Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. Kurcze Jurek do mnie zadzwonil ze Nela znowu zalatwila sie biegunkowo tak na ciemno , a rano miala koopke troche luzniejsza ale normalną .Nie dostaje suchego pokarmu od paru dni , moze to dlatego , jurek poszedl kupic jej purine i dostanie dzisiaj zamiast kurczaka i ryzu ....zobaczymy ... jak nie bedzie lepiej ze dwa dni pojdziemy do weta...a wczoraj było ok ..kurcze podjada ta trawe ...
  2. widziałam ...i wcale sie nie dziwie ze myslisz o nim caly czas ....jak sobie czlowiek pomysli o ich gehennie to kazdej minuty szkoda... kurcze ale te zycie jest podle tyle bólu ...i za co :angryy:
  3. Anka zuch jestes dziewczyna :multi: dałas rade facecikowi ( swoja droga jest to super facecik )...pozdrowionka od naszej rodzinki dla Waszej . Ja wczoraj musialam mojemu wyperswadować jechanie po bulinke ta czarno biala do schronu w Bialej Podlaskiej - za wczesnie jeszcze dla Neli niech sie bardziej pewnie u nas poczuje .. a jeszcze czeka ją sterylka - nie ma ją co stresować ...
  4. Sytuacja opanowana wszystko ok :multi: , wczorajszy dzien zszedl mi na gotowaniu i przecieraniu marchewki i kurczaka z ryzem . Apetyt dopisuje takze mam rece pełne roboty . Wlasnie wrocilismy z dlugiego spacerku gdzie biegalismy za piłeczka . Teraz ogladamy telewizje :evil_lol: pozdrawiamy
  5. Neris wysłałam Ci wczoraj pw , jak mozesz zerknij , chodzi mi o ten zastrzyk Neli , nie wiem ile mam czasu do sterylki .
  6. Kurcze wczoraj Nela podjadala trawki na spacerkach ....jak wrocilam z pracy dostała jesc ...a wieczorem zwymiotowala ryz z miesem wogole niestrawiony i do godz. 23 wymiotowala ślina z trawą jeszcze pare razy , lekką biegunke miała juz przedwczoraj a dzisiaj tez . Co mogła zjeśc nie mam pojęcia ostatnie dwa dni dostała mieso mielone z indyka z ryzem , nie dostawala juz puriny bo mi sie skończyla dopiero dzisiaj jej kupie .. ale chcialabym Was podpytać co jej dac czy lepiej ryz z ugotowanymi skrzydelkami z kurczaka ( malo mieska ) czy lepiej purine .. na pewno nie da sie oszukac na glodówke ... a zreszta taka chudzina i glodówka ...ledwo zdarzyla sie podpaść troche i taka niespodzianka :placz: ... mam tylko nadzieje ze to zwykle zatrucie ... bo az mnie brzuch z nerwow boli ...kurcze wpadlam w panike jak przy noworotku mloda mama :evil_lol: . Pierdziu dywany i narzuty wlochate ( bylo prania oj było ) .. bo akurat tam najlepiej puszczlo sie jej pawie :mad: ... ale coz kto ma pszczoly ten ma miod ..kto ma ....;)
  7. Fajna , fajna ....ksiezniczka jak mowi o niej Jurek bo spi tylko na łózkach zmieniajac pokoje ... nie mowiac o tym ze noce spedza w duzym pokoju na wersalce główka obowiazkowo na podusi ( Viper mial wlasnie do tego celu zakupiona swoja ... i Nela po nim odziedziczyla ) na swoim posłaniu w kuchni przebywa tylko wtedy kiedy my tam jesteśmy...ale tylko po to zeby nie przegapic jakiegos zarełka ... a moze akurat cos bedą jesc ..... Wczoraj spala rano w sypialni łeb w leb z Jurkiem ... ale powiedzial ze nie miał sumienia jej wyrzucic ... ach te chlopy ..wystarczy nowa kobitka w domu i juz zawroci w głowie :evil_lol:
  8. Dzięki ...ale te typy tak mają :angryy: ...to samo było z Viperkiem bał sie wystrzalow i burzy dostawał przed Sylwestrem proszki na uspokojenie ..ale i tak był trzęsącą sie galaretą ...która miala ochote sie schować w dziurke od klucza.....ostatnie dwa lata .. wpadlismy na pomysl i mial poslanie w lazience w noc sylwestrową , na pralce radio na caly regulator .... odglosy były na tyle slabo przebijajace sie przez szaleństwa muzyki ze mial chwile oddechu ... :evil_lol: to samo czeka nas z Nelą ...ale dzieki bogu mamy juz pewne doświadczenia... burze niestety Viper wyczuwal duzo wczesniej ...i juz był spanikowany ... Nela do tego wszystkiego chce uciekac z domu na zewnatrz ... wiec mamy o tyle gorzej ze w razie niespodziewanego strzalu ...prysnelaby na pewno ....:placz: ....chociaz jak była ze mna ostatnio i cos w oddali walneło ( ledwo co bylo slychać ) ... to ciagnęła do domu ....wogole to jest bardzo plochliwa .... no coz co pies to charakter ....W kazdym razie w noc Sylwestową zabawa bedzie u nas na calego przynajmniej w lazience ...:evil_lol: ... lub pojedziemy moze z zaprzyjaznionymi sąsiadami na dzialke ( jak bedą warunki w miare dojazdowe ) na balety....tylko musze im zakazac wszelkich petardowych szalenstw .....bede walczyc jak lwica ...;) ...
  9. No to znaczy ze u Ciebie tez rodzinka w komplecie :multi: . A Toficzek bedzie wieczny to oczywiste ... Viperek tez tylko posunąl sie troszke , zeby zrobic miejsce Neli w naszych serduszkach ...
  10. Katarzynko30 pozdrawiamy Cie rowniez moocno ... i radzimy ..na smuta wielkiego najlepiej zdecydowac sie na nastepną przytulache ... po co sie mordujesz juz tyle czasu nie warto ;) .... my wytrzymalismy tydzien bez powitań przedpokojowych, calusow , wpatrzonych oczu .... wiedzielismy odrazu ze na pewno bedzie nastepca Vipera ...to jest jak narkotyk ....tyle tylko ze mąz chcial sunie bulterierke czarną tak jak Viperek ... i wypatrywalismy jakieś sieroty... kiedy pokazałam mu Nele ... tak sie to skończylo .... nie katuj sie dluzej ...podejmij decyzje , a smutki wyparuja . Całujemy Cie - rodzinka znowu w komplecie :multi:
  11. Na dzisiejszym siusianiu rannym ... to my byłyśmy górą ... obszczekany był facet wchodzacy do klatki ... plaszcz przeciwdeszczowy , kaptur ... Neli sie to wogóle nie podobalo ... a do tego potem drugi wyszedl z drozki miedzy drzewami ... jakos tak niespodziewanie ....no takich niespodzianek to Nela nie lubi ...:evil_lol: .
  12. Zapomnialam dodać ze nasze wczorajsze nocne siusianie odbyło sie pod parasolem ... :evil_lol: bo nie moglysmy sie skupic na siusianiu tak padalo .:mad: ....i tylko patrząc z boku nie wiadomo było która z nas siusia :crazyeye: ... obie z przysiadem pod parasolem , bo przeciez musialam udawać muchomorka zeby znizyc sie do poziomu Nelusi :lol:
  13. Nie wiem co to bedzie z Nelą i z nami .....dwa dni burz pod rząd ... Nela spanikowana ( a myslałam ze drugi psina trafi mi sie olewający grzmoty i strzały ) , z tą roznicą ze Viperek uciekal w takich chwilach do domu ... Nela chce z niego uciekać ....biegnie do drzwi zeby jej otworzyc ... nie moge jej wytłumaczyc ze tam tez wali :shake: . Przedwczorajszy wieczór spedzila w garderobie , Jurek przykrył ja swoją flanelową koszulą ( ktora sciągnął z grzbietu i otulał Nelę ) , a ja siedziałam .... co gadam siedzialam ... lezalam wtulona w nia na wykladzinie dywanowej glaszcząc i dodając odwagi ... Wczorajszy wieczor spedziliśmy w lazience na dywaniku łeb w łeb ..... pózniej dlugo musialam Nelusie namawiać do powrotu na wersalke ....Najgorzej ze zaczyna sie okres jesiennych zawirowań pogodowych jak tak dalej pójdzie to bede musiala ....chociaz przeniesc sobie telewizor do łazienki ....:evil_lol: oby do wiosny ....pozdrawiamy Wszystkich sledzących watek ..
  14. Lulka to nie ma co lezec ...tylko szykowac sie z Chrupkiem do Neli z wizyta
  15. Ale jak ona spryciura z tych szelek wyłazi to nie wiem . Jurek juz jej tak ciasno ustawil ... ze ja az troche popuscilam zeby nie miała tak ciasno...ale chyba trzeba znowu " poddusić " - bo lepsze podduszone ...niz zbiegle :evil_lol:
  16. W piatek Jurek poszedł z Nela na spacer ..ale wstapil na parking do samochodu po okulary sloneczne ... a Nelusia tak sie wiła ze znowu wylazla tylem z szelek i prysnela z parkingu ....biegla wzdluz parkingu po trawniku .. potem osiedlowa jezdnie przeszla na wysokosci naszego bloku..i pobiegła pod.....klatke schodowa ...czyli pobiegla codzienną sciezką spacerkowo-siusiową jaka odbywa ze mną .....:crazyeye: Jurka zobaczylam jak leci na skroty bez psa ... wiec tak jak stalam , nie czekajac na winde dawalalam na dól ... z odsieczą - myslalam ze ją bede wolac i do mnie przyjdzie ... ale jak zbieglam Nela była juz w szelkach ...ciekawe co by było gdyby ktos wchodzil i weszlaby z nim ... czy wsiadlaby do windy ... kurcze ale by Jurek chyba wtedy miał na pewno " stan zejsciowy " . Ona jest niemozliwa .. Viperek " sila spokoju " .... a to taki wulkan namietności , poza tym jest bardzo płochliwa ... i Jurek caly w nerwach ze ona nam kiedys prysnie ...:placz: . Puszczal ją na dzialkach na spacerkach .... ale teraz to powiedzial ze nie bedzie ...bo mu zycie mile :evil_lol:
  17. Oczywiście Kochana - Nela jak reszta naszej rodzinki jest bardzo gościnna ....takze zapraszam Kochane Cioteczki . Nie bede sprzatała ... aby warunki kontrolne nie odbiegały od rzeczywistości ..:evil_lol: . Prosze tylko o podanie terminu ... aby Nela akurat była w domu ...bo chodzi na dlugie spacerki z panem. Ze zdjeciami jest problem bo nie mam apatatu cyfrowego ... Bartek wprawdzie zrobil Neli zdjecie w lesie z wiadrem grzybów ale w komorkowym tel musze powiedziec mu zeby pokazał .
  18. Chyba bedzie mi łatwiej przyslac Wam ucho Neli.....:evil_lol: .... ło matko zartuje oczywiscie ....;) postaram sie wczytać w to cos o czym myslałam ze jest pozostalością po malowaniu ...
  19. Nela nie jest jeszcze wysterylizowana ...musze skontaktowac sie z Chrupkiem bo mysle ze w pazdzierniku chyba jej zrobimy ....miala zastrzyk w sierpniu w schronisku na zatrzymanie cieczki ...bo była za chuda na sterylke ... chyba troszke przytula ... ale tak bardzo nie chcialabym zeby poszla w pania ..i chyba starczy ... no moze jeszcze troszke , ale nie duzo W niedziele Nela zostala zaszczepiona przeciw wsciekliznie i dostala Frontine ...ma tez ksiazeczke i wiadomo juz ze jest .....Nela :lol: ... lekarz powiedzial ze ma ok 3 lat i zeby dac ksiazeczke do wpisania w nią szczepien ze schroniska . a tak wogóle to Nela pozdrawia wszystkich sledzących jej losy ....
  20. cd. ...i od tego momentu Nela wychodzila z nami te trzy dni bez zapietej smyczy ... w obrozce działkowej , która ma z adresowką ...na spacerkach ładnie przychodzila zawolana ...do mnie do pana ... i dalej na niedługie odleglosci bo ...wolalismy ją co jakis czas ... biegala z Miskiem i mala Maja znajomych , z ktora przez siatke na siebie szczekaja ... a na spacerze daliśmy szanse ( pomyślną ) zapoznania sie suk .. . Oczywiscie latanie bez Lotu do Łatka odbywalo sie juz za aprobata pani ( czyli moim ) , bo widzialam jaka sprawia jej to przyjemność . Zawolana unosila sie w powietrzu ... tylko Misiek zasapany wracal po jakims czasie ... Tylko Nela boi sie samochodu... naewt jak syn wrocił z miasteczka ..i pobieglysmy mu otworzyc brame Nela merdala ogonem ... ale uciekala na taras i wila sie wolana przez syna ...bo chciala sie z nim przywitac ... ale "po co ten samochod mu towarzyszyl " ...zyganka w drodze nie bylo ...spala smacznie jak wracalismy ... a w tamta strone meczyla ją tylko naplywająca slina ... torebki szczęsliwie nie byly w uzyciu ... dzisiejszy spacerek byl smutniejszy bo na smyczy... ale widząc w jakim czasie pokonuje jakie odleglosci ...chyba bedzie jeszcze dłuzszy czas na niej . Jedyna pociecha to to ze pogoda ladna wiec jeszcze pojedziemy na dzialke ... Acha na dzialce w drodze powrotnej do domu krolewna znowu byla wnoszona do samochodu ... bo az zal patrzec jak sie wije i boi ...
  21. No i wychodzilismy na spacerki ( z Miskiem wtedy bezproblemowo łeb w leb :lol: ) ....ze smycza w reku.... Nela dawala popisy swoich galopów ... jeden z nich omal nie skończył sie moim zejsciem . Nela uslyszala z działki daleko daleko ode mnie Łatka szczekajacego na towarzystwo ... takiego łazika... ktory opuszcza swoją dzialke przez dziure i robi codzienny obchod...Nela puścila sie za nim takimi susami ze leciala w powietrzu ...ja zamarlam w panice ...wołam nic ... Latek chodu do siebie , Misiek z wywieszonym jezorem za Nela ... ja ze smycza na drodze...:crazyeye: Ale caly czas wołam -Nela - polatala w koło Łatkowego ogrodzenia , Misiek poszczekal ...Łatek juz za ogrodzeniem (był wazny ) tez szczekal ....patrze a moja Nelusia susami wraca do mnie ...i " to byl jej pierwszy raz " na mazurskiej ziemi ....cdn.
  22. cd. musze pisac po kawalku bo mi czasem dluzsze wypowiedzi nie wskakuja ... :mad: . Ale ja sie szybko nie poddaje i ...daje sposobem . Takze w poniedzialek rano wyruszylismy ... Nelka nie chciala wsiadać ... ale zostala wniesiona przez meza ... na grzyby dojechalismy jadąc po drodze na dzialke i tam Batrek ją odpiąl co przyplacil " razem w leb " od mamusi ... tak sie zdenerwowalam ze Nela prysnie ... ale niepotrzebnie dzieciaka obskoczyło ... bo Nela tak jak przewidzial Bartek sie pilnowala . Jak tylko cos wachala i szukala tropu... zapinalam ją . Na dzialce miala luz , Miska gnala ... ale nie zagryzala go ... bardziej straszyla ze zagryzie..:evil_lol: , ale bidak był wystraszony .. wpatrzony we mnie ... bez mozliwosci wejscia do domu ..i czesciowo na taras ...gdzie mial zawsze postawione picie ... Jurek powiedzial zeby to picie przeniesc bo Nela jest tu panią i zeby nie robic jej mętliku .....ale musze przyznac ze powiedzialam jej ze dostanie w ta suchą doope jak jeszcze raz capnie Miska ....nie wiem tylko czego nie zrozumiala czy ze w doope czy ze w sucha ;) bo specjalnie sie tym nie przejela....cdn
  23. Juz spiesze z nowymi wiadomosciami .... dopiero wczoraj wieczorem wrócilismy z dzialki z Mazur ...tak nam było dobrze ... ze postanowilismy przedluzyc pobyt jeszcze o dzień ..pogoda piekna ... wszysczy byli z tego zadowoleni....no moze oprocz syna , ktory nie był najszczęsliwszy z wyjazdu ze " starymi " ... i kolezanek z pracy ... bo przedluzylam telefonicznie o dzien urlop ... zaznaczajac ze i tak nie przyjade , a jak mnie zdenerwują to poprosze w Rybnie o azyl :evil_lol: cdn.
  24. Kurcze czyli akcja " lasow grochowskich " tak do końca sie nie powiodla :angryy: , bidula ... gdybym tym razem rowniez miala sie do czegos przydac ...dziewczyny dajcie haslo ..;) , ... blagam tylko nie ....po wiezieniach ... :evil_lol: .... zrobie chyba ogloszenie ze zdjeciem pod brama i powiesimy u Iwony ..
  25. Kurcze co z tymi chłoniakami ... 13 sierpnia uśpilismy właśnie z tego powodu Viperka . Ale jego jakoś tak szybko rozbierało tzn. mogliśmy mu jeszcze podawac chemie ..lekarz powiedział ze przedluzymy mu zycie od 6-12 miesiecy . Viper był 11 letnim bulikiem ... nie chciałam go mordować ...W ciagu tygodnia nie miał siły chodzić ... dobrze ze ostatnie chwile swoje spedził na ukochanej działce z ukochana pańcia . Trzymajcie sie .... Pozdrawiamy Hanka z Nelą - sirotą z tego dogo ( juz dwa tygodnie u nas )
×
×
  • Create New...