Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Greven, te psiaki nie żyją [B]dzięki Nince[/B], tylko dzięki temu, że osoby, które się nimi zaopiekowały, są dojrzałe i odpowiedzialne. I dzięki temu, że nie czekały "na święty nigdy", aż Ninka zacznie koordynować akcję pomocy dla nich, co moim zdaniem było jej moralnym obowiązkiem. Gdyby te maluchy wziął do domu tymczasowego ktoś równie jak Nina nieodpowiedzialny, dawno byłoby już pewnie po nich. Z Niną rozmawiałam kilka razy przez telefon już wiele miesięcy temu, zwracałam jej uwagę na to, że mimo, że serce boli, to trzeba jednak używać w tej działalności rozumu i dobrze wszystko przemyśleć, bo wyciągnąć "wśród fanfar" zwierzaka ze schronu to jedno, a zadbać potem o jego zdrowie i życie, to drugie. Niestety, Nina jest impregnowana na takie argumenty - i z mojej strony, i ze strony innych osób. Należy się tylko cieszyć, że nikt się nie zainteresował na poważnie jej pomysłem założenia fundacji.
  2. Czy gdzieś w wątku podawany był numer konta Gusi? Jeśli nie, to czy ktoś mógłby mi go przesłać na pw razem z danymi potrzebnymi do zrobienia przelewu? Muszę "dać wytyczne" osobom, które wygrały mój bazarek :cool3:.
  3. Przecież max podała swój nr telefonu w pierwszym poscie...
  4. Elizo, ponieważ mój bazarek skończy się właśnie 15-tego, a więc wpłaty będą dopiero po tym dniu, proszę, podaj mi już teraz na pw numer swojego konta i inne potrzebne do przelewu dane - osoby, które wygrają aukcję wpłacą pieniądze bezpośrednio na Twoje konto.
  5. [quote name='malagos']Ja też miałam przypadek uratowanego, konajacego w rowie, psa, tak mnie pokochał, ze zaczął atakować wszystkich, którzy do mnie sie zbliżali. Nawet jesli to było moje 3-letnie dziecko. W nowym domu pozostał nieufny, nigdy juz tak nowego pana nie pokochał, ale nie był agresywny.[/QUOTE] To - jedno, a drugie - pamiętajcie, że Gusia pisała też o tym, że Marlej atakuje szczeniaka - na poważnie, a nie na zasadzie karcenia. Teraz bez ostrzeżenia próbował zaatakować człowieka. Pytanie, kto będzie chciał zaadoptować takiego psa, jeśli dookoła jest całe mnóstwo psów bez zwichrowanej psychiki :shake:.
  6. Gusiu, a może to jest tak, że on się czuje coraz mocniej związany z Tobą i odczuwa pojawianie się przy Tobie "obcych" jako zagrożenie? Ale z drugiej strony - to go nie usprawiedliwia, bo nie żyjesz w próżni, a poza tym to bardzo źle wyrokuje na przyszłość...przecież on ma znaleźć nowych opiekunów :shake:.
  7. [quote name='clo']niestety pociag odpada dla mnie:(od jutra koniec relaksowania sie i wracam do ciezkiej orki..tj praca,szkola,treningi..zaraz mam zawody takze po pracy i uczelni trenuje trenuje trenuje..;/nie dam rady sie wyrwac na pociag:( co do tego czy w razie co parwo sie nie przeniesie nie wiem:(nie mialam do czynienia z parwo..chyba ze serce by pojechal 16 a lilu 19?[/QUOTE] Clo, przepraszam z góry za to, co napiszę, ale czy przy takim trybie życia jesteś w stanie zająć się, nawet tymczasowo, szczeniakiem, który - jeśli nie już, to lada dzień zacznie roznosić wszystko na swojej drodze?
  8. Hmm...to muszę się jeszcze naradzić z córką...
  9. [quote name='gusia0106']A w jakim sensie zołzowate? :evil_lol:[/QUOTE] No, wiesz, w takim, że by mi mojego Gapka dziobały i szarpały, itp. :oops: Aha, no i ja nie mogę wypuszczać papug, bo trochę za dużo drapieżników mam w domu. Gapek mieszka w dużej klatce-wolierze (typu Omega jakaś tam chyba), zresztą on i tak latać nie umie, więc wypuszczanie go nie dotyczy. Tak naprawdę to najlepiej by było, gdybym mogła zaadoptować drugiego niepełnosprawnego ptaszka, albo takiego, który nie musi latać po pokoju...
  10. Ojoj, bo ja szukam towarzystwa dla mojej kalekiej nimfy, której jest smutno po śmierci towarzyszki z klatki (też nimfy)....ale nie wiem, czy faliste nie są zbyt :oops: zołzowate :oops: :evil_lol:.
  11. Zdjęcia już odebrane i przesłane dalej ;-).
  12. Ogłoszenie już wysłane - oznaczyłam maluchy jako nr 1 - Serduszko i nr 2 - Goliat; do każdego tylko parę słów, bo wiem, że Gazeta i tak zbyt długie opisy tnie wg własnego widzimisię :roll:. Najważniejsze, żeby zdjęcia się zmieściły.... Hm..tak sobie myślę...może byś mi wysłała, Elizo, na maila, troszkę większe zdjęcia - tak po ok. 100-150kB, to bym im dosłała, bo boję się, że te małe z Dogo mogą być w gazecie niewyraźne. Chodzi mi o te najświeższe zdjęcia ;-).
  13. [quote name='max45']Nina nie otrzymala żadnej odpowiedzi od zainteresowanych szczeniorami. Już dzialam z tytulem;)[/QUOTE] OK, to ja dzisiaj wieczorem wyślę do Gazety ogłoszenie, ale kiedy się ukaże, tego nie wie nikt ;-). Zwykle widuję je w drugiej połowie tygodnia. Kontakt podam ten, który jest w pierwszym poście. Elizo, czy jest coś, o czym koniecznie powinnam napisać - chodzi mi o charakter maluchów itd. Aha, a Serduszko wyrośnie na małego psa, czy średniaczka?
  14. [quote name='andzia69']Moniczko - jeśli to ogłoszenie w Wyborczej jest darmowe...to ja bym nie czekala - jak będzie więcej chetnych to i maluchy się znajdą;)[/QUOTE] Spokojnie, zaczekam do wieczora/jutra rana - jeśli Elizie nie uda się do tego czasu dogadać z Niną, wyślę ogłoszenie :-).
  15. A ja czekam na wiadomość, czy maluchy mają szansę na domy, o których pisała Nina. Jeśli nie, daj tylko znak, Elizo, a wysyłam ogłoszenie do Wyborczej.
  16. W jakimś innym wątku ktoś pisał, że Nina nie ma teraz internetu, więc chyba zostaje Wam tylko kontakt telefoniczny.
  17. [quote name='Ninka']Przepraszam za offy na watku, ONka. Oczywiscie potrzebne sa PIENIADZE!!! Ja ich nie mam, ale zachecam wszystkich do pomocy!!! A odnosnie Swarzedza, poki co wyciagam stamtad psy. To dla mnie najwazniejsze.[/QUOTE] Nina, jesteś impregnowana na doświadczenie...:shake:
  18. [quote name='Ninka']Przeszlosc psa i okolicznosci jego trafienia do Swarzedza zostaly opisane przez Gusie w pierwszym poscie. Sposob w jaki Gusia i Doddy wyciagaly psy ze Swarzedza, i to, ze w ogole je wyciagnely jest tylko i wylacznie moja zasluga.[/QUOTE] Tak, już to znalazłam, jednak są to tylko okoliczności znalezienia Marleja, bo o jego przeszłości dalej nic nie wiadomo. Hm, co do sposobu wyciągnięcia psa ze schroniska, to wiesz, Nina, ja bym wolała siedzieć tam dwie godziny, ale dostać całą dokumentację, książeczkę zdrowia, podpisać umowę adopcyjną, porozmawiać z jego opiekunami....
  19. Słuchajcie, a czy w Swarzędzu jest prowadzona jakakolwiek ewidencja psów? Może gdzieś jest jakiś ślad, który podpowie, jaka jest przeszłość Marleja?
  20. [quote name='doddy']Dla jasności. Capri zabierałam z zewnętrznego kojca. Nie ma więc pewności, czy psy w boksach się nie pozarażają. :shake:[/QUOTE] Oczywiście, że mogą się pozarażać :-(.
  21. Jeśli chodzi o krew, to coś mi się obiło o uszy, że to może być także krew psa niedawno szczepionego, ale to już wet musiałby określić, w jakim czasie po szczepieniu...Wiem, że w jakimś schronisku tak robiono surowicę dla kotów zagrożonych panleukopenią... - z krwi szczepionych schroniskowych rezydentów - dawców.
  22. [quote name='mysza 1']A propos ugryzienia- chodzi o to, co zrobił, kiedy gryzł go inny pies, tak? No wiecie, w takiej sytuacji to i mój pies czasem mnie dziabnął, nawet nie zauważył co się dzieje. Domz ogrodem super tylko go nie mamy a jesli by był to wg mnie spacery i tak na smyczy, jego samego na podwórku bym nie zostawiła z wielu powodów. Jeśli chodzi o radzenie sobie- wg mnie mało kto ma tak dobre podejscie do psa jak Gusia. Zastanawiam się tylko, w jakich jeszcze reakcjach Marlej warczy czy kłapie, bo tu mam lukę informacyjną. Jeżeli Gusia powie- mam dosc, boję się, nie radzę, cokolwiek- natychmiast zareagujemy i zabierzemy go, coś się wymyśli.[/QUOTE] Mysza, Marlej ugryzł Gusię...a w każdym razie próbował...
  23. Oto bazarek na swarzędzkie psiaki - wiem, że w Twoim przypadku, Elizo, ewentualny wpływ na konto z tego tytułu będzie już pewnie tylko zwrotem kosztów, bo bazarek trwa do 15.11., ale zawsze to coś ;-). [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13447860#post13447860]Książki weterynaryjne-mniej i bardziej poważne-na swarzędzkie pieski-do 15.11.!!!! - Dogomania Forum[/url]
×
×
  • Create New...