-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Czekam na fotki Igusi. Ma u mnie tymczas od połowy przyszłego tygodnia tak jak obiecałam.
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Pysia jutro jedzie do domku. Fajna z niej pchła. Troszke martwiłam sie o starszego psiaka staffika Państwa i o te 3 koty. Dom wielki, więc w sumie jak ktoś ma chęć to każdego psa nauczy. Tym bardziej ze Pysia to pchła. A martwiłam się, bo Ashe- ta ruchliwa iskra- wywoływała u Pysi warkoty i ciepanie sie do małej. Przyszłam z pracy a tu obie panny razem są. Tylko Pysia straszy Ashe jak ta pozwala sobie na za dużo. Dba o swój tyłeczek Pysiulka :) A Ashe rozumie że ma mieć granice i tyle :) Przy stole jak Ashe podskakiwała do mnie bo na kolanka chciała był warkot Pysi, ale wystarczył mój ostrzejszy ton głosu i Pysiulka już była aniołkiem :) Będzie dobrze! Cieszę sie że syn postanowił zobaczyć czy Pysia jest w stanie dogadać się z " Przeciągiem" jakim jest Ashe. Jest :) Dobra z niej sunieczka! No bo ze Zmorką to nawet razem sobie śpią. -
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Jej urok nie tkwi w wyglądzie. Ona ma najcudowniejszy charakter pod słońce,. Fakt, że ten charakter zawdziecza w bardzo dużym stopniu swojej rasie ;) Syn właśnie stwierdził że nam się niuf na swoim posłanku skurczył bardzo poważnie :) Pysia leży na nim. Wygląda przekomicznie na ogromnej niufowej kanapie :evil_lol: -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
Pysia replied to marra's topic in Już w nowym domu
Rafaela podeślę synowi bo on wygląda dokładie jak jego kot Tommy [*]. Błękitne miziaste cudo też ;) Jaki jest Rafael z charakteru? -
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Zmorka przewija się tutaj na różnych wątkach ;) Z profilu [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l52-8_zpsa4a120bb.jpg[/IMG] I jako żebrak w kuchni [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l10-27_zps9cc18115.jpg[/IMG] Jako worek treningowy dla smarkuli [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l74-8_zpsb974d9f6.jpg[/IMG] Nasza ukochana [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l81-3_zpscf8d49c1.jpg[/IMG] -
Jutro :) Oczywiście martwię się jak nie wiem co! Ogólnie o wszystko. O podgryzanie zostawanie samej w domu. O tym że biedaczka na poczatku będzie musiała chodzić na smyczy bo działka nieogrodzona a u mnie ma wybieg na którym szaleje w psiach goopawkach itd :) Ale takie zamartwianie sie jest normalną normą jak pies idzie do nowego domu....
-
Domek powiadomiony. Pani sie nie przestraszyła. Stwierdziła że dawno nie miała małego dziecka ;)
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Tak myślałam. Moje doświadczenie hodowcy mi podpowiadało, że taki srom i zachowanie świadczą o albo końcówce cieczki albo o tym że jest tuż po niej. Pamiętasz? Mówiłam Ci. Dzisiaj dzwonił domek Pysi i rozmawiałyśmy o tym z panią. Najpierw sterylka jak najszybciej a potem dopiero szczepienia bo u niej na zamkniętym placu nic nie złapie sunia. Sterylka jest priorytetem. Pysia oczywiście przespała ze mną calutką noc w łóżku. Czułam każdy jej ruch. Wyśpię się z soboty na niedziele ;) Nie zeskakiwała ani nic. Usnęła wtulona w moją pachę i pochrapywała cichutko. Jest słodka :) Ze sterylką problemów nie będzie bo Pysia już na drugi dzień u mnie wystawiała mi brzunio do głaskania. A przykleiła się do mnie tak mocno, że nawet w pokoju nie zostanie. Chodzi za mną jak cień. Poruszam sie po domu z psem pod pachą :evil_lol: Tylko na dwór wychodzi już teraz ze Zmorką i chodzi sobie za nią w tempie staroniufowym. -
Jeżeli w nocy kaszlała, to troszeczkę bo nie obudziła młodych. Nie słyszeli. A poprzedniej nocy budził ich kaszel. Teraz też nie kaszle. Dostaje tabletki 2 x dziennie. Mam nadzieję że już będzie z górki ! Zaraz dzwonię do przyszłego domku z informacją bo najpierw chciałam zobaczyć jak się sprawa rozwinie. Wygląda ( tfu tfu! ) na to, że jest lepiej.
-
Super! Warto pamiętać o furtce jak widać ;) I na wszelki wypadek pies powinien nosić nawet na własnym placu adresówkę przy obroży. Cieczka przyjdzie i wykombinuje jak zwiać ;)
-
Mały, biały pudelek Valentino odebrany przez opiekunów
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Uszka? Oczka? Zanim podacie psiakowi cokolwiek z leków zróbcie wymaz i antybiogram. Ja leczyłam Szelme uszy długo. I tylko dzieki antybiogramowi z wymazu mogłam wyleczyć. Bo jakby podali krople/masci to byłoby po zawodach. Sunia miała gronkowca złocistego, pałeczkę ropy błękitnej i e-coli w uchu. Tu może być podobnie skoro i oczy i uszy chore. Za to środki na odporność można podawać do woli ;) A hodowca.... No cóż. Powinno się napisać nazwę hodowli tutaj. Tak gwoli pokazania jaką omijać. Bo ja bym na konieć świata nie mając grosza przy duszy pojechała po swojego psiaka. -
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Pysia przylgnie szybko. Do mnie przylgnęła w tempie ekspresowym ;) Zaraz przeprowadzę rozmowe z Pysią aby nie zeskakiwała z łóżźka w nocy i idziemy spać ;) Oczywiscie znowu sie nie wyśpię z opcją " matki Polki" . Trudno. Jak sie ma serce miękkie to ...sie nie wysypia :diabloti: Ale tak naprawdę to ja nie wiem dlaczego tak czujnie śpię. -
Niestety, ale Ashe jednak kaszle. Dobrze że dostała leki na wszelki wypadek. Trzymajcie kciuki aby przeszło szybko i nie rozwinęło się., W takim stanie jak jest teraz może jechać do nowego domku- oczywiście poinformowanego. Jakby rozchorowała się bardziej to nie ma mowy.
-
Już po. Wet obejrzał, osłuchał i... stwierdził że nic jej nie jest. Tym bardziej że kaszlała tylko w nocy a teraz nic. Na wszelki wypadek dał zastrzyk na odporność, witaminki i tabletki. I kazał dawać Rutinoscorbin. I obserwować. Może po prostu coś wciągnęła i w gardełku siedziało. Jak to to, to na bank poszło sobie bo dławiłaby sie dalej. Tfu tfu! Zobaczymy. Trzymajcie kciuki! Ogólnie to absolutnie po niej nie widać aby jej coś było :) A u weta była radosna jak sama wiosna. Tylko wierciła się podczas badania bo chciała wycałować badającego :evil_lol:
-
Kurcze no! Ashe w nocy zaczęła kaszleć. jest równy tydzień od szczepienia. A u mnie 17 dni. Od Pysi nic nie złapała bo też by wcześniej wyszło. Minęło za dużo czasu. Może przeziębiła się? Mam nadzieję :( W sobotę ma jechać do nowego domu a tu taka historia :( Ashe pomyka dzisiaj do weta. Trzymajcie kciuki aby to było tylko bylejakie przeziębienie!
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
TZ w domu od wczoraj. Poszłam do pracy a Pysia oczywiście darła się w klatce ile sił w płucach. A te siły ma nie do zdarcia ;) TZ nie wytrzymał. Zabrał ją z klatki. Pies przeszczęśliwy.... TZ powiedział, że ona tak cuduje że prędzej w tej klatce sobie krzywdę zrobi niż chodząc spokojnie po domu. Wiem... Ona skacze w klatce, drapie ją, próbuje wyskoczyc, staje na tylnich łapkach... Pierwszy tydzień była grzeczna w miare tylko głośna. Teraz z dnia na dzień sił jej przybywa i chyba ból ustał bo kombinuje aż głowa boli. Spała ze mną na łóżku :) Obiecała mi nie zeskakiwać. I słowa dotrzymała. Spała na zmiane na kołdrze i pod nią. A ja jak matka polka czułam/słyszałam każdy jej ruch. Teraz spać mi się chce :roll: Ale ogólnie nie jest w łóżku uciążliwa. Ciężko by ją było zgnieść. Teraz pojadła i sobie leży. Kanape zabezpieczyłam aby na nią nie wskakiwała. Do tego bardzo dobrze że już wyjeżdża na dniach. Ona bardzo mocno do mnie przylgnęła. Jest moim cieniem. Nawet jak leży to jej oczka wpatrują sie we mnie pilnując każdego mojego ruchu. TZta zaakceptowała od razu machajac do niego ogonkiem, ale on przegrywa w przedbiegach. Pysia za Pysią wodzi oczkami :lol: -
Polecam taksówkarzy . Oni widzą wiele. I zapewnienie ich o nagrodzie. Sporo psów tak się znalazło ;) I plakaty, plakaty i jeszcze raz plakaty wszędzie! Z obiecaną nagrodą.
-
stety będą kolejne. Wirus utrzymuje się pół roku w miejscu gdzie był.... Trzymam kciuki za kolejne psiaki ( oby ich nie było!, które tam sie znajdą. Żeby były wczesniej choć przez kogoś szczepione. Ashe na szczęście sie udało. Biedna sunia :( Kasą nie wspomogę tej suni. Wspomagam swoje tymczasu ile się da jak wiesz Bożenko. To kudłate niech będzie zdrowe! Matko kochana co z tymi ludźmi do licha!
-
Zuni znalazła kochający dom. Dziękujemy za pomoc :)
Pysia replied to Crys's topic in Już w nowym domu
Biedna sunia :( Straszne cierpią te psu " udziwnianych " ras.... W nieodpowiednich rękach to koszmar. -
Odetkałam :)
-
Ja troszkę się wtrącę bo nerki bardzo niestety niedawno przerabiałam ;( Zróbcie przed jakąkolwiek narkozą i podaniem leków biochemie psiakowi ze wskazaniem na sprawy nerkowe. Głupi jaś czy narkoza są ogromnym obciążeniem dla nerek i jeżeli mu coś dolega w tym punkcie to może go to zabić. Badanie moczu jest ważne, ale kreatynina, mocznik i fosfor są ważniejsze jeżeli chodzi o zycie. Jak będzie miał te wyniki podniesione to dopiero po ustabilizowaniu go można go poddać narkozie.
-
Przecież masz mojego maila na dłoni ;) Wystarczy kliknąć w banerek i pojawia sie moja strana, a w niej kontakty ;) Rozmawiałam z panią Grażyną. Poradziłam zakup linki 10m . Wcale nie musi to być profesjonalna. Ja mam kupione w Castoramie dwa karabinki i linkę. Tanio i dobrze ;) A młodzi chodzą markotni. Przejdzie im ;)
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
Pysia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Na szczęście będzie krótko ;) I dla niej i dla mnie ;) Czym dłużej tym gorzej dla obu stron. Dzisiejszy poranek Pysia spędziła na moich kolanach śpiąc. Dopiero teraz mogłam zjeść śniadanie. Żal mi było ją budzić. Wiem- mam problemy emocjonalne :evil_lol: Dzwoniła pani Pysi. Wyjadą rano w sobote. W południe powinni być na miejscu. Super, bo o 10-tej w ten sam dzień przyjeżdżają ludzie po Ashe. Będą dwa rozstania....