MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli mogę coś...;-).... Mobu - Wypłoszka to chyba słabo widząca starsza sunia, za to z całkiem niezłym słuchem. Wydaje mi się, że może mieć jakieś zwyrodnienia stawów. Rzeczywiście biedne, wystraszone z niej stworzonko, ale....jakoś przeżyła prawie 2 godziny w moim towarzystwie, z czego większość u mnie na kolanach i chyba nawet się jej to podobało :-). Myślę, że potrzeba jej czasu i dużo spokojnego, delikatnego dotyku. Nie mówiąc oczywiście o konieczności "całościowej" konsultacji lekarskiej, żeby zobaczyć, ile z jej wycofania to strach, a ile - jakieś dolegliwości. A lekarz = wydatki.... Aha, jest śliczna, ma uszy jak nietoperz i cudownie miękką sierść :-). -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='GoniaP']Monik, byłabym wręcz wdzięczna gdybyś mnie dziś wieczorem odwiedziła, bo sama nie wiem co z tą małą począć :( Wyjeżdżam na interwencję o 17.30 ale jak będę wracać, mogę Cię zgarnąć. Co Ty na to?[/QUOTE] To umówmy się, że do mnie zadzwonisz, wracając, OK? I albo mnie "zgarniesz", albo sama do Ciebie podjadę, jak tylko "ogarnę" moje domowe towarzystwo ;-). -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Goniu, gdybyś potrzebowała kogoś do pomiziania jej w ramach "odczulania" na ludzki dotyk, to polecam się ;-). A wszystkim "kościelnie" zdołowanym, do których i ja się zaliczam, polecam dzisiejszy dodatek Duży Format (Gazeta Wyborcza). Jest tam wywiad z kimś szczególnym. Niestety na razie nie ma tego w internetowym wydaniu Gazety... -
Wydaje mi się, że szukanie winnego nie ma w tej chwili sensu. Biedna koza jest ofiarą myślenia typu "koza na wszystkim się uchowa/ koza wszystko wytrzyma", ofiarą mody każącej trzymać w ogródku kozy, świnki, krowy i Bóg wie, co jeszcze, bez podstawowej wiedzy o opiece nad nimi. A co się z nią teraz dzieje? Żyje? Co powiedział wet?
-
Ksenko, wydaje mi się, że ona powinna zostać zdecydowanie odizolowana od innych zwierząt, zwłaszcza kóz. Nie wiem, na ile są dostępne testy (jeśli w ogóle są) na te wszystkie para, pseudo i inne tuberkulozy oraz pozostałe choróbska, ew. czy można w laboratorium zrobić w tym kierunku badania, ale lepiej uważać...żeby się to nie skończyło źle dla wszystkich kóz :-(.
-
Poznań -młodziutkie koziołki i kózka - już bezpieczne w domku Buby
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Gosiu, mogę jedynie podnieść i trzymać kciuki za kózki. Gdybym mogła, pewnie miałabym już niezłe stadko... Ta z klapniętymi uszkami to pewnie krzyżówka z kózką burską i niestety ktoś ją może wziąć na mięso, bo to taki właśnie typ :-(. A one są jednocześnie takie przyjazne wobec ludzi, szkoda by było... -
Ksenka, a może to sprawa podkarmienia jej trochę? Jeśli tam była jako "żywa kosiarka", to może rzeczywiście stwierdzili, że wystarczy jej sama trawa z trawnika? Z tym, że nie ma czegoś takiego, jak gruba koza - one nie odkładają w ten sposób tłuszczu. Piszesz o tych zgrubieniach - jak one wyglądają (twarde,miękkie, coś się w nich przelewa itp?) i gdzie dokładnie są?
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Jaki ma adres mailowy GoniaP? To przekaze calosc korespondencji z zainteresowana.[/QUOTE] Napisz do niej pw. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18'][B]Cioteczki[/B], zglosila sie do mieleckiego schroniska Pani z Poznania chetna na suczka onka - Malinke. Poniewaz Malinka juz poszla do adopcji, obiecalam Pani, ze pomoge w kontakcie z poznanskimi wolontariuszami. Komu przekazac adres mailowy?[/QUOTE] Myślę, że najlepsza będzie GoniaP ;-). -
Aslana - dobermanka zagadka - poważna choroba czy depresja?
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Goniu, czy ona dobrze widzi? -
Wiesz, u większości zwierząt gospodarskich krycie przy pierwszej rui jest zupełnie normalne, tym bardziej, jeśli ktos chce mieć np. mleko od kozy. A kózka swoją drogą jest śliczna i gdybym miała większy ogród/ mieszkała w mniej "cywilizowanej" okolicy, chętnie bym ją adoptowała. Kozy to bardzo mądre stworzenia :-).
-
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Zapytam, ale kto tam ma czas na robienie galaretek...[/QUOTE] To nie jest pracochłonne, wystarczy zalać siemię lniane letnią wodą i odstawić - po jakimś czasie (szybko) zaczyna pęcznieć, tworzy się galaretka, przecedza się ziarenka, a galaretkę podaje psu. Jeśli ktoś go odwiedza, to może by się dało....chociaż raz dziennie.... -
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Goniu, a zapytaj weta, czy może Champ nie powinien dostawać również jako osłonę tego biednego żołądka galaretki z siemienia lnianego? -
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Człowiek się starzeje i dziczeje :eviltong:[/QUOTE] Zaiste, lepiej tego ująć nie mogłaś:megagrin: -
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']No ja bym dała radę :roflt:[/QUOTE] Matko, czego ja dożyłam ....Gonia lulająca pitbulla:crazyeye:.... -
A ja znów "wyskakuję jak Filip z konopii" ;-), tym bardziej, że powiadomienia o odpowiedziach przychodzą do mnie dziwnymi stadami. Nie doczytałam wszystkich postów i nie wiem dokładnie, dlaczego sugerujecie zmianę karmy, ale...może ta, którą Marlej teraz je, jest zbyt wysokobiałkowa? To,że ma sporo białka, to oczywiście plus dla zdrowego i aktywnego psa, ale dla nerwusa nie za bardzo, bo może go jeszcze "nakręcać".
-
[quote name='gusia0106']Ooooo, fajnie, że jesteś Monika !! Samo majstrowanie przy karku nie jest dla niego tym największym stresorem - najgorzej jest w momencie gdy chwytam za linkę i wychodzimy. Może i to jest dobry pomysł z tą smyczą cholera. Tylko czy jej obecność nie będzie go stale nakręcać? - jak myślicie?[/QUOTE] Może na początku będzie go trochę nakręcać, ale z drugiej strony, jeśli smycz będzie na tyle krótka, żeby się nie ciągnąc za nim kilometrami, to może nie będzie aż tak na nią zwracał uwagi, a gdyby to poprzeć jakimiś nagrodami....hm, sama nie wiem....albo gdybyś od czasu do czasu chodziła z nim na smyczy po domu? Bo może on wyczuwa,że jak się zakłada linkę, to będzie się coś działo - bo i Ty jesteś pewnie trochę zdenerwowana, i nagle on musi wyjść z bezpiecznego domu itd... Może chodzenie z nim po domu na smyczy pozwoliłoby go troszkę "odczulić"?