciła. Rozumiem ze w innych puszczasz. Jednak skoro nie wierzysz w jednych okolicznosciach psu to w innych tez nie powinnaś mu wierzyć. Ja wymieniłam Ci nie miejsca ale mojego psa, gdzie w tej chwili mogę zawierzyć mu w każdym miejscu. Gdyby był mlody - nie, ale teraz w tym wieku już tak. Natomiast pies, którego nie będę mogła kontrolować, przy ulicy ruchliwej, nie puszcze i przy ulicy o mniejszym nateżeniu. Bo to znaczy ze nie mam w pełni panowania nad nim. Jednak tak czy tak piszemy tutaj ogólnie. Bo pewnie mogłabym Ci cyknać fotkę psa i ludzi, którzy idą ulicą, samochody też jada ta ulicą i na fotce będzie to wyglądać na wielką brawurę. A tak naprawdę będzie to droga dojazdowa, na terenie zamknietym, gdzie nie ma chodnika, ograniczenie do 5 km/ h a samochody wjeżdzają do parkowania tą sama ulicą gdzie ida ludzie. Tłumy bo akurat jest jakas impreza.
-
[QUOTE]poniewaz nie przewidze w 100%-uwazam, ze dla dobra mojego psa-prowadze go na smyczy w centrum miasta. a oprocz tego kontroluje sytuacje ;-) mysle, ze ty robisz podobnie ;-)[/QUOTE] Staram się, ale jakbym się nie pilnowała nigdy nie przewidzę wszystkich sytuacji. A co do centrum miasta. Na dzień dzisiejszy mogę sobie pozwolić na spacer bez smyczy z moją briardką i akurat tę sytuację bedę kontrolować w 100%. Chodzi przy nodze, jest statecznym 12 letnim psem o doskonałym posłuszeństwie i o małych możliwosciach ruchowych z racji swojego wieku. Jednak, nie mam potrzeby chodzić do centrum miasta, bo jest to dla mnie męczące. Uciekam od takich miejsc sama a co dopiero z psem. Do centrum z psem musiałaby mnie pognać jakaś musowa sytuacja.
-
[QUOTE]Mam inny przykład. [/QUOTE] To ja też. Dwa psy na smyczy. York na flexi, amstaf na smyczy. Pani się zagadał, york podszedł pod amstafa. York zginął śmiercią tragiczną. Pan z owczarkiem podhalańskim na smyczy, też na wystawie, Pani biegła za kimś bo ta osoba coś zapomniała, pies złapał za rękę tej pani. I jeszcze ją ochrzanił, ze czemu biega po wystawie. Sąsiad znajomego wyprowadza młodą sunię labka, biedna ciagle siedzi w kojcu. Już dwa razy wyrwała się włascicielowi wywlajac go. Za pierwszym razem pobiegła pod amstafa, za drugim razem staranowała matkę z małymi dziećmi.
-
[quote name='jo_ann']na duzo moim skromnym zdaniem ;) i to niekoniecznie w tak wyjatkowych sytuacjach jak winda, ktorej nie ma ;) poza tym chyba sie zgodzisz, ze miedzy psami przewodnikami a wiekszoscia psow istnieje zwykle kosmiczna roznica w wyszkoleniu i przewidywalnosci wlasnie. ale nadal to nie sa automaty.[/quote] Jak widzisz w tym przypadku to człowiek sie pomylił nie pies i całe szczęscie że pies sie wyłamał. Człowiek idąc z psem pomaga sobie laską, jednak nie jest w stanie ominąć wszystkich przeszkód. A to jest zakres szkolenia takiego psa: [QUOTE] W trakcie szkolenia uczone są posłuszeństwa, reagowania na rozkazy takie jak: "naprzód", "prowadź prosto". "w lewo", "w prawo", "prowadź sam", "szukaj przejścia", "szukaj drzwi" itp. Przygotowywane są [B]do bezpiecznego prowadzenia osoby niewidomej na chodniku lub jezdni, w ruchu ulicznym, zatrzymywania się przed krawężnikami, prowadzania przez przejścia na ulicy[/B], zatrzymywania się przed przeszkodami i ich omijania, lokalizowania drzwi, wsiadania, wysiadania i odpowiedniego zachowywania się w środkach lokomocji, prowadzenia po schodach. [/QUOTE] A co do tego: [QUOTE]poza tym chyba sie zgodzisz, ze miedzy psami przewodnikami a wiekszoscia psow istnieje zwykle kosmiczna roznica w wyszkoleniu i przewidywalnosci wlasnie. [/QUOTE] Wiekszosć psów nie ma takiego wyszkolenia, ale nie znaczy to że nie ma psów o doskonałym wyszkoleniu w posłuszeństwie. Tym bardziej że jest to kwestia wyszkolenia w posłuszeństwie a nie kwestia decydowania przez psa kiedy ma przejsć przez ulicę. Dlatego trudno oceniać czyjegoś psa skoro sie go na oczy nie widziało. W 100 % nigdy niczego nie przewidzisz, ale w duzej ilości tak na tyle ze masz mozliwosc kontrolowac sytuacje. Kiedy masz psa dogoterapeute, też nie masz 100% przewidywalnosci, bo to tylko pies i rózne sytuacje. Jednak w miarę kontrolujesz bezpieczeństwo a im dłuzej pies pracuje, tym jesteś pewniejsza jego reakcji.
-
[quote name='jo_ann']dobrze, to juz bylo ustalone, ze nie rozumiem, co ma na mysli Laluna. wiec mi mozesz wytlumacZyc krociutko, prosze...;)[/quote] Nie co ja mam na myśli, ale co miała na myśli Onek i czego mój post dotyczył. A to ze Onek i ja napisałyśmy Ci to samo, to wyłącznie dlatego ze pisałyśmy w tym samym czasie, wiec odpowiedzi sie nałozyły.
-
[quote name='jo_ann'] miedzy nieprzewidywalne a w 100% przewidywalne-jest moim zdaniem roznica. znam psa-przewodnika i widze, ze jest kontrolowany przez przewodniczke, ona nie jest po prostu doczepiona do drugiej strony uprzezy...[/quote] A na ile procent taka osoba jest w stanie skontrolowac psa? Co powiesz o tym przypadku, kiedy niewidomy popychał psa przewodnika, do windy której nie było?
-
[quote name='maxxel']ja zrozumialem o co chodzilo przedmowcy.Moja kultura nie pozwala na to by poprawiac komus bledy samemu je robiac.Poza tym to nie jest forum ortograficzne ,o czym niektorzy zapominaja z chwila braku lepszej argumentacji swojej racji..[/quote] Masz rację, niektórzy o tym zapominają i dlatego wysilaja sie na kiepski dowcip a w dodatku używaja słów których jak widać nie rozumieją. Tobie też widzę zbrakło argumentów, skoro piszesz posty które nijak się odnoszą do tematu. A co do zrozumienia słów których nie ma w języku polskim. Ja nie wiem co Ty zrozumiałes, ale zarówno słowo nie ma sensu jak i nawet gdyby zastąpić je trzcinka, albo czcionką to też nie ma sensu. Zas kultura nakazywałaby, aby posty pisać grzeczne i bez obrazajacych określeń co niestety ten post jest przykładem. Wiec jak widać w tym przypadku kultury postu nie mozna oczekiwać, sensu tez nie, wiec niech chociaż będzie ze słowem które istnieje. I raczej nie jest to kwestia ortografii, ale zrozumienia znaczenia danego słowa.
-
[quote name='jo_ann']i to ma byc dowod na to, ze pies jest bezpieczniejszy bez smyczy?:shake:[/quote] Jo_ann to raczej jest dowód na to co napisała Onek. Moze przeczytaj ze zrozumieniem to zdanie. [QUOTE]Ale też smycz ani kaganiec [B]nie sa w stanie zabezpieczyć[/B] w 100% przed nieszczęściem. [/QUOTE]
-
[quote name='maxxel']..no i nalezy zapamietac,ze to sie dzieje w miescie Wroclaw.[/quote] A co sie dzieje? "Trzcionka", "trzcinka", czy "czcionka"? Które wybrałeś Maxxel?
-
[QUOTE]Ale też ani smycz ani kaganiec nie sa w stanie zabezpieczyć w 100% przed nieszczęściem. [/QUOTE] Znajoma szła po osiedlu z czarnym terierem. Był na smyczy. Przechodziła przez uliczke osiedlowa. Jakis pirat pędzac potrącił psa, jej się udało, psu juz nie.
-
[quote name='Okonska']Laluna cały Twoj post z ktorego pochodzi ten cytat zasluguje na wyróznienie 'złotą [B][SIZE=5]trzcionką" [/SIZE][/B]ale to zdanie powaliło mnie na kolana:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Zapewne musiało Cię mocno powalić, skoro nie rozumiesz wszystkich słów, które używamy w języku polskim. Do tej pory było to domeną Jasia. Ale widzę ze udzieliło się i Tobie. Proponuję korzystać ze słownika języka polskiego, ponieważ nie ma takiego slowa jak[B] "trzcionka"[/B] Być moze chodzilo Ci o słowo trzcinka co oznacza : [QUOTE][B]Trzcina pospolita[/B] ([I]Phragmites australis[/I] (Cav.)Trin. ex Steud) - [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek_%28biologia%29"][COLOR=#0000ff]gatunek[/COLOR][/URL] rośliny z rodziny [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiechlinowate"][COLOR=#0000ff]wiechlinowatych[/COLOR][/URL] [/QUOTE] a być moze chodzilo Ci o czcionkę co inaczej oznacza [QUOTE][URL="http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2450355"][B][COLOR=#0000ff]czcionka[/COLOR][/B][/URL] [B]1. [/B]«prostopadłościan z odwróconą literą lub znakiem drukarskim, dającymi w druku odbitkę tej litery lub znaku» [B]2. [/B]«kształt i wielkość liter w druku»[/QUOTE] Tak czy tak nawet nie próbuje zgadnąc co chciałaś wyrazić powołując się na roślinę lub na kształt i wielkość liter. :cool1:
-
[QUOTE]robisz sie nerwowa.Czytam rozne fora.Na jednym z nich sama opisywalas ta historyjke..[/QUOTE] Sobie fantazjujesz. :cool1: Nie opisywałam tej historii na żadnym. Jedynie na tym, w temacie kopiowanie prostowałam, to co zmyśliła Lutomskak. A tam było według jej wersji że mój pies połamał sobie obydwie łapy i za wczesnie zdjęłam mu gips aby pobiegał agility. Co było nieprawda. A Ty w tej chwili fabrykujesz kolejną zmyślona wersję. To ja juz nie wiem nawet śmiac sie czy płakać. :shake: [QUOTE]..z dedykacja dla Laluny:lol: [/QUOTE] To był ten cytat co wyzywano Cię od barbazyńców? Ja tam nic takiego nie widzialam. [QUOTE]..ja myslalem,ze panujesz nad emocjami :lol:[/QUOTE] To nie emocje, ale zdziwienie ze zajace aja gniazdo pod furtką. [QUOTE]:lol:..ile jest to blisko centrum?Musze sie spytac moich przyjaciol,czy we Wrocku przez starowke owce gonia :smile:)Ja tez mieszkam bliska centrum jakies 15km[/QUOTE] W rynku owszem można je spotkać dwa razy do roku, w szopce ustawianej na święta. A tak to bedzie jakos 3-4 ulica. Od samego rynku bedzie jakies 4 km, autkiem to tak z 3-4 minuty jak nie ma korków. Natoamist nie spotkasz je biegajace ani po rynku, ani po ulicy, dzieki psu które je prowadzi. [QUOTE]..co za roznica trenerko uprzez ,smycz.Jedno i drugie to bezposredni dozor psa.. [/QUOTE] No właśnie jest zasadnicza róznica. Bo to nie człowiek prowadzi psa, ale pies człowieka. Kiedys był program o tych psach. Wypowiadał się niewidomy, o swoim psie. Chciał wejsć do windy, drzwi się otworzyły a pies nie pozwolił mu wejsć. Pan dał sygnał psu aby go prowadził, pies zaparł się i nie. Pies w końcu krzyknął na psa i pohcnał, pies się położył, ale nie puścił własciciela. Okazało się ze windy nie było. Pies ocalił mu życie. Mimo ze człowiek przejął prowadzenie. Widzisz teraz jaka jest różnica, kiedy pies przewodnik jest w uprzezy? On wykonuje swoja pracę. Kiedy jest w uprzezy to on prowadzi człowieka i przejmuje kontrolę nad otoczeniem.
-
[QUOTE]twoja przewidywalnosc rowna sie mojej,kiedy w agility twoj pioes ulegl wypadkowej.Ja stosuje linke ,a ty kazesz dalej biegac psu po plotkach..[/QUOTE] A skąd masz takie rewelacyjne informacje? Od Lutomskak? Juz chyba ze dwa razy pisałam, zeby znalazła sobie lepszego informatora bo ten ją tylko ośmiesza. Wiec nie powtarzaj jej błędu, bo stajesz sie żałosny. Mój pies nie uległ wypadkowi w agility, tam sa wysokosci 55 cm a do tego tyczki spadaja przy lekkim dotyku. A mój pies skacze bardzo czysto. Mało tego nawet nie słyszałam, aby kiedykolwiek doszło do jakiegoś powaznego wypadku na zawodach czy na treningu agility, wiec nie wiem ską Wam sie biora takie głupoty i jeszcze to powatrzacie. :shake: [QUOTE]nie pisalem tez,jakiego koloru mial obroze,ani ze w gniezdzie zostaly jeszcze dwa kitajce.. [/QUOTE] A obroza pewne na zającu, a gniazdo było na wejsciu furtki. Macie dziwne te zajace. [QUOTE]wczytaj sie..[/QUOTE] Muszę sie wczytac? A nie ma tego wprost napisanego? Moze lpoprostu podasz cytat. Chyba ze to jest w domysle. No ale wtedy to jest Twój domysł. [QUOTE]..i wypasa je w centrum miasta[/QUOTE] Pewnie się zdziwisz, ale owce mamy blisko centrum miasta a łaki, to już praktycznie w samym. Jak zobaczysz, mamy taka rzekę Odra sie nazywa i wzdłuż mamy wały ochrone z olbrzymimi łakami. TAki teren zalewowy i nic nie można tam wybudowac. Wrocław tak ma. Wiec sa tam i konie i łąki dla owiec. DAwniej nawet ktoś wypasał olbrzymie stado owiec. [QUOTE]Moja mala wiedza mowi mi,ze pies przewodnik to pies na smyczy.Moze cos sie niedawno zmienilo!! [/QUOTE] W specjalnej uprzezy, za która człowiek sie trzyma a pies prowadzi. Człowiek musi zaufac psu, bo to on własnie prowadzi go i pokazuje mu gdzie sie zatrzymac, kiedy pójsc i co ominac. Pies ma kontrolowac przestrzeń i prowadzi w uprzeży aby łatwiej przekazywac mu sygnały dla człowieka.
-
[QUOTE]Laluna jako mod powinnas zajac raczej obiektywne stanowisko .[/QUOTE] Jako Mod jestem zobowiązana do pilnowania regulaminu, nie mogę rozsądzać kto w dyskusji ma racje. Moderator nie jest sędzią ani stroną w dyskusji. Jako Laluna zajmuję stanowisko zgodne z moimi przekonaniami. Tutaj mogę byc stroną i dlatego napisałam ze nie powinieneś nikogo oskarżać skoro sam postapiłes podobnie. [QUOTE]Tez twierdzilem,ze moj pies zwierzyny nie goni.No niestety zagryzl juz malego zajaca i dwukrotnie puscil sie za sarna,szczesliwie udalo sie go odwolac[/QUOTE] Jakos wtedy nie pisałeś o tym ze było to pod furtką, ale że Twój pies puscił sie w pogoń. [QUOTE]Nikogo nie pouczam.[/QUOTE] A to co w takim razie? Bo dla mnie jest to pouczanie. [QUOTE]..kobito poza tym,ze lamiesz prawo to narazasz swojego juz kalekiego psa na jeszcze wieksze kalectwo lub zejscie z tego swiata poprzez trafienie go przez jakis pojazd.[/QUOTE] [QUOTE]Nie lubie jednak jak ktos wyzywa od barbarzyncow[/QUOTE] A kto Cię i gdzie wyzwał od barbarzyńców? [QUOTE]Zastanawia mnie twoja obojetnosc w takich sytuacjach ,pomimo,ze wiel juz tu i tam powiedzialas o psychice psow.. [/QUOTE] Obojetność na co? NA to że pies zagryza inne zwierze? Nie uważam to za obojetne. I dobrze ze wyciagnąłeś wniosek i chodzisz z taśma. Ale to nie znaczy że kazdy pies musi chodzić z taśma, aby nie zagryzł zajaca czy nie pogonił sarny. Są psy które są kontrolowalne, nie interesuja sie zwierzyną i nie stwarzają zagrożenia. Piszesz o tym ze brak mi obiektywizmu. A co z Tobą? Oceniłeś zagrożenie na podstawie zdjęcia? A co wiesz o tym psie? Co mozesz powiedzieć o autach, z jaka poruszaja się prędkością, czy moze stoją. W jakim wieku jest ten pies, jakie ma wyszkolenie? A ja Ci powiem, ze znajomy ma psa, który często prowadzi stado owiec, przez ulicę. Myślisz ze jest na smyczy? Myslisz ze stwarza zagrożenie? A moze zapobiega zagrożeniu na ulicy. Bo jakby tak puscic same owce z człowiekiem, to człowiek nie miałby takiej kontroli nad tymi zwierzętami. Wiesz co by się działo jakby same wyrwały na łąkę przez ulicę? A co powiesz o psach przewodnikach niewidomego? Prowadza człowieka w ruchliwym miescie, pomagaja mu przejśc przez ulice, to one decyduja czy człowiek moze przejsć i jak ma ominąć przeszkodę. Uwazasz ze człowiek kozystajacy z pomocy psa przewodnika, jest nieodpowiedzialny? A co z psami ratowniczymi? Są puszczane w lesie, aby odszukały zagubionego człowieka. Nieodpowiedzialność? Przecież mogą pognać na ulicę za zającem. Mój dwunastoleni pies tez chodzi bez smyczy ze mną na spacer. JAk byl młody, chodził na smyczy. Ale teraz jest już starszy, nie bardzo moze biegać i jest bardzo posłuszny. Bez smyczy poprostu idzie za mną, pilnuje się, kiedy ja się zatrzymam on też, latami chodził tą sama trasą, wie którym chodnikiem, wie gdzie ma stanąc, poczekać, kiedy samochód stoi na chodniku, on sie przedziera pomiedzy samochodem, a siatka, ja ide ulicą bo nie ma tam tyle miejsca.Być moze moje bordery kiedy beda mieć 12 lat też będa chodzic bez smyczy. Ale teraz chodza na smyczy, bo są młode i jeszcze wiele może im chodzić po głowie, a są bardzo szybkie. Wiec jak widzisz psy sa różne, maja rózne posłuszeństwo, różne możliwosci, predyspozycje nawet kwestie wiekowe, zdrowotne co sprawia ze nie da rady wrzucić wszystko do jednego worka tak jak Ty to zrobiłeś.
-
FUNKCJA OGONA [QUOTE][B]Kręgosłup[/B] (łac. [I]collumna vertebralis[/I]) - część [URL="http://www.zgapa.pl/zgapedia/Układ_kostny.html"][COLOR=#0000ff]szkieletu[/COLOR][/URL], stanowiąca jego główną oś i podporę. Kręgosłup jest zbudowany z 33-34 kregów i rozciąga się od głowy do kości ogonowej u ludzi i u zwierząt nie mających ogona (u zwierząt do końca ogona). Rozróżniamy następujące odcinki kręgosłupa: [LIST] [*]część szyjna [*]część piersiowa [*]część lędźwiowa [*]część krzyżowa [*][B]część ogonowa[/B][/LIST] U człowieka część ogonowa jest bardzo mała i niewidoczna. U zwierząt ogon może być dłuższy lub krótszy, często spełnia też funkcje czepne lub [B]inne pomocnicze, np. [SIZE=4]jako przeciwwaga w czasie biegu lub skoku[/SIZE][/B].[/QUOTE] Ogona u kota [QUOTE][B]OGON:[/B] Jest niezwykle istotnym elementem budowy kociego ciała. To dzięki niemu koty są w stanie [B]utrzymać równowagę[/B] np. skacząc, [B]ogon jest wtedy jakby równoważnikiem[/B]. Kot bez ogona traci częściowo (bądź całkowicie) równowagę - potyka się, przewraca, chwieje[/QUOTE] A u psa? [COLOR=#333333]Wzorzec rasy rhodesian ridgeback z komentarzem niemieckiego sędziego kynologicznego J. H. Eberhardta [/COLOR] [QUOTE][COLOR=#333333]Szyja psa jest nie tylko podporą dla głowy, ale spełnia też inną ważną funkcję - [B][SIZE=4]podobnie jak ogon, służy lepszemu utrzymaniu równowagi ciała w ruchu. [/SIZE][/B][/COLOR][/QUOTE] [QUOTE][COLOR=#333333]Jak już wspomniałem, [B]noszenie ogona jest barometrem nastroju psa. [/B]Rodezjan, który w ringu tchórzliwie podkula ogon, najprawdopodobniej nie posiada wymaganej pewności siebie. [/COLOR][/QUOTE] [URL]http://www.rrclub.pl/index.php?id=49,0,0,1,0,0[/URL] Nowofunland wzorzec FCI [QUOTE][B]Ogon: Pracuje jak ster, gdy nowofundland płynie[/B], dlatego powinien być mocny i szeroki u nasady. [/QUOTE] Psy zaprzegowe, ale pewnie nie tylko [QUOTE]Nocowaly przewaznie pod golym niebem w jamach wygrzebanych w sniegu. Spiac zwiniete sie w klebek, przywierajac pyskiem do piersi [B]i przykrywajac go puszystym ogonem, dzieki czemu znosily niskie temperatury nawet do - 45 - 50o[/B] [/QUOTE] [URL]http://www.czeneka.org/index.php?dzial=opsie_psy[/URL] [QUOTE] [B]psi ogon pełni ważną funkcję, informując nas o nastroju psa[/B][/QUOTE] [QUOTE][B]Co mówi ogon:[/B] ·ogon w górze - dominacja, pewność siebie, ·ogon podkulony - podporządkowanie, strach, ·ogon sztywny, drgający - agresja, ·merdanie ogonem - jednoczesne występowanie sprzeczności uczuć, np.: szerokie i miękkie merdanie - radość i obawa, merdanie skrócone i usztywnione- agresja podszyta strachem, Źródło: Katarzyna Owczarek, Mój Pies nr 7/2003 " [/QUOTE] [QUOTE]Odkąd przodkowie ludzi zeszli z drzew, ogon przestał być im potrzebny, stając się zbędnym ciężarem i w rezultacie zanikł. Zostaje nam tylko jego ślad w postaci kości ogonowej. [B]Jednak wszystkie gatunki zwierząt z rodziny psów wciąż mają ogony,[/B] choć istnieją na świecie dłużej niż ludzie i miały więcej czasu, by je utracić. Źródło: Katarzyna Owczarek, Mój Pies nr 7/2003 " [/QUOTE]
-
[quote]tak:evil_lol:[/quote] A jednak zadałas to pytanie. Po co zadawać bezsensowne pytania? [quote]Laluna-zaczynasz watek od mojego postu zawierajacego zdanie: "czy mozecie odpowiedziec na moje pytanie?"-i tytulujesz go ogon i uszy-zbedny dodatek?[/quote] Czyli też w tytule masz pytanie. Nie zakładam czy jest zbędny, czy niezbędny. Ale pytam tak jak Ty. Moze ktoś chciałby Ci na to odpowiedzieć. [quote]jezeli nad czyms sie zastanawiam, to jak bardzo sa potrzebne. [/quote] Do czego ? Do życia, przeżycia czy szczęscia? Dostałas na to odpowiedź. Psy kalekie też są szczęsliwe, człowiek się nimi opiekuje, wiec żyja, maja jedzenie. Teoretycznie wzrok, słuch, łapy nie są im bardzo potrzebne do przezycia, przy opiece człowieka będą życ. Ale czy o to chodzi? [quote]kartkowalam, czytalam, ale niekoniecznie musze sie zgodzic ze wszystkim. o tym juz pewnie bylo wiele razy-.[/quote] Kartkowałaś? To tak jakbys powiedziała przekartkowałam jakas ksiażkę. Duzo rzeczy można kartkując przoczyć. A z czym sie nie zgadzasz? Rozumiem ze masz na myśli konkrety, przetłumaczone artykuły, wypowiedzi weterynarzy, lekarzy, behwiorystów. Z czym dokładnie się nie zgadzasz? [quote]ale potrafie zrozumiec kogos, kto ciachnie psu ogon ze wzgledu na kwestie estetyczne, skoro np wiekszosc kastruje psy wylacznie ze wzgledu na wlasna wygode i to nie jest potepiane[/quote] A co kastracja ma wspólnego z kopiowaniem ogonów? Czy ludzi kopiujących psom ogony i uszy usprawiedliwiasz dlatego ze inni kastruja? Czy mam rozumieć, ze znajdujesz usprawiedliwienie jak ktoś kogoś kaleczy ze względów estetycznych. Czy w takim razie możesz zrozumieć obrzędy okalczania małych dziewczynek w krajach muzułmańskich? [quote]wiesz jak mowia-nigdy nie mow nigdy. ten mi sie trafil juz bezogonowy.[/quote] Trafił? Czy takiego szukałas? Zamówiłaś? Znajomy poprosił mnie abym poszukała mu sznaucera olbrzyma. Bez rodowodu. Nie potrzebuje rodowodu. Mówił ze te z rodowodem to zbyt dużo kasy kosztują. Juz sobie nawet upatrzył hodowle z Łodzi. Podobno za 800 zł, jest jeszcze jeden szczeniak za 900,- po rodowodowych rodzicach. JAk myslisz przekonywac go aby nie kupował bez rodowodu? W sumie przecież te szczeniaki już są i ktoś musi je kupić. Wiec co za różnica czy trafi to na mojego znajomego, czy nie. Jest jakis powód abym go miała namówić na sznaucera z rodowodem?
-
[quote]niby ok.. ale teraz wyglada to tak, ze nagle postanowilam zalozyc watek o tak bezsensownym temacie :p nie podoba mi sie to.[/quote] Czy uwazasz że Twoje pytanie było bezsensowne? To jest Twój temat, Twoje pytanie, Ty zapoczatkowałaś tę dyskusję właśnie na ten temat. [quote]dla mnie jest oczywiste, ze obecnie kopiuje sie, bo sie tak komus takie psy bardziej podobaja-a nie kopiuje, bo to w sumie zbedna ingerencja chirurgiczna. i tyle mi wystarczy. [/quote] Widocznie nie bardzo Ci wystarczy, skoro nie wiesz po co psu ogon. Piszesz zbędna interwencja a nie chcesz wiedzieć, jakie konsekwencje ona niesie dla psa? Jezeli tak piszesz, to dalej nie przeczytałas tego tematu. A szkoda. [quote]bo juz napisalam wczesniej, ze wcale nie jestem zwolennikiem kopiowania.[/quote] To fajnie, ale chyba to tylko slowa. Gdyby było za nimi coś więcej, nie napisałabyś w ten sposób [quote]a jaki bedzie moj nastepny pies-to sie okaze. [/quote]