MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Bez żadnej złośliwości czy złej woli - polecam np. książkę Helmuta Kuhnemanna "Hodowla kóz" - w odróżnieniu od książek polskich autorów nie kładzie się tu nacisku tylko na stronę "użytkową". Eruane, wiem niestety, co się dzieje z koźlętami, a zwłaszcza koziołkami :-(. Pomyślałam jedynie, że gospodarstwo agro nie mające jeszcze kóz mogłoby sobie pozwolić na zatrzymanie koźląt, oczywiście nie przy kryciu kóz co roku, bo wtedy szybko zrobiłoby się ich zdecydowanie za dużo... Na temat sterylizacji nic nie słyszałam, pytanie, jak koza zniosłaby narkozę... Aha, co do tej kobiety, która wytłukła cały kurnik...abstrahując od całej moralnej strony, to kozy nie mogą przybywać ani w bezpośrednim towarzystwie ptaków, ani w pomieszczeniach, gdzie były trzymane ptaki - są bardzo podatne na kokcydiozę i mogą się nią zarazić od kur itp.
-
[quote name='erka']Toteż właśnie prośba do Ciebie o pomoc w znalezieniu [B]odpowiedniego domu,[/B] aby to co piszesz wyżej nie miało miejsca. Pisałam,że wskazówek żywieniowych nie potrzebuje Jaaga, bo jakoś kozy przez 1,5 roku sa u niej w doskonałej kondycji.[/QUOTE] Jeżeli je karmi głównie owsem, to chyba jednak nie do końca jest OK, ale ja nie będę już w to wnikać. Jak widzisz z mojego profilu, mieszkam w dużym mieście i tu ludzie niestety kóz trzymać nie mogą. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to gospodarstwo agroturystyczne itp. miejsca, jednak tam zapewne będą chcieli kozy rozmnażać - w czym ja akurat nie widzę nic bardzo złego, o ile w takim gospodarstwie znalazłoby się miejsce i dla kolejnych koźląt.
-
[quote name='erka']MonikaP, to może znajdziesz dla nich odpowiedni wg ciebie dom, bo to ma na celu wątek założony przez Jaagę. Tu wskazówki żywieniowe i duskusje na temat nazewnictwa raczej są zbędne.[/QUOTE] Uważasz, że są zbędne? I potem ktoś weźmie kozy do "ozdoby", a na zimę przywiąże je, żeby stały bez ruchu, aż zanikną im mięśnie i będzie jeszcze twierdził, że mają mnóstwo jedzenia, bo przecież koza wszystko zje? A Wy będziecie potem płakać na wątku, że trzeba je było odebrać i mimo wielkich starań nie udało się ich uratować. Nota bene o żywieniu przeżuwaczy lepiej jednak trochę wiedzieć, bo można te kozy po prostu zakwasić i na pewno nie wyjdzie im to na zdrowie.
-
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Małgosiu, zrobiłaś to, co należało zrobić. To oczywiste, że i tak jest Ci źle z myślą, że byłaś bezradna. Czuję pewnie dokładnie to samo. Kiedy Bunia odchodziła, głaskałam ją, na koniec zmierzwiłam to jej śmieszne, włochate uszko - chyba chciała, żeby tak się z nią pożegnać. Najgorzej mają ci, którzy zostają, ale przecież wiesz, że dasz radę. Idź spać. -
[quote name='Litterka']Zgadzam się. Tylko po co są ozdobne rasy psów i kozy ozdobne? A potem ktoś sobie pomyśli, że jak ozdobne, to wystarczy do ogrodu wpuścić, kawałek trawnika zasiać i jakoś to będzie... :([/QUOTE] Nie ma czegoś takiego, jak koza [B]ozdobna [/B]- może zacznijmy od tego.
-
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W końcu to znalazłam... http://wyborcza.pl/1,75480,7717168,Dobra_Nowina_dla_psa_i_kota.html -
[quote name='jusstyna85']Wiesz,,,w Schronie miały do dyspozycji boks... Jaaga zmiłowała się,bo żal jej było i kóz i psów,które musiały byc poupychane w innych.Dziwie sie,że potrafisz tak tylko krytykować,[/QUOTE] Fajnie, że się zmiłowała. Jednak wychodzę z założenia, że tak, jak o psy czy koty, o takie zwierzęta też należy odpowiednio dbać, a nawet bym powiedziała, że mają większe wymagania, niż przeciętny pies. Owies jako podstawa ich żywienia może im po prostu poważnie zaszkodzić. A reklamowanie ich jako ozdoby jest po prostu smutne....równie smute, co kupowanie piesków jako maskotek dla dzieci.
-
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czasem to jest jedyny sposób, żeby pomóc... Bunia do psiego Nieba zabrała ze sobą wspomnienie ciepłego legowiska, przyjaznego głosu i dobrego dotyku ludzkiej ręki. -
Ich podstawowym pożywieniem nie powinien być owies, tylko pastwisko i siano - owsa mogą dostawać małą garstkę. ok. 60g, a skoro to nieduże kozy, to pewnie połowę tego. Tak czy owak są to żywe stworzenia, a nie - "ozdoba".
-
Ostatnio się powtarzam, ale to kolejny wątek "kozi". Bardzo proszę, nie piszcie, ze kozy są bezproblemowe i że mogą być "ozdobą" albo zamiennikiem psa. Po pierwsze, dla kozy trzeba mieć odpowiednie warunki i odrobinę wiedzy,jak się nią opiekować. To jest przeżuwacz i nie wystarczy rzucić jej garstkę tego czy tamtego, żeby się "zapchała". Inaczej może się to zakończyć jak w wątku kozy Mai. Po drugie, koza wypuszczona do ogrodu, bardzo szybko zrobi z niego ruinę, więc o jakim "zdobieniu" mówicie?
-
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O Boże, Gonia!!!!! Nie będę do Ciebie teraz dzwonić, bo pewnie całą noc nie spałaś, ale odezwij się jak najszybciej!!!! To ja prawdę mówiąc czarno to widzę, biorąc pod uwagę, co Bunia wyprawia przy próbie podania jej tabletki albo zrobienia zastrzyku :-(. -
Oczywiście hodowla psów na mięso jest dla mnie trudna do wyobrażenia, ale....co byście powiedzieli na to, gdyby do rządu polskiego wpłynęła petycja np.Hindusów, protestujących przeciwko zabijaniu krów w Polsce oraz nieludzkiemu ich traktowaniu podczas ich nazbyt krótkiego życia? My jemy (i męczymy) krowy, uważane przez Hindusów za święte zwierzęta, dawczynie życia i pokarmu, a inny naród zjada psy i nie wpadł na ten pomysł ostatnio, tylko zapewne już tysiące lat temu. A nie żal Wam świń? Są uważane za równie inteligentne, co pies, jeśli nawet nie bardziej. Patrzyliście kiedyś w oczy świni? Ma naprawdę myślące spojrzenie... Też mogłaby być zwierzęciem towarzyszącym, ale tak się złożyło, że jest zwierzęciem rzeźnym... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
-
Poznań -młodziutkie koziołki i kózka - już bezpieczne w domku Buby
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Nikt w Wielkopolsce nie ma miejsca ani znajomych którzy mogliby uratowac kózki.[/QUOTE] Gosiu, najgorsze jest to, że takie kózki muszą gdzieś mieszkać, gdy przyjdą chłody...Jeśli ktoś je weźmie jako "ozdoby" ogrodu czy "żywe kosiarki", a potem nie zapewni im właściwych warunków, to mogą źle skończyć....wystarczy spojrzeć na wątek kozy Majki... -
Reksio - nareszcie znalazl ciepły dom i własnych ludzi!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja też zaglądam. Gosiu, jeśli on nie zna mieszkania w czterech ścianach, to czy jest skazany na życie w budzie? Chodzi mi o to, czy byłby się w stanie przyzwyczaić do życia w domu...zresztą bez sensu to moje pytanie, bo trudno teraz wyrokować... -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='GoniaP']Dobrze :) Monik, a masz trochę płatków ryżowych albo zwykłego ryżu, bo mam tylko risotto, ekhmm...[/QUOTE] Dziecko drogie, co Ty byś beze mnie zrobiła.... -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To dobrze :-). Niech je i pije tylko tyle, ile ma ochotę, ale ryż musi być rozgotowany (nie bij mnie, Goniu!wiesz, że z natury jestem up..liwa). Proszę przygotować zestaw ratunkowy...dla mnie.... jeśli ta mała wredota znów będzie chciała mnie gryźć ;-). -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Małgosiu, jeśli Bunia kaszle, to ja bym jej jednak na wszelki wypadek podała surowicę.... -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Goniu, nie fatalizuj, bo coś tam połknęła - sama widziałaś, że w strzykawce była spora dawka i może 1/3 z tego została wypluta. Znaczy się bardzo mi miło, że z Bunią (zdecydowanie lepsza wersja imienia Mobu ;-) ) trzeba walczyć o założenie kagańca - rozumiem, że jak jutro przyjdę jej zrobić zastrzyk, to będzie na mnie czekała już "zabezpieczona" ? ;-). Myślę, że wszyscy jakoś przeżyjemy te zastrzyki i Bunia zacznie się czuć lepiej, wróci jej apetyt i przestanie boleć brzuszek. Niestety z jej stanem psychicznym nie będzie już tak łatwo...w dalszym ciągu uważam, że Buni potrzeba dużo czasu, dużo spokoju, dużo delikatnego dotyku i ludzkiej obecności. Goniu, ja się cały czas zastanawiam...może być i tak, że stan Buni nie jest spowodowany złym traktowaniem. Być może ona nigdy nie miała za dużo kontaktu z człowiekiem, nie mieszkała w domu, nie chodziła po schodach, nie bawiła się, nie była głaskana itp. W takim wypadku będzie trzeba rzeczywiście dużo czasu, żeby ją "przystosować" do normalnego życia i to bez gwarancji sukcesu :-(. Ale może być i tak, że ktoś ją opuścił, a ona z tęsknoty się tak w sobie zamknęła... Niestety, te jej biedne oczka jeszcze dodatkowo pogarszają sprawę :-(. -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='GoniaP']Myślałam o tym, jednak gdyby przypadkiem mała wybrała się na samodzielny, nocny spacer, mogłaby spaśc ze schodów do piwnicy. Poza tym nie wiem, czy Bobo by w nocy nie zareagował agresją np.[/QUOTE] Schody można czymś zastawić, a na wszelki wypadek śpij przez jedną noc na dole. Wątpię, żeby mała się ruszała po ciemku z legowiska. -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A może lepiej nie przenoś jej do sypialni na noc? Sprawdź, co się będzie działo, jeśli zostanie tam, gdzie jest w ciągu dnia - jeśli słabo widzi i ogólnie jest przerażona, to sypialnia jest dla niej jakimś nowym, obcym światem. -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='GoniaP']Pytałam o skutki uboczne, ponoć brak. Tablety w połączeniu z moją nieporadną resocjalizacją mają ponoć wyprowadzić ja na prostą.[/QUOTE] Twoja resocjalizacja jest całkiem poradna, tylko wyluzuj, bo zbliżasz się do tej biedaczki spięta i z paniką w oczach - ona to czuje. -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='GoniaP']Staruszka przebadana od stóp do głów. Jest zdrowa, choć z nerwów dostała gorączkę. O mały w łos nie użarła lekarza ! Chora to ona ma psyche, niestety. Co w życiu przeszła, lepiej nawet nie gdybać. Od jutra bierzemy antydepresanty![/QUOTE] Jakie antydepresanty? A nie lepiej byłoby pomiziać, poprzytulać? Nie zaszkodzą jej te antydepresanty? Nie krzycz na mnie, ale no wiesz...polubiłam ją... -
Poznań - Bunia - odeszła za Tęczowy Most...
MonikaP replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gooooniaaaa, no napiszże coś!!!!