-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Ja nie wiem z czym ludzie mają problem... Trzeba na spacer zabierać torebkę i czasem schylić grzbiet ... :mad:
-
Trzymamy za niego kciuki!
-
Amisia z Mielca zostala szczesliwa mieszkanką szwajcarskich hal :-)
M@d replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Serce rośnie :multi: czytając takie wieści, oby wiecej psiaków miało tyle szczęścia ... -
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
M@d replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
Vectra, ja nie zyję w sielance! Mam na osiedlu 2 agresywne suki sprawiajace powazne problemy... Bokserka i jakaś czarna mniejsza puszczane luzem na spacerach przez kretynkę ("nie zapinam, bo nie mam smyczy..."), wychodzące sobie "bo furtka się psuje" itd - rzucają się z wyszczerzonymi zębami na inne psy, rowerzystów itd. "Atakują" mi regularnie Sznaucera olbrzyma :mad: Opis jednego takiego "ataku", co mnie tak wkurzył, że z kijem za nimi latałem jest tutaj: (kwiecień 2008 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f801/lumpowe-historyjki-108265/index6.html#post9863012[/URL] ) Przez 5 lat (tyle pożył nim go chora wątroba "zabrała") prowadzałem na smyczy Sznaucera mini z agresją lękową (szczekał na każdego psa, ale nie gryzł) i mimo starań parę razy zdarzyło się, że ktoś się napataczył gdy on był spuszczony ze smyczy (jak spuszczałem to po horyzont nie było widać nikogo) i nie zdążyliśmy go przechwycić :oops: i poleciał ujadać na jakiegoś WIELKIEGO psa... Tak więc znam sprawę z obu stron (małego obszczekującego i dużego obszczekiwanego...) JEST JEDNAK [B][U]PODSTAWOWA [/U][/B]RÓŻNICA pomiędzy sytuacją z tematu wątku, a tymi wieloma z którymi się sam spotkałem ... - psy poszczekały i poszły, a nie rozszarpały albo zagryzły ... (!!!) -
Też tu będę zaglądał i ... trzymam za Was kciuki!
-
Jak nauczyć psa PODWÓRKOWEGO załatwiania w jednym miejscu.
M@d replied to jedrus9's topic in Nauka czystosci
Pies instynktownie woli robić poza "swoim terenem", jak będzie wyprowadzany o stałej porze choćby na 15 minut, to będzie robił poza ogrodem - i to jest najprostsze! Ale mówię - jak kto woli... -
Porzućcie nadzieję ...:diabloti: Ja wziąłem suczkę ze schroniska, wielkości kota. 2 miesiące kot w panice uciekał, potem się zaprzyjaźniły i zaczęły się pogonie i zapasy :evil_lol: I tak trwa od miesięcy - taka samobieżna zabawka w domu jest szczytem marzeń psa (a widać i kota też ... ) :evil_lol: Jak pies już przestaje skakać na kota, to kot skacze na psa i zaczyna się od początku... :eviltong: Ja postanowiłem przeczekać ... za 5-8 lat się zestarzeją i może im przejdzie ... :diabloti:
-
U nas chwała Psiemu Manitou, na razie spokój :roll:
-
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
M@d replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
Jako znany TTB-żerca, tak pisałem o ranach zadanych przez pitbula jamniczce : "-[I] opisy obrażeń są często nieprecyzyjne, bo powiedzmy, ze 18 szarpanych ran może powstać od jednego , góra dwóch ukąszeń i mieć głębokość milimetra ... Nie wiem czy to reguła, ale zauważyłem, że psy w nerwach mają tendencje do potrójnego ukąszenia, takie szybkie dziab, dziab, dziab ... stąd może wynikać mnogość ran..."[/I] (żrodło: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f105/pit-bull-pogryzl-jamniczke-130698/index10.html#post11728124[/URL] ) W innym temacie zwracałem też uwagę na to, że zęby psa zostawiają różne ślady, w zależności od wrażliwości np. skóry.. "[I][FONT=Arial][COLOR=#663333][SIZE=-1][COLOR=#666633]Siła ścisku szczęk, która może zostawić małego siniaka na łydce dorosłego mężczyzny, przez dżinsy, może poważnie uszkodzić twarz dziecka."[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT][/I] (Cytowałem za Jean Donaldson) Generalnie uważam, że nawet przy ataku na człowieka, trzeba dokładnie zbadać okoliczności "winy" psa... No ale raczej w tym temacie, to raczej "przypadkiem" kilku psów nie zabiły, niechcący zawadzając je kłem ... ;) -
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
M@d replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
Mnie nie interesuje jaka to rasa. Jeżeli wpada na czyjąś posesję i zagryza psa, to należy go uśpić, bo JEST NIEBEZPIECZNY! Ponieważ wielu ludzi jest nieodpowiedzialnych, lub nieuważnych w większości krajów nie ma powszechnego dostępu do broni... Z kolejnych postów właścicieli TTB dowiaduję się, ze chociaż to milę i pacyfistycznie nastawione zwierzęta, których wszyscy się czepiają, to mordowanie innych jest po prostu w ich zwyczaju gdy ktokolwiek je wkurzy i nie powinno się ich za to winić :crazyeye: Cytuję: [B]"Juliszka ja nie tłumaczę tego zachowania -[SIZE=3] ja je rozumiem... Ono dla tych psów było jak najbardziej normalne...[/SIZE] Wyjaśniam - ttb to nie są psy stróżujące (=pilnujące swojego terenu) to są psy bojowe (=były używane do psich walk). Ttb generalnie nie mają czegoś takiego jak instynk terytorialny i nie ma co w to mieszać agresji i "cudzej posesji" dla tych psów najprawdopodobniej był to ICH płot i ICH wróg za płotem."[/B] [B]"I w końcu trafia Ci się okazja - jest dziura (lub sama nad nią pracowałaś - wreszcie da się przejść!!) i wreszcie możesz to ujadające i wygrażające draństwo (a nie rezydenta na jego terenie) pogonić, przegonić, [SIZE=4]zrobić z nim porządek...[/SIZE] I jeszcze masz parcie w równie wkurzonym/nej towarzyszu/szce... No to korzystasz... I to dla Ciebie (tego typu psa) jest to [/B][SIZE=5]NORMALNE.[/SIZE]" SZOK! :crazyeye: "Gadki płotowe" to psia tradycja, ale NORMALNY pies za to nie zabija! Dzięki, nie mam więcej pytań, tylko skoro sami tak je oceniacie, to skąd szlochy i zdziwienie, że ktoś nie chce mieć urodzonych morderców za sąsiadów i czekać, aż sobie kiedyś wypracują tą dziurę? Albo zastanawiać się, czy ten obok, to kochany pacyfista, czy urodzony morderca? (sami tak je scharakteryzowaliście, nie moja wina...) BTW - mój Sznaucer olbrzym był obszczekiwany przez "ujadające draństwo" marki Shar pei przez wiele miesięcy (codziennie przechodzimy kolo płotu Sharpeia w drodze na spacer). Kiedyś gdy był luzem napotkał "odwiecznego wroga" w furtce, tamten na smyczy, wymarzona sytuacja do odwetu, Shar pei zamarl, a Lump go powąchał i poszedł dalej (post z czerwca 2008 opisujący sytuację - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f801/lumpowe-historyjki-108265/index15.html#post10362838[/URL] ) I dalej, nie interesuje mnie rasa, ale nie interesują mnie też Wasze usprawiedliwienia, że ten piesek tak ma i jak się kiedyś wydostanie, to pozabija, bo taką ma naturę, ale WY macie dobre ogrodzenia i o co nam chodzi? Im więcej czytam wynurzeń posiadaczy TTB, tym bardziej zaczyna rosnąć u mnie uprzedzenie do tych ras. Do niedawna sądziłem że to dziennikarskie wymysły i histeria, ale Wasze posty upewniają mnie, że niestety nie! Sorry, ale to WY tak piszecie o swoich psach! Codziennie przechodzę koło ogrodzenia za którym ujada AST, czy mam rozumieć, że go wkurzam i jak znajdzie dziurę to zechce mnie zabić? Tak wynika z tego co piszecie ... A może zbije dzieci, bo go wkurzają biegnąc do szkoły ? :roll: W wielu krajach, jak ktoś chce posiadać hybrydę psa i wilka, to musi mieć posiadłość poza miastem! Może się tak powinno to robić? :roll: Errare humanum est - jego właściciel kiedyś może zapomnieć zamknąć furtkę, a on "zgodnie z naturą" rzuci się na mnie, albo mojego psa... -
Jak nauczyć psa PODWÓRKOWEGO załatwiania w jednym miejscu.
M@d replied to jedrus9's topic in Nauka czystosci
Nauczenie go załatwiania w jednym miejscu jest proste. Trzeba codziennie przez kilka godzin go stale obserwować i jak tylko przymierza się do robienia, trzeba go zaprowadzić, albo zawołać w wyznaczone miejsce, a jak zrobi nagrodzić. Po kilku miesiącahc powinien się nauczyć. I po problemie! Proste! Też mam ogród i psa biegajacego cały dzień po ogrodzie, ale mnie osobiście nie chciało się poświęcić setek godzin na śledzenie psa, wyczekiwanie aż zacznie robić i doprowadzanie go na odpowiednie miejsce, więc wyprowadzam, ale co kto lubi. -
Doktor Lenarcik, przyjmuje w Klinice Małych Zwierzat SGGW na Nowoursynowskiej, albo w lecznicach Anima (Różana i Podleśna) [URL="http://www.anima.waw.pl/"]Lecznica zwierząt Anima Warszawa - weterynaria Podleśna Warszawa, weterynaria Różana Warszawa, Ratajska, weterynarz Warszawa, lecznica zwierząt Warszawa[/URL] Świetny lekarz i "w moim typie weta" - tzn. najpierw badania, a potem diagnoza... Nie ściemnia, nie zarzuca masą terminów medycznych i prawdopodobnych chorób... Na pytanie co jest mojemu psu, potrafi Ci powiedzieć "na razie nie wiem, będą badania, to sie dowiemy..." Czasem trzeba przyjść jeszcze raz następnego dnia, bo on jeżeli nie ma pewności co jest psu i zleca badania, to niechętnie przepisuje "na oślep" lekarstwa. (jak Cię odsyla na dzień następny i nic nie robił, to bierze za jedną wizytę, a nie za 2 ...) Jak do tej pory w 2 przypadkach na 2 wykrył przyczyny chorób, ktorych inni nie zdiagnozowali poprawnie (2/2 = 100%! :eviltong:) 1) stłuszczenie wątroby i zatrucie amoniakiem (inni zapalenie zbijali stery 2) choroba Meniera, ktora inny wet zdiagnozował błędnie jako padaczkę ...
-
O Fixie ,z ktorego zdjeto zły czar.MA DOM :) :) :)
M@d replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
:multi: Super wiadomość! -
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
M@d replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
Na obserwację, a potem zastrzyk ... Tu nie ma okoliczności łagodzących. Zaatakowały ludzi i psy poza swoim terytorium. Zagryzły psy na ich własnych posesjach! Atakowały żeby zabić. Tu nie ma o czym dyskutować, należy je wyeliminować, a właściciela obciązyć takimi kosztami i odszkodowaniami, żeby podziałało to jako odstraszający przykład! + sądowy dożywotni zakaz posiadania psów! Gdyby to mi jakiś pies wpadł na podwórko i zagryzł moje psy, to nie ręczył bym za siebie ... Mógł bym doznać "chwilowego zaniku poczytalności uniemożliwiającego mi rozpoznawanie znaczenia mych czynów" ... :mad: -
U mojego też niktna to długo nie wpadł, aż było tak zaawansowane, że w kale i w wymiotach byla krew a kolejne dawki sterydów, tylko czasowo na tydzień-dwa poprawiały sprawę (objawowo). Dopiero poszukaliśmy wykładowcy weterynarii i poradzil sobie z problemem...
-
U nas na Białołęce jeszcze nie zaatakowały (przynajmniej moich psów) w jakich dzielnicach jest wysyp kleszczy?
-
Przeczytaj, zanim kupisz wielki worek "suchego" i postawisz go na dłuższy czas na półkę... [URL]http://ziz.psy24.pl/art.php?art=1402[/URL]
-
Pies uczy się naszych zwyczajów i uczy się z wiekiem je rozumieć i akceptować. Warto jednak wiedzieć, że psy rodzą się z pewnym zestawem natywnych zwyczajów typu lubi/nie lubi. Dlatego szczeniak nie lubi z definicji np: głaskania po łbie, podnoszenia itd. Naszym zadaniem jest go przekonać, że nie ma w tym nic złego, a może nawet być fajne ... Pies chcący przekazać otoczeniu, że czegoś nie lubi - warczy. Jak nie rozumieją, to szczerzy zęby, a jak dalej to robią, to straszy zębami ... Niektóre jak nic nie pomaga również mogą gryźć ... :eviltong: Podnoszenia, dla podnoszenia, bez "nagrody" i do tego jeszcze przez obcych szczeniakowi się raczej nie spodoba, tyle, ze jeden będzie tylko spuszczał uszy, ziewał i nerwowo się oblizywał, a drugi pokaże zęby ;) Najpierw samemu trzeba zdobyć jego zaufanie i pokazać, ze podnoszenie mu niczym nie grozi, a nawet coś można zyskać fajnego, a dopiero jak już to zaakceptuje, to EWENTUALNIE pozwalać na podnoszenie obcym...
-
Dla tych, którzy jeszcze w przyszłości będą czytali ten wątek chciałem powiedzieć, że "chora wątroba" to bardzo pojemne pojęcie, a USG, AspAT, AlAT itd to nie wszystko! Mało kto zleca badanie poziomu Amoniaku, a to może być BARDZO WAŻNE! Jeżeli stan jest już taki, że organizm nie syntetyzuje mocznika z amoniaku, to nawet weterynaryjne karmy "dla wątrobowców" psu SZKODZĄ! Przez 1,5 roku utrzymywałem psa ze zniszczoną wątrobą na diecie BEZMIĘSNEJ i BEZNABIAŁOWEJ... Na zalecenie wykładowcy weterynarii, który prowadził już takie psy, był o na na diecie głównie składającej się z ziemniaków (tak, tak, trawi, ale rozgniecione!), buraków i ... jabłek z mikrofalówki (NIE surowych!) ... + Hepatil Vit + L-Ornityna. Chora wątroba może prowadzić do śmierci psa, więc NIE porady internetowe, ale dokładne badania i DOBRY wet, który ma praktykę w leczeniu psów z chorą wątrobą jest potrzebny! NIE LEKCEWAŻCIE chorób wątroby, bo możecie szybko stracić przyjaciela ... UPDATE: To jest badanie poziomu amoniaku we krwi! Górna norma 50 (jednostek już nie pamiętam), mój miał ... 250 i to był wyrok śmierci... tylko mogliśmy przedłużać jego życie, na szczęście wbrew wynikom nie cierpiał, a jak się "zaczęło" to odszedł w 2 dni... Wysoki poziom amoniaku we krwi prowadzi do Encefalopatii, czyli uszkodzeń układu nerwowego i ogólnie niszczy/zatruwa organizm... UPDATE2 : to dla ludzi, ale i my i psy jesteśmy ssakami i mamy podobny metabolizm .. [url=http://www.labtestsonline.pl/tests/Ammonia.html?lnk=3#3]Amoniak Nie jest to dokładnie to o co mi chodzi, ale jest tam garść przydatnych informacji. BTW - niewiele laboratoriów robi te testy (np. Klinika małych zwierząt SGGW - W-wa na Nowoursynowskiej) i trzeba się "zapisywać", bo odczynniki są ściągane z Francji UPDATE3: Doświadczony wet mając wyniki krwi i moczu jest w stanie wyczytać z nich, źródło problemu. Jeżeli wyniki moczu są w normie, to podwyższony amoniak we krwi wskazuje na wątrobę. Zwykle wtedy jest też niski poziom mocznika w sikach. Ale już lepiej interpretację wyników zostawmy wetom ;) Internet to potęga, ale nie zastąpi [U][B]doświadczonego[/B][/U] weta (2 wetów nie potrafiło mi prawidłowo zdiagnozować psa... dopiero kolejny wiedział co mu jest...). Tym bardziej stosowanie terapii, które pomogły jakiemuś psu, do naszego psa, jest igraniem z jego życiem!
-
Warczała, bo sama się wystraszyła tego co zrobiła i bała POTENCJALNYCH niemiłych konsekwencji (może była bita?) Sunia widać rzeczywiście jest po jakichś przejściach i się w niej to odzywa... Trzeba czasu. Zamiast głaskać z góry (po łbie itd) lepiej głaszcz od przodu po torsie i drap pod brodą. Głaskanie od góry to gest dominacyjny i psy tolerują go tylko dlatego, że nas lubią ... :eviltong: Niedawno w TV pokazywali jak w USA młody pies policyjny podczas kręcenia wywiadu chwycił za twarz nachylającego się nad nim reportera ... a potem usiłował się "zapaść pod ziemię" :evil_lol: Tym nie mniej skonsultuj się na wszelki wypadek z behawiorystą. BTW - Zapewniam, że gdyby CHCIAŁA ugryźć to pisała byś ten post jedną ręką ;) Dostałaś kolejne ostrzeżenie, że nie ma między Wami jeszcze pełnego zaufania i ona nie jest jeszcze pewna, czy nie zrobisz jej jakiejś krzywdy... NIE LEKCEWAŻ tych ostrzeżeń, bo w końcu Cię może ugryźć naprawdę ... Dopóki nie będzie pełnego zaufania, ogranicz wyciąganie do niej ręki (szczególnie z góry, co może jej się kojarzyć z chęcią uderzenia (i może próbować się "bronić")...
-
Ach te mamy... Moja też takie jazdy z kotami kiedyś robiła i nie dała im się do siebie przyzwyczaić ... Izolowanie to żadna metoda, bo nie daje im się zapoznać... Nie lubi, bo nie zna i nie pozna, bo go izolują... Kółko się zamyka...
-
Powodzenia! :thumbs:
-
Poczytaj o testach psychologicznych dla szczeniaków... Hipotetycznie może tak być, że w jednym miocie znajdziesz tchórza, odważniaka, nastawionego na współpracę i socjopatę ... Charakter psa to konglomerat genów, socjalizacji szczenięcej, doświadczeń dorastania i wychowania. Przy genach należy pamiętać, że to mieszanka, którą dostał od rodziców i która może być trochę inna u jego rodzeństwa... (Skrzyżowanie psa czarnego z białym, nie daje identycznych łaciatych, ale czarne, białe i różne kombinacje łaciatych - są więc ROŻNE, choć są rodzeństwem ...) ;)
-
Jak ma 3 miesiące, to raczej jeszcze nie miał zbyt wielu okazji na "traumę", no i chyba by o tym wiedzieli ... (?) TERAZ to może dopiero mieć traumę ... :mad: Pies "wyczuwa" ludzi i już... Mój spokojny pies jak przyszło 2 ludzi do wiercenia "studni" do podłączenia pompy do podlewania roślin w ogródku, (obu widział 1 raz w życiu) to jednego wpuścił i ignorował, a drugiemu nie dal wejść do domu i już! Musieliśmy gościa przez garaż wprowadzić i odizolować psa, bo pies się rwał, żeby gościa "wyprowadzić" z terenu ... :evil_lol: Może ten twój też się "poznał" na tej wetce...
-
"Rasowe mieszańce", Ekokynologia - czyli czego ludzie nie wymyślą....
M@d replied to an1a's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='Logiczny'][SIZE=2]Migawka z wystawy [/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f693/crufts-dog-show-2009-a-133079/"][U][SIZE=2][COLOR=#0000ff]http://www.dogomania.pl/forum/f693/crufts-dog-show-2009-a-133079/[/COLOR][/SIZE][/U][/URL][SIZE=2]Oto jakie psie kaleki wzbudzają zachwyt na wystawach i wy to popieracie? Psy duszące się, które są noszone, bo nie mają siły chodzić, powłóczące łapami i nie mogące bez pomocy zejść z ringu. Psy z tak zdeformowanymi pyskami, że nie mogą normalnie jeść. Takie psy wygrywają wystawy. Wszyscy, którzy to widzieli mówią, że to był straszny widok. Tak to popiera ZK i wy, to jest dobre? Kundle górą! [/SIZE][/quote] Wygrywa ten, który jest zgodny z wzorcem rasy... Jedne rasy były stworzone do biegania, inne hodowano do leżenia na poduszce i noszenia przez możnych tego świata... Nielogicznie czepiłeś się jednej rasy aby to uogólnić na wszystkie! BTW - z tą rasą akurat trafiłeś jak kula w płot, bo brak Ci podstawowej wiedzy! Przeprowadzone w 2004 roku badania DNA wykazały że pekińczyki są pierwotną rasą psów. (Przez pojęcie "psy pierwotne" rozumie się zachowane współcześnie rasy psów, które w swym materiale genetycznym najmniej różnią się od wilka. Należy więc domniemywać że psy te wywodzą się bezpośrednio od pierwszych udomowionych 10 tys. lat p.n.e. psów i przetrwały jako "żywe skamieliny" do naszych czasów.) (*) Wywodzi się z Mandżurii. Do połowy XIX wieku znana była wyłącznie w Chinach. Psy te trzymano wyłącznie w pałacach cesarskich i otaczano ogromną estymą. Uważano je za święte i nie szczędzono wysiłków, by utrzymać czystość rasy. Do opieki nad pekińczykami zatrudniano nawet specjalnych służących - byli oni odpowiedzialni nie tylko za zdrowie i czystość genetyczną rasy, ale także za dobre samopoczucie i humor podopiecznych. Jakie inne zwierzaki mają tak dobrze? ;-) Mandżurowie pilnie strzegli swoich świętych piesków, każdego, kto próbował wywieźć je poza granice państwa czekała surowa kara - nawet śmierć. Pierwsze pekińczyki trafiły do Europy dopiero w 1860 roku, gdy wojska brytyjskie zajęły Pekin i wkroczyły do pałacu cesarskiego. W 1900 roku z królewskiej hodowli angielskiej psy te trafiły również do Niemiec, Holandii oraz Stanów Zjednoczonych." (*) Oczywiście weryfikacji dokonuje się poprzez badania DNA. Wyniki takich badań opublikował w 2004 roku Parker (Science, Vol. 304 "Genetic Structure of the Purebred Domestic Dog"). Dotyczyły one 85 najpopularniejszych w Stanach Zjednoczonych ras, wyselekcjonowanych spośród ponad 400 znanych ras na świecie. W rezultacie powstała lista 14 pierwotnych ras psów, wywodzących się z różnych kontynentów, choć zdecydowana większość z Azji. Ponieważ akity japońskie i amerykańskie są w USA traktowane jako jedna rasa, to formalnie tych ras jest 15: