MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Witaj w naszym życiu! Drago szczęśliwy w nowym domku!
MonikaP replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Wybaczcie, ale niektórzy tu piszą, jakby spadli z księżyca. Mnóstwo schronisk wydaje psy niekastrowane, czy są w typie bull, czy ratlerka - to po pierwsze. Po drugie - żadna fundacja nie ma władzy nad jakimkolwiek schroniskiem. Może wspomagać, może liczyć na dobrą wolę - to wszystko. Tak naprawdę nawet pisemne umowy niewiele dają, bo nie są w nich zawarte żadne sankcje dla schroniska za niedopełnienie jakiegokolwiek punktu. W takiej sytuacji jak supergoga - że wydano w niepowołane ręce psa, któremu domu szukała fundacja, było pewnie choć raz większość organizacji i osób prywatnych zajmujących się współpracą ze schroniskami, a Was to nagle tak strasznie dziwi. -
Kinia, pręgowana piękna koteczka, już nie szuka. DT stał się DS
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
To ja się zapiszę do tego wątku...bo w żaden inny sposób nie mogę pomóc :-(. -
Znaleziono sunię Chiński Grzywacz owłosiona Poznań
MonikaP replied to bumerang's topic in Już w nowym domu
Pod koniec kwarantanny jest szczepienie, a gdy "nabierze mocy" - sterylizacja. Jeśli ktoś jej szuka, powinien zgłosić to do schroniska i od uzyskania takiej informacji należałoby zacząć. -
Znaleziono sunię Chiński Grzywacz owłosiona Poznań
MonikaP replied to bumerang's topic in Już w nowym domu
W to, aby się ją udało wydostać przed zakończeniem kwarantanny i sterylizacją - nie wierzę, zresztą akurat jeśli chodzi o to drugie, to moim zdaniem bardzo dobrze. Natomiast schronisko ma na pewno czytnik czipów (bo samo psy czipuje).... -
[quote name='Karilka']no tak, ale kotka siedzi godzinami i sie w mysza wpatruje i łapie łapą, nawet przez pręty..[/quote] A nie dałoby się kupić dla niego takiej klatki z plastikowymi zabezpieczeniami, albo zrobić "ekranów" z plastiku/pleksi, żeby kot nie mógł wsadzić tam łapy? Tak tylko głośno myślę ;-).
-
Karilko, a czy nie możesz zamykać klatki na kłódkę? Ja w ten sposób zabezpieczam przed kotami wolierkę dla papug (tzn. i przed samymi papugami też, bo potrafią sobie otworzyć drzwiczki) - kupiłam małą kłódkę w sklepie z narzędziami....
-
Poznań - wysyp cocker spanieli w schronisku - POMOCY!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Co do wolontariatu, tu [URL="http://schronisko.com/?pgs=5"]SCHRONISKO[/URL] macie interesujące Was informacje. Myślę, że nieprzypadkowo się tam teraz pojawiły. Pewnie wątki na Dogo stanowią miłe urozmaicenie porannej kawy dla niektórych w schronisku.... -
Dorotko, trafiłam tu z bazarku, mam nadzieję mieć swój wykupiony "kawałek" konika :-). Co do kurek - przecież ich nie trzeba "likwidować" po jednym sezonie - tak się robi tylko na wielkich fermach. Kurka się przepierzy, nie będzie wtedy niosła (warto zasięgnąć porady jakiegoś ekologicznego "kuromaniaka", jak jej pomóc przejść przez ten okres), a potem znów zacznie - może nie jakoś rewelacyjnie, ale jeśli nie "produkuje się" jajek na akord i hurtowo, to przez kilka lat można spokojnie mieć "stare" kury. No i oczywiście pisklątka - ale wtedy nie będzie przez jakiś czas jajek do jedzenia - za to będzie rosło nowe pokolenie niosek ;-). A tak w ogóle to polecam zielononóżkę kuropatwianą - świetna, rodzima, prymitywna kurka, bardzo wytrzymała, pyszne jajeczka itd., itp :-). Dorothy - córka na obozie - przerabiałam kilka lat temu - godzina 6 rano, dzień po wyjeździe - telefon - "mamusiu, tu są mrówki i wszystko jest mokre, proszę, mamusiu, przyjedź po mnie natychmiast, teraz!!!!!" :diabloti:
-
Poznań - wysyp cocker spanieli w schronisku - POMOCY!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']Niestety po raz kolejny napisze, ze godziny wolontariatu (8-12) skutecznie uniemozliwiaja wielu chetnym udzielenia pomocy schronisku, w tym mnie.[/quote] Naprawdę do godziny 12? Zwykle to było do 14:30.... -
Poznań - wysyp cocker spanieli w schronisku - POMOCY!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
W tych boksach z częścią wewnętrzną przebywa ponad 100 psów, to nie jest mało. Nie będę się z Tobą spierać, Ty wiesz swoje i ja swoje ;-). A moja rada jest niezmienna - jeśli boli Cię serce, gdy jesteś w schronisku, zostań wolontariuszem. [quote name='Ninka']Monika, boksow, ktore maja zaslonieta czesc jest zdecydowanie mniej niz otwartych. Bylam w schronisku nei raz, i nigdy nie widzialam spaniela innego niz slepa, starsza sunia. Moze faktycznie jest jej lepiej na kwarantannie, ale rowniez zeruje szanse na adopcje.. Na terenie schronu jest troche pojedynczych boksow...[/quote] -
Poznań - wysyp cocker spanieli w schronisku - POMOCY!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Przepraszam Cię, Ninko, ale trochę dezinformujesz. Po pierwsze, być może po prostu tych spanieli nie widziałaś, bo nie znasz jeszcze dobrze schroniska. Są boksy, które mają także część wewnętrzną i psy często się tam chowają, a w dużej grupie można ich po prostu nie zauważyć. Oczywiście byłoby świetnie, gdyby się okazało, że rzeczywiście zostały adoptowane, ale jak znam życie, prędzej czy później pojawią się nowe. Jeśli jakiegoś ślepego psa "chowają" tam na kwarantannie, to [B]tym razem[/B] z całą odpowiedzialnością twierdzę, że to [B]dla jego dobra[/B] - w boksie z kilkoma innymi zdrowymi psami zostałby po prostu zagryziony, a w najlepszym razie nie byłby dopuszczany do miski. Ninko, cokolwiek powiemy o tym schronisku, to kąpać, strzyc i czesać można było psy od dawna, ale wiadomo, że nie w każdą pogodę i nie przy każdej temperaturze można to robić. Mam nadzieję, że tamtejsi wolontariusze teraz będą mieli pole do popisu i zajmą się i spanielami, i innymi "kudłaczami". -
Słuchajcie, nie posądzajcie mnie przypadkiem o takie poglądy tylko dlatego, że zadałam takie a nie inne pytanie. Chodziło mi tylko o dobrostan tego konia i jego szanse na życie bez bólu. Uważam, że koniom - i wierzchowym i roboczym nie wolno gotować końca w rzeźni po całym życiu, jakie przeżyły służąc swoim właścicielom. Uważam też, że zwierzęta hodowlane (te typowo rzeźne) powinny mieć nasz wielki szacunek - nawet, jeśli jemy ich mięso. Bo one już w momencie narodzin są skazane na śmierć....dla nas...
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saint']Spokojnie, spokojnie.. Są ludzie, którym bardzo zależy na tym, żeby schronisko w Poznaniu wyglądało tak, jak wyglądać powinno i prowadzą ku temu konkretne działania - i to już nawet nie na poziomie samego schroniska. ;)[/quote] Cóż, nie będę się angażować w dyskusje na ten temat, wolę zatrzymać pewne sprawy dla siebie. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saint']Mnóstwo psów w schroniskach jest ogłaszanych - nie ogłasza się tylko psów z DT.. ;)[/quote] Saint, chyba bardzo Ci zależy, żeby Nina miała problem z wejściem do tego schroniska? Uwierz mi, ja nie piszę nic bezpodstawnie. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saint']Dlaczego nie robić psom allegro? Przecież to aktualnie najbardziej efektywna forma ogłaszania psów do adopcji. Z tego co mi wiadomo, schronisko w Poznaniu będzie funkcjonowało jeszcze zaledwie kilka lat (max), następnie zostanie zamknięte i "przeniesione" ;)[/quote] Dlaczego nie robić, wyjaśniłam w poprzednim poscie, a schronisko będzie funkcjonowało, nie bój się - dokładnie z tymi samymi ludźmi, tylko w innym miejscu - niewielka różnica. I jak znam życie oraz realia, to tych "kilka lat" może się przeciągnąć do dziesięciu. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Linka']dlaczego jeśli wolno zapytać?[/quote] Bo Nina nie ma żadnego wpływu na los tych psów, dopóki są w schronisku. Jak sobie to wyobrażasz - że zrobi im allegro,po czym zadzwoni do schroniska i poinformuje pracownika, że te konkretne psy są "zarezerwowane"? A jeśli ktoś "zalicytuje" takiego malucha, przyjedzie po niego, a tymczasem okaże się, że pół godziny temu został adoptowany? -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Linka']Ninka zrób im allegro.. :roll: na ogół najlepsze miejsce ogłoszeniowe.. zdjęcia, opis, namiary na siebie.. w ciągu tygodnia, dwóch powinny mieć domy :roll: ze szczeniakami raczej nie ma problemów..[/quote] Dopóki psy przebywają w schronisku, nie radziłabym tego robić... -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']A moze nalezaloby kopnac w.. "ta co trzeba strone" pracownikow? Przeciez nie dostaja pieniedzy za siedzenie na... Tylko za pomaganie zwierzetom!!!! A na cito DT dla szczeniakow potrzebne!!! Kto pomoze??????:placz:[/quote] Ninko, ja Ci tego wszystkiego nie jestem w stanie wytłumaczyć... -
Czy wobec tego przedłużając mu życie na lekach, które pewnie i tak do końca bólu nie zlikwidują, rzeczywiście mu pomagamy?
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']Zabronila mi robic zdjec wolontariuszka wlasnie... co nie zmienia faktu, ze i tak je robilam, jak widac. Jasne, ze czesanie jest forma uspoleczniania, i super ze sa jakies spacery... Tylko skoro wolontariuszy jest kilku, i psow kilka.. To tak jakby kropla w morzu potrzeb... Co do sprzatania.. Na dwoje babka wrozyla. Z jednej strony pospiech, z drugiej jedyna realna szansa codzienego kontaktu psa z czlowiekiem...[/quote] Bo powiedzmy sobie krótko i zwięźle - jest to (umówmy się, że na razie mam na myśli wolontariat) robione od ..."nie tej, co trzeba" strony. I obawiam się, Nino, że niewiele możemy zmienić, bo jeśli ludziom tam pracującym nie chce się ruszyć 4 liter z krzesła i pomyśleć o swoich obowiązkach, to my sobie możemy pokrzyczeć, potupać, a oni się tylko otrząsną i dalej będzie tam taka sama beznadzieja. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Ninko, kiedyś to było tylko czesanie, więc skoro można je wyprowadzać, to już jest sukces. A tak na poważnie - to czesanie itp. to tak,że wspaniała forma resocjalizacji - bo przecież można psa głaskać, mówić do niego, przyzwyczajać do dotyku. Co do zamykania psów podczas sprzątania - wiem, że to nie do końca tak powinno być, ale z drugiej strony - te boksy są ciasne, jest w nich za dużo psów. Podczas sprzątania pracownik macha miotłą, grabiami itd. - jest to dla psów stresujące, a, jak znam tamtejsze realia, zwykle obsługi jest za mało w stosunku do potrzeb, więc robią to w pośpiechu...Koniec końców już lepiej, żeby ten pies był wtedy odizolowany, niż miał oberwać miotłą. Zdjęcia - a kto w schronisku Ci powiedział, że nie wolno robić zdjęć? Nie przypominam sobie takiego przepisu. Proponuję zadzwonić do dyrektora nadzorującego schronisko (Usługi Komunalne ul.Słowackiego - jest wejście ze strony schronu) i zapytać go, na jakiej podstawie ktoś mógł Ci zabronić robienia tam zdjęć. Jeśli chodzi o wolontariat, to wiem, że ze względów proceduralnych (ubezpieczenie) musi to być ograniczona liczba osóba, ale co do organizacji ich pracy nie będę się wypowiadać, bo ja bym tam widziała dla nich mnóstwo zajęć... [quote name='Ninka']Kilka info odnosnie schronu: -wolontariat dostepny pon-pt 8-15, dla KILKU wybrancow. Moga zajmowac sie KILKOMA wybranymi psami. Zdarza sie, ze NIE MAJA co robic!!! -na kwarantannie jest trzymana stara, slepa, cockerspanielka!! -zdjec NIE MOZNA robic!! -psy nawet podczas sprzatania boksow nie maja ZADNEGO kontaktu z czlowiekiem!!! Chowaja sie przerazone do bud, lub sa zamykane na "wybiegach" -a i zajmowanie sie psami przez wolontariuzy polega na wyprowadzaniu po terenie schronu!! I czesaniu..:placz::placz::placz:[/quote] -
Dorothy, czy wobec takich uszkodzeń, o jakich piszesz, on ma szansę na w miarę normalne funkcjonowanie - bez bólu? Albo - czy jest szansa na zmianę obecnego stanu? Bo jeśli nie, to czy dalsze życie również nie będzie dla niego pasmem cierpień?
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście, dziwna ta aukcja, być może to jakaś "natchniona" wolontariuszka, trochę brzmi jak dziecko, ale przecież tam wolontariusze mogą być tylko pełnoletni. Schronisko dla odwiedzających rzeczywiście jest czynne od 10 do 15 (a w weekendy od 10 do 13), ale całą dobę tam ktoś jest, więc może dlatego jest mowa o takich godzinach (9-20). Z drugiej strony - o jakim kierowniku jest tam mowa, skoro od grudnia Lachowicza tam już nie ma, a z tego, co wiem, nowego jeszcze nie wybrano. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Ninko-dzisiaj u nas na regionie pokazali schronisko w Mysłowicach,naprawdę poznanskie nie jest złe E[/quote] Elżbieto, to nie o warunki tak naprawdę tam chodzi. Poznańskie schronisko ma całkiem spory budżet i duże możliwości zaistnienia w mediach i w samym mieście. Tyle, że nikt tego nie potrafi/nie chce tam wykorzystać. Nikomu się tam nie chce chcieć i, co gorsza, odrzucana jest także zorganizowana, "długofalowa" pomoc. Opieka medyczna pozostawia tam także wiele do życzenia i nie koniecznie dlatego, że nie ma pieniędzy, tylko jak wyżej...bo się nie chce chcieć... Tak samo resocjalizacja czy sama polityka adopcyjna. Tu nic się tak naprawdę nie rozbija o pieniądze, tylko o ludzkie chęci i dobrą wolę. Z tym jest walczyć najtrudniej, tym bardziej, jeśli ten stan rzeczy jest dla osób tam pracujących czy mających wpływ na to, co się tam dzieje, bardzo wygodny. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
MonikaP replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']Dziewczyny, nie to zeby cos ale ja tu ewidentnie potrzebuje pomocy!!!!!! Trzeba moim zdaniem: -zaczac sprawdzac ludzi adoptujacych psiaki -sprawdzic jak dziala wolontariat -wyleczyc chore psiaki!!!!!! -poznajdowac domy -zsocjalizowac pieski -.... HELP!!!!! HELP!!!!! HELP!!!!!:placz::placz::placz::placz::placz:[/quote] Ninko, co ja Ci będę tu dużo mówić... :shake: Jesteś młodziutka, jesteś pełna zapału...Chcesz tam coś robić, spróbuj się wkręcić do wolontariatu. Ale walczyć z tym bagnem...tam potrzeba kogoś z granatem...