Jump to content
Dogomania

M@d

Members
  • Posts

    1911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by M@d

  1. Trzeba psa nauczyć dobrze trzymać się łapami i sadzać go na tylnym siodełku :evil_lol:
  2. Angel, mój pies był śmiertelnie chory na stłuszczenie wątroby i [B]1,5 roku[/B] był na diecie zaleconej przez specjalistę, wykładowcę weterynarii leczącego m.in. w Klinice Małych Zwierząt SGGW... Dieta bezmięsna i beznabiałowa. Karmę suchą dla wątrobowców dostawał tylko rano, po południu dostawał ZIEMNIAKI (tak wiem co piszę...) ale rozgniecione na puree z dodatkiem odrobiny rozpuszczonego masła do smaku ... lub rozgniecione buraki z odrobiną rozpuszczonego masła i leciutko pocukrzone. Dodatkowo można podawać jabłko (ale NIE surowe) tylko drobno pokrojone i poddane obróbce termicznej (mój był mały więc jego niewielka porcja było wstawiana na ok. minutę, tak aby jabłko było papkowate w dotyku). Jabłka są drogie, ale można się próbować dogadać z okolicznym warzywniakiem i brać taniej takie które już straciły na "wartości handlowej", ale jeszcze nie pogniły ... Ziemniaki i buraki kosztują taniej niż fabryczna karma, a jak zapewniał ów weterynarz są zdrowsze od sporej części karm "dla wątrobowców", które mają więcej białka (w naszym przypadku ilość białka byłą kluczowa, bo nasz pies miał poważny nadmiar amoniaku we krwi...) Oczywiście skonsultuj to z wetem, bo każdy przypadek jest inny! BTW - legenda o nie trawieniu ziemniaków wywołała tylko uśmiech na ustach weta ... Powiedział tylko, że on przecież nie każe dawać ich w całości, co rzeczywiście mogło by sprawiać kłopoty w trawieniu, tylko mają być dokładnie rozgniecione ... Nie wiem jak Twoja sunia, ale nasz lubił buraczki i nie lubił jak mu się przerywało jedzenie buraczków (nawet do zdjęcia)... :D [IMG]http://images30.fotosik.pl/188/246bc1795fe69684.jpg[/IMG]
  3. On tylko sparafrazował to co ja napisałem, że z braku socjalizacji szczeniaka razem z innymi szczeniakami, to teraz on musi mu "zastąpić rodzeństwo" i nauczyć np. że gryzienie boli ... BTW- Karjio, wiele lat temu jak kupowałem pierwszego szczeniaka, nie miałem netu, nie znalem regulaminu ZK i namówiono nas na "psa po rodowodowych rodzicach, co był ostatni z miotu i nie dostał rodowodu"... I też przez nieświadomość, chcąc dobrze i "dać szansę" bidzie co rodowodu nie dostała zakupiliśmy psa z pseudohodowli ... Teraz już wiem o co chodzi, wtedy nie wiedziałem .. Dlatego też daleki jestem od tego aby odsądzać od czci i wiary nieświadomego nabywcę (w książkach które przeczytałem przed decyzją o zakupie słowa o tym nie było!) Akcja uświadamiania ludzi nie może polegać na zgnojeniu ich na wstępie bo sobie pójdą zanim doczytają dlaczego ich się atakuje i nic nie uzyskamy... Mam swoją prywatną vendettę w sercu wobec pseudohodowców, bo mój pierwszy pies odszedł na wrodzoną dziedziczną chorobę wątroby w wieku 5,5 roku po 1,5 rocznej walce o utrzymaniu go przy życiu, ale nie zamierzam wyżywać się na nabywcach, tylko wolę ich uświadamiać ... Kilka dni temu minęły dwa lata odkąd nas opuścił ... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f78/beksa-skazany-od-urodzenia-70102/[/URL]
  4. Mój pierwszy Sznaucer mini miał wiele schiz i też nie lubił wody - żadnej Do jeziora nie wszedł, przed kąpielą uciekał, a wszelkie kałuże starannie omijał, byle łapy nie zamoczyć... Bardzo bał się wanny. Znacznie lepiej znosił miednicę, ale potem pół domu było w wodzie :diabloti: A mój obecny za herbatnika sam wchodzi pod prysznic :lol: Niektóre tak mają i obawiam się, że poza łagodzeniem stresu poprzez używanie np. miednicy wiele już u 3 letniego psa nie zmienisz.... Staraj się też aby mu się łapy nie ślizgały, bo to wywołuje stress...
  5. Współczujemy ci, szkoda że nie udało mu się tego normalnie wydalić :shake: Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
  6. Nasz poprzedni pies Sznaucer miniatura nigdy się nie nauczył i nigdy za nim nie chodziliśmy aby mu łapkę potrzymać. Niech sika jak chce, co to komu przeszkadza? :roll: Za to nasza suczka, też Sznaucerka mini (mix) wychowuje się z dorosłym samcem, który łapę podnosi, więc i ona podnosi :evil_lol: No i niech sobie podnosi, co nam do tego? Nie przejmujcie się tym za bardzo ;)
  7. Dlatego co napisałaś Lakusiowa, nie będziemy się z Tobą wdawać w kłótnie... Chcemy ci tylko uświadomić podstawowe różnice pomiędzy skórą psa i człowieka, albowiem wykazujesz się swymi postami bezmiarem ignorancji... I to nie my Ciebie zaczepiliśmy, tylko Ty wpadłaś tu z drwinami z nas... Pies (w przeciwieństwie do człowieka) nie posiada w skórze gruczołów potowych (dlatego też Twoje porównanie częstości kąpania się człowieka i psa jest absurdalne). Pomijam gruczoły potowe na łapach (stopach)... Poczytaj sobie tutaj: [URL="http://pies.onet.pl/12455,14,19,woda_-_szkodliwa_czy_potrzebna_dla_skory_psa,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL] Autor: [I]dr Jarosław Popiel [/I] [I]Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu [/I] [I]Katedra Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni Psów i Kotów[/I] Jak należy dbać o czystość psa i z jaką częstotliwością, możesz poczytać tutaj: [URL]http://www.dalmatynczyk.netlandia.pl/higiena.html[/URL] Może źródła pisane spowodują, że zrozumiesz, że "częste mycie" może "skrócić życie" Twojego psa narażając jego skórę na infekcje ... A że dzieci kąpiesz, to dobrze... Ponadto kąpanie z szamponem, a spłukanie wodą to 2 różne rzeczy! Spłukiwać samą wodą bez dodatków możesz go sobie i 3 razy dziennie ... Wszystko zależy też od długości włosa psa. Ja mam psa krótkowłosego, więc nie mam problemu z błotem zalegającym w długich włosach wielu innych ras... BTW - mój pies nie śmierdzi mimo używania szamponu kilka razy w roku, a dom mam też czysty... A wystarczyło zamiast pisania złośliwych uwag poszukać w sieci... [I][FONT=Arial][SIZE=2]Gdy mówisz - powtarzasz coś, co już wiesz, gdy słuchasz - często uczysz się czegoś nowego. [/SIZE][/FONT][/I]
  8. Trzymamy kciuki! Niech Ci zdrowo rośnie i dobrze się wychowa na posłusznego psa! Jakby co pisz. Czasami bywamy mało uprzejmi, ale musisz nam wybaczyć, za dużo różnych rzeczy widzieliśmy i czasem puszczają niektórym nerwy. Jak od lat się pisze to samo, że psa przed 7-8 tygodniem nie wolno zabierać z "gniazda" to jak czyta się po raz 1001 że ktoś kupił 5 tygodniowego psa, to wzbiera agresja i obrywa czasem ten co kupił, bo "hodofffcy" i handlarza pod ręką nie ma, żeby im obić ryj :eviltong: Taka lajfa :evil_lol: W psychologii nazywa się to [I]agresja przeniesiona [/I]:diabloti: [I][B]Agresja przeniesiona[/B] - wyraz przeniesienia agresji z obiektu niedostępnego na obiekt dostępny. [/I]:evil_lol: UPDATE: Mam nadzieję że masz świadomość, że Twój szczeniak po tych szczepieniach [B]NIE ma jeszcze wyrobionej odpornośc[/B]i i że jeżeli trafi na spacerze na wydzieliny psa zakażonego nosówką albo parwo, to ci prawdopodobnie "zejdzie"? Wiesz też, że przez ok. 10 dni po szczepieniu niewolno dopuścić psa do kontaktu z zarazkami szczepionych chorób, bo efekt zakażenia się jeszcze wzmocni ... Wiesz, że wyglądające na zdrowe psy sąsiadów mogą być zakażone nosówką lub parwo, ale jako szczepione radzić sobie z tym nawet bezobjawowo, lecz mieć zarazki w kale i urynie w ilościach wystarczających do wykończenia Twojego szczeniaka ? Wychodząc na spacer tam gdzie szczają i qupają inne psy grasz ze swoim szczeniakiem w Rosyjską Ruletkę... Daj Ci (i jemu) Boże, żeby za każdym razem komora rewolweru była pusta ...
  9. Kwestia jest NIE "włosa"/sierści, ale odczynu Ph skóry psa, który jest INNY niż człowieka. Młody pies jak młody człowiek zniesie różne "eksperymenty" a młody organizm sobie w większości przypadków poradzi... W młodości niejeden pił na umór, ćpał i "nic mu nie było", ale po latach okazuje się że jednak nie pozostało to bez wpływu ... Lepiej już spłuczcie po prostu intensywnie psa wodą, bo przecież w 90% przypadków ten "brud" to błoto/piasek i zejdzie wodą bez dodatków. A jak się miejscowo w czymś gorszym ubabrze to dodatkowo można przetrzeć ściereczką zamoczoną w wodzie z ODROBINĄ octu... Mój pies śpi w pościeli a szampon "ogląda" pewnie z 4-5 razy w roku ... Poprzedni nasz pies tak samo ... Szampon usuwa naturalne zabezpieczenie sierści - lanolinę, a także usuwa naturalną florę bakteryjną chroniącą skórę psa przed "obcymi" infekcjami ... Większość źródeł nie zaleca kąpania szamponem częstszego niż raz na 2-3 miesiące!
  10. Pies po ataku padaczki często ma okres napadu lękowego i nierozpoznawania otaczających go osób. Może wtedy zachowywać się agresywnie. Jeżeli leki na padaczkę nie złagodzą tego, to być może nie będzie wyjścia ... :-(
  11. Saper, szczeniak do 8 tygodnia ([B]najważniejszy[/B] socjalizacyjny okres dorastania psa) uczy się od matki rodzeństwa wielu zachowań, między innymi tego, że gryzienie boli... Ktoś kto dla oszczędzenia paru groszy oddaje szczeniaka wcześniej skazuje przeważnie właścicieli na kilkanaście lat problemów wychowawczych. Teraz na Tobie spoczywa niezwykle trudny proces nauczenia psa tego wszystkiego, czego nauczyła by go normalnie matka i rodzeństwo. Czeka Cię ogrom pracy i czytania i musisz się niezwykle śpieszyć, bo szczeniak dorasta szybko i przegapienie tygodnia czy dwóch jest często stratą nie do odrobienia ... W sprawie gryzienia musisz "robić za rodzeństwo" i jak gryzie piszczeć AU! i przerywać zabawę. UPDATE: Okresy socjalizacyjne psa "w pigulce": [URL]http://cooldog.pl/articles/view/szczenie-krok-po-kroku[/URL] Za oderwanie psa od matki i rodzeństwa przed 7 tygodniem obił bym ryj "hodowcy". A warto wiedzieć, że "handlarze" biorą szczeniaka od suki i trzymają na handel jakiś czas, co oznacza, ze te maluchy prawie w ogóle nie przechodzą okresu socjalizacyjnego, co powoduje potem objawy agresji lękowej do innych psów, brak wyrobionego "miękkiego pyska" (brak kontroli nad zaciskaniem zębów i w efekcie groźne obrażenia nawet po "karcącym" chwyceniu - także wobec właściciela..) W wielu krajach psa z "twardym pyskiem" usypia się jako nieadopcyjnego ... Mam nadzieję, ze sobie poradzisz, jeżeli nie to współczuję Ci, bo ja też kiedyś przez nieświadomość kupiłem 5 tygodniowego szczeniaka od pseudohodowcy i był to koszmar. Wydałem fortunkę na szkolenia, zoopsychologa itd. Taniej było kupić rodowodowego, zsocjalizowanego i po rodzicach. których można obejrzeć przed decyzją o zakupie szczeniaka ...
  12. 1) Nie wiem jak nauczyć szczeniak OD RAZU nauczyć załatwiać się na trawie, bo mój wet by mnie za to zabił :evil_lol: Do 3 miesiąca życia mój szczeniak nie wychodził na spacery, a buty zdejmowaliśmy przed drzwiami i zamykaliśmy w szafce ... Szczeniak był uczony załatwiać się na gazetę w przedpokoju. Jak zaczynał robić coś gdzie indziej, to był przenoszony na gazetę i nagradzany. Jak zaczął wychodzić, to miał kładziona gazetę w jednym miejscu na trawniki, po tygodniu przestaliśmy nosić gazetę, tylko prowadziliśmy w to miejsce. Pierwsze kilka razy strasznie szukał gazety, ale zachęcony, że "tu można" zaczął się załatwiać bez gazety... 2) co do szczepień to w 6 tygodniu nikt nie szczepi szczeniaka na wściekliznę :crazyeye: tutaj masz harmonogram: [url]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=86559302&a=88039040[/url]
  13. Super :multi: Naszego Lumpa też wzięliśmy w czasie remontu (tuż po przeprowadzce do nowego domku), bo na czas remontu mieliśmy wzięty urlop i chcieliśmy aby w tym czasie się przyzwyczaił do nowych ludzi i miejsca... BTW - [B]ZMIEŃCIE TYTUŁ[/B]! Pies ma już wygojoną szyję, ten tytuł ZNIECHĘCA do adopcji ... Taki tytuł jest może dobry jako "wzbudzacz współczucia" przy zbieraniu kasy na leczenie,, ale nie jako zachęta do wzięcia psa!
  14. Biedna Zofia [`] Na szczęście zdążyła ludzkiej miłości i miała "wlasnego człowieka" ... BTW BRAZOWA, jako autorka tematu możesz wejść w PIERWSZY swój post w temacie, otworzyć "edycję zaawansowaną" i sama zmienić tytuł ...
  15. No to jakaś mania jest :mad: Nasz poprzedni Sznaucer został przez dziecko nazwany Małą Kozą. Wczoraj zaprzyjaźniony właściciel Goldena powiedział m.in. "... no i z daleka widzimy, idą dwie kozy ..." A teraz i tutaj mi moje psy od kóz wyzywają ...:evil_lol:
  16. [quote name='leepa']nie zmykam, a powinnam? :D [/quote] Albo masz jakąś dysfunkcję instynktu samozachowawczego, albo wyjątkowo grzecznych "blokersów" w okolicy :evil_lol:
  17. On ma katar na nosie, czy się tak zaślinił? BTW nasz Sznaucer Olbrzym ze schroniska, też na początku demolował wszystkie zabawki. Po kilku miesiącach mu przeszło i teraz prawie w ogóle się nimi nie bawi :lol:
  18. Pies miał agresję lękową do innych psów, więc w obecności osoby z którą nie czuł by się pewnie darł by japę... Jak idziesz w nocy na spacer z ratlerkiem i widzisz 2 blokersów, to zawracasz i zmykasz. Jak idziesz z Pitbullem, to oni omijają Cię szerokim lukiem, a nie ty zmykasz :evil_lol:
  19. 1) Dla "odkurzaczy" trzeba na spacery zakładać kaganiec. Najlepiej plastikowy z podwójnym "denkiem" (taka dodatkowa siatkowa wkładka uniemożliwiająca lizanie i wciągnięcie językiem czegoś między kratkami kagańca... [IMG]http://www.polnet-wet.pl/foto/2349.jpg[/IMG] 2) Pestki pies nie strawi (taka jest rola pestki, aby została wydalona i wyrosła z niej roślinka) 3) Przed operacja (skoro pies robi kupy) należy sprawdzić czy jednak pestka nie przesuwa się w stronę odbytu i nie może być samodzielnie wydalona. Przyroda tak skonstruowała zwierzęta, że jeżeli coś naprawdę gdzieś nieszczęśliwie nie utknie, to wszystko co przejdzie przez przełyk przejdzie także przez kichy i odbyt. Pestka to nie kanciasty kawałek sztucznego obiektu, jej opływowy kształt sprzyja naturalnemu przejściu przez cały "cykl" aż do naturalnego wydalenia ... Dzięki temu cyklowi na świecie przez miliony lat powstawały wielkie puszcze ;D Owoc ma zwabić zwierzę do zjedzenia pestki, aby wydaliło ją w innym miejscu, taki jest cel powstawania owocu ;D
  20. Nie jestem zwolennikiem metod trzymania psa na balkonie, gdy człowieka nie ma w domu, ale założę się o każde pieniądze, że gdyby spytać psa, to nie zamieniłby siedzenia 8 godzin na balkonie 1x2 metra , a potem przytulenia się na kanapie do "swojego człowieka" na siedzenie 24 godzin w boksie 1x2 metra w szczynach, na schroniskowej brei i oglądania człowieka tylko w porze karmienia ... Spójrz temu psu w oczy i powiedz mu, że jest mu tam lepiej niż było by na tym hipotetycznym balkonie ... A tak wygląda ten sam pies 2 tygodnie po wzięciu go do domu wyglądającego jak melina, w trakcie remontu, z rozwalonymi ścianami, kręcącymi się robotnikami i z szczątkowym zestawem mebli... :D
  21. Niezależnie jaką wybierzesz rasę, sugeruję dla zmniejszenia ryzyka komplikacji wykonać przynajmniej podstawowe testy psychologiczne branemu szczeniakowi. Najlepiej aby zrobił to ktos doświadczony, ale z braku takiej osoby można je wykonać samemu ... [URL="http://twojezwierzaki.org/artykul/24/test-osobowosciowy-szczeniat-metoda-campbella-fishera/"]Test osobowościowy szczeniąt metodą Campbella-Fishera - Psy - TwojeZwierzaki.org[/URL]
  22. Mam nadzieję, że będą zdjęcia i jakieś relacje z nowego domku... Zaproście nowych właścicieli na Dogo...
  23. [quote name='aina155']Ale mi bardziej chodZilo o luksusowe podejscie do kwesti osiadania zwierzzecia, a nie ewentualnej ceny psa czy utrzymania tegoz. CHodzilo mi o to, ze pies nie musi byc naprawde zwierzeciem dla kazdego. Nie kazdy musi koniecznie psa posiadac, niech ma osoba ktora mu zapewni dobre zycie, opieke i nie skarze go na cierpnienia. Nie sposób się nie zgodzić, lecz nazwał bym to niestety "szlachetną utopią". Bo jak to zrealizować? Powołać Komisje Adopcyjne "prześwietlające" kandydatów i robiące wywiady środowiskowe? Do tego LICZNE Patrole Poadopcyjne z uprawnieniami do wejścia bez nakazu prokuratora ;) To by może pomogło, ale trochę trąci Orvelem... :evil_lol: 6 rano, łomot do drzwi "otwierać! Patrol Poadopcyjny! Macie 30 sekund na otwarcie drzwi, albo wyłamujemy! Proszę nie próbować ukrywać dowodów, próba ukrycia będzie skutkowała oskarżeniem z paragrafu 22 zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3!" :D BTW - jak znajdziesz dowody i za chabety wywleczesz 5 letniego psa z jego "stada", wsadzisz do klatki w samochodzie patrolowym, to ten pies będzie szczęśliwy ? ;) Wiem, że przegiąłem, ale czasem sprowadzenie ad absurdum pomaga pokazać problem :razz: Ten problem wykazała mi m.in. sytuacja z opisywanym wcześniej Kaukazem. Powiedziano mi, że wszystko co mogą to zabrać go do schroniska i zapytano mnie, czy uważam, ze będzie mu od tego lepiej ...
  24. IMHO wszystko zależy od charakteru. Jak pies reaguje na FE, to używanie "mocniejszych argumentów" jest bezsensem i sadyzmem. Jak pies "wie lepiej" i olewa "pozytywne" metody, to szczególnie u małego psa, który mało kontaktuje nie należy pochopnie wykluczać negatywnego wzmocnienia adekwatnego do jego uporu. Oprócz "dobrych relacji" jest jeszcze coś takiego jak "autorytet"... Pewien nauczyciel angielskiego starał się za wszelką cenę mieć "dobre relacje" z uczniami i skończył z kubłem na śmieci na głowie ... Pozwól psu się bezkarnie gryźć w młodości i robić co chce, a z duża dozą prawdopodobieństwa zafundujesz sobie kilkanaście lat horroru z psem mającym Twoje zdanie 2 centymetry poniżej nasady ogona ... :diabloti: Nawet nasza treserka zwerbalizowała ten problem - "[I]on proszę Państwa będzie szczekał na inne psy, bo on się ich boi, a Was nie uważa za dostatecznie "groźnych" abyście dawali mu poczucie bezpieczeństwa, więc sam próbuje o to zadbać ..[/I]." Po rzucie łańcuchem "na dzień dobry" treserka była już w ocenie naszego psa "dostatecznie groźna" i w JEJ OBECNOŚCI, mimo agresji lękowej do psów, na inne psy NIE szczekał ... (pewnie myślał sobie - [I]a podejdźcie, to ONA już Was urządzi[/I] ...) :evil_lol: Kolejny dowód na poparcie jej teorii: Jak pies jechał z nami windą, to jak winda zatrzymała się nie na parterze (ktoś zatrzymał) to pies rozdzierał japę na maxa! Wykonaliśmy eksperyment - ściągnęliśmy treserkę do bloku, sam nacisnąłem inne piętro. Pies w windzie, my w windzie, zatrzymanie na "niewłaściwym piętrze" (żadnych komend wcześniej) i ... CISZA! Nasz dziamgot nawet nie zawarczał!!! SZOK! :-o Czyli co? Jest z nami "ta groźna Pani", to ona sobie poradzi i ja nie muszę ?? MAŁE dziecko i MAŁY pies raczej jeszcze nie myślą w kategoriach "a tu sukinsyny, znęcają się nad słabszym" bo taki aparat pojęciowy jeszcze u niego nie występuje. Mało kto pamięta klapsy otrzymane w wieku 2-3 lat :D Ale gdzieś w synapsach zostaje "lepiej się słuchać bo może być nieprzyjemnie" :evil_lol: BTW - Pepesz, warto by choćby orientacyjnie określić jakie predyspozycje ma Twój szczeniak, co może pomóc w doborze metod.... Wykonaj proste testy i będziesz trochę bogatsza w wiedzę o swoim szczeniaku ... [url]http://twojezwierzaki.org/artykul/24/test-osobowosciowy-szczeniat-metoda-campbella-fishera/[/url]
  25. Spoko! Na tej samej polanie co je wypasamy jest na brzegu paśnik dla dzikiej zwierzyny, zaopatrywany przez myśliwych przez cała zimę! Podłączymy się na sępa :evil_lol:
×
×
  • Create New...