Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. Musze jeszcze Was sie poradzić z innej beczki - wracalam do domu z pracy po drodze zobaczyłam na balkonie siedząca sunie chyba to stafforcziczka / sliczna drobniutka zrobione miala na kawalku takie zadaszenie ze szmaty niby i bidula piszczala skaczac na zamkniete drzwi balkonowe do domu chyba nie stalo picie / pierwsze pietro , barierki widac troche / zatrzymalam sie pogadalam z nia ..obok sasiadka powiedziala ze ona tak jest traktowana jak wlasciciel wroci otworzy ... popytalam ..powiedziala ze juz pare razy zglaszali i nic ... ze ja traktuja tak .....mowi ze lepiej by miala chyba w schronisku ...kurcze ...spotkalam chłopakow obok mieszkajacych i powiedziałam zeby powiedzieli mu zeby lepiej traktował psa bo przyjde ze straza i zabierzemy mu ..... pare razy tam przejde i popatrze co i jak ... ale sa szanse zeby faceta postraszyc szkoda psiny....jak ona piszczala oparta o ta szybe .... taka filigranowa sunka ... grzecznie patrzyła na mnie jak do niej gadałam a potem połozyła sie pod tym cholernym baldachimem ....
  2. No wlasnie ona sie tak wije po ziemi ....i poprostu rozebrała sie z nich wychodzac ta droga jaka ja ubieramy.....ale by narobila bigosu ...bo cholera wie czy by zawróciła ....chyba kupimy mniejsze szelki .... a teraz wrocilysmy ze spacerku , ja w pokoju nieobecnych chłopakow przy kompie ... a Nela na tapczanie Łukasza / tu tez wygodnie =sprawdzone / Ciociu Neris pychol ucałowany ... jutrzejsza wyprawa odwołana Jurek stwierdził ze moze jednak za wczesnie
  3. Jutro Jurek bedzie jechał do warsztatu i powiedział ze ja zabierze zobaczy jak ona bedzie sie zachowywac w samochodzie i pojedzie z nia na chwile nad Wisłe na spacer ...mówi ze musi sie przyzwyczaić ...ale ja jeszcze dumam czy to dobry pomysł ... moze za wcześnie
  4. dzwonił właśnie do mnie Jurek , był z Nela na spacerze , poszedł na parking do samochodu zabrac cos... a ona mu wywinęła numer, doszla do samochodu i zaczeła tyłem sie wycofywac ( ona tak własnie robi przy samochodzie , jakby nie chciała wsiąść - wyrywa sie w pozycji płaszczącej ) i........rozebrała sie z szelek:crazyeye: , poprostu wyszła z nich ....kurcze jak ona to zrobiła ... i dyla , Jurek za nią ...krzyknal Nela ...ona troche jakby zwolniła ..i Jurek złapał ja za skóre na dupsku .... speszyła sie ...a Jurek był ze strachu ledwo zywy .. przywiazał ja do slupka i podszedł sam do samochodu . Czekala patrzac na niego juz spoko. A wczoraj podobno doszli do samochodu otworzył drzwi przednie , a Nela wskoczyła do samochodu na siedzenie dla kierowcy .. potem wysiadla jak ja zawołał . Kurcze musimy uwazac zeby nie tyłowała w szelkach bo jak juz spróbowala to moze wywinąc numer.
  5. Lulka Kochana nie przesadzaj. ;) , rodzinka jak rodzinka ...poprostu jak juz do niej sie dostaniesz jestes prawdziwym jej czlonkiem na dobre i na złe ...:evil_lol: Nelka pozdrawia Cioteczki ....
  6. No to juz mnie uspokoiłyscie Kochane ... znaczy Nela " ofiara dzikiego spoleczeństwa " ... Wczoraj na wieczornym spacerku ok godz. 23 był komplet :multi: , potem spać pani do sypialni , Nelka do pokoju na wersalke , główka do podusi ... a nie myślcie sobie ... tak jak Viperek wiem do czego sluzy podusia ... . Rano pani wstaje Nelusia wyrabia sie na zakrecie do sypialni ... na poranne czułosci ... spacerek ... jest siusiu ... pani do sklepu Nela wie ze za chwile beda zakupy ...trzeba poszperac w siatce .... jest ... wiedzialam ... potem pani do pracy... pan spi ...jak wstanie pojdziemy na długi spacer...bez siusiu... bo siusiu bedzie dopiero ok godz. 17-18
  7. Ale moze chuda była z powodu szczeniakow...tak czy tak Nela jest nasza ....tylko tak mysle ze jesli komus zginela to na pewno sie martwi ... bo ja zawsze sie balam ze najgorsza rzecz jaka by miala spotkac Viperka to gdyby zginal ... wykonczyłabym sie z nerwow czy mu ktos da pić , jesć , nie bedzie sie go bał
  8. samochodu boi sie dalej .... jak tylko otworze drzwi . kladzie sie na ziemi i wycofuje rakiem .... bidna w przyszlym tygodniu moze pojedziemy na dzialke ....znowu trzeba bedzie ją wsadzic ... ale za to bedzie biegala sobie na dzialce luzem , bawiła sie ... a widac ze jej brakuje troche wyszumiec sie ......zobaczymy jak potraktuje Miśka . Łazienki boi sie nadal ... ale jak wczoraj na dworzu cos strzelilo , a ja byłam w łazience ..... w sekunde była obok mnie ...bez zastanowienia przekraczając próg łazienki ..:evil_lol: . Obgryzla kawalek podusi na weralce ....ale sie bardzo wsydzila jak zwrocilam jej uwage....ze sama sobie robi zle ... bo to przeciez ona z niej korzysta podczas nocnych snów :evil_lol:
  9. Zastanawia mnie tylko to kochane Ciotki ze Nela ma taką ładną lśniącą sierśc ...zupelnie nie jak pies wałęsajacy sie bezdomny ...czy ona taka była jak ja znalazłyscie , czy nabrala blasku juz u Was .... nawet sie zastanowiłam glosno wczoraj u rodziców ze moze ona komus zginela ( tylko dlaczego ta ciasna parciana obroza jakby z urwaną koncówka ? ) , ze moze dac trzeba ogloszenie , moze jej ktos szuka .... Jurek skwitowal ... zadnego ogloszenia ....trzeba psa pilnowac ...jakos do tej pory nikt jej nie szukał .......:crazyeye: patrzcie bronil jej jak lew ... chyba o mnie by tak nie walczył po 32 latach znajomości ...:evil_lol: . Ale zastanawia mnie cały czas ta sierść
  10. Nela przyzwyczaja sie do nas pomalutku , ale systematycznie ... wczoraj poszliśmy na spacer do moich rodzicow ok 15 min drogi - musiala poznac dziadkow ;) , wizyta udala sie ... tylko za duzo bylo poczestunkow..no ale nie moglam wyperswadowac tego tacie , ktory stwierdzil ze musi sie wkupić ... mama stwierdzila ze i tak wiecej chodzi za nią ... bo jej bardziej smakuje pieczone miesko niz taty serki i herbatniczki ..:mad: - musialam skończyc z tym szybko bo nie chce zeby Nela dostawała zarcie przy stole .... i tak rodzice zostali potraktowani ulgowo ... bo nie bede pozwala dawac jej jesc obcym
  11. Folen ....ja sie poprostu poryczałam czytając Twoje ostatnie posty ... patrzą na mnie dziwnie w pracy...ale tyle milosci Waszej do krowy..mnie powalil .. boze sa jeszcze ludzie traktujacy kazde zwierzaki z wielką milością ... to jest budujące ...jak jade na Mazury na dzialke i widze jak traktują gospodarze zwierzaki ...:angryy: , biedne krowy bez picia , na slońcu przy tepm. 40 stopni , jak one patrzyły na wiadro , ktore nioslam dla psow - nie mialam sumienia odmowić im picia.. , jak w malutkiej oborze lezal cielaczek pokryty tysiącem much..:angryy: , jaki był szczęsliwy jak troche postalam i poodganialam je przynajmniej od oczu...:placz: ... Twoja krowka zaznala tyle milosci i na pewno za to jest Ci bardzo wdziędzna
  12. Konisiu ...tak myslalam ... ze jednak nikomu Oskarka nie oddasz :multi: ...mysle ze nawet jakby ktos sie zglosił ...byłoby Ci ciezko z nim sie rozstac i na pewno bys sie zamartwiała ..nie mógł lepiej trafić ..pozdrowienia dla Ciebie i Mamy
  13. Kurcze Neris jak to Miodzio za TM - ten Miodzio , który był u Ciebie , co sie stało tak mi przykro , zaraz wejde na forum za teczowym mostem , moze jest jakas informacja ...:placz:
  14. Pragne donieść .... ze Nelka juz coraz mniej poszczekuje na domowych chłopakow ... no chyba ze sobie przypomni :evil_lol: , z powarkiwaniem skończyla .... za pańcią juz tez nie popiskuje jak wychodzi ...bo widzi ze wraca i najczęsciej z jakimis zakupami ....radosci co niemiara :lol: . Nie lubi jak "chłop" niespodziewanie dla niej wchodzi do pokoju gdzie Nela akurat spi na wersalce , a nie daj boze jeszcze obok lezy pańcia ....chyba ze wkroczy z milusińskim potokiem słow skierowanym do Neli i uśmiechem na ustach ....zagadana ..zapomina ze miala szczekać . Boi sie nadal samochodu nawet nie chce stanac przy nim kiedy przemawia przez otwartą szybe do niej pan ... Boi sie wchodzic do łazienki ... wczoraj staral sie ją jakoś ...zaznajomic z tym pomieszczeniem bo chcialam ją juz moze wykąpac ... ale chyba musze jeszcze poczekać - śmialiśmy sie z synem wczoraj bo ja ukucnęlam w otwartej lazience i wolałam Nele ... ona pomalutku do wejścia ...stop ...i wijąc sie jak piskorz ( bo ja przemawiałam ) powarkiwala i blyskawiczny skret ...i do kuchni ... dobra dam jej jeszcze spokoj ...
  15. Magdarynka ...Nela podnosi nozke przy siusianiu ;) ... a do drapania w pachwince ... pod kątem prostym :evil_lol: . Neris na pewno mysli , a po pobycie u Ciebie ...zostalo jej spanie na lozkach :evil_lol: , ale na szczescie u nas w domu jest to dozwolone ;)
  16. Dzisiaj rano był zestaw pelny ;) , juz nie popiskuje jak wychodze ... widzi ze wracam . Wczoraj jak wrócilismy nawet Jurkowi dala sie popieszczochać . Jurek we wrzesniu bedzie chcial pojechac na 2-3 dni na dzialke sam ... ale chyba Nela z nim nie pojedzie ... boje sie ... z jednej strony by sie do siebie przyzwyczaili ... a z drugiej same chlopy na dzialkach ... to bomba ..:evil_lol: moze popija ...a Nela bedzie w stresie .. chociaz Jurek mowi ze juz zwariowalam zupelnie ...
  17. cd. na chwile ją puscilam ale biega i strasznie weszy wiec sie balam ze poleci i nie poslucha chociaz niby sie pilnuje ... ale sie balam .. wiec trwalo to pare minut .. Wystraszyla sie bo glupi sasiad dla zabawy postrzelał z drugim z jakigos pistoletu ( towarzycho popilo ).. huku bylo jak diabli ... Misiek dal dyla do domku , Nela uciekala do furtki i skakala na nia zeby jej otworzyc ... a ja sie darlam przy furtce ze ich pozabijam jak nie przestana ...:angryy: , nie moglam leciec ich nalac bo Nela dalaby dyla ... zawolalam ich zeby zobaczyli co zrobili misiek tak sie schowal ze nie moglismy go znalezc , a Nela jeszcze ze 2 godz . sie bala . przyszli przeprosic ... Hanka nie gniewaj sie ...dzisiaj wojna ( 01.09.) a ja im na to ... nastepnym razem przyjade z kalasznikowem ... i dam serie pamietajcie :evil_lol: .. dzieciaczyna pierwszy raz na dzialce .. a wy jej takie przywitanie ... a przychodzili pare razy do bramy i ja glaskali zeby sie wybielić...:mad: . Jak wracalismy z dzialki ... Nela nie chciala wsiadac ...a pod domem szybciutko ciagnela do domu. W drodze powrotnej wymiotow juz nie bylo ... a na dzialce siusiala pare razy dziennie spokojnie :multi: . Mysle ze moze i do Miska sie przekona ... bo mi go zal ...
  18. cd. Przyjechalismy na dzialke po dwoch godzinach grzybobrania ... Nela obwachiwala wszystko była spuszczona ze smyczy ( chodzi na takiej Viperka skorzanej mocnej ktora sie odpina z zaczepów i przedluza ) , zalozylismy jej obroze dzialkową Viperka ... Łukasz zmienil odrazu karteczke w adresowce na Nele ... nie omieszkal jak Viperkowi dopisac " wysoka nagroda " .Biegala sobie , bawila sie pileczką . Przylecial Misiek ...szok nie Viper ... zaczelam ich sobie przedstawiac ... a Nela z zebami ...ja - fe nie mozna - Skończyło sie na tym ze Miskowi nie wolno wchodzic do domku ( zal mi go bo on rowniez zakochany w nas bardzo i przyzwyczajony ze Viper go tolerowal ) , na taras ... moze byc .. ale jak jest okazja i pani nie widzi ... zęby na wierzchu i warczy , na dzialce toleruje , ale zazdrosna ona i on ...za furtką na spacerze ida obok siebie i wszysko ok .
  19. Teraz zdam relacje z naszego wyjazdu ... bo moze Cioteczki są troche ciekawe .... pod domem Nela nie chciala skoczyc do samochodu .. wrzuciłam ja ... a ona myk zanim zdarzyłam sama wskoczyć .. wsiadlam wiec pierwsza , a wsadzil ja Łukasz .. i pojechaliśmy ... po drodze Nela dwa razy puscila pawia ...( nie dostala jedzonka rano wiec na szczescie samą ślina ) ... jechalismy 2 godz. ( z jedną przerwą) .... wysiedlismy w lesie pozbierać grzyby ...Nela wyskoczyla ...rozejrzala sie i ...wskoczyła szybko do samochodu ...wytłumaczyłam jej ze przyjechaliśmy na spacerek...i ulegla ...chlopy w las za grzybami ...my dziewczynki po drogach lesnych co by Nelusia nie zalapala kleszczy . Uzbieralyśmy nie za duzo bo przy drodze nie chcialy rosnac .. ale cosić było ;) .... najwazniejsze siusiu i kupka ... ( ile ja mam stresów bo Nela po wieczornym siusiu np. o godz. 22 nie robi z rana nic .. wczoraj dopiero z Bartkiem o godz. 17 ....ze mna byla od rana ze 3 razy i nic ...a jechalismy w goście i bylam cała w nerwach , ze Bartek nie upilnuje ... ale spoko dal jesc i wyszedl ) ...cdn
  20. Chrupku , a ile Kochana bedzie kosztowala ta sterylka ...tak po znajomosci ? :evil_lol:
  21. z ostatniej chwili : Nela wrocila z Jurkiem ze spacerku ...bezsiusiowego ... ale troche pozwiedzala ;) ....Jurek mowi ze juz do niego troche podeszla sama ...ale jak wrócili poleciala do sypialni i połozyla sie na mojej stronie łozka ... mowie zawolajcie ja niech zejdzie ( moja narzuta :mad: , jedna juz zalatwil kiedys Viperek , a potem wiedzial ze tam nie mozna ) slysze zawołali ...przyszla do nich .... ale po chwili znowu siedziala w sypialni......chyba bede musiala dzieciaczynie zostawic na czas mojej nieobecności swoje zdjecie ( rano jak wyszlam popiskiwala) . Chociaz ...... trudno jedną zalatwil Viperek... to co ona gorsza ;)
  22. dzieki Asiu ....mnie rowniez przykro z powodu Giny , Viperek jako dzentelmen na pewno sie nia rowniez zaopiekuje
  23. Lulka ... z tego tylko taki pozytek ...ze gdyby ktos chcial mi wmowic ze to nie mój pies ... opowiem jaki ma znak szczegolny ... i porwanie sie nie uda ...
  24. Witamy nową kolezanke na dogo - my jak w rodzinie wszyscy jestesmy po imieniu , takze sie prosze nie krepować pomimo latek na grzbiecie ..czuje sie mlodo :evil_lol: . Dziekujemy za pozdrowionka przekazujemy swoje ...ciesze sie ze i u Was znalazla schronienie bida . Neka wpatrzona we mnie jak obrazek ( nie wiem czy mi sodowka nie uderzy :evil_lol: ) , jest moim cieniem . Ale chcialam ciociom dla uspokojenia przekazać .. ze jesteśmy juz przzwyczajone do rannego o godz. 6 - 7 siusiania , takze spokojnie moge pracować nie stresując sie czy dziewczyna nie wstrzymuje zaciskajac nogi . Ze względu na deszcz dzisiaj nie pojechalismy , jedziemy jutro na grzybki rano po drodze na dzalke , piatek ma być podobno ladniejszy wiec Nelka bedzie mogla pobiegac na działce - mysle ze Misiek przezyje ...ale u Neris przyzwyczaila sie do towarzystwa , a Misiek z tych srednich wiec nie powinna sie bać .... chyba ze poczuje sie pania na wlosciach ...i Misiek bedzie w opalach .... ale wtedy bede nauczona przez Neris krzyczeć fe ...zeby przynajmniej go wyplula :evil_lol:
  25. Ale jaja :evil_lol: , a ja myslalam sobie komu Nela malowala brame dzieciaczyna ..bo ma cale ucho na zielono ... i nawet załowalam ze nie bylo jej ze mna i Viperkiem w lipcu na dzialce , bo musielismy sami pomalować furtke ..... co skonczyło sie kropka zieleni na jego nosie ... nawet chwilke sobie pomyslałam ze to moze jakies oznakowanie ... bo na tatuaz nie wyglada -bardzo przepraszam - jakis bohomas :mad: Calujemy Wszystkich , jutro jedziemy na działke na grzyby ......
×
×
  • Create New...