-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Każde zwierzę podobnie jak człowiek posiada indywidualne cechy psychiczne. Część tego jest spuścizną genetyki, a część kształtowana jest w trakcie doświadczeń życiowych. A co za tym idzie zdarzyć się może panikarz niszczyciel, jak i zrównoważony flegmatyk.:cool3: Generalnie olbrzymy są bardziej zrównoważone od ich mniejszych wersji, co nie znaczy że jest to 100% populacji :eviltong: Ważne m.in. jest aby w wieku szczenięcym pies spotkał się z maksymalną liczbą sytuacji które mogą go spotkać w dalszym życiu. np. jak w wieku 5 lat poraz pierwszy będziesz musiała przewieźć go autobusem, to może byc zestresowany, a jak go dla nauki kilka razy przewieziesz w wieku szczenięcym, kiedy wszystko jest nowe, to potem potraktuje to jako rzecz naturalną :eviltong: Wiele więc zależy od Ciebie jak ją ukształtujesz. Ja bym się pośpieszył z zakupem i czytaniem książek o wychowaniu, bo ja kupiłem taką książkę tydzień przed zakupem psa i potem miałem problem z nadążeniem z czytaniem rozdziałów o fazach rozwoju psa, bo szybciej dorastał niż ja miałem czas czytać ... Pierwsze tygodnie i miesiące są kluczowe dla późniejszego kształtu psychiki psa i konsekwencje ewentualnych błędów popełnionych TERAZ będa się odbijać czkawką przez następne 10-15 lat ... Co do pytania czy po 9 msc suczce można wnioskować o przyszłym charakterze, to tak i nie - można przeprowadzić testy Campbella ( [URL]http://www.galus.vernet.pl/wybor_psa.htm[/URL] ) ale mówią one tylko w przybliżeniu o PREDYSPOZYCJACH psa. Reszta zależy od wychowania. Niedawno przeprowadzono test wśród właścicieli Rottweilerów. W wieku szczenięcym ok. 10% ich rotków przejawiało skłonności dominacyjne. Powtórzony po roku test na TEJ SAMEJ populacji wykazał 90% psów z objawami dominacyjnymi ... :mad: SAME TEGO NIE WYMYŚLIŁY! To właściciele nie zajęli przynależnego im miejsca, a one zajęły tylko to co było wolne ... Jak piszesz sunia jest spokojna i zsocjalizowana, to dobrze. Czy taka będzie dalej teraz już zależy tylko OD CIEBIE ...;)
-
Cheyenne, od 6 lat moje psy śpią w pościeli, wychodzą na ulicę, do parku, lasu etc. Łapy mają myte TYLKO gdy jest błoto. Przez 5 lat mój pies chodził wyłącznie po ulicy i nie tylko właził we wszystko łapami i spał w łóżku, ale też lizał mnie po twarzy pyskiem który nawet nie chcę wiedzieć gdzie wsadzał :evil_lol: I wiesz... mimo, że najlepsze lata mam już za sobą to ... choruję coraz mniej! A chorowałem w swym życiu sporo! Najwięcej w dzieciństwie, kiedy babcia utrzymywała dom w sterylnej czystości, a jak wyszedłem i ktoś kichnął w pobliżu, to leżałem 2 tygodnie z gorączką ... :diabloti:
-
Maks ;) pojechał do nowego domku! Wielkie dziecko już nie jest samotne!
M@d replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pewnie że trzymamy! :thumbs: -
Dobra, nie "jedźcie" już po niej, bo to do niczego nie prowadzi... Co najwyżej dziewczyna pójdzie sobie stąd, a problem jej zostanie ... To że sobie z problemem nie radzi jest oczywiste, bo gdyby sobie radziła, to nie przyszła by na Forum po radę... Bywają psy, które z różnych przyczyn miewają "odchyły". Mój miał je np. z przyczyn fizjologicznych (stłuszczenie wątroby powodujące zatrucie organizmu amoniakiem i uszkodzenia układu nerwowego) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/278/a109ab25b6cfde20.jpg[/IMG][/URL] Potrafił zaatakować rękę podającą mu jedzenie ... (Czemu? Kto wie?) [na szczęście bardzo rzadko, ale za to bez sprecyzowanego schematu...] Nie przepadał za kontaktem fizycznym (chyba że sam go inicjował) Na osoby wykazujące zainteresowanie nim reagował agresją lękową... itd. Najbardziej lubił gości, którzy nie zwracali na niego uwagi i po jakimś czasie sam się do nich garnął, a ci co chcieli się na siłę zaprzyjaźnić byli obszczekiwani... Moja rada (spróbuj MOŻE zadziała - ale gwarancji nie daję!) ;) Jak pies zaczyna zdradzać objawy agresji... - Nie inicjować samemu żadnych fizycznych kontaktów. - Poza spacerami, dawaniem jeść itp. codziennymi koniecznymi czynnościami udawać że pies nas nie interesuje. - trzymać pod ręką jakieś przysmaki i jak pies do Ciebie przyjdzie, to odczekać chwilę udając, że nie zauważasz, a potem "odkryć" obecność psa i dać mu przysmak (uwarunkować mocno skojarzeni Pani=przyjemność) Sugeruję także zapoznanie się z literaturą dotycząca "języka ciała" psów. Kody psów i ludzi znacząco się różnią. Pies uczy się naszych kodów przez doświadczenie, ale młody pies jeszcze ich nie rozpoznaje poprawnie, bo ma "wbudowane" INNE! np. - siadasz NA WPROST psa twarzą do niego - i co on odczytuje? - CHĘĆ KONFRONTACJI!! - patrzysz mu w oczy - WYZWANIE! (może nawet chęć walki?) - głaszczesz po łbie - CHĘĆ DOMINACJI! - wyciągasz rękę - ZAGROŻENIE! - chwytasz i przytulasz - ZAGROŻENIE/ATAK! - pochylanie się nad psem - ZAGROŻENIE itd ... Pies powoli "łapie", że u ludzi to znaczy co innego ale instynktownie gdzieś te własne znaczenia jeszcze w nim siedzą i gdzieś na tej linii tez MOŻE coś "iskrzyć" ... Jeżeli chcesz "pogadać" z psem psim językiem, to usiądź BOKIEM (nie mam złych zamiarów) do psa i ZIEWNIJ! (sygnał uspokajający) :cool3: Jakkolwiek by to idiotycznie nie brzmiało, PIES to zrozumie! [U Jakutów jak po obiedzie nie bekniesz gromko, to znaczy nie jesteś najedzona i będą przynosić więcej żarcia, a jak nie bekniesz a odmówisz - to śmiertelna obraza gospodarza... :lol:. (i kosa pod żebro niewykluczona :razz:) A więc nawet u ludzi te kody nie są stałe i mają swoje wariacje ;)] Wasze relacje weszły w złą fazę. Wzajemne zaufanie jest problematyczne. "Nieposłuszeństwo" psa wyzwala w Tobie złość i frustrację, którą pies WYCZUWA!. Teraz musicie zdecydować albo o rozstaniu, albo o mozolnym odbudowaniu pełnego wzajemnego zrozumienia i zaufania. Nie będzie to ani szybkie ani łatwe!!! Paradoksalnie im mniej się będziesz starała i dążyła do tego TYM LEPIEJ. Teraz musisz dać psu (suczce) czas na nabranie do Ciebie zaufania W JEJ WŁASNYM TEMPIE i na jej własny sposób. Skoro pokazuje żeby nie chce kontaktu, to ją olej! Musisz doprowadzić do sytuacji gdy to ona będzie dążyła do kontaktów z Tobą i "błagała" o chwilę Twej uwagi. Tak więc jak ona inicjuje kontakt, to poświęcasz jej kilkanaście sekund i zajmujesz się swoimi sprawami... I tak stopniowo dawkujesz coraz więcej, uważając na jej sygnały i NIE "narzucając się"... Jak odzyska zaufanie, zrozumie że Twoje reakcje nie są agresją itd. to będziecie mogły przywrócić normalne interakcje pies-człowiek. Czy to jest rozwiązanie Twojego problemu? Uczciwie mówię - NIE WIEM! Ale sadzę że warto spróbować. NIC nie ryzykujesz. Inna sprawa, że ja jednak pomocy poszukał bym u behawiorysty, bo on/ona będzie miał/a większe doświadczenie niż ktoś z Forum - mimo najszczerszych chęci i wiedzy tego kogoś...;) W każdym razie - nie załamuj się i powodzenia! :thumbs:
-
To teraz krótka opowiastka wspominkowa o Beksie. U rodziców są 2 koty, które na widok Beksy uciekały wywołując oczywiście ... dziki pościg :evil_lol: Ale pojawił się tam kiedyś dziki bezdomny kot, co to z niejednego pieca chleb jadł i na próbę gonienia, naprężył się, prychnął i usadził miniaturę :eviltong: I tak trwały miesiące "niezauważania się" i przechodzenia obok jakby nigdy nic. Kiedyś jednak kot dostał żarcie, zerwał się i pobiegł do miski... Beksa nie wytrzymał! Instynkt łowiecki przemógł wypracowany rozejm! Rzucił się za Dzikim w pościg... Kilka sekund później rozległ się rozdzierający skowyt!!! Spojrzeliśmy w kierunku zwierzaków podejrzewając, że kot wydrapał Beksie oczy, albo co ... I tu zaskoczenie ... Pozycja zajmowana przez zwierzaki uniemożliwiała jakąkolwiek akcję zaczepną kota, jako że kot wyhamował przed miską, a Beksa wpakował mu się pyskiem w ... tyłek :evil_lol: Zaś histeryczny skowyt był chyba informacją dla kota: - Agresja ZERO! Agresja ZERO! Ja tak niechcący! Bo tak szybko stanąłeś, że nie wyhamowałem!!! Sorrrryyyyy!!!! :diabloti: Update : Przeglądając zdjęcia Lumpa znalazłem 2 śmieszne - jeszcze jak był nieostrzyżony ;) [I]- DOŚĆ tych zdjęć, chodźmy pobiegać![/I] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/383/776fb513d69b4b61.jpg[/IMG][/URL] [I] - Ooo, już lepiej![/I] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/378/a6e2741d1d9df65d.jpg[/IMG][/URL]
-
Sorry za dubel, ale Forum się coś ostatnio wiesza i wychodzą takie sytuację...
-
[quote name='bonsai_88']Przypomniałeś mi jak Birma próbowała zaprzyjaźnić sie z Bzikiem [tyż kotem ;)]. Bzikulec leżał sobie spokojnie na krześle i spał. W pewnym momencie podeszła moja wariatka i zaczęła go szturchać pyskiem. Jak Bzik w końcu się obudził to w końcu trzasnął młodej z łapy w pysk. Niestety nie przewidział ,że Birma to pies szybko uczący - powtórzyłamanewr kotecka i kotecek dostał tak, że z krzesła spadł ;)[/quote] [IMG]http://forum.e-sznaucery.pl/images/smiles/rotfl.gif[/IMG]
-
A teraz opowiastka pt. Koty są wredne! Mafia lata od tygodni za kotem i piszczy z emocji. Chce się z nim zaprzyjaźnić na swój psi sposób - doskakuje, wali go łapami itd. :evil_lol: Kot po długim czasie bycia "wykluczonym" (na własne życzenie) zaczął przychodzić na wspólne żarcie, głaskanie itd. I o ile leżąc na naszych kolanach potrafi znosić Mafię i leżeć 10 cm od niej, to zostawiony z Mafią sam na sam, albo ucieka, albo wali ja łapami po pysku ... Jak jest żarcie, to potrafi jeść z tej samej miski z Mafią, jak żarcie się skończy, to fuka, prycha i wali łapami :mad: Podczas pierwszych prób pierwszego wspólnego żarcia Mafia zagoniła go w róg kuchni, kot usiadł na tylnych i zaczął syczeć i machać przednimi w powietrzu Mafii przed nosem... A Mafia na to ... usiadła na tylnych i zaczęła machać przednimi w powietrzu :lol: Tak wygląda wspólne oczekiwanie na miski ... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/18/ebb1850c80ca49fc.jpg[/IMG][/URL] Tak więc jak mu zależy to Mafia mu nie przeszkadza, a jak już nie ma interesu, to skubany odwala kaszanę i albo ucieka, albo się próbuje bić ... :mad:
-
[quote name='mru']a ja, że Lump jest boski :loveu: haha gryzienie się skończyło to Mafia wstała, a Lump tylko głowę położył :diabloti:[/quote] Bo Lump to znany leniuch i pieszczoch. Jego ulubiona pozycja ... ...to pozycja horyzontalna (najlepiej zresztą na plecach z wywalonym do głaskania brzuchem) :evil_lol: I jeszcze spacerkowe klimaty... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/282/c7935f10353414ea.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/283/9deab3881808a0fa.jpg[/IMG][/URL]
-
Hmm, dopiero teraz uświadomiłem sobie jak leci ten czas... "Niedawno" byłem tutaj :n00b: , a teraz okazuje się, że to już niedługo 4 lata... i kiedy to zleciało? :niewiem: Anyway, Cheers 4 All !! :drinking: Update: Pysia - napisaliśmy to samo w tym samym czasie :D
-
No to już jest rzeczywiście problem... I to raczej problem [B]behawioralny[/B], a nie szkoleniowy!!
-
Gryzienie synchroniczne. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/17/be0f14518058794b.jpg[/IMG][/URL] Dobra, koniec. Ile można ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/18/a41b63387ef03eb8.jpg[/IMG][/URL]
-
Sorry jakaś zwiecha była i dubel wyszedł :(
-
Ja mam klamki u drzwi przekręcone i postawione "na sztorc" i to skutecznie chroni pomieszczenia przed cwanym psem, co sobie sam otwierał drzwi :diabloti: "Demolka" nie jest wyłącznie związana z przeszłością psa!! Mój Sznaucer ol, mimo, że spędził 1,5 roku w schronisku nie ma w ogóle tendencji do demolki w czasie naszej nieobecności, natomiast poprzedni Sznaucer mini który był z nami od początku miał taki demolancki okres w swoim życiu, a otwieranie szuflad, ściąganie różnych podkładek ze stołu i masakrowanie papieru toaletowego zostało mu do śmierci ;)
-
Pies może jeść kupy i padlinę ze względu na niedobór bakterii "gnilnych" w przewodzie pokarmowym... Żwacz w dużym stopniu stanowi produkt zastępczy i zmniejsza "łaknienie" różnych "wynalazków". To tak w dużym uproszczeniu. U mojego psa pomogło!!
-
[quote name='siekowa'][URL]http://www.allegro.pl/item123787839_niesmiertelnik_z_twoim_tekstem_niesmiertelniki.html[/URL] dziś patrze na obroże mojego psiaka a tu tylko połówka adresówki :-o była dobrze zakręcona ehh...chyba mu też nieśmiertelnik zamówie[/quote] Odkręcanie się adresówek to standard ...:shake: Ale są stare partyzanckie sposoby ... Przed zakręceniem dajesz odrobinę (!) lakieru do paznokci na gwint. Zapobiega odkręcaniu się, ale nie należy dać za dużo, bo w końcu nie oto chodzi, żeby zakleić na amen i nikt nie poznał tego sekretu ;)
-
To prawda, chwycił go dość delikatnie i dość "klasycznie" - w połowie przedramienia, a nie np. za dłoń czy gdzie indziej ... Aha, był jeszcze kiedyś jakiś"numer" z "pilnuj Pani". Co to było już dokładnie nie pamiętam (ach ta skleroza! :D) Ale rzuciłem coś takiego wychodząc na kilka godzin i po powrocie zostałem poproszony, żebym już tego nie robił więcej :D Z tego co pamiętam, to chyba łaził za Panią krok w krok i szczekał pod drzwiami na każdy szlest :D A tu jeszcze 3 fotki ze spaceru... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/17/2bcf1f3ffddeab74.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/281/dca36c23168ea9f8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/281/e45ed008130e79b6.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze jedno - Lump strasznie się przejmuje rolą opiekuna. Co niestety ma raczej negatywne aspekty... Jak Mafia leci ze szczekaniem do jakiegoś psa, to spokojny dotąd Lump, tez biegnie i szczeka... Na dodatek jak jakiś OBCY pies obwąchuje Mafię, to Lump staje w pobliżu i ostrzegawczo warczy ...
-
"Szukaj Pana" jest standardową zabawą na każdym spacerze... Beksę tego uczyliśmy swego czasu, Lump już to umiał ... :razz: Większość komend Lump wykonuje z takim automatyzmem i w takim tempie, że musiały mu się WRYĆ w psychikę aż po kręgosłup ;-) Jak mówisz SIAD, to zanim dojdziesz do "d" to on już siedzi :D
-
Na dzisiejszym spacerze dokonaliśmy pewnego odkrycia, które potwierdza nasze wcześniejsze przypuszczenia, ale nie uprzedzajmy faktów... Z początku spacer niczym szczególnym się nie wyróżniał, aż do momentu gdy doszliśmy do zwalonego drzewa. Mafia prześlizgnęła się dołem, ale Lump wpadł w dziwną konsternację i ani rusz nie mógł sobie z tym problemem poradzić... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images24.fotosik.pl/282/c9430e72b3d7a6c4.jpg[/IMG][/URL] [U] A może by tu dołem? Hmm... Czy tak będzie dobrze? [/U][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images47.fotosik.pl/17/bd30130d57eb61cc.jpg[/IMG][/URL] A może jednak górą? Tak jak zwykle? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/17/c012f04d97986bbb.jpg[/IMG][/URL] No trudna decyzja, powiedzcie coś!!! Co mam robić?? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/17/3d6cbfa4c9de3261.jpg[/IMG][/URL] Z głupia frant jego Pani rzuciła: "Przeszkoda!" I w mgnieniu oka Lump skoczył!! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/17/c5102bfa0261b7e5.jpg[/IMG][/URL] Przy następnym takim drzewie postanowiłem przetestować swoje podejrzenia, które żywiłem od bardzo dawna, ale nie potrafiłem znaleźć sposobu ich potwierdzenia. Hasło "Przeszkoda" otworzyło jakąś klapkę w moim mózgu i przywołało na myśl film "Przygody psa Cywila". Tam w jednym odcinku na torze przeszkód właśnie padały komendy "przeszkoda' i "czołgaj się". Gdy Lump doszedł do drugiego podobnego drzewa wydałem komendę "czołgaj się"... I Lump ... zaczął się czołgać ... :crazyeye: Niestety drzewo wybrane do testów miało szereg gałęzi pod sobą i Lump nie mógł się przecisnąć, próbował wygarnąć je łapami aby zrobić sobie przejście, ale w końcu wstał i spojrzał na nas pytająco (a może z wyrzutem?) [B]- [/B][I][B]No i jak według Was ja mam tę komendę wykonać ? Cooo???[/B] [/I]Zmieniłem więc komendę na "przeszkoda" i Lump cały szczęśliwy z rozwiązania problemu przeskoczył przeszkodę... Dzisiejsze zdarzenia wydają się potwierdzać nasze podejrzenia, że Lump mógł przechodzić jakieś "zaawansowane" szkolenia np. obronne... Zacząłem to podejrzewać gdy obserwowałem jego reakcje na wchodzących obcych ludzi, "stopowanie" ich z zachowaniem dystansu i TOTALNĄ utratę zainteresowania po komendzie "zostaw"... Co o tym sądzicie? BTW - czy ktoś zna jeszcze jakieś komendy z takich szkoleń, których znajomość można by przetestować?
-
[quote name='mala002']Nigdy nie slyszalam, ze czip moze sie "popsuc" :???:, w jaki sposob? [URL]http://www.identyfikacja.pl/nusite/?msect=obd&ssect=mikroczip[/URL][/quote] "Chip" stosowany u psów nie został wymyślony dla nich. Jest to adaptacja technologii tzw. transponderów stosowanych np. w systemach zabezpieczeń m.in. zatapianych w obudowę kluczyka samochodu ... Swego czasu miałem z tym styczność i WIEM, że ulegają awarii. (fakt - bardzo mały odsetek) Wiesz, jak samochód przestaje zapalać/drzwi się nie otwierają/itd, to od razu widać, a jak u psa przestanie działać, to przez lata możesz się nie zorientować.;) Ponadto takie awarie zdarzają się raz na kilka tysięcy albo i rzadziej - ALE SIĘ ZDARZAJĄ...
-
Skoro przez tyle czasu nie udało się go zmotywować do robienia na zewnątrz, to spróbował bym "obejść" problem. Wyznaczcie miejsce do siusiania, rozłóżcie gazetę, kuwetę, etc. i zacznijcie go uczyć robić tam. Trudno. Przynajmniej odpadnie problem brudzenia i sprzątania... Nie jest to rozwiązanie idealne, ale "z braku laku..."
-
[quote name='globalnydog193']A ja sie zastanawiam czy Mafia jest wsterylizowana?? No bo pies + suka - wiadomo jak sie to moze skonczyc.....[/quote] Mafia ma 6 msc. i na razie jest za młoda na sterylkę (która jest w planie) Natomiast Lump jest kastratem, a zatem niespodzianek nie będzie ;)
-
Pisz, pisz, pamięć ludzka jest zawodna, a tak utrwalisz wspólne chwile...
-
Wypadnięcie jest raczej nieprawdopodobne, natomiast przemieszczenie, albo uszkodzenie jest możliwe. Mimo wysokiej niezawodności może się zdarzyć , że transponder (chip) przestanie działać. Jeżeli przy okazji się przemieścił to może dawać wrazenie, że "zniknął" ;)
-
Hi hi , jedno z moich ulubionych :loveu: A tutaj są mafijne metody Mafii... MÓJ patyk! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/373/9c063422ef8e41ee.jpg[/IMG][/URL] Zaraz, zaraz! Zostaw! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/16/19b42c17ce684e5f.jpg[/IMG][/URL] Ej noooo! Widzieliście TO? Okradła mnie... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/16/a691e562c3806d9e.jpg[/IMG][/URL]