Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. A zapomnialam z tego wszystkiego o Asiafl , ktora sciagnela na chwilke kreacje weselna ...aby przywiezc mnie z Nela do domu :multi:
  2. Witamy Chrupeczku ... mysle ze te normalne zycie zawdziecza właśnie Zwariowanemu Chrupkowi ( ktory nie przepuści zadnemu wolnostapajacemu organizmowi ... nawet gdyby chcial tylko przejśc przez jezdnię :evil_lol: ) i Lulce - czyli Silnej Brygadzie Ludzi Pozytywnie Zakreconych :multi: ....ale ale gdzie jest ksiązeczka Neli Wy mnie nie denerwujcie bo Was Nela poszczuje :evil_lol:
  3. Neris ona pewnie tez na Toba teskni ...bo u Ciebie znalazla ta najwazniejszą cząstke domku na .... przeczekanie ...gdyby nie było takich osob jak Ty, Magdarynka , ktore pozwolą odsapnąc w przedbiegach szukając domku ... byloby bardzo czarniutko ...... Jesteście Wszyscy Wielcy Wszyscy zupelnie Wszyscy .... boze ile ja Wspanialych Ludzi poznalam dzięki temu forum ...tyle lat stracilam nie wiedząc ze istniejecie . Pozdrawiam Hanka
  4. Mama moja stwierdzila ze Lukasza nie zjadła , bo jak otworzyl drzwi ... to stwierdzila ze tego to juz zna ( blizniak identyczny ) ... dobrze miec blizniaka .... zycie uratowane , zeby tylko dzieciaczyna nie dostala zawrotu łebka jak zobaczy stojacych obok razem :evil_lol:
  5. Nie dzwonia nie wzywaja ratunku wiec chyba wszystko ok ..... chociaz moze wsunela ich za jednym zamachem wszystkich ... na trzecie sniadanko ...... ale Was uspokoje ...rozcinac jej nie bede ...ich strata...:evil_lol:
  6. No i najnowsze wieści ... Lukasz ocalal nie szczekala wogole jak wchodzil , potem go nawet polizała w ucho w pokoju , Jurek wstal tez bez asysty szczeku ...teraz jest z nia na spacerku zwiewala do chłopakow pokoju przed szelkami , ale jurek poszedl do nich i tam jej załozył .. czyli wszystko ok . Chrupku musimy sie spotkac bo mam do oddania szelki i smyczke Nelki .... ma swoja ... nie myślcie sobie ;) , a ja chetnie zabiore ksiązeczke tylko Neris ma jeszcze dać do wpisania ten zastrzyk na cieczke , Jurek kazał mi spytac lekarza czy mozna szczepić wscieklizne jesli nie wiadomo czy juz w tym roku nie miała gdzies tam podana ..zeby jej nie zaszkodzić ... ale mysle ze lepiej wiecej niz wcale ( ale spytam ) . Sniadanko zjadla drugie bo nie skoordynowaliśmy czynnosci ...i Jurek nie wiedzial ze ja podalam z rańca .... ale drugie sniadanko wskazane ;)
  7. a jescze .. na kolege z bloku owczarka zjezyła sie i obszczekala jak chcial sie do niej zblizyc i zapoznać dzis rano ... natomiast do mniejszych psow podchodzi i nic . W tym tygodniu czeka ją chyba podroz na dzialke na grzyby .. ciekawe czy nie zje mojego mazurskiego Misia - bo na pewno przyleci jak tylko przyjade ( ma swoją dziure pod siatka ) . Na dzialce chcemy ja spuscic ze smyczy - nie powinna odkryc Miskowej dziury bo jest skryta na końcu dzialki miedzy tujami .. a bedziemy miec ją caly czas na oku . Jurek powiedzial ze musi poznąc swoje wlościa .. i zobaczyc ze samochod sluzy do tego zeby pojechac ... ale i wrocić z powrotem do domku .
  8. Zastanawialam sie czy nie zostac dzisiaj w domu - poprosić o urlop okolicznosciowy ( szkoda ze nie ma opieki nad ...suką :mad: ) , ale moze lepiej niech zostanie z nimi sama . Załatwila sie , wiec bedzie bezstresowo przynajmiej bez "bolu brzucha " . Snadanie zjadla : buleczke z maslem i dwa serdelki z indyka ..serek biały jej nie pasuje ...a szkoda .i zaraz bede dzwonic czy Lukasz mial szanse wejść do domu po dwóch dniach nieobecności . Ma stracha - ze zdawanych relacji telefonicznie spytal czy moze spokojnie wejść do domu ... czy lepiej czekac na schodach na mnie ...;)
  9. z ostatniej chwili ; Nela wczoraj jak pojechalismy wyszła na dwor ale siusiu oczywiście nie zrobiła piszczała troche za mną , ale potem sie połozyła , weszła ze dwa razy do Bartka do pokoju , ale sędziła te 4 godziny kiedy nas nie było u siebie na posłaniu , zjadla troche chrupek ( łał Chrupciu zle to chyba ujelam :evil_lol: ) . Radosci było co niemiara jak wróciłam , Jurek postawił jej miske z zarełkiem ...ze niby chłopy ja karmia , co nie przeszkadzalo zeby w nocy jak zjechal o przed godz. 2 i wszedl do domu zerwala sie z poslania i narobila strasznego hałasu , zerwałam sie na rowne nogi z okrzykiem na ustach fe ( do Neli ) i nie gadaj do niej przymknij sie bo pobudzicie sąsiadow ( to do Jurka - choc on powiedzial ze wolałby on te fe bo wyszlo grzeczniej ;) ) . Zrobiła siusiu wczoraj o ze mną o godz. 21 . Spi u siebie i przychodzi pare razy w nocy do mnie polizać , powalic ogonem z radochy i do siebie spac ... Rano o godz. 6 poszlysmy na dwor ...i....i....i...było siusiu i kupka :multi: .
  10. dzisiaj mam problem bo ok 15 jade do kuzynow do Konstancina i ...mysle co bedzie lepsze zabrac ja tam.../boi sie samochodu , wczoraj jak maz przyjechał i podeszlam z nia to sie polozyla i ciagnela w druga strone / czy zostawic z synem /drugi w miedzy czasie wroci i boje sie zeby go nie zjadla , albo sie nie wystraszyla/ ...Magdarynka ... a moze te moje chlopy mniej przystojne ....:evil_lol:
  11. wieczorem jeszcze o godz. 24 wyszlam z nia na siusiu ... zrobiła ,potem pomimo ze mi serce sie krajalo ...olewalam ja ... bez calusnikowania , polozylam sie spac , aona poszla do siebie ....spala tam cała noc pare razr prysla mnie wylizac i szla do siebie . Kiedy przyszła o godz 6 na lizanie wstalam i poszlam z nia ba siusiu ..ale nie zrobiła spotkalismy na dole meza poglaskal ja , jak wrocilysmy do domu poszla do kuchni podzielil sie z nia sniadankem ... ale tylko brala kes i tyłem na posłanko nie dawala sie głaskac ...syn wstał na siusianie w locie ja poglaskal ...Bylysmy juz 2 razy ale Nela sie nie wysiusiala /tak jak Magdarynka mowila/ . Troche olewam ja dalej nie przemawiam , nie caluśnikujemy ...bylam na dole w sklepie jak wrócilam radośc ogromna, ale potem juz nie daje sie sprowokowac do pieszczoch .teraz pisze u suna w pokoju ona lezy obok na dywanie , nie zwracam uwagi .. syn spi .. doszla do łozka ,poglaskal ja , polizala...zobaczymy jak wstanie mąz...
  12. No chyba popelnilam blad chociaz chciałam jak najlepiej Nela jest moim cieniem ... lezalysmy sobie w pokoju na wersalce Nela kimala wtulona w moje nogi , ja ogladalam tv , wszedl syn do pokoju ... ona sie zerwala i zaczela na niego szczekac .. tak na powaznie ... terroryzuje mi chlopów , Bartek mowi e jak wstanie w nocy pic ... a ona go chapnie / spanie ma w kuchni / to nie daj boze , Jurka troche postraszyła warknieciami , a potem i ebami . Zmieniamy taktyke , ja troche ja poolewam ,bez czułosci , soi w kuchni nie biore ja do sypialni przy mnie , Bartek powiedział ze idzie na pierwszy ogień i ja zagaduje ...Lukasza dzisiaj nie bylo jescze jest u diewczyny ... ale powiedział ze w takiej sytuacji zycie mu mile i przyjdzie dopiero jutro .... kurcze zobaczymy jak zareaguje na Jurka który wroci w nocy......
  13. Dzieki Neris tak myslalam czekam na Twoje wskazówki pozdrowionko
  14. maz jechal z synem na cmentarz zeszlam z nim z Nela dalam mu smycz zeby ja prowadził wszystko w porzadku idzie z nim spokojnie ..ale jak doszlismy do samochodu połozyła sie na ziemi i w tył zwrot wzielam ja do domu .. winda spoko nie boi sie ... jak zobaczyła drzwi to skoczyla na nie i chciała do domku ... moze bala sie ze znowu gdzies ja zawioza :mad: . teraz siedze pisze troche połozyła sie przy mnie na dywanie .. ale chyba było za twardo bo poszła na swoje posłanko .... udko kurczaka juz ugotowane , ryz tez i to w tym rosołku z udka zeby było bardziej tuczace bo Jurek stwierdzil zebym przyczepila kartke ze Nela jest u nas pierwszy dzien ...bo pomysla ze ja obzeram......Ciekawe czy jak wroca z cmentarza Nela bedzie chciala Jurka zjesc .... moze dam jej szybko coś wczesniej na ząb..:evil_lol: szkoda mi Jurka bo on tak by chcial ja pomiziac .....acha zabawa juz byla tez ..powygłupialysmy sie troszku.... do uslyszenia ... Nela spi na posłanku grzecznie ... a ja moze pojde ugotuje cos rodzince...;) Doddy podpowiedz mi prosze czy lepiej niech ja jakby nie zauwaza , z lekka zagadujac czy moze zostawic ja z nim i wyjsc na chwile zeby nie chowala sie za mnie i zdana była na jego obecność .....co uwazacie
  15. no wiec wiadomosci z ostatniej chwili .... przyjechalysmy o godz. 9 / wielkie dzieki jeszcze raz Asiafl / Nela zostala posadzona po wejsciu do domu na swoje posłanie , i dopiero z niego zwiedzac zaczela mieszkanie pobiegla do syna przywitala sie zostala wymiziana , zjadla dwie parówki , troszke białego sera ze smietanka i połozyla sie grzecznie na poslanku . ja w kuchni ona w kuchni ... ja w pokoju ona w pokoju ... jak cien . połozyla sie na wersalce koło mnie w pokoju spala i wszedl moj maz zerwala sie i zaczeła na niego szczekac ... tak Chrupek umie na pewno szczekac ;) , poglaskał ja zaczal przemawiac .. ale jest do niego nieufna . Dal jej po kawałku parowke , jak jadł sniadanie przyszła do niego dostała cos na zab / cały czas slodko do niej przemawia/ ... ale po chwili jak chciał ja poglaskac w pokoju zaczela warczec ... tak tak patrzy na niego , obserwuje go ale jak wyciaga reke warczy...powiedzialam zeby dzisiaj ja ignorował niech na siłe moze sie nie zaprzyjaznia tym bardziej ze to pierwszy dzien .. ale moze nie mam racji doddy moze cos poradzisz :placz:
  16. Kochane az mi sie łezki zakreciły jak przeczytałam Wasze posty ..... melduje posłanko poscielone ... drugie przygotowane w sypialni po mojej stronie łózka gdyby bała sie samotnosci / tak spal Viperek ... i zawsze dzieciak był o godz. 22 gotowy , porzadny zdziwiony ze my jeszcze sie kręcimy / ..... ser biały kupiony , udka kurczaka równiez , piłeczka tenisowa ze sznurkiem do rzucania .... acha i jeszcze dodam Nela zostaje Nelą
  17. Kochane cholercia az mi sie łezki zakreciły ....czytajac Wasze posty .......melduje posłanko poscielone , w sypialni przygotowane drugie ...gdyby bała sie samotnosci / Viperek tak spał po mojej stronie lózka... punktualnie o godz. 22 .... bo on był porzadny i dziwil sie ze my jeszcze sie krecimy .....:mad: / umowiona jestem z Kochana Asiafl o godz. 6 :crazyeye: ...... ser biały kupiony , udka z kurczaka rowniez ... zakupy zrobione zeby nie zostawala sama ... piłeczka tenisowa na sznurku ......acha i jeszcze tylko informacja ze Nela zostaje Nelą .
  18. Miłość do bulików zostanie nam na cale zycie ......ale zdecydowaliśmy.....jutro jade po Nele . Viperku myśle ze jesteś z nas dumny , przeciez ty kochales wszystko i wszystkich ...tak cie uczylismy ... Bedziesz zawsze w naszych sercach .... ale zrob tam miejsce i dla Neli ....i choć dopiero uplyneło pare dni od tego jak musielismy cie uśpić , pamiętaj ze zawsze bedziesz dla nas wazny....
  19. Kochane w jakim mniej wiecej wieku moze byc suczka ... i jakiej jest wielkosci bo na tych zdjeciach wydaje sie jakas taka duza .... wielkosci dobermanki czy mniejsza ...czy sutki ma wiszące , powyciagane co by swiadczyło o tym ze miala szczeniaki ....czy nie rzucajace sie w oczy ;)
  20. Ale dlaczego ona sama tam lezy , a Ty w domu ...jeśli podjelas taka decyzje bądz z nia przez ten czas do konca .... ona boi sie teskni ... jak mozesz zostawic ja w takiej chwili . Poswiec jej te ostatnie jej chwile ..niech nie bedzie samotna .... Ja tydzien temu podjelam taka decyzje i usypialismy Viperka .... ale byłam z nim do ostatniej sekundy .. a te dwa dni przed poswieciłam w calosci jemu ... aby jak najmniej sie bal . Przykro mi bardzo trzymajcie sie .....i popros lekarza zebys mogła z nia byc cały czas .. niech nie czuje teraz sie tam samotna i opuszczona ....
  21. A jeszcze jak zachowuje sie w stosunku do innych psow ... bo na dzialce na Mazurach , podczas naszych tam obecnosci przybywa zaprzyjazniony puszczany specjalnie z łańcucha Misiek , z Viperem byli zaprzyjaznieni ... i ciezko byłoby mi mu wytłumaczyc , ze nie ma juz praw do swojej " przyszywanej pańci "
  22. Romenko , a w jakim mniej wiecej wieku jest dobcia ... jak bedziesz wiedziala juz co moze jej być daj znac prosze ......tydzień juz nie ma naszego Viperka ... nie mozemy sobie znalezc miejsca , maz chce suke tez bulteriera .... ale moze ....
  23. Chrupek na początku przyszlego tygodnia dorzuce i ja 50 zł .Pozdrawiam
  24. Viperek został w niedziele uspiony ... i pojechal w swoja ostatnia podroz na ukochana dzialke na Mazury ....niestety w podroz bez powrotu ... Był z nami 11 lat . Lekarz powiedzial ze mozemy dac mu szanse i podawac chemie ..przedluzyłoby mu to zycie od 6-12 miesiecy . Mąż chcial , ja nie potrafiłabym patrzeć i czekac na tą chwile .... Wybacz mi Viperku ... Wybacz nam ze odrazu twój pan myśli o wzieciu suni bulince .... to nie jest zajecie twojego miejsca w naszych sercach ...ono bedzie zawsze .... , ale potrzeba nam tego zeby nie zwariować ..... To stalo sie tak nagle...... I tylko zastanawiam sie czy przeczuwales po co jedziemy do lekarza .... byłes taki smutny ( pomimo ze pakowalismy sie na dzialke , a ty wtedy byłes zawsze taki radosny ) , czy poprostu byłes juz tak słaby .... mam nadzieje ze nie zdawales sobie sprawy .....
  25. Romenko jak mozesz napisz mi cos blizej o dobermance ... weterynarz moze okreslił w przyblizeniu jej wiek ... a moze cos powiedział o powodzie jej zachowania ( zalatwiania sie w domu ) czy to choroba czy np. stres ... albo to ze siedzi cały dzien w domu sama .... podaj mi kontakt do siebie . W jakiej czesci Warszawy mieszkasz ( nie wiem czy mi sie nie pomyliło ale kojarze sobie Ciebie z Grochowem ? )
×
×
  • Create New...