Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. czy gdyby sie znalazł domek w Warszawie byłaby mozliwość dowiezienia jej ? jesli tak to wydrukuje zdjecia malej w poniedziałek niestety czarno białe bo taka mam drukarke w pracy i.....do sklepiku do Iwony do kącika adopcyjnego ....w czwartek poszla sunia ....w piatek chc to był 13.07 i do tego piatek poszła sunia z Radomia ....teraz na ciebie kolej mazurska slicznotko ;)
  2. państwo nie tyle nie chca biegac do weterynarza ...ale poprostu boja sie zeby to nie byla powazna choroba ...bo wlasnie co pochowali sunie po ugryzieniu kleszcza i bardzo to przezyli ...ale rozmawialam teraz rano z panem i panią ( akurat przyszla do Iwony do sklepu porozmawiac ) absolutnie nie mowią nie ...nawet pani powiedziala ze byloby dobrze zeby sunia mogła przyjechac do niej na dzialke (podala dokladny adres miedzy Wyszkowem chyba a Ostrowią ) dostawalaby zółtko ,mleko od krowy , pani mialaby dla niej duzo czasu (bedzie sama ) jak stwierdzila w jej stanie byloby to najlepsze ...ale jest problem z transportem ...osoba ktora by przywiozla sunie bylaby ugoszczona moglaby zanocowac , nawet posiedziec bo podobno jest tam pieknie ...takze moze ktos byłby chetny na chwile odsapniecia ;)
  3. musze dodac , ze sprawa wyjazdu do domku sie odwlekla z powodu tego iz okazalo sie ze Dosia z powodów alergicznych ...wyłysiala ...mam nadzieje ze dojdzie szybko do zdrowia i dojedzie szczesliwie do znalezionego dla niej domku .
  4. jeszcze wieczorem skontaktowałam sie z Truskawą ..bede do Niej dzwonić dzisiaj ok godz. 12 ...podam numer do tych ludzi i wszystko uzgodnią bezpośrednio . Bardzo sie ciesze ze udalo sie Dosi pomoc :loveu:
  5. Kurcze Konisia to cud ze on trafil do Waszego Kochanego Domku :loveu: ...i na pewno zdaje sobie z tego sprawe ;) Pozdrawiam Cała Wspaniała Rodzinkę
  6. Dosia bedzie teraz warszawianką tak jak ja z Grochowa ;) . Bedzie jezdzila z pańcią i pańciem na dzialke . Posłanko juz jest , kocyk i ...łozeczko na przytulanki :loveu:
  7. Pamietajcie o adresówce dla Dosi koniecznie ....strzezonego...itd ;) . Ja jestem zwolennikiem obowiązkowych adresówek ...o ile nieszcześć byloby mniej . Jutro skontaktuje sie z Tobą rano z pracy i wszystko opowiem zanim sie skontaktujesz z nimi
  8. Fizia podaj mi na PW swoj telefon chcialabym Ci wszystko przekazać . Ja podam Ci telefon do nowych wlaścicieli Dosi chcą wszystko dograc . Napisalam wszystko przed chwilą ...ale za dlugo i wszystko kurcze zniknęło :angryy: . ale zaspokoje Waszą ciekawość Starsze malzeństwo , bardzo kulturalne , sunie swoja podobną do Dosi musieli uspic z powodu kleszcza , dwa tygodnie dostawala kroplowki po dwie dziennie ...ale juz nie udało sie jej uratować . Bardzo to przezyli . Pani jedzie w piątek na dzialke , a pan ma jakąś wystawe ( jeszcze pracuje )
  9. Kostek a moze wydrukuj zdjecia i podaj Iwonie do sklepiku ;)
  10. wydrukuje dzisiaj Dosi zdjecie (szkoda ze mam czrno biala drukarke :placz: , bo ladniej wychodza psiny w kolorach ...w przypadku Dosi akurat moze nie bedzie az tak zle ;) ) i zaniose Iwonie do sklepiku ...moze domek ktory czeka na wlochata mala sunie okolu 1-2 lat ...sie w niej zakocha jak zobaczy :crazyeye:
  11. dzieki wielkie , ucalowania od Nelusi -łobuzicy :evil_lol: Jak na oko adresówki ....z tych nie do zgubienia ;) ?
  12. No i Nela wrócila wczoraj z dzialki po dwutygodniowym szaleństwie ....smuklutka ...boze ja tyle diet cud robilam i nic ...a to tylko trzeba bylo dawac za zającami , lisami i sarnami :evil_lol: . Pogubila oczywiscie wszystkie adresowki , obroza z napisanym adresem na odrocie zostala na Mazurach ...a tu gołe szelki ...a tamte zamowione jeszcze nie doszly :mad: . Mam nadzieje ze nic sie nie wydarzy ...
  13. to jak sie umawiamy ? a co z tym psem z Centralnego , czy zbierze sie pare osób ...sama nie dam rady ...nawet we dwie byłoby ciezko ..:placz:
  14. Romenko tak jak Ci chyba opowiadałam w szpitalu moja dobermanka nie lubiła dzieci i jak ja urodziłam swoje blizniaki lekarka na moje leki powiedziała zebym jak tylko przyjade połozyła na stole i pozwoliła Djerbie obwąchac , polizac nózki ....przemawiajac do niej np. jakie sliczne dzieci zobacz ...Djerba pomagała mi w wychowaniu dzieci do czwartego ich roku zycia ...mozna smiało powiedziec ze miała macierzyński razem ze mną ;) , gdy płakaly była pierwsza , na spacerze nikt nie mógl dojsc do wózka , wylizywała ich ( i jakos z tego powodu nie poumierały :evil_lol: ) ...a potem jak raczkowały jadły nieraz z jednej... psiowej miski , A takie krzyki z Twojej strony teraz na pewno Dianka odbierała jako krzywde robiona Tobie ...tylko nie bardzo wiedziała kto Ci ja robi ;) ...
  15. zobaczymy jak dojdą te zamówione jak sie bedą sprawowac ...jak tylko przyjda dam Ci znac :loveu:
  16. Chrupciu moze dzisiaj odebrałabym po pracy od Ciebie te plakaty bo Ty masz kolorowe na pewno i zawioze Iwonie do sklepu . Wychodze z pracy o godz. 15 i moglabym sie z Toba umówic ...
  17. w piatek wrocil Jurek na dzialke ...i Nelusia strasznie sie cieszyla ....chyba bylam troche zazdrosna ;) ...o Nelusie oczywiście :lol: ...w niedziele cala trojka ( Jurek Nela Misiek ) zegnaly mnie wsiadająca do samochodu znajomych z dzialek jadacego do warszawy .....do soboty ...bo w sobote jade z Bartkiem po Jurka i Nelusie wracają do domu , Jurek w poniedzialek do lekarza i mam nadzieje do pracy zarabiac ...kochane pieniązki ...bo strasznie kryzysowo sie porobilo ;) . A Nelusia na dluzszy pobyt dzialkowy zalapie sie z pania w sierpniu na urlopik :multi: . Tylko biedny misio bedzie sie teraz tulal u innych dzialkowiczów ...ale na pewno nie ma tak jak u nas ...spi w domku ( raz nawet spróbowal na wersalce - Jurek powiedzial ze chyba przesadza :evil_lol: ) , jedzonko , zabawy , spacery ... Najgorsza jest dla niego jesien -zima jest wtedy bardzo biedny :placz: ... ale moze uprosze gospodarza zeby go wpuszczal ..
  18. Nelcia oczywiscie zgubila obie adresowki...ale napisalam jej markerem dane na obrozy i ....ze nagroda w razie co czeka ;) . Murzyn 8 miesieczny rotweilerowaty i Szarik owczarkowato- niedziedziowy wymiziane :lol: . Bardziej spragnione pieszczot niz jedzenia ...szybko zjadal Szarik ...i miziaj mnie miziaj ...jeszcze ...prosze ....Murzyna karmilam łyzką bo nie mial czasu na jedzenie , tak mnie poniewieral w mizianiu ....ze wracalam jak murzyn od Murzyna :evil_lol: . Gospodarz tak jak obiecał :multi: umył go z tego cholernego oleju silnikowego , takze posypalam go przeciw pchlom ...wode mialy . Troche jednak zreformowalam tego cholernego gospodarza:evil_lol:
  19. oj było było ...jak otworzylam drzwi ...to Nelusia poprostu zglupiala z radochy...nie wiedziala co ma zrobic z radosci ...wiec mnie tak z niej ugryzla w reke ze mam sińca...ale trudno ...milość nieraz bywa bolesna ;) Misiek siedzial na tarasie ...ale z oslupienia ze zobaczyl pańcie nawet sie nie mogl ruszyć ...poprostu tego widoku sie nie spodziewał ...:evil_lol: .
  20. wieczorem wczoraj wrocilam i patrze....a tu nasza Fiszka w ogrodku ...bardzo sie ciesze ze Iwona przeznaczyla swoj wypatrzony nastepny domek wypatrzonej przeze mnie Fiszce ....Fiszko kochana mialas szczescie ze akurat twój watek przykuł mój wzrok ...badz szczesliwa :loveu: , a my dalej szukamy ....domkow ....jeszcze chyba jest jeden ale zaraz bede konsultowac z Iwoną co do wymagan ...bo juz mi sie przez te 4 dni mojej nieobecności wszystko poplatalo ....nawet na wyjezdzie w pociągu udalo mi sie zalatwic DT :multi: dla kociej rodziny znalezionej w ssypie :placz: Nie ma jak Dogomaniacka Rodzinka :loveu:
  21. Iwona znalazła suni juz domek z ogródkiem ,takze DT opusciła w umówionym terminie :loveu:
  22. jutro o godz. 7 rano jade pociągiem do Nelusi na podmianke Jurka , ktory przyjezdza do lekarza na kontrole ....dzieciaczyna nawet sie nie spodziewa ze pańcia otworzy drzwi domku koło poludnia ....ale bedzie radochy i całusow :loveu:
  23. no Nelusia to trudno powiedziec ze szaleje , ona poprostu szaaaaaaaaleje ;)
×
×
  • Create New...