Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. Dobra zabierz na wszelki wypadek ksiązeczke ze soba ...jak bedziesz w moich okolicach przejezdzać daj znac łapiemy z Nela smyczke i pędzimy...:multi: ...zobaczysz ze warto - dostaniesz od Neli calusa
  2. no nie tak szybko Ci nie odpuszcze :evil_lol: moze wymyslisz coś - ktoredy bedziesz jechac
  3. Chrupku a jak jedziesz , moze bym wyszla z Nela i jakos po drodze bysmy sie spotkaly
  4. a moze mialabys ochote wpasc do Nelusi z wizytą :multi:
  5. Aha , czyli Chrupku jestes w niebezpieczeństwie - bedziesz musiala mi poświecic troszke swojego cennego czasu :evil_lol: . A moze jak bedziesz pedzic na Tatarkiewicza bysmy sie jakos umowiły w przyszlym tygodniu . Podałabym Ci za jednym zamachem male co nie co dla Twojego podopiecznego ;)
  6. No kochane Cioteczki dziekuje bardzo :loveu: . Mam prośbe jakbyście mogly zalatwic sprawe ksiązeczki ..podobno Lulka ją juz masz , jak Neris mogłaby wpisać tam ten zastrzyk chyba ze nie potrzeba tego umieszczać w ksiazeczce -to nie ... ale pozostale rzeczy (szczepienia schroniskowe , nr tatuazu - bo jest nie do odczytania w uchu :angryy: ) chciałabym wpisać do nowej ksiązeczki . Nelka caluje Ciotki ....jedziemy w niedziele na Mazury na dzialke ....Nela sie wybiega .:multi: ..i znowu spotka sie oko w oko z Misiem ....czarno to widze...:placz:
  7. prawdziwą integracje przeprowadzimy latem podczas urlopu ...:evil_lol: Nela bedzie zmuszona akceptowac obecność Misia przez dwa tygodnie ...moze dojdzie do wniosku ze .... trzeba go polubić ;) .....
  8. W przyszłym tygodniu jedziemy na działke przygotować wszystko do zimy ...ciekawe czy zje biednego Misia , jak wtedy dawala mu popalic to teraz az strach pomysleć .... na pewno bidak nie bedzie mogl w nocy sie juz w domku przekimac jak za czasów Viperka ... bo Nela juz za pierwszym razem go do domu nie wpuscila ....:placz: . Szkoda mi go bo on tak zawsze czeka i nas wygląda i biegnie jak nas słyszy az sie kurzy ....musze chyba troche stanowczo stanąc w jego obronie :oops:
  9. wczoraj wieczorem zal mi jej było bardzo .......lezalysmy sobie na wersalce oglądając TV ( Nela tez nieraz ogląda :lol: ) , a tu mucha duza snieta krąży po suficie , wolam Bartka niech ją potraktuje kapciem . Nela jak sama zobaczy muche to ją goni ...ale teraz skupila sie na kapciu....jak zobaczyła w gorze , w Bartka reku kapcia w panicznym strachu jak blyskawica ewakuowala sie do chlopakow pokoju w pozycji przy podlogowej :crazyeye: , za zadne skarby nie chciala wrocić do pokoju ...pomimo ze odpuscilismy musze , siedziala , ja wolalam przemawialam , za jakis czas nie wytrzymała nawoływań ...wrócila , ale byla przerazona ...kurcze musiala dostawać jak nic .... :placz: .......mucha zostala załatwiona podczas spacerku Nelusiowego ;)
  10. Musimy kupić jej kaganiec ... ale to ze wzgledu na to ze Nelusia jest odkurzaczem . Ona juz wychodząc leci z zamiarem znalezienia czegoś na ząb.......nochal caly czas przy ziemi ....wyczuje wszczystko , wszedzie ...bez wzgledu na odleglość . Siusiu i koopka ...pózniej najpierw cosik do pozarcia . Kurcze nieraz rano i wieczorem nachodze sie z nia zanim sie wysiusia ...( nie to co Viperek lecial siusiu . koopka i do domku ) , ale znaczy dba o nasze zdrowie ;) . Tylko jakoś wstrzymuje sie przed zalozeniem jej kaganca po tych poszukiwaniach psiny w kagańcu ...jakoś tak mi nieswojo...ale to niby dla jej dobra bo trzeba jej wszystko z gardla wyciągać ... a nieraz sie nie zauwazy ... szczególnie jak spuszczana jest na dzialkach ...
  11. Nelusia poczula sie juz u nas troche pewniej :evil_lol: szczeka jak wychodzi na dwor na facetow , na niektore babeczki - jak jej sie cos nie spodoba to wyraza to natychmiast , do windy jak wsiada to szczeka na współpasazerów - robi to bardzo na powaznie zjezona jakby miała za chwile kogos zjesc ....zdarza sie ze ktos wycofuje sie i czeka na drugą winde :eviltong: . W domu szczeka na odgłos dzwonka i pukania ....:multi: dobrze niech wiedzą ze tu mieszka Nela z rodziną . do psow małych ok , na duze raczej szczeka i to na powaznie nawet z daleka , chyba ze pasuje jej wtedy przechodzi obok w ciszy lub chetna do zabawy ....to sporadycznie .
  12. wiem od Konisi ze jechalyście wczoraj ja złapać czy sie udalo ... nawet myślałam ze pojade z Wami pomoc moze , ale troche za wczesnie godzinowo było dla mnie 0d godz. 6 rano bylam w terenie szukac psa w kagańcu , potem po godz. 8 z KingaW jeszcze raz w krzaczory , zmoklam rano , zlazilam sie , zmarzlam i musialm juz cos zrobić w domu ( choc troche ) :oops: . Ale jak wygląda sytuacja
  13. Widzicie ... i nie odparady moj tatus mowi ze " jak Hanka coś opowiada o wazonie stojącym na stolku .... to najpierw opowie historie stołka " ...;)
  14. Powiedzcie czy choć troche ma racje ...bo wpadniemy w paranoje ... ja juz troche mniej mialam calować Nelke .... ale pomyslałam ze juz jak mialam zlapac to zlapalam jak nie wiedzialam ....i tylko mi sie chce smial jak siadamy do obiadu i mowie ...umyliscie ręce po Neli .....cisza i ... zrywa sie Bartek ..." Smiejcie sie ..ale ja ide umyć " . Gromki śmiech przy stole , a ucieszona Nela podskakuje bo myśli ze cieszymy sie z tego ze nie odstepuje nas przy stole ...;) .
  15. cd. Bidną całą niedziele od godz. 5 rzucają wymioty ślinowe ...az dzwonilam o godz. 7 do lekarza czy to wszystko ok ( jak wrócilam z pierwszego wypadu z poszukiwan psa ) upewniając sie ze tak ma byc polecialam z KingaW ponownie . Od wczoraj przeszukiwanie koopek i prania dywanow - bo nie mam sumienia jej przeganiac jak juz nią rzuca :placz: . Szkodza ze nie widzialyscie miny lekarza kiedy mu powiedzialam patrzac na kosz od smieci , trzymając jedno ogniwko tasiemca w gazecie " ze zastanawiam sie czy wyrzucić czy zrobic uzytek....tyle diet na nic ... atu taka szansa ...;) " Nie wiedzial czy zartuje czy nie . :evil_lol: . Powiedzial ze to nie zarazliwe dla nas , chyba ze cos byśmy z nim zjedli....ale moj tata wpadl w panike dzwoni i mowi zebysmy po kazdym glaskaniu myli ręce , dobrze wycierali i prali te miejsca po ślinie ...bo wszedzie krązą larwy , ktore ozyją ....horror ..:angryy:
  16. No to juz chyba wiem dlaczgo sa te biegunki ...mysle ze z tego powodu ...ale , ale nie tak szybko cala historia po kawalku..:evil_lol: . W sobote lecialam z Nela na spacerek poranny w okolice Omulewskiej ...a noz znalazlabym jakis slad tego psiaka w kagańcu... po drodze Nela zrobila koopke ...o jakas taka juz normalna ..ucieszona spojrzalam i patrze ....trzy robale jakies dziwne ....jednego zarekwirowalam w kawalek gazety ....i biegiem do domu po pieniądze i na Krypską do lekarza. Opowiedzialam lekarzowi o problemach biegunkowych i ... przedstawilam "nieproszonego gościa " . Tasiemiec . Ładnie . Dostała dwie kapsuly paratexu rano o godz. 10 w sobote . Lekarz powiedzial ze jeden raz odrobaczanie schroniskowe i tak by nie pomogło bo trzeba powtórzyc po dwoch tygodniach ..cdn
  17. Tak czy tak spieta czy nie Lulka przyjeta byłas jak gość - w porownaniu z zaprzyjaznioną sąsiadką , ktora chciala poprostu zjeśc :evil_lol: . Oj chyba ta moja sąsiadka ma jakies ukryte wady , ktore rozszyfrowała Nelusia ;)
  18. Przy okazji wczorajszych poszukiwań psa w kagańcu w mojej dzielnicy , Lulka dała sie namowic na odwiedziny Nelki . Byla to wizyta bardzo krótka , nie mająca nic wspolnego z wizytacją poadopcyjną ;) . Nelka byla bardzo spieta , poznala Lulke chyba , podeszla , delikatne wachala tak jakby Lulka kojarzyla jej sie ze zmianą miejsca . Odprowadziłyśmy Lulke do autobusu . Nie wiem czy widzialas Lulka jak odjezdzal autobus jak Nela skakała na mnie radosnie ( nie chwale sie - to fakt :evil_lol: ) Zapraszamy na nastepna juz dluzszą wizyte .....z aparatem....połączoną z sesją zdjeciową ;)
  19. Jurek w piatek chcial zaplacić za parking jak szedl z Nelą na spacer , ale Nelka za zadne skarby nie chce do samochodu ....wiec....została wniesiona na rekach ...pod budke parkingowa ..zapłacili i radośnie opuscili parking juz na nogach :evil_lol:
  20. Biega to moze za duzo powiedziane ...tak sporadycznie tzn na dzialkach ja puszczamy wołajac co jakis czas do nogi , i zapinamy jak ktoś idzie lub pies przecina nam droge..;) , a pod domem tylko na momencik jak nikogo w poblizu nie ma czym moglaby sie zainteresować ....bo wtedy bylaby nie do opanowania ...:evil_lol: ...interesuje ją wszystko .... Lulka zycie mi uratowalaś ...moze rzeczywiscie nie tęskni tylko poluje .... Wypatrzy nawet pineske z odleglosci kilometra :evil_lol: ....ale wogole to sie chyba bardzo kochamy...:loveu: . Szczeka na rozne psy zalezy od upodobania ... i na facetow ....no nie kazdy przeciez jest przystojny i sie podoba... ;)
  21. o zapomnialam dzisiaj o godz.6 na rannym siusianiu pusto było tam gdzie jest taki kawalek terenu zielonego ...wiec nie poszlyśmy stala trasą poranną tylko tam i porzucalysmy patyczek przez chwile ...kiedy juz troche sie znudzila Nela patyczkiem zlapalam ją na smycz zeby jej jakaś głupota nie przyszla do glowiny , ktora mnie moglaby kosztowac atakiem serca...:evil_lol:
  22. Nela dostaje od dwóch dni tylko sucha karme ( purine ) i z koopkami wszystko w porządku ....szkoda kurcze chciałam zeby sobie podjadla dobrych rzeczy ..kurczaczka z marchewka ... ale za pare dni dam jej rano troche suchego , a po powrocie z pracy kurczaczka z ryzem ....wczoraj zjadłaby konia z kopytami wieczorem jak wrocilam ..no i oprócz suchego dostala marchewki ugniecione z odrobinka kurczaczka ...tak do smaku ...jej sie zrobiło dobrze ...i mnie lepiej . Na owoce nie daje sie namowic ..bananika , jabłuszko , sliweczka ....nie ( a Viperek tak lubił ) . Natomiast jak wychodzimy wieczorem pózno i gdzies w oddali ukazuje sie postac ... Nela zatrzymuje sie wyciąga szyjke i patrzy delikatnie machajac ogonem ...jakby chciala kogos rozpoznać ...szkoda mi jej wtedy bo wydaje mi sie odrazu ze tęskni za kimś ... przytulam ja i zagaduje zeby zainteresoawala sie czymś innym . Ale duzo w domu gadamy i wypytuje o jej dotychczasowe zycie ......niestety ... to przewaznie monolog ;) ....
  23. ale ogólnie czuje sie dobrze , wesoła , biegająca i... zarta ...cały czas sie upomina o zarcie ...co nie znaczy ze dostaje :evil_lol:
  24. jak wroce z pracy to pomacam , ale do glaskania brzuszka jak sie uklada na grzbiet i masujemy to jest normalny ....sluz pojawil sie na końcu załatwienia sie jednorazowo ...przy powtórce minimalnej ( pierwsza byla prawie normalna 0
×
×
  • Create New...