-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Godzinny i dniowy rozkład znają. Odróżniają dzień roboczy od weekendu. Potrafią też "policzyć" piętra w jadącej windzie i wiedzieć czy to już parter (jak nie to Beksa zaczynał szczekać na zatrzymującego nas "intruza") Jak żona zaczęła mieć zajęcia w środy i na 20.00 jechaliśmy ją odebrać, to po 3 tygodniach już pilnował godziny :D Kiedyś bolał mnie łeb i się zdrzemnąłem nad książką ... Na szczęście miałem organiczny budzik, który dopilnował, abym nie zaspał i pojechał po Kochaną Pańcię :D
-
Ooo, i ja tutaj zakotwiczę ;) Śliczna Sznupka :multi:
-
Biały pieprz drobno zmielony, do wody, zabełtać, nanieść pędzelkiem na ścianę. Lepszy byłby pieprz cayenne, ale barwi powierzchnie na czerwono ;)
-
Tylko zamiast na imegeshack.com , lepiej zdjęcia umieścić na [URL="http://www.fotosik.pl"]www.fotosik.pl[/URL] Lepszy transfer, instrukcja postępowania po polsku, można sobie zainstalować "dodatek", tak aby po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na zdjęcie wejść w menu i od razu wysłać na serwer, itd... ;)
-
[quote name='anouk92'] M@d ale mam nadzieję że to Was nie zniechęca?[/quote] Wiesz, nie sądziliśmy że szczeniak którego weźmiemy może coś niszczyć, albo nie słuchać komend! Tak w ogóle to okazało się, że ona nie zna komend i nie jest po IPO! W tak dramatycznej sytuacji prawdopodobnie zadzwonimy do prawnika i wezwiemy dostawcę do usunięcia wad w nieprzekraczalny terminie 7 dni lub wymiany na egzemplarz wolny od wad !! :lol::lol::lol: Aha i prosimy dosłać instrukcję obsługi gdzie jest ten wyłacznik, bo pies nie chce stać na telewizorze jak nas nie ma, tylko ciągle zeskakuje !!! BTW - jakbyś czytała archiwalne wątki o Beksie to byś wiedziała co "przeszliśmy" z tym :diabloti: wcielonym :eviltong: Ten to potrafił dać popalić :cool3: Spoko - już my ją WYCHOWAMY :eviltong:
-
To macie jeszcze jedno fajne zdjęcie Lumpa - w zmodyfikowanej formie mam je jako tapetę w kompie ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/12/94f91f0c46fc59ad.jpg[/IMG][/URL] Mafia walczy z piłeczką Lumpa :lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/12/4b850938ce0f7da6.jpg[/IMG][/URL] Razem w ogrodzie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/276/1d571d29101d698d.jpg[/IMG][/URL]
-
De facto jest to ujęcie w trakcie "walki" o wyciągnięcie mu szczotki z pyska... :eviltong: (ciagnę szczotkę coraz wyżej), a on nie tyle "siedzi", co wisi pyskiem na szczotce, a łapami na moim ręku ... :evil_lol:
-
Lump nienawidzi wszelkich zabiegów pielęgnacyjnych. Na początku chwytał zębami szczotkę i była straszna walka o to bo nie dał się DOTKNĄĆ szczotką ... [img]http://images31.fotosik.pl/192/30a07c0f2128e4ab.jpg[/img] W tej chwili nie bez oporów, ucieczek i powrotów, oraz innych wybiegów, ale daje się już czesać itd. Receptą był czas poświęcony "treningowi", upór, konsekwencja i ... nagrody :evil_lol: Najpierw nagrody były za samo przyjście gdy miałem szczotkę w ręku, potem za kilka sekund czesania .... i tak powoli wydłużając czas oczekiwania na nagrodę (trzymaną w zamkniętej dłoni) jakoś się udało dojść do stanu gdy pies jest w miarę wyczesany zanim dostanie swoją nagrodę... ;) Aha - żeby była jasność - ten proces trwał ... kilka miesięcy :lol: Podobnie możesz "warunkować" swojego Gacka na szeleczki... Jak zapamięta, że szeleczki = wyżerka smaczków, to po jakimś czasie (może to potrwać) będzie sam przybiegał na widok szeleczek :eviltong:
-
Mafia coraz pewniej czuje się w domu. Czasem nawet ZBYT pewnie, no i musimy ją trochę "utemperować" :mad: Wczoraj obgryzła książkę na dolnej półce biblioteczki, dzisiaj rozszarpała kilim w sypialni, wprowadzamy intensywne szkolenie zachowania w domu :diabloti: Kot nadal histeryzuje, Lump stara się wychowywać Mafię i pełni rolę rozjemcy :evil_lol: Ganianie kota jest fajne... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/12/8ef9bbb07dfcb083.jpg[/IMG][/URL] Ale można dostać za to ochrzan od wujka :eviltong: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/364/d9f5ce3357f44855.jpg[/IMG][/URL] Co nie pomaga jednak na długo ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/12/2b1eb7856c00de6f.jpg[/IMG][/URL] :diabloti:
-
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
M@d replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
Ofiarami w tym przypadku byli ludzie na przystanku... Czy w którymś z tych 2 przykładów widzisz, że napisałem że to ich wina? :crazyeye: UPDATE: Ofiara może sprowokować atak i nie wpłynie to na winę właściciela za zaniedbanie, natomiast wpłynąć powinno na decyzję czy psa należy uśpić czy nie ... Na kwestię "winy" ofiary może wpłynąć np. sytuacja gdy ofiara przecięła ogrodzenie za którym trzymany był pies i np. próbowała się włamać do domu, a interweniujacego psa usiłowała zdzielić kijem i jej się nie udało ... -
[I][B]legowisko na korytzau obok wejscia do kuchni,tam kolo tego legowiska porozkladalm gazety[/B][/I] 1) pies instynktownie nie robi siku/kupy koło legowiska i miejsca jedzenia - zmień lokalizację na troszkę bardziej odsuniętą od legowiska. 2) pies instynktownie szuka na siki/kupę miejsca mało uczęszczanego - ciąg komunikacyjny w przedpokoju nie jest idealnym miejscem do tego, trzeba poszukać jakiegoś kąta - może koło szafki na buty... :evil_lol: 3) Ja swojemu jak zmieniałem gazety na czyste, to na wszelki wypadek mazałem resztką moczu lub kupy - żeby dobrze czuł, że to TUTAJ ;) Psy zresztą mają dobry węch i jak zrobią na podłogę/dywan to zwykłe mycie ani zagłuszanie innym zapachem nie pomoże (wyczują koplę moczu w wiadrze wody :cool3:) . Ja prałem i spsikiwałem psim "odstraszaczem" w sprayu (do kupienia w zoologach) 4) Balkon to chyba zły pomysł bo co zrobisz za miesiąc/dwa jak temperatura spadnie np. poniżej zera? Będziesz miała otwarty balkon??
-
Pies nie musi "znać" trasy bo na zapamiętuje położenie "domu". Podobnie gołąb pocztowy wywieziony 100 km w klatce bez widoku otoczenia też trafi... Moja żona już 3 razy zgubiła się w lesie. 2 razy mały (na działce) raz duży (po przeprowadzce) Sznaucer na komendę "szukaj domu" prowadziły ją po linii prostej przecinkami i chaszczami (nie ścieżkami) wprost na ogrodzenie ... :evil_lol: Gdzieś w Polsce (chyba Śląsk) jest pies zwany Bumerang. Pies chyba dobrze czuje się w schronisku (!!!) i już kilka razy porzucał znaleziony mu dom (za każdym razem inny...) i SAM wracał do schroniska :roll:
-
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
M@d replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
Widzę, że nie wszyscy zrozumieli o co mi chodzi, więc może na prostszym przykładzie to wyjaśnię: - Ukazuje się tekst "kierowca zabił 2 osoby na przystanku" I w tym momencie chciałbym aby ZANIm padną oceny pt"dla takich idiotów to trzeba by kary śmierci", ustalić jak to było. Czy: 1) kierowca jechał 50 km/h, wjechał w kałuże w której była dziura, był niewprawny, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w ludzi na przystanku. czy: 2) Świrował po mieście 140 km/h i zabił ludzi... Wina w obu przypadkach jest kierowcy (nie neguję tego), ale OCENA jest nieco inna, a i wymiar kary od tego też zależy. -
Szczęście w oczach psa wziętego ze schroniska to największa nagroda! Wiem, bo sam takie obecnie mam... [`] dla Serwo - hasaj sobie za TM, szczęśliwy i wolny od trosk i bólu, z moim Beksą.
-
Pies nie ma notatnika, mapy, nie może zadzwonić do przyjaciela, więc opiera swoje życie na własnej pamięci - bez tego by zginął... Mój Sznaucer mini (już za TM) jak był malutkim szczeniaczkiem, jeszcze przed szczepieniami pojechal z nami do Lublina do rodziny. Z parkingu był niesiony na rękach. Po 4-5 miesiącach pojechaliśmy znowu, stanęliśmy w innym miejscu, a pies jak po sznurku doprowadził nas pod właściwą klatkę bloku... :cool3:
-
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
M@d replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
@ An1a , ja nie usprawiedliwiam bezmyślności! Napisałem przecież w poście do którego się odnosisz: " Tak więc byłbym ostrożny w zakładaniu z góry kto winny kto niewinny... Jedna wina nie podlega dyskusji - właściciel zlekceważył kwestie bezpieczeństwa i nie zapiął psa na smycz..." Szczegółów rzeczywiście nie znałem i fakt wcześniejszych pogryzień bezspornie wskazuje w TYM przypadku na winę właściciela! Tym nie mnie pisałem ten post jako wyraz ogólnej dezaprobaty dla wszelkich skrajnych stanowisk obwiniających zawsze psa lub zawsze właściciela!! TYLKO TYLE! Jestem zwolennikiem dokładnego badania przyczyn, a nie zakładania winy a priori... Idealny świat nie istnieje i w życiu zdarzają się różne sytuacje. Mając strachliwego psa, który GENERALNIE nie szczekał na ludzi (agresję lękowa przejawiał natomiast do psów) miałem okazję zwrócić uwagę na ludzkie reakcje PROWOKUJĄCE psią agresję. Widziałem ludzi, którzy na wąskim chodniku na widok SZNAUCERA MINIATURY NA SMYCZY, zaczynali zwalniać, czaić się, "przyklejać" do ściany, wgapiać w psa, zasłaniać parasolem, teczką, a jak sprowokowany zaczynał szczekać, to zaczynali wymachiwać rękami i wrzeszczeć "a pudziesz ty!". No i niech to będzie coś większego i nie na smyczy ... a nieszczęście gotowe! Sam miałem bardzo nieprzyjemne spotkanie z jakimś Dobermanem (lub mixem). Gdzieś się śpieszyłem, truchtałem, miałem jakąś szeleszcząca reklamówkę i nagle wylazł na mnie taki Dobek. Nie spodobałem mu się, bylem obcy w tym terenie, zawarczał i kłusem na mnie ... Jak mnie babcia uczyła zrobiłem "słup soli" :evil_lol:, a on oparł mi sie łapami na piersi i z odległości 10 cm od mojej twarzy wyszczekał mi swoje racje... Po kilkunastu sekundach szczekania, uspokojony brakiem reakcji opadł na 4 łapy i odszedł fukając... Tętno miałem 200, mokry pot na twarzy ... i musiałem sprawdzić, czy nie muszę iść uprać bielizny :eviltong: Czy mi się to podobało? NIE! Czy jakbym wtedy dorwał jego właściciela, to bym mu ...:mad: ? TAK! :diabloti: Ale w tamtej sytuacji rozwój wypadków zależał od nas obu... Jestem przekonany, że gdybym zaczął machać, krzyczeć itd, to by mnie poszarpał ... Cechy jakie ma dzisiejszy pies zostały CELOWO selektywnie wzmacniane przez tysiące lat przez człowieka. Ale człowiek dzisiaj przeważnie nie ma zamiaru choć TROCHĘ rozumieć psa i wymaga od niego przekształcenia się w "pluszaka". A tak nigdy nie będzie i nawet potencjalnie łagodny pies w szczególnych warunkach może zrobić krzywdę ... Wypadek pogryzienia/zagryzienia jest PRZEWAŻNIE spowodowany przez wypadkową zachowań właściciela, psa i ofiary! Przykład teoretyczny: Idzie sobie pani z psem na smyczy. Pies jest łagodny, nie nosi kagańca. Przechodzący człowiek nagle rzuca się na nią, chwyta ja za rękę i wykrzykuje: "JOLA! KOPĘ LAT!" Sekundę potem jego ręka zamienia się w krwawą miazgę... facet z bólu kopie psa, pies atakuje nogę ... I w tym momencie chodzi mi o to, aby dokonać wyważonej oceny zdarzenia zamiast "prasowych" ocen typu: "TRAGEDIA! Bezmyślna właścicielka prowadziła psa mordercę bez kagańca!" albo "Agresywny pies bez powodu zmasakrował przechodnia!" Tylko tyle i AŻ tyle! Sprawiedliwa ocena po ustaleniu wszystkich faktów... Przykład z życia: 2 małych chłopców - gości - w moim ogródku zaczyna się "przepychać" Lump (Sznaucer olbrzym) zrywa się i pędzi do nich ze szczekaniem (zero agresji - chce ich "rozdzielić") młodszy zaczyna piszczeć, machać psu przed pyskiem rękami i chwile potem rzuca się do ucieczki... Szczęściem mój Lump to "siła spokoju" (i prawdopodobnie wychowany w domu z dziećmi) i nie reaguje (nie goni, zatrzymuje się i stoi), ale gdyby to był trochę inny pies ... A przecież normalnie tak nie reaguje. Przecież wszystko było OK, dopóki dzieciaki nie wpadły na pomysł się siłować... Na początku był "na wszelki wypadek" po ścisła kontrolą, ale po 3 godzinach wizyty i zajęciu się "przyjmowaniem" gości nasza czujność osłabła wobec "przyjaznej koegzystencji" i wcześniejszych bezproblemowych wizyt dzieci ... Czasem dopada nas "nieprzewidywalne" i niewiele tym możemy zrobić ... Nie strójmy się więc w szaty "jedynego sprawiedliwego", bo MY pilnujemy, przewidujemy i "nasz pies tego nie zrobi". Ja sam za siebie nie mógł bym ręczyć w 100% w ekstremalnej sytuacji, a co dopiero za innego człowieka, a tym bardziej psa... -
Tośmy sobie popisali i wrócili do tego co napisałem na str. 9: "Media czynią cuda, ale w mediach można dawać uniwersalne porady jak leczyć katar, ale nie raka ... Popieram programy propagujące wiedzę dot. wychowania, szkolenia, pielęgnacji itd, ale w sprawie porad w mediach zatrzymał bym się na poziomie "siusia w domu" albo niewiele dalej, ale na pewno nie dawał bym porad dla tematu "gryzie domowników" bo to temat skomplikowany, mogący mieć WIELE przyczyn (włącznie z psychosomatycznymi) i wymagający badania i fachowej porady..." :diabloti:
-
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
M@d replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
Zgodzę się po troszę ze wszystkimi, a zarazem z nikim - co oznacza, że zaraz oberwę od wszstkich :D Są tacy, co ZAWSZE winią psa i są tacy co ZAWSZE winią człowieka, a prawda leży gdzieś po środku... Są psy "spaczone" przez idiotów właścicieli i psy o "spaczonym" charakterze, wobec których właściciele są bezradni mimo prób kolejnych szkoleń i pracy indywidualnej. (nie każdy przeciętny właściciel psa jest perfekcyjny w szkoleniu - tak jak i nie każdy przeciętny kierowca u nas radzi sobie perfekcyjnie z jazdą ...:eviltong:) Oczywiście możemy przyjąć stanowisko, że jak nie potrafi wyszkolić to niech odda do schroniska albo niech uśpi... ale jakoś nie wyobrażam sobie abym mimo mnóstwa kłopotów, które sprawiał, oddał mojego sznaucerka do schroniska :shake:. Czasem pies zachowuje się źle, ale nic nie wskazuje na to aby miał zaatakować człowieka i trudno wyrokować... Zresztą ataki zdarzają się także super ułożonym, posłusznym psom co to "nigdy wcześniej..." Mój Sznaucer mini miał agresję lękową do psów, jak kiedyś "kłócił" się przy windzie z jamnikiem sąsiadów i chciałem mu uwolnić łapę okręconą smyczą to mnie ugryzł ... (niezbyt mocno, ale ugryzł) A był po kilku miesiącach indywidualnego (!) szkolenia PT rozszerzonego właśnie o wygaszanie agresji lękowej ... Gdyby był większy i kogoś gryzł i mnie także ugryzł, to też przyczepili byście mi łatkę "zwyrodnialca" ...:mad: On już za TM, a z następnymi psami dogaduję się bez problemu (Sznaucer olbrzym "w typie rasy" i mix Sznaucera mini - oba schroniskowe)... Tak więc byłbym ostrożny w zakładaniu z góry kto winny kto niewinny... Jedna wina nie podlega dyskusji - właściciel zlekceważył kwestie bezpieczeństwa i nie zapiął psa na smycz... -
O tym m.in. mówię! Aby właściwie dobrać "kurację" z dostępnych porad należy postawić właściwą diagnozę, a to w trudnych przypadkach może zrobić tylko doświadczony specjalista! Robiłem w usługach i WIEM, że telefoniczne opisy problemów przez laika (a często już nawet próby diagnozy!...) przeważnie tak się mają do rzeczywistości jak pięść do nosa... Efekt może być taki, że laik dobrał sobie (psu) z danego programu profesjonalnie opisaną terapię dla agresywnego psa dominującego, a w rzeczywistości pies był potwornym tchórzem i miał agresję lękową!! I co z tego, że terapia była by profesjonalna, jak diagnoza laika była do d*** ... Z tego tylko mogły by być szkody i dla psychiki psa i dla człowieka... Są dostępne Encyklopedie Medyczne. Można w nich znaleźć profesjonalne terapie na różne choroby, ale ja bym się nie zdecydował leczyć siebie sam sobie stawiając diagnozy co do choroby, przepisywać leków i stosować terapii z encyklopedii ... :razz: UPDATE: No to w końcu o czym mówimy, bo się zgubiłem :D Raz mówimy, że zamiast iść do behawiorysty i płacić, to media zdziałają cuda i można w mediach za darmo znaleźć porady na wszystko, a za chwilę, że w mediach to telefon do specjalisty i na spotkanie... :D
-
To ja dorzucę jeszcze "do pieca" ! Szczególnie w przypadku poważnych problemów, takie porady trzeba będzie stosować nie przez 3 dni, nie przez miesiąc, ale PRZEZ CAŁE ŻYCIE (psa) Może to oznaczać konieczność zmiany pewnych dotychczasowych przyzwyczajeń (zmiany stałej, konsekwentej i POWSZECHNEJ - dotyczącej wszystkich domowników) ...
-
Ja wiem, że 200 zł to nie mało, ale szycie ręki, albo twarzy będzie nie tylko droższe, ale i boleśniejsze... a doradzane wielomiesięczne szkolenie będzie jeszcze droższe!! Można czasem zrezygnować z pewnych przyjemnosci i odłożyć na potzreby psa... Leczenie przez 1,5 roku naszego poprzedniego psa także nadszarpnęło nasz budżet... (na równowartość wielu rodowodowych szczeniaków...) Media czynią cuda, ale w mediach można dawać uniwersalne porady jak leczyć katar, ale nie raka ... Popieram programy propagujące wiedzę dot. wychowania, szkolenia, pielęgnacji itd, ale w sprawie porad w mediach zatrzymał bym się na poziomie "siusia w domu" albo niewiele dalej, ale na pewno nie dawał bym porad dla tematu "gryzie domowników" bo to temat skomplikowany, mogący mieć WIELE przyczyn (włącznie z psychosomatycznymi) i wymagający badania i fachowej porady...
-
Czasem wystarczy 1-2 wizyty u behawiorysty, aby "naprowadził" właścicieli na metodę likwidacji problemu. Wydatek może nie być bardzo wielki np. 100-200 zł, a dalej to już ciężka praca właścicieli aby osiągnąć sukces. Behawiorysta nie "prostuje" psa, lecz właścicieli ;), których późniejsze działania "prostują" psa... :evil_lol:
-
Dni coraz krótsze, coraz mniej okazji do fotografowania, ale spróbuje wkrótce zrobić jakieś zdjęcia ze spaceru ;) BTW - nie wiem, czy to celowo nauczone, czy też samoistnie, ale Mafia całkiem sprawnie umie robić "stójkę" i pokonuje dość duże dystanse na 2 łapkach :evil_lol:
-
OK, ale przy tym raczej nie spuszczałaś wzroku, nieprawdaż? Nie można mieszać metod stosowanych do różnych psów i w różnych przypadkach...
-
Ale porada w TYM watku nie jest dla psa strachliwego, ale dla dominanta rzucającego wyzwanie swemu właścicielowi ... Strachliwy pies nie warczy przy misce, raczej ucieknie i zostawi miskę człowiekowi ...:eviltong: Mój posłuszny 36-kilowy olbrzym unika mojego wzroku, nawet jak się przytula, mój poprzedni MINIATURA potrafił nawet kilkanaście (!!) minut wytrzymywać mój wzrok, w trakcie których przeklinałem, że nawiązałem kontakt wzrokowy i teraz nie mam wyjścia i muszę go "wytrzymać" i nie mogę nic robić, a oczy już mi łzawią od tego wgapiania się ... :eviltong: Sam zresztą szukał tego kontaktu i prowokował stając koło człowieka i gapiąc się uporczywie ... Jak masz dominować, to nie spuszczaj wzroku!! A jak masz strachajłę, to odzyskiwać dominacji nie musisz ...:diabloti: