Jump to content
Dogomania

M@d

Members
  • Posts

    1911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by M@d

  1. Miałem takiego dominującego psa, co w końcu (sporadycznie) zaczął gryźć! Zapoznałem się z TD i stosowałem przez długi czas - NIC TO NIE DAŁO! Nawet nie wiem, czy pies jakoś wiązał to przepuszczanie w drzwiach z czymkolwiek! Od początku jadł po nas itd.... I co? I nic! TD można sobie w buty wsadzić... Chcesz teorii dominacji, to uzyskaj ją tak jak w naturze! :D Wyzwij psa i pokonaj, a przepuszczanie w drzwiach sobie odpuść ;P Jedyną osobę, którą bezgranicznie poważał (bał się?) była treserka, która "na dzień dobry" jak na nią szczekał, walnęła odcinkiem łańcucha koło jego łap... Ona miała posłuch absolutny (i TYLKO ona) Co zaś do "nie patrzenia mu w oczy" to zupełnie nie rozumiem tej porady w kontekście reszty porad wywodzących się z TD!!! Jeżeli [B]wchodzimy z psem w interakcję[/B], jednocześnie [B]odwracając wzrok[/B] to okazujemy psu uległość i wtedy całą reszta jest już bez znaczenia (TD wywodzi się z życia sfory i zasadnicze znaczenie ma kto wytrzyma wzrok, a kto spuści ... Jak tak, to może jeszcze ziewajmy odbierając mu zabawkę??) Jak nie jesteśmy gotowi na konfrontacje, to nie zaczynajmy wyrywać takiemu psu zabawki ... Uważam, ze to zbyt poważny problem na porady "netowe" Jako NIE poradę, a rzecz np. do przedyskutowania z behawiorystą podam metodę (zaleconą i (skutkującą) przez behawiorystę w przypadku MOJEGO psa). Mojemu psu poświęcaliśmy zbyt wiele uwagi i troski. Poczuł się "strasznie ważny" Porada była taka: - mniej uwagi poświęcamy psu, PATRZYMY na niego TYLKO gdy czegoś od niego chcemy. W innym wypadku (jak chcemy wiedzieć np. gdzie jest) to patrzymy nad, albo obok psa - tak żeby nie patrzeć WPROST tylko udawać, że go nie zauważamy) - inicjowane przez psa interakcje ignorujemy UWAGA: decydując się na taką terapię należy zabezpieczyć przed psem WSZYSTKIE rzeczy z których zniszczeniem nie możemy się pogodzić!!! W pierwszym okresie pies MOŻE próbować niszczeniem i demolką zwrócić na siebie naszą uwagę!!! (mój na szczęście ograniczył się do masakrowania papieru toaletowego i zdumiony brakiem reakcji zarzucił tą metodę jako nieskuteczną) :D NIE WOLNO na to reagować (oczywiście jak już robi coś potffforrnnego to w OSTATECZNOŚCI wrzasnąć FE!!!, a nie dać się gryźć w kostkę ;D) Powtarzam! TO NIE JEST PORADA. Napisałem co pomogło u mojego psa. Proces jest długotrwały i wymaga konsekwencji CAŁEGO stada... Informuję także, że nie dotarłem do końca "kuracji" i całkowitego usunięcia złych zachowań - pies odszedł za TM w wieku 5 lat na wrodzoną wadę wątroby. Zanotowaliśmy natomiast ZNACZĄCĄ POPRAWĘ - na psy obce rzucał się znacznie rzadziej i tylko przy bezpopśrednim zbliżeniu (agresja lękowa), a gryzienie ustało praktycznie w ogóle... UPDATE: Co do postów wyżej. To biorąc psa trzeba mieć wyobraźnię i przewidywać, że pies szczeniaczkiem nie będzie wiecznie, a raz zdobytych przywilejów pies może bez walki nie oddać ... Zresztą jakby Wam szef przyszedł i powiedział, że fajnie było, ale to było tak dla zachęty, a od dzisiaj zarabiacie połowę ... To też byście się mu do gardła rzucili :D
  2. Mafia poznaje nowe psy (dzisiaj był czwarty). Małpuje Lumpa i dzięki temu już prawie czasem reaguje na do mnie, siad i smycz (czasem reaguje jeszcze przed reakcją Lumpa, co by oznaczało, że zaczyna kojarzyć komendy...) Mała papuga wącha to co Lump, zasikuje to co Lump itd... Nie umie nadal pokonać "klapy" przy wyjściu zwierzakowym, więc na razie zblokowaliśmy klapę w pozycji otwartej i z wyjściem przez otwór bez klapy sobie radzi... Jeszcze kilka dni temu Lump onieśmielał ją na tyle, że nie odważał się do niego przytulić. (bo trochę na nią mruczał, jak próbowała ...) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/276/53dab31a2d3ff0d4.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj położyła się tuż obok, a Lump przewalając się po łóżku zwalił się na nią tyłkiem :D... Ale nie protestowała, tylko cala szczęśliwa zasnęła ... z nosem przy jego "pod ogoniu" :evil_lol: (patrz lewa krawędź zdjęcia :D ) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/367/2a28efc44a5c4b7d.jpg[/IMG][/URL] Kot nadal "obrażony" mieszka na "strychu" i schodzi prawie tylko na czas karmienia (najchętniej przemieszczając się po blatach kuchni). Bywa ze zajdzie na podłogę zachowując dystans, jednak wystarczy krok Mafii w jego kierunku, by salwował się paniczną ucieczką :evil_lol: UPDATE: Nie wiem po co ja trzymam te darmozjady w domu! :evil_lol: Przed chwilą usłyszałem łomot w kuchni, koci wrzask i tupot łap wybiegającego z domu kota... Myślałem, ze to Kamyk nabroił i uciekł... Poszedłem sprawdzić, a Kamyk stoi na schodach!! Obcy kot mi łazi po kuchni, a te darmozjady śpią i żaden nawet łba nie podniósł!!! :evil_lol:
  3. Taaa, ale ona przez 5 dni tego nie robiła, a teraz zaczyna ... Mafia wzoruje się na Lumpie jak papuga :eviltong: Komend jeszcze nie zna, ale jak Lump przybiega i robi siad, to ona też, jak Lump czeka leżąc, to ona przybiega i siada lub kładzie się obok ... i tak dalej :evil_lol: Zaczęła się uczyć siad, do mnie i smycz. Dzisiaj spotkaliśmy na spacerze zaprzyjaźnione suki - Bernenkę i średnią Sznaucerkę. Bernenka to cielak większy od Lumpa i choć Mafia przez chwilę wsparta obecnością Lumpa wytrzymała napór obcych potfoorrów to w końcu zrejterował na z góry upatrzone pozycje :razz: (tak z 10 metrów dalej :D ) Dopiero po chwili wołana i ośmielona tym, że wszystkie potffoory żrą przysmaki i ją olały, przybiegła i w końcu się "zaprzyjaźniła" (choć z pewną jeszcze "rezerwą"). Mafia ma więc już 3 "znajome" psy w okolicy. Natomiast wczoraj u weta spotkaliśmy Enemy #1 Lumpa, czyli Sharpeia z osiedla. Na widok Mafii Sharpei zadarł łapę i ... naszczał na szklaną gablotkę u weta zalewając sikami półki z eksponowanymi tam workami z karmą :megagrin: On Mafię już poznał - nawet go na chwilę zatkało, jak zaczął się z Lumpem naszczekiwać i nagle w czasie awantury, tuż koło jego pyska przez płot wsadził mu łeb piskliwie szczekający "szczur" i zaczął na niego też szczekać :D
  4. NEWS z ostatniego spaceru! Mamy tu totalny kryzys tożsamości płciowej! Mafia wzorem Lumpa po zrobieniu kupy ZAGRZEBUJE! [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=_undefined"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_1_205.gif[/IMG][/URL] Wydawało mi się, ze samiczki tego nie robią? Mylę się? BTW - Mafia była u weta i nie dał już antybiotyków - zdrowieje malutka! [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=_undefined"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_22_14.gif[/IMG][/URL]
  5. Ale to niestety Lump zaczyna szukać czego nie zgubił - zwiększył aktywność i zamiast gdzieś leżeć i czekać zgodnie z zasadami, to zaczyna biegać razem z Mafią i pilnować żeby ona nie dostała więcej niz on ... :) Co do MAfii to na początku uznała, że Lump jest wielkim łągodnym ciapkiem i można na niego powarkiwać, ukraść mu cielęce ucho itd. Ale jak napisałem z tym uchem przesadziła i w trakcie pościgu została podeptana - od tej pory Lump zyskał "wyznawczynię", która już nie kontestuje, tylko wiernopoddańczo wpatruje się w "wujka" :D Ona ostatnio jak on sikał, to stanęła za nim i zaczęła sikać jak on z podniesioną łapą (!) :D
  6. Nie zarejestrują, bo pseudohodowla nierodowodowych jest tańsza i PRZEDE WSZYSTKIM nie trzeba (_!_) ruszyć z miejsca. Po co jeździć po Polsce i świecie, wydawać kasę itd. jak można przyprowadzić 2 razy w roku psa od sąsiadów i już kasa się sypie... Bez ryzyka, że nie zwróci się np. kasa wydana na wystawy, fryzjera etc... Nie trzeba też przeważnie ponosić żadnych konsekwencji wad genetycznych... itd Ponadto każdy nierodowodowy jest "po Championie" i nikt tego nie może zakwestionować, a że nikt nie ocenia takich psów, to nie ma odnośnika do innych - który jest lepiej oceniany, ma więcej nagród na wystawach itd ...
  7. Oby nie z a bardzo, bo zaczyna łamać procedury i próbować od nowa ustalać hierarchię oraz zasady... :mad:
  8. Może ma przeziębiony pęcherz, albo rzeczywiście chce zasikać teren ;) Ale jak ktoś oddaje psa przy pierwszym niewielkim problemie, z którym sobie nie radzi, to może lepiej mu tego psa zabrać ... Co z takiego domu, gdzie pies ciągle stąpa po cienkim lodzie i w każdej chwili może wylecieć do schroniska ... Lepiej zresztą, że to na początku gdy jeszcze ktoś kontroluje losy psa ...
  9. M@d

    Psia dusza

    [quote name='Cockermaniaczka'] "Jesli w niebie nie ma zwierzat to chce isc tam gdzie one..."[/quote] Coś w tym jest ... ;) BTW - hinduska koncepcja reinkarnacji zakłada, że ciało jest tylko powłoką i że inkarnacja duszy może nastąpić zarówno w człowieka , jak i w zwierzę ... :cool3:
  10. UWAGA: Nie jestem pewien czy to jest dobra rada, niech ktoś się jeszcze wypowie, ale zaobserwowałem pewne zachowanie... Psy (moje) intensywnie reagują na rękawiczki. Jeżdżę na skuterze i jak mam rękawiczki, to Lump uwielbia przeżuwać moje ręce (chyba ma świadomość, że może pozwolić sobie na więcej ...) Moja matka przez przypadek tak uwarunkowała mojego poprzedniego psa, że jak zakładała rękawiczki ogrodowe (żeby jej nie "porysował" zębami) to dostawał amoku zabawowego, jak zdejmowała, to się uspokajał... Może na ten okres "zabaw zębami" zakup jakieś grube robocze, skórzane rękawice i warunkuj psa, że do rąk może "startować" jak masz rękawice, jak zdejmujesz, to koniec łapania zębami... Kiedyś wyrzucisz rękawice i może już będzie spokój ... Czasem gdy czegoś nie można zwalczyć, trzeba iść na obustronnie akceptowalny kompromis... Lump przynosił z ogrodu patyki i masakrował je na dywanie w "salonie". Próby zakazów nie skutkowały, uparł się i już! No więc poszliśmy na kompromis - może gryźć, ale w ściśle określonym, wyznaczonym miejscu, gdzie nie ma wykładziny i łatwo posprzątać :eviltong: Na początku "asystowałem" mu przy gryzieniu, potem przestałem... Ubocznym skutkiem takiego rozwiązania było to, że po jakimś czasie mu się znudziło, bo do gryzienia musiał odchodzić dość daleko od nas i problem z czasem ustał ;)
  11. Nasz Lump czekał na nas 1,5 roku w schronisku - to chyba musi tak być. Widzisz psa, on widzi Ciebie i ... pstryk , przeskakuje jakaś iskra i już wiesz ŻE TO TEN! Kismet, przeznaczenie ....
  12. Lump został poczęstowany Powerade i skwapliwie z tego skorzystał ;) A Mafijka gdzieś się przeziębiła, od kilku dni chrząka i pokasłuje. Wczoraj jakoś bardziej, więc dzisiaj była u weta. Ma zapalenie gardła, dostała przeciwzapalne i przeciwbólowe. W piątek ponowna wizyta i pewnie będzie miała przedłużony antybiotyk (teraz bierze ale na kwestie gastryczne) Może poprzedni "właściciele" wykąpali ją i nie wysuszyli, a było zimno...? Dzisiaj Lump i Mafia spotkali kolegę Goldena Maxa. Mafia trochę się bala, ale po dłuższym spacerze trochę się ośmieliła. Max pędził do nas ze skowytem radości z daleka, bo wyczuł zapach Lumpa. Jego właściciel dodreptał do nas po dobrych 2 minutach [IMG]http://forum.e-sznaucery.pl/images/smiles/biggrin.gif[/IMG] Lump po raz pierwszy jak jest u nas trochę nawet biegał z innym psem! Po raz pierwszy też dyskretnie podkreślił swoją pozycję kilkukrotnie opierając łeb (a raz łapę) na grzbiecie Maxa [IMG]http://forum.e-sznaucery.pl/images/smiles/biggrin.gif[/IMG]
  13. Wiola... jak zwierzak obgryza w wielu miejscach i nie chcesz zbankrutować na "fabryczne" środki odstraszające do smarowania całego mieszkania poczytaj co na górze strony pisałem ;-) Co do gryzienia właściciela, to już ci napisali - pisk "aj", "au" itd - okrzyk FE (lub dowolny inny, ale konsekwentnie) - "kara" w postaci przerwania zabawy i zajęcia się czymś innym bez zwracania uwagi na psa... (na trochę) - odwracanie uwagi gryzakami zastępczymi No i duuuuuuużo ruchu... Jak tu ktoś kiedyś napisał - codziennie robię z moim Husky 40 km i mam spokój ... :evil_lol:
  14. Będą wymiziane :cool3:
  15. M@d

    Psia dusza

    Nie wiem jak to jest, ale jeżeli TAM nie ma zwierząt to musi być straszna "pustynia" ... Wiem natomiast co implikowało by przyznanie, że zwierząta mają duszę ... Automatycznie należało by objąć je przykazaniem "nie zabijaj" i trzeba by przymusowo przejść na wegetarianizm ;) I to totalny - bo także bez ryb a nawet jajek (bo to aborcja) :eviltong: Sorry dubel się zrobił. UPDATE: Dalsze implikacje to niemożność zwalczania gryzoni i innych szkodników np. owadów (w końcu obowiązuje :"nie zabijaj") Zakaz używania trutek na mrówki, komary etc... A jak mają dusze, to i prawa. Więc co z przymusową kastracją i sterylizacją .... WIESZ DO CZEGO PROWADZI Twoje rozważanie!! :eviltong: Dlatego NIKT NIGDY OFICJALNIE tego nie przyzna ;-)
  16. Też czasem widzę miniatury bardzo podobne do naszego Beksy i też mi wtedy smutno się robi ...
  17. Mam brodę i one myślą, że jestem takim wyłysiałym na całym ciele sznaucerem z chorym kręgosłupem uniemożliwiającym chodzenie na czworakach ...Pewnie mi współczują kalectwa i chcą pocieszyć ... :eviltong:
  18. Mój poprzedni pies miał na czas naszej nieobecności odciętą przestrzeń - kuchnia + przedpokój, a jak kiedyś źle domknęliśmy pokój to odgyzł wtyczkę od telewizora ... Na szczęście zdążył ją wyciągnąć z kontaktu, bo też miałem stary typ korków i by zginął ... Jak był mały to żuł uszczelkę od balkonu, obgryzał listwy przypodłogowe itd Na szczęście mial tylko kilka ulubionych miejsc żucia i po posmarowaniu mu ich białym pieprzem rozrobionym w wodzie (miał być Cayenne, ale barwi na czerwono i odpuściliśmy sobie..) nie poszło mu w smak i przestał obgryzać :D
  19. xxx52 ma swoje racje, tyle, że wyraża je w sposób zbyt egzaltowany (a często zbyt napastliwy) i chciała by ideału, który trudno osiągnąć... To co pisze to piękna teoria, ale piekne teorie wprowadzane w życie przeważnie w praktyce przeradzały się w rzeczy znacznie mniej piękne np. w krwawe reżimy... Ponadto widać nie widziała polskich schronisk, bo gdyby widziała, to NIGDY nie proponowała by odbierania psa trzymanego przez kilka godzin w łazience i oddawania do schroniska ... (spora część z nich kwalifikuje się tylko do tego ... aby natychmiast ... odebrać im psy ... :roll: ) Mój pies wzięty z DOBREGO (jak na nasze warunki, tylko przepełnionego i niedoinwestowanego) miał anemię i jednocześnie nadwagę, śmierdział POTWORNIE uryną od której miał zabrązowiąną sierśc na łapach i brzuchy, a ponadto miał rany na zagięciach, wewnątrz uszu i czarnobrązowe od kamienia zęby ... Siedział tam 1,5 roku ... Tak więc kilka godzin w łazience, nie jest najgorszym co może tutaj spotkać psa! Ponadto nie każdy ma willę z ogrodem, albo kasę na to żeby wpuszczać instalację w całym domu w listwy itd... bo szczeniaczek lubi sobie pogryźć kabelek 240V... (a w większości domów jeszcze są bezpieczniki starego typu, które najpierw usmarzą szczeniaczka na węgielek, a potem "wyskoczą" ...) Oczywiście możemy uznać, że każdemu kto nie spełnia ideału odbieramy psa. Czyli realnie będzie to oznaczać 90% psów straci domy i zostanie wsadzone do boksu do schroniska... Takie administracyjne wprowadzanie raju, to sytuacja jak w Anglii chyba jakoś w XIX wieku, gdy ichniejszy TOZ wprowadził zakaz używania psów do prac pociągowych... Efekt - w ciągu kilku miesięcy zabito kilkadziesiąt tysięcy "nieprzydatnych" psów! Trzeba więc uważać, aby chęć czynienia dobra nie przyniosła więcej szkody niż pożytku! BTW: Tak wyglądał mój pies w schronisku: [IMG]http://images28.fotosik.pl/83/1c169903efc82fb4.jpg[/IMG] A tak 2 tygodnie po wzięciu do nas: [IMG]http://images29.fotosik.pl/182/37f1fc9363019bec.jpg[/IMG] Czy trzeba więcej komentarza? Zagadka - Czy ten pies wolałby np. posiedzieć kilka godzin w łazience, albo w kennelu w ogródku - czy wrócić do schroniska?
  20. No ... "rozkręca" się księżniczka Mafia...:eviltong: Puszka weterynaryjna w ząbki kole, chce bardziej wykwintnego menu! Miska pełna, a ona odchodzi i łapkami prosi o inny zestaw obiadowy :mad: Podkrada Lumpowi też to czego on nie zje ;) Miskę Lumpa wczoraj "umyła" do czysta :evil_lol:
  21. Mafia na razie nie potrafi korzystać z naszego przejścia dla zwierząt do ogrodu. Intensywnie ją szkolimy, ale jest duże - dla Lumpa i na razie ja onieśmiela. Gania po lesie jak wściekły królik budząc zdumienie Lumpa. Chwyta szyszkę, albo patyk i biegnie, potem ja upuszcza, zawraca i chwyta i tak w kółko... Żywe srebro normalnie ;) To samo wcześniej robił kot ... Mamy więc zpsiałego kota i zkociałego psa :eviltong: Kot nadal w panice, ale trochę jakby chyba mniejszej...
  22. Nie wiem po co te kłótnie ... Kilka stron przepychanek słownych (przeczytałem 2-3 ale dalej to już mi sie poprostu nie chciało). Zamiast spokojnie wytłumaczyć, to wjedziecie na kogoś Urraaa i myślicie, że będzie dalej z Wami dyskutował? (tak jest zresztą w wielu tematach!) Często pytający po "pojechaniu" po nim ucieka, a wy dalej rzucacie się sobie do gardeł przez kolejne kilkanaście stron :evil_lol: A nie lepiej wytłumaczyć, spróbować namówić na przystosowanie większej powierzchni dla szczeniaka, zapalenia światła, włączenia radia etc - cokolwiek... Jak nie można osiągnąć ideału, to trzeba dążyć do kompromisowej poprawy ... A tutaj często od odbojnika do odbojnika... :razz: Umiaru, spokoju, wyrozumiałości (nie wszyscy wiedzą tyle co Wy, ale i Wy nie wiecie wszystkiego)... ;)
  23. Też myślełem, że nie będzie o czym ;) Dlatego zacząłem pisać wiele miesięcy po wzięciu Lumpa, gdy trochę się zebrało historii... Co do pisania, to w życiu napisałem (do szuflady) tylko kilka opowiadań i Short Stories z tematyki S-F (głównie o tematyce historii alternatywnych, podróży w czasie i polemice z paradoksem Einsteina), ale to było dawno temu (w liceum). Niestety po tym jak stwierdziłem, że jedno z moich opowiadań może śmiało być potraktowane jako plagiat (znalazłem bardzo podobną historię w książce zakupionej PO napisaniu opowiadania) to się zniechęciłem (no bo komu uwierzą? Mnie czy uznannemu autorowi ...:eviltong: ) A potem to już tylko pisałem jakieś programy na studiach,m albo zestawienia ekonomiczne w robocie :lol:
  24. Kupki małej są coraz gęstsze (rzadkie lecz uformowane), a krwi nie ma śladu !! Mała jest sprytna i bezczelna. :eviltong: Pcha się do wyra i nie zważa, że jest eksmitowana 10 razy a swoje posłanko - kilka sekund później już jest z powrotem i pokazuje brzuszek patrząc niewinnie swymi sznaucerzymi łobuzerskimi oczkami :evil_lol: Dzisiaj mieliśmy ponownie gości z dzieckiem. Mafia wykazywała wielką cierpliwość, a wręcz zadowolenie :crazyeye: tym, że chłopczyk ją "maltretuje" (nosi głaszcze, buja na huśtawce itd ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/8/814f7de5fb9dcf7a.jpg[/IMG][/URL] Każda forma zainteresowania ją cieszy, a nawet sama już domaga się atencji (czasem odważnie, ale przeważnie nieśmiało) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/363/cdb433cc19071c8c.jpg[/IMG][/URL] Po wyjściu gości znalazła sobie gdzieś pod schodami stare kapcie i się nimi zajęła na fotelu, gdzie dość często urzęduje ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/358/2a1678ef20ca307e.jpg[/IMG][/URL] Gania też za kotem, który nadal podchodzi do sprawy dość histerycznie... (właśnie osaczyła go w łazience, gdzie przyszedł za Pańcią) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/8/e1d4950d7909a7b1.jpg[/IMG][/URL] :diabloti:
  25. Ano było :evil_lol: ... Potem Mafia chciała tam zostać i nas olać :eviltong:
×
×
  • Create New...