-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
oczywiście ze trzymamy ... -
jeszcze nie dostałam sygnału ...Iwona ma zadzwonić jak tylko cos bedzie wiedziala....czekamy...
-
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
Rudasku podejmujesz...bardzo męskie decyzje ..;) :loveu: -
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
nie płacz ....usmiechnij sie i walcz dzisiaj o domek dla Malutka... zeby sie udalo i zeby byl to dobry domek .....martwic sie zawsze jeszcze zdazymy ...:mad: -
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
jeszcze nie ...Iwona chyba dzisiaj do faceta zadzwoni ,choc powiedzial ze dzisiaj albo jutro rano sie odezwie ...ale Iwona juz nie moze wytrzymac , tym bardziej ze kobitka sunki moze trzymac tylko do niedzieli ....ale spoko nie denerwuj sie ...zalatwiaj dzisiaj sprawe Malutka ....dzisiaj to najwazniejsze ...do niedzieli jeszcze pare dni....a kobitka sympatyczna wiec Iwona sobie z nia poradzi jakoś ... -
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
ja juz chyba dzisiaj sama sobie swoje paliczki polamałam ...tak zaciskam łapska :evil_lol: ....oby te dni okazały sie dla calej trojki szczęsliwe ...Malutek ślicznoto oby szczescie ci dopisało .....szybciutko do domku ...bo ciotka Fona osiwieje z powodu finansów ...a jeszcze za mloda kobitka na naturalne pasemka.... -
ja tez sledze watek na bieząco ...rozpytuje kogo sie da pokazując zdjecie ....ale same wiecie jak to jest .....duzo sierotek a malo domkow.....ale zniechecac sie nie mozna ...bo i tak bywa ze czlowiek mysli tu na pewno nie ...a okazuje sie ze własnie tu tak :lol: .....trzymamy kciuki
-
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
Fona ...melduje zadanie wykonane - zdjecia Iwonie przekazane ...a paciorki do Franciszka wieczorne poszły za dziewczynki i za Malutka -
Iwona tez pracuje nad szcześliwym finałem ..;)
-
:loveu: :multi: bardzo sie ciesze ze Iwonie udało sie znalezc tak szczesliwy domek dla Figi
-
:loveu: :multi: :loveu: :multi:
-
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
Kurcze Fona ...on jakis taki jakby zadbany ....moze ktos go szuka , moze w szoku po wypadku uciekł włascicielowi ....moze jakies ogłoszenia wywiesic w okolicy gdzie go znaleziono .....oczywiscie jutro tak jak sie umawilysmy zdjecia zabiore do Iwony do powieszenia ....ale moze ktos go szuka....:placz: -
Iwona miala je zabrac do sklepu , ale cały czas szukała DT zeby nie musiały sie stresowac w sklepie....i znalazla :multi: szybciutko na cito dom z orodkiem i sympatyczna pania , która ma swoj zwierzyniec , ale zgodziła sie pomóc suniom :multi: .......teraz intensywnie szukamy dalej ...ale sunie bezpieczne , razem , biegajace po ogrodku .....szczęśliwe ...mysle , a tam mysle jestem pewna ze szczescie naszych pieknot nie odpuści ....Fona , Rudasek , Mirka :loveu:
-
ciociu Fono ...gdyby było " Podhale w ogniu " to dzwoń bez wzgledu na pore na tel. domowy bez krempacji ;)
-
no to dobrze ze czekaja nas ciepłe dni ....bo jazda do sklepiku i spacerki wieczorne beda przyjemniejsze ..oby szybko znalazł sie domek i sunie miały ten prawdziwy swój domek i ciepły kacik z pania obok ..tą na zawsze ....ciekawe jak zaakceptuja warunki sklepikowe i ....ciotki Iwone i Hanke ...
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Swieta spedziliśmy na działce wróciliśmy dopiero wczoraj ...Nelka była zachwycona ...ona poprostu fruwała ...przeskakiwała w rozpedzie Miśka , który starał sie dotrzymac jej towarzystwa podczas lotów . Broniła działki przed intruzami nocnymi ( lisy . dziki ) biegając z Miskiem wkoło ogrodzenia - na szczescie nie wpadła jeszcze na to ze mozna wyjsc przez ta sama dziure co Misiek zrobił sobie pod siatka ... -
Juz wrócilam wczoraj wieczorem z działki z Mazur ...:placz: zostaliśmy jeden dzien dłuzej bo od wczoraj zaczęła sie piękna pogoda ...Nela ( moja Nela :lol: ) chciała poprosic o azyl ... ale jak zobaczyła ze sie pakujemy ...dala za wygraną ...wytlumaczylam jej ze ja chetnie tez bym zostala , ale w pracy kolezanki niezbyt szczęśliwe ze ja tyle leniu****e ( tym bardziej ze przed swietami bylam na zwolnieniu chora ) , Misiek mazurski tez oczy mial bardzo smutne ( pare dni dzielnie bronil nas i działki przed lisami i dzikami krązacymi nocą ) ...no i...budowym bidakom tez skonczyła sie stolówka :placz: ...doszedł mi jeden 6 miesieczny bidak - taki troche rodweilerowaty - ktory przebywał w chlewiku :angryy: , bo gospodarz nie mial obrozy zeby go dac do budy na łańcuch :angryy: Baba sie wygadała jak poszlam karmic psy ze jeszcze szczeniaka mają ...polecialam po obroze Vipera , ktora zostala na działce ...i przenioslam z gospodarzem malucha do budy ...boze jakon sie bal ...Jurek moj nie mogł na to patrzec i poprostu zwial na dzialke ....mówie Wam brak poprostu sil na to wszystko ....juz jak jade gotuje gary ..a teraz dwie mordki ( mordy wielkie :evil_lol: ) mi przybyły , wiec Jurek powiedzial ze musze kupić taki kociol do gotowania jak kiedys był do gotowania pieluch ...starsze mamy pamiętaja te czasy ..:evil_lol: ...takze cale towarzystwo musi czekac na majówke .... a ja melduje sie ...
-
dobra Kochane ide spac ....
-
czekamy w takim razie co powie Mirka po wizycie w schronie .....masz Fona mój numer domowy , moze z pracy jesli bedziesz chciała zadzwonic do mnie latwiej Ci bedzie dzwonic na stacjonarny
-
moze Mirka moglaby pomoc w transporcie /chyba ma samochód/ jesli nie , bede myslec ja....ale tez po swietach :placz: bo co zdziałamy w sobote ...chociaz jesli tak trzeba bedzie ...to mus
-
kurcze wiedzieli ze po swietach maja byc zabrane...dlaczego tak robili , ja cale noce w styczniu pilnowałam Neli zeby sobie nic nie rozwaliła ...a one do boksu tam gdzie sa gryzione :placz: ....
-
Mirko Iwona prosiła zebys sie z nia skontaktowała ,jesli mozesz , aby wszystko ustalić .....odrazu jej reakcja byla ...jak mogli , to dawajcie je teraz do mnie ..ale ja uwazam ze trzeba chyba zdjac szwy i dopiero...chociaz moze macie inne zdanie....najwazniejsze ze Iwona dzielnie jest zdecydowana na wszystko .....
-
napisalam sms Iwonie ....odpisała błyskawicznie zdenerwowana ...wiec poniewaz byłam pewna ze nie spi zadzwoniłam...powiedziała ze jest w szoku jak tak mogli zrobic i ze w takim razie zabierze je wczesniej...ale co ze szwami ...przeciez musza zdjąc szwy ...kiedy to ma byc ...bo chyba nie teraz
-
kurcze juz chyba dostalam z nerwow ze 40 stopni :crazyeye:
-
Mirko czy byłaby mozliwosc zeby do sklepu do Iwony trafiły sunie juz wykąpane..tam nie bedzie mozliwości tego zrobic . Iwona powiedziała mi dzisiaj , ze szykuje im juz tam kącik na poslanko ...nawet sie nie spodziewa ze sytuacja nabrała tempa...Telefon Iwony juz napisalam pare postów wcześniej ....takze jeśli mozesz sie z nia skontaktować zeby wszystko ustalić bardzo prosze