-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
A Nelka drugiego dnia pobytu wytarzala sie w lesie w goownie .:mad: ... kąpiel z rana odbyla sie na tarasie ....wycieranie recznikowe pokapielowe ....nie bardzo sie jej podobało ....ale wiedziala ze cos narozrabiala i .....była pokorna ....obroza zostala wyrzucona ...nie dało rady uratować ;) .... Misiek natomiast zostal do lekarza na zastrzyk przywieziony przez Jurka i jak otwieralam drzwi wyskoczyl z samochodu i .... choda w strone dzialek ( 2,5 km ) ...Jurek za nim przemawial ale nic z tego .....wroczylam ja z kielbasa i dobrym słowem ...zatrzymal sie ...zjadl ...zeby nie czul sie oszukany i na rekach zaniesiony do lekarza ........na drugi juz jechalam z gospodarzem bo zostalam bez samochodu i Jurka na pare dni ( musial pracowac ) .....i wiecie ze on chcial wsadzic Misia do worka zeby go przewiezc do lekarza :angryy: ....sami widzicie co ja sie mam z tymi ......:mad: ....ale jechal u mnie na kolanach w obrozy i Nelowej smyczy......nie denerwujcie sie ....po moim trupie ... -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Miśka zaszczepilam przeciw wściekliznie ...przy okazji wbijając sobie igle w palec zamiast w Miska ...takze spoko wścieklizna mnie ominie ...:evil_lol: . Nelka wczoraj odsypiała dni dzialkowe ....bo tam spac nie miala czasu ....Miska torturuje ...ale jak za mocno go lapie to ....dostaje bure ....z trawy daje na niego z przyczaiki ....biedny Misio ....., ładnie przynosi piłeczke do rzucania ...albo umiala to robic dawniej ...albo taka bestia zdolna.....Misio tez chciał choc na chwile ponosic pileczke ...ale nie mozna mu było w zadnym wypadku ;) ...... no to teraz czekamy na nastepne wolne dni...A zapomnialam psy caly tydzien lańcuchowe były zaprowiantowane ....obroze zawiozlam Szarikowi owczarkowatemu bo mial na szyi lańcuch :angryy: , woda codziennie wlana ....szczeniakowaty 6 miesieczny poplątaniec z rotkiem Murzyn ....mial zapewnione pieszczoty , bialy serek ....reszta dobre slowo choc pomału odwazylam sie juz poglaskac po lebku nowego Szarika . Murzyna chcialam zabrac do Warszawy do Iwony mialyśmy mu szukac domku ...ale gospodarz :angryy: nie bardzo mi go chce dac . Powiedzialam mu ..co on tu ma za zycie na lancuchu toć to dzieciak .....ale zakapior powiedzial ze pomysli :angryy: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Nelcia pierwszego dnia poszła za lisem....nie reagowala na moje wolanie ...biegiem wpadlam na dzialke łapiąc telefon i Jurka z telefonem ..krzyczac ze szukamy neli - sasiad siedzący na tarasie powiedzial ze mialam obłed w oczach ;) , ale w tej samej sekundzie na dzialke wpadla Nela :multi: ......potem zrobila za pare dni to samo z zajączkiem ...ale ja juz czekalam w tym samym miejscu .....a wczoraj zlapala w locie ptaszka na spacerze rannym , który wzbił sie z łaki :placz: ..... . Do tego dwa razy skorzystala z dziury Miskowej ...i udali sie samotnie na spacerek ...sąsiadka zadzwonila do mnie nieswiadomej niczego ze Nela z Miskiem idzie sobie na spacer pod lasem .....biegiem za nimi ...ale na szczescie zawolana przybiegla ....a dziura zostala zastawiona kamulcem . Na dzialke nie ma prawa nikt wejsc ...bo zostanie zjedzony przez Nele automatycznie ....Viperek byl i wchodzili choc bali sie rasy ...a przy Neli stoją przy furtce i krzycza Hanka weż psa ....:evil_lol: cdn -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
no i wróciłysmy po....10 dniach ...ale bylo radochy ...dla Neli , Misia , pozostalych mazurskich burkow....i dla mnie ..choc miałam po zimie sprzątanko ...ale kwiatki , ptaszki , cisza .....poranne spacery w kurtce wciągniętej na prędce ...na koszulę nocną ... o dodz 5 rano ....bo o tak wczesnej porze Nelusia i Misio postanowili zaczynać dzień . Szkoda było im dnia . Misiek spał u nas w domku i przez ten tydzien mial ...prawdziwy dom....smutny byl bardzo we wtorek jak zobaczyl ze sie pakujemy....mi tez bylo go zal....:placz: ...Byl ze mna u lekarza to swedzenie i łysienie pan doktór ocenil jako swierzbowiec ....i Misio dostał dwa zastrzyki + 2 kostki jakby cukru podawane po połowie rano i wieczor....Misio przestal sie drapać .....ale zaczela troche Nela ...choc pan doktór zapewnial ze na pewno sie nie zarazi ...cdn -
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
Malutek tak trzymać :multi: :multi: -
ja wczoraj odebrałam od Fony kolorowy plakacik Meli zeby powiesic go w sklepiku u Iwony na tablicy adopcji.....a tu juz taka niespodzianka :multi: ...no to nie wieszamy.....i trzymamy kciuki..
-
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
Fona .... a jednak Cię wyczułam....:loveu: :loveu: -
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
Fona Ty mnie wykończysz ... ja myślałam ze juz masz odpowiedz od Zuzi ....:crazyeye: -
Polamany Malutek ze schronu - pojechał do NOWEGO DOMU :-))
hankag replied to fona's topic in Już w nowym domu
BRAWO ZUZIU :loveu: -
dziekujemy za relacje i pozdrawiamy
-
podpowiedzcie mi jeszcze tylko jakiego wzrostu jest Mela , do kolan czy mniejsza - plakacik Puchatkowy juz wydrukowalam ...i napisalam do Fony z prosba o kolorowy
-
my mieliśmy 11 lat bullteriera , teraz od sierpnia Nele schroniskową ...i tez mojemu mezowi na poczatku dwa razy tak wirowala jak spiralka ze wylazla z szelek ale na szczescie blisko bloku i uciekala do klatki ....a biegi ma bo cos z gończego albo charta odziedziczyła ....takze kazdemu to sie moze zdarzyc ...tez panikuje czesto i jak cos jej nie pasuje i czuje sie zagrozona , chce wylezc z szelek ....ja wtedy ja tak ustawiam zeby nie mogla tyłować...:evil_lol: , a moje chlopy nie moga sobie niestety wtedy poradzić z nią ...juz wiedza ze wtedy trzeba wsadzic reke pod paski szelek i mocno przytrzymac - nie ma wtedy milimetra wolnej przestrzeni na ruch jakikolwiek ...i odczekac panike .. takze nawet wtedy jak ktos mial psa ...ma prawo zglupiec w takich nałych wypadkach .....a kobitka chciala z nerwów oddac ...bo sie przestraszyla na pewno odpowiedzialności i tego ze bedziecie do niej mialy zal ...ale jak przemyślała ... tylko czy psina tez ja polubiła bo jesli nie to teskni poprostu za Tobą i daje dyla ...:placz:
-
Puchatek jesli Twój plakacik jest kolorowy .....( ja nie mam drukarki kolorowej a Mela w kolorze wygląda super ..) to moze napisz do Fony z prosbą o jej mail napisz ze to dla mnie bedzie plakacik niech ona wydrukuje mi w kolorze ...ja do niej podjade i odbiore . mój mail juz Ci wyslalam , ale tak sobie pomyslalam o tym kolorze ...chyba ze jest czarno bialy to prosze do mnie
-
mysle ze kobitka juz wie na co stac Mele ...i jak chce pomimo wszystko dac jej domek to moze jej zaufacie .....placze i moze przyzwyczaila sie do niej .....czy to ma byc tylko DT czy na stale ? bo jesli na króciutko ...a Melusia ucieka do Ciebie ( tak to zrozumialam ) i moglabyś jej na jakis czas dac DT ...zeby bylo czas poszukac stalego ..... kurcze Wy najlepiej znacie Mele i podejmiecie na pewno najlepszą decyzje
-
iwop zajmij sie nią :loveu: , a my tu w Warszawie po wolnych majowych dniach rozpoczniemy akcje z Iwona ...ona ma łape do adopcji ...i bardzo wrazliwe serce ...wiem jak jej tylko opowiem o Meli ...bedzie zwarta i gotowa do szukania domku . Mela to mlodziutka sunia , a Iwona zawsze podkreśla ze latwiej dla takich o domek ...to nie znaczy ze nie szuka domków dla staruszek . Jak tylko opowiedzialem jej o Neli i Tosi z Zyrardowa ...tak sie zdenerwowala ze dzwonila do mnie po trzy razy dziennie , zeby przeniesc sunie z boksu do izolatki robiąc sterylke wtedy bedziemy mialy z 10 dni do zdjecia szwów na szukanie domku a one bedą bezpieczne przez ten okres , a potem zdecydowala zabrac do sklepiku swojego ( prowadzi na bazarku sklepik z artykulami dla zwierzat - to z milości do nich i checi pomocy ...bo tak zawodowo jest muzykiem ) Nie musialy trafic do sklepiku ...bo tydzien mialy DT , a teraz od niedzieli domek wymarzony . Takze wydrukuje teraz zdjecia Meli z opisem , powiesimy w sklepiku na tablicy adopcyjnej ...tylko dajcie nam troche czasu ..
-
Figa Bez Maku dostalam Twoje PW .....opowiem Iwonie o Meli bede sie z nią widziala jutro albo w piątek ....ale teraz bardzo zły okres -majowe wolne dni ..ja wyjezdzam na dzialke ...sklepik Iwony tez bedzie w wolne zamkniety.... po tych majowych wolnych dniach wezmiemy sie ostro za reklamowanie Meli .....na pewno Iwona bedzie szukac dla niej domku ...teraz w niedziele wlasnie zrobila rzecz wydawaloby sie niemozliwa ...znalazla domek ( przez tydzien byly w DT tez znalezionym przez Iwone ) dla Tosi i Neli suniek 10 - 15 lat ze schronu w Zyrardowie , gdzie byly gryzione , oddane przez wlaścicielke , znalazła domek z ogródkiem ...i do tego udalo sie je nie rozdzielić ...zostaly razem na dalsze lepsze dni zycia ...:loveu: ( przeczytajcie ten wątek - dla podbudowania ze jednak rzeczy niemozliwe sie zdarzają :multi: - Nela i Tosia z Zyrardowa ....)
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
ZAPRASZAMY :loveu: czekam na sygnał .... -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Nelka odgryzlaby mi dzisiaj kciuka u prawej ręki ....wprawdzie sama go tam wsadzilam ....chcialam wyciągnąc Neli cos co zlapalana spacerze rannym i miala ochote spalaszować ...i zamiast wsadzić całą lape po łokiec ;) , zeby wypelnic paszcze ;) , wsadzilam kciuk coby to cosik wyciągnąc ...i Nelka w tym czasie szybko przygryzla zeby nie wyrwać jej jakiejs pyszotki ...... akurat kontuzjowana jestem w samym zgieciu palca , caly czas mi sie rozlazi ...a krew ciokla i ciokla ....zadzwonilam z pracy do Jurka zeby mu opowiedziec ze jego ulubienica chciala mi odgryzc palca ... a on spytał czy zrobila to zlośliwie ...mowie nie i opowiedzialam co i jak ...a moj szanowny mąz mowi ...no cóz jeden palec toc zostaloby ci jeszcze dziewiec ...o co tyle krzyku ... :mad: . A wczoraj wrocilam po akcji szukania Acerka niewidomego z Anina , zrobilam kanapke , postawilam na lawie talerzyk ...i poszlam zrobic herbatke....Jurek wola ..ta kanapka to twoja...byla ...bo zostal chlebek a zniknąl klopsik .... Nelka przyleciala z pokoju w takim popłochu piszcząc ....z juz chciałam lac Jurka ze ją zbil za to ...a on lecial za nią i krzyczy ledwo ją co dotknąlem koszulką po tulku ....nic jej nie zrobiłem....ale albo panienka panikara...albo przypomnialo jej sie jak byla bita i myslala ze na tym sie nie skończy....w kazdym razie Jurek nie mniej był spanikowany ...ze obskoczy ode mnie .... Nelusia jedzie w niedziele na dzialke ....na cały tydzien ...ale bedzie radochy ...dla niej ...Miśka ....i reszty mazurskiej wyglodzonej bandy... -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
hankag replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moka1 z tego co Cie znam ....zabierzesz obie sunie ;) bez wzgledu na konsekwencje ( mąż juz chyba padnie z wrazenia ....:evil_lol: ...moze poczekaj jak wyjedzie gdzies , a potem wmowisz ze te juz były ...;) ) Jestes Kochana ...zaczelam czytac wątek...zbieralo mi sie na płacz ...ale na szczescie doszlam do końca i ...:multi: ...szerokiej drogi :loveu: -
dziekujemy pieknie za relacje i pozdrawiamy.....relacje zdalam Iwonie ze sklepiku na Szembeka , która jest zachwycona Państwa Rodziną :loveu: ciekawa jestem czy Nela zostanie Nelą ... a to dlatego ze własnie na kanapie obok mnie lezy.... Nela , która przywedrowała ze schroniska do nas w sierpniu ..i jesli kazde Nele tak maja ....to są slodkie ...
-
Moniko83 dziekujemy bardzo za wspanialy domek dla suniek ...Jestescie Państwo Wielcy !!!:loveu: ....dziewczynki wygraly los na loterii....domek pelen miłosci, ogródek i......jeszcze do tego mogą byc razem....:laola: Zyczymy Państwu samych radosnych chwil ......i tylko blagam prosimy o załozenie sunkom adresówek dla bezpieczenstwa...bo licho nie spi..../ wlasnie dzisiaj szukałysmy schroniskowego niewidomego pieska z Anina , który sie wymknął z posesji :placz: /
-
Witam Fona w piekny poranek ...nie moge sie doczekac niedzieli...czy dziewczynkom bedzie sie podobał nowy domek ..
-
Fona , Mirka - ela to dziewczyny Wam zawdzieczają wygraną zyciową....macie szeroko otwarte oczy na nieszczęsia ... a moze mogłybyscie sie zklonowac ( jak wiecej osób na tym forum ) :evil_lol: ... Iwona KOCHAM CIE ...szybko odbierasz moje płaczliwe sygnały rzucane tak niby mimochodem ...i odrazu stajesz do walki ...walki na śmierć i zycie ....i to nie pierwszy raz...i jestem pewna ze nie ostatni ...nie ma dla Ciebie spraw niemozliwych :loveu: ......juz mam dla Ciebie następną robotę.....
-
:multi: :multi: :multi: SUNIE MAJA DOMEK jada w niedziele do domku z ogródkiem i psiowymi kolegami ....Iwona pogadala sobie z tym państwem , którzy bili sie z myślami ... ...zobowiazala sie ze karme bedzie im liczyc po cenie hurtowej ...a teraz dostana worek w prezencie ...domek Iwona mowi ze super . ludzie super ....dziewczynki bedą spały w domu . a ogródek do ich dyspozycji .....:loveu:
-
Iwona dzwonila do tych ludzi ...ale im sie skomplikowala sytuacja ...bo zachorowała mama tej babeczki i mają problemy ...ale Iwona namawia , ze karme bedzie dostarczac , ze moze chociaz na tymczas bo tu maja czas do niedzieli ....kobitka powiedziala ze w takim razie wieczorem zeby zadzwonila to pogadają ..i ze corka jej mieszkająca w Wawrze bardzo zaangazowala sie w rozwieszanie ogloszen sunieczek i moze z nią porozmawia ...takze czekamy ....Fona prosze tylko bez nerwów ...spoko...