Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. Neris ...jak uwazasz odnosnie Miśka troche sie boje ze on bedzie w Warszawie zagubiony , nieprzyzwyczajony do ruchu , zamykania w domu , smyczy ....bez tego luzu , swoich terenów nie daj boze by wpadł pod samochód...ale zima mu głodno....juz gospodarza prosiłam zeby go wpuszczał do domu zima ...mówi ze tak ...ale nie sprawdze przeciez tego... zabrac i spróbowac ...a jak sie cos stanie , albo ucieknie i sie zgubi to sobie nie wybacze... to musiałby byc domek z ogródkiem byłoby mu łatwiej ( gdybym miała domek na pewno juz bym go zabrała ) . bloku sie boje ....on nigdy nie był zamykany w mieszkaniu ...no przepraszam jak poszłam do kolezanki na herbate Nele zamknelam , Misiek pomyslałam ze lezy pod tują przy tarasie ( tam lubi lezec w chłodzie ) i poszłam ....wracam na szczescie nie za dlugo a Misiek szczeka ...a szczekanie słysze z domku ...a ja go zamknelam z Nelusia ...lezal sobie pod stolikiem... jaki był szczesliwy jak otworzylam drzwi...w niewole ...tego sie po mnie nie podziewał ...
  2. no wlasnie zdjec nie ma , ale kupie chyba ten kabel zeby moc przerzucac do komputera z telefonu ....zebyscie mogly zobaczyc Nelusie usmiechnietą od ucha do ucha leząca w trawie na lace , skaczacą w jeziorze za kamykami ....i moją dłon z wielkim siniakiem po zębie przy kciuku z powodu mojej opieszalosci w rzucaniu kamyczka zniecierpliwionej Nelusi :evil_lol: , podgryzającą Misia dla zabawy ....i na powaznie kiedy trafi cos na ząb ...a Nelusia sobie takie cos wyprasza ;) ...ostatnio u kolezanki na tarasie Misio znalazl okruszek jakis z Nelusia cap go za koniec uszka ...jak zapiszczal jak mu krew leciala ...az sie Nela chyba przestraszyla...bo jak go lapie za siersc to go tak nie boli ..
  3. Miśka nie trzeba byloby wykradac ...bo gospodarz chetnie mi go odda ...ale on ma juz 10 lat biega luzem ( wyprosilam zeby go nie bral do budy) , pilnuje całego terenu , szczeka na obcych , łazikuje ...nawet ode mnie rano wychodzi robi obchod i szczeka przy furtce ze juz jest ...dopiero jak nie widzi mnie ...włazi swoimi dziurami , zapoznal z nimi Nelusie oczywiscie ;) ) czesc towarzycha uwaza ze Misiek nie przyzwyczai sie do warszawy blokow i smyczy ...a czesc ( mniejsza ) uwaza ze wzielam Nele a zostawilam Miska na pastwe losu szczególnie zima ...bo ona jest dla niego najgorsza dlugo sie zastanawialam co byloby dla niego lepsze i....caly czas o tym mysle
  4. wszystko co dobre to sie szybko kończy..:placz: ...witamy Was po udanym urlopku ...miałysmy z Nela prosic o azyl dzialkowy ( wszystkimi łapkami podpisal sie pod nim Misiek )...ale Jurek powiedzial ze ja jak chce moge zostac ...ale Nelka niech wraca bo on sie stesknił za nia :crazyeye: ...no wiecie co , ale sympatyczny chlop...ale niech mu tam ...moze rzeczywiście za duzo zrzędzę ;) . Pogode trafilysmy , biegania było w brud ...nawet za samochodami przejezdzającymi i spacerujacymi sąsiadami w koło ogrodzenia miedzy tujami :evil_lol: mimo zakazowi Jurkowemu ze niszczy piękne tuje i trawe miedzy nimi... a co tam jak wakacje to wakacje ...powiedzialam Jurkowi zeby jej nie strofowal ...bo pochlam i sama miedzy tymi tujami polatam :evil_lol: . Misiek był w niebo wziety Majorka z last minut wysiada....dwa tygodnie mial prawdziwy dom , urzedowal na pokojach , jedzonko , spacerki ...poprostu był nasz ....jak wyjezdzalam tak patrzyl jak sie pakujemy ze łzy lecialy mi po polikach ...choc jeszcze do polowy pazdziernika beda dzialkowicze wiec jedzonko bedzie mial ...ale tej milości , przytulanek zabraknie...:placz: Jurek jeszcze na pare dni chyba pojedzie na rybki ...a potem razem na pare dni na grzybki ..wiec jeszcze Nelka bedzie szalec ...ale jej sie trafilo w tym roku dwa tygodnie z Jurkiem , dwa ze mna ...Jak wychodzilam z dzialki musialam Nelke zamykac w domku bo robila podkopy pod siatką i juz byla przy ogrodzeniu kolezanek w zaleznosci gdzie bylam na kawce i pogaduchach ...balam sie ze jak pójde karmic budowe moje towarzycho to poleci za mną ...pobudka byla o godz. 5 chyba ze wypuscilam Miska na taras ( tam ma swoj materacyk i Neli -nieraz sobie wybiera ) a sama myk do łózka i udawalam ze spie . Nela kladla sie na swoim poslamiu lub w fotelu i obserwowala mnie kiedy otworze oczy ...tak sie wpatrywala nie spuszczając wzroku ze mnie rozsmieszala ...no i juz była przy mnie na łózku przednimi łapami i byly buziaczki....ale w łózku nie bardzo lubi lezec ( przeciwienstwo Vipera ) ...chyba ze po pościeleniu , sama ....
  5. ja nic nie bagatelizuje .....Iwona naprawde jest bardzo odpowiedzialną osoba ...nie jednemu pieskowi z dogo znalazla domek ....akurat tak sie tym razem trafilo ( pierwszy raz od pół roku ) ze wypadl okres kiedy musiala wyjechac ( to jej praca ... ) Iwona powiedziala ze o zadnych dwoch dniach nie bylo mowy.... P. Alfreda inaczej rozmawia z Iwoną inaczej z Wami ...ale nie ma co ...szukajmy wszyscy domku dla Kostka docelowego , od poniedzialku właczy sie juz w opieke nad nim Iwona
  6. rozmawiałam wlasnie z Iwoną , która dzwonila pare minut temu do p. Alfredy ......i tak jak Iwona mowila wczesniej p. Alfreda powiedziala ze wszystko w porządku :-o ...zeby spokojnie wypoczywała , a ona jak bedzie domek dla Kostka to ona zobaczy co i jak i dopiero odda go ...jedzenie ma Kostek jest grzeczny ( no tylko tyle ze przy budzie ...ale to chyba lepiej niz tam gdzie był ) ....Iwona powiedziala ze bedzie w poniedzialek i podjedzie do p. Alfredy . Iwona zamowione ma dla niego puszki i suche zarcie takze po powrocie odbierze , ale rozmawiala wczesniej z Lamą i wiedziala ze wiezione jest dla niego zarełko wiec byla spokojna ...co do lekarza to opiekuje sie Kostkiem znajomy lekarz p. Alfredy ...bedzie brał tylko za leki ...sumuje wszystko ...a p. Alfreda była poinformowana przez Iwone ze zrobimy zbiorke i zaplacimy lekarzowi wszystko takze kochane nie denerwujcie sie tak bardzo . Iwona prosila zeby podziekowac na forum Lamie za opieke i pomoc i zapewnic ze nie przestala absolutnie angazowac sie w sprawe Kostka ....poprostu wyjezdzając uwazala ze wszystko z p. Alfredą dograla .....dzieki Kochane....szukamy wszyscy w takim razie domku dla Kostka ...a nóz cosik sie dobrego trafi ....
  7. nie chce poprzekręcać ....Iwona wróci w poniedziałek to o wszystko wypytam ....
  8. Mam przykra wiadomosc :placz: :placz: :placz: dzwonila do mnie Iwona na działke ...i ...niestety rozmawiala z pania od Dosi , którzy sa w wielkiej rozpaczy ...Dosia nie zyje ...była bardzo chora ...była niewidoma ...pani sie denerwuje ze moze od tego czym była lana ..... cały czas była pod kontrola lekarza , który twierdził ze Dosia bardzo cierpi ......pani Dosi powiedziała ze przynajmniej ostatnie dni spedzila z nimi w wielkiej milości i dlatego nie załuja ze pojechali Dosie zabrac ze schroniska ... szkoda ze tak sie to skonczyło ...bo Dosia była w domu pełnym milości :placz:
  9. rozmawiałam z Iwona wpadła na chwile dzisiaj do warszawy , jutro rano jedzie ale wraca w poniedziałek ...powiedziala ze była u p. Alfredy i rozmawiala przed wyjazdem , ze wyjezdza i czy szukac dla Kostka domku do przewiezienia ...ale p. Alfreda powiedziała zeby spokojnie jechała , Kostek jest wspanialy i do byle domku go nie odda ....Iwona zaraz do niej zadzwoni i spyta o co chodzi ....od poniedziałku jak wróci bedzie działac
  10. własnie wrócilam z Mazur ....i odrazu wpadam na wątek ...rozmawialam z Basia w miedzyczasie jak byłam na dzialce i sama jestem w szoku ze tak wyszło ...Kochane akurat Iwona wyjechac musiała na koncerty i sie nawyprawiało naprawde Iwona jest odpowiedzialna osoba i jak wróci na pewno bedzie szybko wszystko starala sie naprawic :placz: .....zaraz do niej zadzwonie .... ja pracuje od jutra juz ..ale popołudniu moge z kims pojechac do p. Alfredy ( nigdy tam nie byłam ) któregos dnia
  11. dobrze ze jeszcze tu wlazlam ...bo to mialo byc w razie co wyjscie awaryjne ... i to zaproponowała je p. Alfreda ...zadzwonilam wiec szybko do Iwony po rozmowie z Lamią ...Iwona do niej zadzwoni jutro rano bo dzisiaj juz pozno i ustali wszystko , jesli nie potwierdzi kobitka ze w razie co psa przewiezie sie w inne miejsce (ktore ona zresztą proponowała ) ...to Iwona dogra do przewiezienia inne miejsce lub jej kolega odbierze od Was psa ...wszystko ustali i dogra takze Lamia Kobitko nie denerwuj sie tylko do dzieła :multi: ( wystarczy ze ja chyba zejde na serce zanim wyjade ...bo juz cały czas mysle zamiast sie pakowac :evil_lol: ) a i pamietajcie ze psy muszą poznac sie na neutralnym terenie nie w ogródku ...bo nam Kostka zezre tamten ...i koniecznie napiszcie telefon na obrozy np. markerem moze byc do Iwony ...tak w razie co ....pfu pfu
  12. Basiu jesteś jeszcze mam do Ciebie prosbe
  13. oby tylko to towarzycho go przyjelo dobrze ...bo juz mnie boli z nerwów brzuch :placz: ....Basiu powiedz osobie , która bedzie odbierala go od Ciebie zeby poczekala chwilke z samochodem zeby zobaczyc jak go psy przyjma ( tam jest min. owczarek , wiec duzy pies mam nadzieje ze kolezeński ;) ) , gdyby cos nie tak jest plan awaryjny . Mnie nie bedzie bo wyjezdzam , Iwona na godz. 15 ma byc w Krakowie bo mają koncert ( są z mezem muzykami ).....ale przeciez wszystko to wiesz ...ja juz gadam od rzeczy bo tak bym chciala zeby przyjecie bylo boskie ...ale na pewno bedzie wszystko w porzadku .... on sobie na to bardzo zasluzyl Iwona jesli to bedzie wczesnie rano pojedzie rowniez z nim . Kto to ma od Ciebie odbierac .......dziewczyny pamietajcie o adresówce , na obrozy od srodka niech ma napisany telefon ( jesli nie kobitki ..to chocby Iwony )....i uczulcie kobitke zeby go pilnowala ...bo pierwsze dni on bedzie zagubiony ...nowe miejsce , ludzie ....kurcze co ja wyrabiam przeciez Wy to wsztstko wiecie ...no powiedzialam ze mam sztresa ...
  14. Basiu 0607 czy ta sunia alkoholikowa amstafka roczna od Ciebie , o której mi dzisiaj Iwona mowiła ma załozony jakis wątek ?
  15. bo masz za duzo u siebie mordek zeby robic jeszcze prezenty :evil_lol: , takze bez krempacji prosze o numer konta i kwotke ...a w prezencie od Cioteczki cmokne Nelusie w oczko ;) .... i tak udalo mi sie bo nie mogłam zamówic na allegro ..a tak to ma juz na szeleczkach , druga jedzie na mazurska obroze ...a trzecia bedzie jezdzić w zapasie
  16. Basiu skontaktuj sie pilnie z Iwoną czeka na Twój telefon
  17. Kochana...Hania to wylądowala juz dawno z tylu dla towarzystwa Nelusi i pilnowania zeby nie bylo haftu poza obrębem reklamówki ;) , ale jesli jedna z nas mialaby teraz wrocić do przodu ...to tez mysle ze to nie bede ja :evil_lol: Jedziemy w niedziele jednak ...brat Jurka nie jedzie cos tam im wypadlo....a moze jednak stchórzyli ...nie wykluczałabym tego :evil_lol: ...no cóz nic na to nie poradze ...ze nelcia nie jest za gościnna ....na dworzu dobra ..ale w domku ...ile was... dosyc pani z paniem mi wystarcza ..:mad: . Wczoraj sasiadka przyszla na drinka .....i obserwowana była cały czas Nelcia nie spuszczala z niej wzroku ....a przy opuszczaniu lokalu Nelcia byla miziana w drugim pokoju a Ola szybciutko do drzwi z okrzykiem na pozegnanie ..juz ,cześć ..:evil_lol: . Nie ma jak dyscyplina odwiedzin ;) Neris nie mam jeszcze na pw Twojego konta - i mam w związku z tym dług
  18. Basiu a moze jest mozliwosc sprawdzenia na miejscu jak on by sie zachowywal w mieszkaniu ...szkoda kurcze go tak zostawic ...a jeszcze do tego moze jechalabys przez Warszawę to za jednym zamachem bylby transport ...skontaktyje sie dzisiaj z Iwona i spytam o ta kobitke ...trzeba szybko dzialac bo ja od 05.08 na dzialce ..a Iwona nie siedzi w komputerze ...wiec tylko kontakt telefoniczny ..ale pamietaj Basiu do niej mozesz dzwonic w kazdej chwili i na pewno nie odmowi pomocy
  19. a zapomnialam dopisac ze na dzialke pojedziemy chyba juz w piatek rano bo Jurka brat z zoną bardzo chcą z nami pojechac na pare dni .....ryzykancji :evil_lol: ....juz w świeta wielkanocne byli poszczypani po pośladkach z partyzantki ...:evil_lol: ...ale ich wybór ....;) a Nelcia jak wracała z panem z dzialki sama ...siedziała z przodu :eviltong: ...i nie zygala ...pan do niej przemawial , otwierał okienko na chwile zeby sie przewietrzylo , glaskał ....bo jak jechali na dzialke Nelka z tyłu niestety zyganko bylo ...ale ...kto ma pszczoly ten ma miod....kto ma Nele ...:evil_lol:
  20. pozdrawiamy Wszystkich Sympatykow wątku :loveu:
  21. Adresówki przyszły ...Neris wysłalam Ci pw :loveu: od 05.08 do 20.08 byczymy sie we dwie z Nelą na działce...a co ..Jurek nas zawiezie , wroci popracowac a my luz blues ....no nie licząc Miska rezydenta ...i reszty budowej miejscowej bandy....stołówka , swieza woda i mizianko bedzie zapewnione ....nawet sie dzieciaki nie spodziewaja tak długiej mojej obecności...a ja nawet nie mam czasu wypocząć ...pogotowac , pójść zaniesc wode swiezą , zarełko , wymiziac , posypac na pchły , z Nelą i Miskiem co chwila spacer zaczynając od godz. 5 rano ...chyba ze Misiek na noc zostaje na tarasie to troche pośpie ...bo inaczej od 5 rano zabawa na całego Miśka z Nelą w pokoju i koniec spania ...ale troche nie mam sumienia zamykac mu drzwi przed nosem wieczorem . Chociaz Jurek zostawial go nieraz na tarasie ( ma tam swoje posłanie wygodne ) bo mówił ze choc troche chciał pospac . No ale jak spojrze w te piekne wdzieczne oczy ...no nie moge . Sami widzicie gdzie tu czas na odpoczynek ? ...ale te oczy , pełne radosci...znów jestes u nas .... wynagradzają wszystko ......
  22. chciałam zanim zawioze zdjecia do Iwony spytac ...czy domek dla niego musi spelniac inne warunki niz zwykle ...chodzi mi o to czy trzeba dla niego osoby potrafiącej współpracowac z trudnym schroniskowym psiną ...bo wiemy ze psychika niektorych nie wytrzymuje ...czy przyjezdza i ... poprostu jest ....bo musialybysmy sprawdzic czy to malzenstwo z domkiem i ogródkiem bedzie potrafilo poradzic sobie z ewentualnymi trudnościami ...pytam dlatego ze w ktorymś poście stwierdzilyscie ze dla niego musi byc specjalny domek ..
  23. Basiu mysle ze ta kobitka sie nie rozmysliła...powiem Iwonie zeby do niej zadzwonila i sie upewnila...jak uwazasz czy on da rade u Iwony w bloku poczekać az ona przeprowadzi sie do domku z ogrodkiem ....bo jesli tak to spoko mozesz go przywozic tak jak sie umawialiśmy
  24. Fona Kochana jak zwykle na posterunku :loveu: , zanioslam juz Iwonie czarno-biale zobaczymy
×
×
  • Create New...