Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. A Nelka drugiego dnia pobytu wytarzala sie w lesie w goownie .:mad: ... kąpiel z rana odbyla sie na tarasie ....wycieranie recznikowe pokapielowe ....nie bardzo sie jej podobało ....ale wiedziala ze cos narozrabiala i .....była pokorna ....obroza zostala wyrzucona ...nie dało rady uratować ;) .... Misiek natomiast zostal do lekarza na zastrzyk przywieziony przez Jurka i jak otwieralam drzwi wyskoczyl z samochodu i .... choda w strone dzialek ( 2,5 km ) ...Jurek za nim przemawial ale nic z tego .....wroczylam ja z kielbasa i dobrym słowem ...zatrzymal sie ...zjadl ...zeby nie czul sie oszukany i na rekach zaniesiony do lekarza ........na drugi juz jechalam z gospodarzem bo zostalam bez samochodu i Jurka na pare dni ( musial pracowac ) .....i wiecie ze on chcial wsadzic Misia do worka zeby go przewiezc do lekarza :angryy: ....sami widzicie co ja sie mam z tymi ......:mad: ....ale jechal u mnie na kolanach w obrozy i Nelowej smyczy......nie denerwujcie sie ....po moim trupie ...
  2. Miśka zaszczepilam przeciw wściekliznie ...przy okazji wbijając sobie igle w palec zamiast w Miska ...takze spoko wścieklizna mnie ominie ...:evil_lol: . Nelka wczoraj odsypiała dni dzialkowe ....bo tam spac nie miala czasu ....Miska torturuje ...ale jak za mocno go lapie to ....dostaje bure ....z trawy daje na niego z przyczaiki ....biedny Misio ....., ładnie przynosi piłeczke do rzucania ...albo umiala to robic dawniej ...albo taka bestia zdolna.....Misio tez chciał choc na chwile ponosic pileczke ...ale nie mozna mu było w zadnym wypadku ;) ...... no to teraz czekamy na nastepne wolne dni...A zapomnialam psy caly tydzien lańcuchowe były zaprowiantowane ....obroze zawiozlam Szarikowi owczarkowatemu bo mial na szyi lańcuch :angryy: , woda codziennie wlana ....szczeniakowaty 6 miesieczny poplątaniec z rotkiem Murzyn ....mial zapewnione pieszczoty , bialy serek ....reszta dobre slowo choc pomału odwazylam sie juz poglaskac po lebku nowego Szarika . Murzyna chcialam zabrac do Warszawy do Iwony mialyśmy mu szukac domku ...ale gospodarz :angryy: nie bardzo mi go chce dac . Powiedzialam mu ..co on tu ma za zycie na lancuchu toć to dzieciak .....ale zakapior powiedzial ze pomysli :angryy:
  3. Nelcia pierwszego dnia poszła za lisem....nie reagowala na moje wolanie ...biegiem wpadlam na dzialke łapiąc telefon i Jurka z telefonem ..krzyczac ze szukamy neli - sasiad siedzący na tarasie powiedzial ze mialam obłed w oczach ;) , ale w tej samej sekundzie na dzialke wpadla Nela :multi: ......potem zrobila za pare dni to samo z zajączkiem ...ale ja juz czekalam w tym samym miejscu .....a wczoraj zlapala w locie ptaszka na spacerze rannym , który wzbił sie z łaki :placz: ..... . Do tego dwa razy skorzystala z dziury Miskowej ...i udali sie samotnie na spacerek ...sąsiadka zadzwonila do mnie nieswiadomej niczego ze Nela z Miskiem idzie sobie na spacer pod lasem .....biegiem za nimi ...ale na szczescie zawolana przybiegla ....a dziura zostala zastawiona kamulcem . Na dzialke nie ma prawa nikt wejsc ...bo zostanie zjedzony przez Nele automatycznie ....Viperek byl i wchodzili choc bali sie rasy ...a przy Neli stoją przy furtce i krzycza Hanka weż psa ....:evil_lol: cdn
  4. no i wróciłysmy po....10 dniach ...ale bylo radochy ...dla Neli , Misia , pozostalych mazurskich burkow....i dla mnie ..choc miałam po zimie sprzątanko ...ale kwiatki , ptaszki , cisza .....poranne spacery w kurtce wciągniętej na prędce ...na koszulę nocną ... o dodz 5 rano ....bo o tak wczesnej porze Nelusia i Misio postanowili zaczynać dzień . Szkoda było im dnia . Misiek spał u nas w domku i przez ten tydzien mial ...prawdziwy dom....smutny byl bardzo we wtorek jak zobaczyl ze sie pakujemy....mi tez bylo go zal....:placz: ...Byl ze mna u lekarza to swedzenie i łysienie pan doktór ocenil jako swierzbowiec ....i Misio dostał dwa zastrzyki + 2 kostki jakby cukru podawane po połowie rano i wieczor....Misio przestal sie drapać .....ale zaczela troche Nela ...choc pan doktór zapewnial ze na pewno sie nie zarazi ...cdn
  5. Malutek tak trzymać :multi: :multi:
  6. ja wczoraj odebrałam od Fony kolorowy plakacik Meli zeby powiesic go w sklepiku u Iwony na tablicy adopcji.....a tu juz taka niespodzianka :multi: ...no to nie wieszamy.....i trzymamy kciuki..
  7. Fona .... a jednak Cię wyczułam....:loveu: :loveu:
  8. Fona Ty mnie wykończysz ... ja myślałam ze juz masz odpowiedz od Zuzi ....:crazyeye:
  9. dziekujemy za relacje i pozdrawiamy
  10. podpowiedzcie mi jeszcze tylko jakiego wzrostu jest Mela , do kolan czy mniejsza - plakacik Puchatkowy juz wydrukowalam ...i napisalam do Fony z prosba o kolorowy
  11. my mieliśmy 11 lat bullteriera , teraz od sierpnia Nele schroniskową ...i tez mojemu mezowi na poczatku dwa razy tak wirowala jak spiralka ze wylazla z szelek ale na szczescie blisko bloku i uciekala do klatki ....a biegi ma bo cos z gończego albo charta odziedziczyła ....takze kazdemu to sie moze zdarzyc ...tez panikuje czesto i jak cos jej nie pasuje i czuje sie zagrozona , chce wylezc z szelek ....ja wtedy ja tak ustawiam zeby nie mogla tyłować...:evil_lol: , a moje chlopy nie moga sobie niestety wtedy poradzić z nią ...juz wiedza ze wtedy trzeba wsadzic reke pod paski szelek i mocno przytrzymac - nie ma wtedy milimetra wolnej przestrzeni na ruch jakikolwiek ...i odczekac panike .. takze nawet wtedy jak ktos mial psa ...ma prawo zglupiec w takich nałych wypadkach .....a kobitka chciala z nerwów oddac ...bo sie przestraszyla na pewno odpowiedzialności i tego ze bedziecie do niej mialy zal ...ale jak przemyślała ... tylko czy psina tez ja polubiła bo jesli nie to teskni poprostu za Tobą i daje dyla ...:placz:
  12. Puchatek jesli Twój plakacik jest kolorowy .....( ja nie mam drukarki kolorowej a Mela w kolorze wygląda super ..) to moze napisz do Fony z prosbą o jej mail napisz ze to dla mnie bedzie plakacik niech ona wydrukuje mi w kolorze ...ja do niej podjade i odbiore . mój mail juz Ci wyslalam , ale tak sobie pomyslalam o tym kolorze ...chyba ze jest czarno bialy to prosze do mnie
  13. mysle ze kobitka juz wie na co stac Mele ...i jak chce pomimo wszystko dac jej domek to moze jej zaufacie .....placze i moze przyzwyczaila sie do niej .....czy to ma byc tylko DT czy na stale ? bo jesli na króciutko ...a Melusia ucieka do Ciebie ( tak to zrozumialam ) i moglabyś jej na jakis czas dac DT ...zeby bylo czas poszukac stalego ..... kurcze Wy najlepiej znacie Mele i podejmiecie na pewno najlepszą decyzje
  14. iwop zajmij sie nią :loveu: , a my tu w Warszawie po wolnych majowych dniach rozpoczniemy akcje z Iwona ...ona ma łape do adopcji ...i bardzo wrazliwe serce ...wiem jak jej tylko opowiem o Meli ...bedzie zwarta i gotowa do szukania domku . Mela to mlodziutka sunia , a Iwona zawsze podkreśla ze latwiej dla takich o domek ...to nie znaczy ze nie szuka domków dla staruszek . Jak tylko opowiedzialem jej o Neli i Tosi z Zyrardowa ...tak sie zdenerwowala ze dzwonila do mnie po trzy razy dziennie , zeby przeniesc sunie z boksu do izolatki robiąc sterylke wtedy bedziemy mialy z 10 dni do zdjecia szwów na szukanie domku a one bedą bezpieczne przez ten okres , a potem zdecydowala zabrac do sklepiku swojego ( prowadzi na bazarku sklepik z artykulami dla zwierzat - to z milości do nich i checi pomocy ...bo tak zawodowo jest muzykiem ) Nie musialy trafic do sklepiku ...bo tydzien mialy DT , a teraz od niedzieli domek wymarzony . Takze wydrukuje teraz zdjecia Meli z opisem , powiesimy w sklepiku na tablicy adopcyjnej ...tylko dajcie nam troche czasu ..
  15. Figa Bez Maku dostalam Twoje PW .....opowiem Iwonie o Meli bede sie z nią widziala jutro albo w piątek ....ale teraz bardzo zły okres -majowe wolne dni ..ja wyjezdzam na dzialke ...sklepik Iwony tez bedzie w wolne zamkniety.... po tych majowych wolnych dniach wezmiemy sie ostro za reklamowanie Meli .....na pewno Iwona bedzie szukac dla niej domku ...teraz w niedziele wlasnie zrobila rzecz wydawaloby sie niemozliwa ...znalazla domek ( przez tydzien byly w DT tez znalezionym przez Iwone ) dla Tosi i Neli suniek 10 - 15 lat ze schronu w Zyrardowie , gdzie byly gryzione , oddane przez wlaścicielke , znalazła domek z ogródkiem ...i do tego udalo sie je nie rozdzielić ...zostaly razem na dalsze lepsze dni zycia ...:loveu: ( przeczytajcie ten wątek - dla podbudowania ze jednak rzeczy niemozliwe sie zdarzają :multi: - Nela i Tosia z Zyrardowa ....)
  16. ZAPRASZAMY :loveu: czekam na sygnał ....
  17. Nelka odgryzlaby mi dzisiaj kciuka u prawej ręki ....wprawdzie sama go tam wsadzilam ....chcialam wyciągnąc Neli cos co zlapalana spacerze rannym i miala ochote spalaszować ...i zamiast wsadzić całą lape po łokiec ;) , zeby wypelnic paszcze ;) , wsadzilam kciuk coby to cosik wyciągnąc ...i Nelka w tym czasie szybko przygryzla zeby nie wyrwać jej jakiejs pyszotki ...... akurat kontuzjowana jestem w samym zgieciu palca , caly czas mi sie rozlazi ...a krew ciokla i ciokla ....zadzwonilam z pracy do Jurka zeby mu opowiedziec ze jego ulubienica chciala mi odgryzc palca ... a on spytał czy zrobila to zlośliwie ...mowie nie i opowiedzialam co i jak ...a moj szanowny mąz mowi ...no cóz jeden palec toc zostaloby ci jeszcze dziewiec ...o co tyle krzyku ... :mad: . A wczoraj wrocilam po akcji szukania Acerka niewidomego z Anina , zrobilam kanapke , postawilam na lawie talerzyk ...i poszlam zrobic herbatke....Jurek wola ..ta kanapka to twoja...byla ...bo zostal chlebek a zniknąl klopsik .... Nelka przyleciala z pokoju w takim popłochu piszcząc ....z juz chciałam lac Jurka ze ją zbil za to ...a on lecial za nią i krzyczy ledwo ją co dotknąlem koszulką po tulku ....nic jej nie zrobiłem....ale albo panienka panikara...albo przypomnialo jej sie jak byla bita i myslala ze na tym sie nie skończy....w kazdym razie Jurek nie mniej był spanikowany ...ze obskoczy ode mnie .... Nelusia jedzie w niedziele na dzialke ....na cały tydzien ...ale bedzie radochy ...dla niej ...Miśka ....i reszty mazurskiej wyglodzonej bandy...
  18. Moka1 z tego co Cie znam ....zabierzesz obie sunie ;) bez wzgledu na konsekwencje ( mąż juz chyba padnie z wrazenia ....:evil_lol: ...moze poczekaj jak wyjedzie gdzies , a potem wmowisz ze te juz były ...;) ) Jestes Kochana ...zaczelam czytac wątek...zbieralo mi sie na płacz ...ale na szczescie doszlam do końca i ...:multi: ...szerokiej drogi :loveu:
  19. dziekujemy pieknie za relacje i pozdrawiamy.....relacje zdalam Iwonie ze sklepiku na Szembeka , która jest zachwycona Państwa Rodziną :loveu: ciekawa jestem czy Nela zostanie Nelą ... a to dlatego ze własnie na kanapie obok mnie lezy.... Nela , która przywedrowała ze schroniska do nas w sierpniu ..i jesli kazde Nele tak maja ....to są slodkie ...
  20. Moniko83 dziekujemy bardzo za wspanialy domek dla suniek ...Jestescie Państwo Wielcy !!!:loveu: ....dziewczynki wygraly los na loterii....domek pelen miłosci, ogródek i......jeszcze do tego mogą byc razem....:laola: Zyczymy Państwu samych radosnych chwil ......i tylko blagam prosimy o załozenie sunkom adresówek dla bezpieczenstwa...bo licho nie spi..../ wlasnie dzisiaj szukałysmy schroniskowego niewidomego pieska z Anina , który sie wymknął z posesji :placz: /
  21. Witam Fona w piekny poranek ...nie moge sie doczekac niedzieli...czy dziewczynkom bedzie sie podobał nowy domek ..
  22. Fona , Mirka - ela to dziewczyny Wam zawdzieczają wygraną zyciową....macie szeroko otwarte oczy na nieszczęsia ... a moze mogłybyscie sie zklonowac ( jak wiecej osób na tym forum ) :evil_lol: ... Iwona KOCHAM CIE ...szybko odbierasz moje płaczliwe sygnały rzucane tak niby mimochodem ...i odrazu stajesz do walki ...walki na śmierć i zycie ....i to nie pierwszy raz...i jestem pewna ze nie ostatni ...nie ma dla Ciebie spraw niemozliwych :loveu: ......juz mam dla Ciebie następną robotę.....
  23. :multi: :multi: :multi: SUNIE MAJA DOMEK jada w niedziele do domku z ogródkiem i psiowymi kolegami ....Iwona pogadala sobie z tym państwem , którzy bili sie z myślami ... ...zobowiazala sie ze karme bedzie im liczyc po cenie hurtowej ...a teraz dostana worek w prezencie ...domek Iwona mowi ze super . ludzie super ....dziewczynki bedą spały w domu . a ogródek do ich dyspozycji .....:loveu:
  24. Iwona dzwonila do tych ludzi ...ale im sie skomplikowala sytuacja ...bo zachorowała mama tej babeczki i mają problemy ...ale Iwona namawia , ze karme bedzie dostarczac , ze moze chociaz na tymczas bo tu maja czas do niedzieli ....kobitka powiedziala ze w takim razie wieczorem zeby zadzwonila to pogadają ..i ze corka jej mieszkająca w Wawrze bardzo zaangazowala sie w rozwieszanie ogloszen sunieczek i moze z nią porozmawia ...takze czekamy ....Fona prosze tylko bez nerwów ...spoko...
×
×
  • Create New...