-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Biedaczek nie dość,że musi znosić dodatkowe sztuki co bronią dostępu do pańci to jeszcze jest atakowany. Ładnie,że jesteś grzeczny,ale nie pozwól tak całkiem sobie na głowę wejść. Pokaż,że jesteś facet chociaż bez klejnotów.
-
No przecież taka rybia padlina to najwyższej klasy "perfuma" prawie jak chanel. Są takie egzemplarze co uwielbiają krowie łajna i inne "pachnące" trofea. Moja druga niufeczka taka była,a wykąpać takie cielsko to był dopiero wyczyn.Wsadzić 60 kilo do wanny........ Na szczęście z wychodzeniem z wanny nie było problemu.Sama wyskakiwała.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Wiesz Irenko, w porównaniu do wszystkich psów które u mnie mieszkały a właściwie z którymi ja mieszkałam,Szerlok zawsze będzie maleństwem. Kiedy go zobaczyłam zachwyciła mnie jego mordka ale też proporcjonalność budowy ciała. Taki prawdziwy mini Onek.
-
No i znowu się muszę ująć za Szerlokiem którego uwielbiam. Jakie 50% toć to 100% owczarka tylko kiedy stali po wzrost on stanął w kolejce po rozum. Cudowne maleństwo.
-
Pasztet jest smakowity bardzo,podobnie pasztetowa z Biedronki,ale u mnie wszystkie prochy bierze się na masełko. Papier po masełku muszę zawijać w folię zanim wyrzucę do śmieci ,bo w przeciwnym razie wszystko jest wybebeszone do samego dna. Czasami się zdarza,że tak wielka ochota na masełko przychodzi,że sunia siada przed szafką ,kładzie pyszczek na szafce i śpiewa do masełka. Pozdrowienia dla Muszki.
-
Właśnie miałam pisać,że otoczaki i tak rozkopią,że najbezpieczniejsza jest podmurówka. Wiem,że to dodatkowy wydatek ale to już na wieki będzie.
- 198 replies
-
- 1
-
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Coś chyba jest słabo z moim mózgiem bo nie bardzo rozumiem. Nie ma ogrodzenia między Twoją działką a działką myśliwego?????
- 198 replies
-
- 1
-
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Marysiu,ja niestety nie mogę pomóc. Mam tylko mobilny internet z orange,który działa kiedy i jak chce. Często nie mogę w ogóle się zalogować/tak jak n.p. dzisiaj mimo pięknej pogody./ Może zgłosi się ktoś kto nie ma problemów z netem,wtedy chętnie jeszcze dokupię ogłoszeń.
-
Dziewczynki,jest mi strasznie przykro,ale niestety długa dyskusja zakończyła się rezygnacją z zabrania Alfreda. Nie mogę mieć do nich żalu choć serce krwawi. Młodzi zamierzają w ciągu kilku lat przenieść się do Irlandii. Wydaje mi się,że w takim układzie podeszli do sprawy bardzo rozsądnie . Bardzo,bardzo przepraszam za rozbudzone nadzieje. Postaram się to zrekompensować w inny sposób choć wiem,że kochanego domku nic nie zastąpi. Wybaczcie mi,chyba zbyt emocjonalnie podeszłam do Alfreda,do jego cudnych brązowych oczu........
-
Dziewczynki,szukam usilnie domku dla Alfreda. Być może moja córka go weźmie. Właśnie trwa rodzinna narada. Za towarzyszkę by miał malutką ,bardzo towarzyską spanielkę a za opiekunów młode małżeństwo i moją córkę. Wnuczka i jej mąż są po technikum weterynaryjnym Monika aktualnie robi magisterkę na SGGW chów i hodowla zwierząt towarzyszących i dzikich. Mieszkają na warszawskiej Starówce.
-
Chciałam się zapytać czy te 20 ogłoszeń wystarczy czy wykupić jeszcze więcej. Czy dacie radę w terminie wyznaczonym przez dziewczyny przesłać więcej tekstów do ogłoszeń.
-
~ Szara Wilczyca - ma dom i kolegę Parysa ~
Grażyna49 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Żal serce rozrywa. Jak ona bardzo człowieka potrzebuje,jak pragnie kochać . Fakt,że chętnie wraca do kojca też daje dużo do myślenia. Widocznie taki kojec w porównaniu do tego co miała wcześniej,to jest pałac. -
Mnie się wydaje,że na schroniskowym betonie.
-
Wykupiłam 20 mini pakietów dla Radysiaków. Bardzo proszę o przekazanie danych do ogłoszeń do Kejciu.
-
Nic nie wiem w tym temacie....... Pewnie dowiem się jako ostatnia. Na razie tam gdzie mieszkają czyli w moim mieszkaniu na Starym Mieście , razem z moją córcią. Oni oboje są z wykształceniem weterynaryjnym.Tomek po technikum /tam się poznali/a Monika robi magisterkę na wydziale chów i hodowla zwierząt towarzyszących i dzikich. Są zakochani w wiejskich klimatach i planują rozbudowę mojego domeczku lub postawienie drugiego. To wszystko oczywiście od finansów będzie zależało czyli .....kiedy i gdzie Monisia pracę znajdzie,bo wiadomo,że z jednej pensji nic nie zdziałają.
-
Zaglądam,Irenko,zaglądam jak tylko chwilkę czasu znajdę. Szykujemy się do wielkiego wesela mojej jedynej wnusi. Uffff ile z tym wszystkim jest zachodu. Tym bardziej,że poprawiny na 25 osób są u mnie na działce. Na dodatek Monisia jest w ciąży /połowa/ Urwanie głowy....... i wielka radość ,bo oni już są razem 7 lat i wcale nie stosowali antykoncepcji i nic nie wychodziło. /ona ma policystyczne jajniki/
-
No tak , to są takie nasze dylematy. Jak można pozbawić życia zwierzę ,które mimo słusznego wieku,nie okazuje ,że cierpi. Wszystko to jest źle ułożone.Uważam,że kiedy coś się "popsuje" tak nieodwracalnie,kiedy nie ma już sposobów na wyleczenie,powinno się spokojnie zasnąć i we śnie odejść do krainy wieczności.Powinno się to tyczyć wszelakich istot w tym i człowieka.
-
Ja z kolei zawsze od szczeniaka miałam pieski /zawsze sunie/. Nauczenie czystości szło mi dosyć dobrze poza 2 przypadkami. 1.moja pierwsza niufka nauczona była od maleńkiego załatwiać się do starej brytfanki wyłożonej gazetami. Rosła jak na drożdżach więc do czasu kiedy mogła na dwór wychodzić po szczepieniach była dłuższa od brytfanki. Wchodziła przednimi łapkami a siki lądowały na dębowej podłodze/jeszcze wtedy na Starówce mieszkałam/. Jak zaczęła wychodzić na dwór już po 3 dniach w domu się nie załatwiała. 2.Całkiem inny przypadek miałam z Torą/ostatnia niufka/. Wzieliśmy ją w wieku 3 m-cy. Pięknie na spacerku robiła siusiu ale nie kooo.Po powrocie do domu /obojętnie jak długo byłyśmy na dworze/wskakiwała na wersalkę i tam było koopsko jak stodoła. Nie wiem może dlatego,że ona z pozostałymi niufkami/w sumie 6 sztuk/ mieszkały w specjalnym domku i posłania miały na paletach. Kilka tygodni trwało zanim ją nauczyłam,że wersalka służy dla pańci do spania.Zawsze zanim wyszłyśmy na spacerek na wersalce rozkładałam ceratę.
-
Nikt nie zabroni. Gorzej jeśli zacznie kopać tuż za chodnikiem. Całej działki chyba nie wyłożysz chodnikowymi płytami. Może z czasem jej przejdzie. Moim nie przeszło.
-
Wcale to nie jest śmieszne ani wesołe dla właściciela,ale tak z boku patrząc to te "jameczki" są fajne. Fundament to się raczej nie zawali bo zapewne ma przeszło 80 cm głębokości. Szkoda jednak pieczołowicie wysadzanych roślinek. Na jakimś forum czytałam,że ludzie zakopują psie gówienka tam gdzie pies kopie. U mnie to się nie sprawdziło. Cóż,trzeba się pogodzić z psimi upodobaniami , bo przecież całej działki siatką nie wyłożysz.
-
~ Smutna, śliczna sunia Hesia ze wsi MA DOM W GDAŃSKU :)
Grażyna49 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Cudowne zdjęcie. Nigdy nie mogę się napatrzyć na takie relacje psio/kocie. -
~Melunia, maleńka sunia po przejsciach ma DOMEK:)
Grażyna49 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ufff,świetne wiadomości. -
o kurczaczek Malagosku,współczuję Ci serdecznie. Całe szczęście,że taka szybka diagnoza. Straszne są komplikacje po zbyt późnym leczeniu. Trzymam kciuki za powodzenie leczenia.
-
Super zawody.Wcale nie widać,że sunia ma niesprawną czy krótszą łapkę. Ależ są szczęśliwe pieski. Wiecie co.....podejrzewam,że moja Rasti podczytuje dogomanię, Pisałam kiedyś,że moje suki nigdy na /do łóżka nie wchodzą. Wczoraj się odmieniło.Wieczorową porą Rasti wlazła na wersalkę i rozłożyła się z główką na poduszce. Niezbyt dużo miejsca dla mnie zostało.Jakoś na boczku się ułożyłam a sunia wtuliła się w moje plecy. Po jakimś czasie zrobiło jej się za gorąco więc przesunęła się bliżej ściany i tak do rana przespała. Rano był problem ze schodzeniem /bolą ją tylne łapy/więc czekała podobnie jak przed balkonem aż ją się zdejmie z wersalki. Dziecinnieje mi maleństwo na stare lata. Będzie problem,bo ja śpię na łóżku ortopedycznym,które jest i wyższe i węższe od wersalki. Wczoraj byłam na "gościnnych" występach na mężowskiej wersalce,bo on był na dyżurze. Ciekawe czy do pana też będzie wchodziła do spania.