MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
[quote name='doddy']Ja wtrącę z innej beczki. Sterylkę aborcyjną można przeprowadzić do momentu porodu. Tak przynajmniej mi mówił jeden z najlepszych położników w PL. Nie można sterylizować wtedy gdy zaczęła się już akcja porodowa. Oczywiście trzeba wtedy zabieg przeprowadzić u dobrego weta, który poradzi sobie z bardziej ukrwioną macicą. Sam zabieg jest natomiast prostszy ponieważ macica jest duża.[/quote] To żeby było w temacie - Marta23t, w sprawach położniczych lepszy byłby chyba jednak drNowak z MyPet (Os.Tysiąclecia, o ile pamiętam).
-
[quote name='agaga21']ja nie mam takiego prawa, ponieważ nie jestem z fundacji, nie moją umowę państwo podpisali.[/quote] A tajemnicą poliszynela jest, że umowa adopcyjna to tak naprawdę bardziej umowa gentlemeńska, niż jakakolwiek inna. Jedyne, co można zrobić za niedopełnienie warunków umowy, to odebrać psa, a tego, jak się domyślam, nikt nie chce.
-
[quote name='agaga21']problem w tym, że nikt z fundacji nie próbował nawet zrobić CZEGOKOLWIEK by temu zapobiec a jak już się stało, by rozwiązać problem. jasne że mogło się nie udać ale nawet nie próbowano![/quote] A jakie metody zapobiegawcze proponujesz, poza sugestią, że ponieważ psy są przeciwnej płci, należy je separować w razie cieczki suki, a ją samą oczywiście jak najszybciej wysterylizować? W czasie takich rozmów nowi właściciele zazwyczaj kiwają głowami pokornie jak cielęta, bo zgodziliby się na wszystko, byle tylko dostać psa. Ja bym to ujęła inaczej - to ci ludzie okazali się być nadzwyczaj nieodpowiedzialni, ponieważ gdy tylko pies pokrył sukę (w żadne bajki, że nie widzieli, nie słyszeli, nie zauważyli, nie wierzę) powinni byli to zgłosić fundacji oraz weterynarzowi.
-
[quote name='agaga21']widzę monikop, że nie przeczytałaś ze zrozumieniem lub udajesz, że nie wiesz o co mi chodzi...[/quote] Bardzo dobrze wiem, o co chodzi. Możesz spisać najpiękniejszą i/lub najbardziej restrykcyjną umowę adopcyjną na świecie i jeśli nowi właściciele psa po jakimś czasie się rozmyślą i postanowią jej jednak nie przestrzegać, to możesz im guzik zrobić, chyba, że odbierzesz im psa, a i to będzie bardzo trudne. I nikt tak naprawdę nie ma prawa ich nagabywać, czy zmuszać do czegokolwiek. A jeśli Ty wiesz lepiej, to proponuję, żebyś wzięła udział w "zmuszaniu" tych ludzi do uśpienia ślepego miotu czy przeprowadzenia sterylki aborcyjnej. Zobaczymy, jak Ci pójdzie.
-
[quote name='agaga21'][COLOR=gray](pytanie zadałaś nie do mnie ale napiszę co ja myślę na ten temat)[/COLOR] w umowie jest punkt o zakazie rozmnażania. państwo umowę podpisali.wydaje mi się że można by twardo próbować wyegzekwować uśpienie miotu....jeśli komuś z fundacji by się zachciało.[/quote] Czytam sobie ten wątek....Agaga21, czy kiedykolwiek przeprowadzałaś jakąkolwiek adopcję? Bo mam wrażenie, że jednak nie. Supergoga ma rację - jedyne, co może w tej sytuacji zrobić jako przedstawiciel fundacji, to zabrać psy i umieścić z powrotem w schronisku - bo, jak się domyślam (i jak zazwyczaj jest to ujęte) , w umowie adopcyjnej jest punkt o odebraniu psa, gdyby któreś z ważniejszych postanowień adopcji zostało złamane. Tak naprawdę nie ma żadnego sposobu na zmuszenie nowych właścicieli do przeprowadzenia sterylizacji czy innego zabiegu. Jak to sobie wyobrażasz - superogoga porywa psa i zawozi do weta? Czy może wkracza do domu tych ludzi w asyście policji? Przecież nawet wizyty poadopcyjne są robione tylko i wyłącznie na zasadzie dobrej woli obydwu stron, bo nie nakażesz nowym właścicielom, aby wpuścili Cię do domu, jeśli nie mają na to ochoty. Pięknie jest teoretyzować i nie mieć pojęcia, o czym się pisze.
-
akita szczeniak znaleziono Poznań- właściciel sie odnalazł
MonikaP replied to marta23t's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta23t']nie mogę znaleźć takiego użytkownika:oops: wrzuciłam linka na Akity w potrzebie na dogo. jeszcze popróbuję znaleźć po nicku w wątkach..[/quote] Marta, w poprzednim poscie podałam Ci linka do strony tej fundacji. -
akita szczeniak znaleziono Poznań- właściciel sie odnalazł
MonikaP replied to marta23t's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta23t']a jest on na Dogo? zaraz poszukam;) dzięki[/quote] Tak, marbax to jego nick na Dogo. A tu jest ich strona: [url=http://www.akity.pl/]Akity w Potrzebie -Daj Dom Akicie[/url] -
akita szczeniak znaleziono Poznań- właściciel sie odnalazł
MonikaP replied to marta23t's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jest fundacja zajmująca się akitami w potrzebie - to tak na wszelki wypadek ;-). Szefuje jej Poznaniak (marbax),więc w razie czego na pewno wesprze Was przynajmniej radą, a może i będzie wiedział, czy komuś nie zaginął taki maluch. -
RUFI, piekny, 2 letni dog niemiecki we własnym domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A ja podnoszę :-). -
Dora - podrzucona, bita bokserka - pojechała do własnego domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='ageralion'][IMG]http://img79.imageshack.us/img79/3717/e37e4f0ff6.jpg[/IMG] Tak wygladala moja kawalerka, kiedy to pierwszy raz trafil do mnie bokser znajda. Nie mialam pojecia o rasie i glupia myslalam, ze godzinka porannego spaceru zupelnie mu wystarczy i moze zostac sam w domu na 8h :evil_lol:[/quote] Oj, nie, to u mnie aż tak źle nie było mi nie jest, ale ja Tosi nie zostawiam na zbyt długo. Ona ma takie "wzloty i upadki" - są całe tygodnie, gdy potrafi zostać sama i niczego nie popsuć, a kiedy indziej wystarczy, że wyjdę na 5 minut do sklepu, a po powrocie podłoga jest zasłana papierami. -
Dora - podrzucona, bita bokserka - pojechała do własnego domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Nie tylko musi być w domu, bo źle znosi zimno, ale potrzebuje towarzystwa ludzi jak powietrza. -
Dora - podrzucona, bita bokserka - pojechała do własnego domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A ja dodam jeszcze, że może bardzo przeżywać samotność i zostawanie w domu, ew. nudzić się w tym czasie i wynajdywać sobie samodzielnie rozrywki :diabloti:. Moja Tosia zjadła wielką lupę (zostawiła tylko szkło, całą plastikową, grubą oprawę zjadła), słomiane zabawki, krem Nivea w tubce, razem z połową samej tubki, a także podobny krem w słoiku - sama odkręciła słoik, powyginała zakrętkę i wyjadła zawartość. Swojego czasu namiętnie skakała przednimi łapami na półki, sprawdzając, co uda się zrzucić. Słowem, narobiła trochę zniszczeń :evil_lol:. Aaaa....nie wspomniałam o pluciu, prychaniu, chrapaniu i puszczaniu bąków - to taka mała słabostka bokserów :diabloti:. Nie mówiąc o szaleńczej wprost energii - Tosia ma już 3 lata z kawałkiem, a zachowuje się, jakby miała 6 miesięcy - już kilku właścicieli bokserów uświadomiło mi, że tak będzie do późnej starości. Do tego należy dodać dość słabe bokserze zdrowie - co nie tylko może się przełożyć na krótsze życie, ale i na spore wydatki u weterynarza.... -
Dora - podrzucona, bita bokserka - pojechała do własnego domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaZ']Gosiu dziś będę do Ciebie dzwonić ,pomysł juz jest :)[/quote] O, Aguś :-). Gosiu, będzie dobrze, zobaczysz :-). -
[quote name='Lottie']MonikaP widzę że jesteś z Poznania. Powiedz proszę czy masz namiary na osoby pomagające kotom w naszym mieście?[/quote] W Poznaniu są dwie kocie fundacje - Koci Pazur i Agapeanimali, ale z tego, co wiem, domy tymczasowe mają zajęte. Oczywiście, możesz spróbować się z nimi skontaktować - wpisz nazwy w wyszukiwarkę, tam znajdziesz ich strony www.
-
To,że kotka na niego syczy, jest zupełnie normalne. Nawet, jeśli kociak od niej raz czy dwa razy oberwie, to wielkiej krzywdy mu nie zrobi - ona musi pokazać smarkatemu, kto rządzi. Oczywiście, musicie na razie nadzorować ich kontakty, żeby kotka go np. nie zapędziła w jakiś kąt, z którego nie będzie umiał wyjść, ale 2-miesięczny kotek to już nie takie chucherko ;-). Słowem - jeśli warunki pozwalają Wam na zatrzymanie go, radziłabym spróbować :-).
-
[quote name='Olena82']rozumiem. problem w tym że nasza miejscowość nie ma Straży Miejskiej, jest tylko straż gminna, ale nie wiem czy ma te same uprawnienia. ale jakby co to skontaktuję się z nimi. na razie pani,od której dostałam informajcę o psie się do mnie nie odzywa, ale zadzwonie do niej i dam znać[/quote] Tak, ma te same uprawnienia, co Straż Miejska.
-
Dora - podrzucona, bita bokserka - pojechała do własnego domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kochana boksinka...:loveu:. Gosia, uważaj, bokserioza uderza podstępnie i nie ma przed nią ratunku :evil_lol:. -
Nie możesz jej szukać domu, jeśli ma właściciela, chyba, że ten na piśmie zrzeknie się praw do niej, albo sunia trafi do schronu i właściciel jej nie odbierze w ciągu 2 tygodni. Uciekające, podkopujące się, przegryzające siatkę huszczaki to typowe dla tej rasy, ale pan po prostu musi zabezpieczyć ogród...Może trzeba by go skontaktować z kimś, kto w Poznaniu zna się na tej rasie i mógłby mu coś doradzić?
-
Dora - podrzucona, bita bokserka - pojechała do własnego domu!
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Gosiu, wysłałam linka do poznańskiej AgiZ - może zna kogoś, kto chciałby adoptować taką sunię... -
Gosiu, trzeba wziąć dane tych ludzi (mam nadzieję,że osoby, które suczkę przetrzymywały, znają ich nazwisko i adres) i zgłosić to do Straży Miejskiej, albo ich tym choćby postraszyć. Ewentualnie zagrozić, że następnym razem pies zostanie odwieziony do schroniska plus będzie zgłoszenie do Straży Miejskiej (wtedy w schronie powinni zrobić adnotację, że pies będzie oddany właścicielowi dopiero po jego zgłoszeniu się do SM).