Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Przed nim miałam Ashe- idealnego szczeniaka i Pysie- idealną malutką dorosłą suczkę. Bilans musi się zgadzać, więc przyszła kolej aby los mi sprawił tymczasowego ancymonka. Berek właśnie po raz pierwszy zainteresował się butami. Natycmiast wszystkie zostały schowane. Jest coraz brudniejszy. Pogoda sprzyja nabieraniu dziwnych kolorów ;) Czy go wyprać czy udawać że wszystko ok? W sumie po praniu będzie w kilka dni taki sam.... Na dworze błoto.
  2. Łobuziak ;) Berek teraz wcina aż mu się uszka trzęsą. Nawet dał mi się przespać po nocnej zmianie. Cieszy mnie to, bo wczoraj spałam przez niego półtorej godziny. Dzisiaj " szarpnęłam" 5 a to już full wypas. Mam ochotę pójść z nim do weta zważyć go, bo wydaje sie cięższy. Niby wet nie jest daleko, ale nie chce mi sie go nieść...
  3. Napiszcie coś o szczeniakach. Jak reagują na człowieka itd. No i fotki.....
  4. [quote name='wilczy zew']gdzie go mogę obglądnąć?[/QUOTE] Tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241068-Berek-ma%C5%82a-bia%C5%82a-puchata-kulka-szuka-domu-na-zawsze[/url] [quote name='malawaszka']DJ nie jest u mnie więc nie mówiłam o nim jak i o milionie innych :D[/QUOTE] No tak. Czy on jest od tego faceta o którym mówiłaś że ma milion psów? [quote name='malawaszka']wcale mi się nie podoba to wojowanie z Piździą :shake:[/QUOTE] Wcale się nie dziwię. Ale wychodzi na to, ze tak trzeba.... Raz popuścisz i kaplica. A za jednym razem nie zapamięta. To potrwa.
  5. [quote name='wilczy zew'] Masz jakiegoś Berka??? [/QUOTE] Tak. Mam kolejnego tymczasowicza smarka skubanego. Jaki śliczny taki gnojek ;) Monika. Nie mówiłaś nic o tym cudzie :) DJ super jest!
  6. Berek po porannym spacerku pozdrawia :) Spał w nocy jak aniołek. Obudziłam go i wyszedł diabełek :diabloti:
  7. Jakieś zdjęcia szczyli i coś o nich? Ludzie nadal dzwonią o Ashe no i calutki czas o Berka. Może coś by sie na stałe udało wynaleźć? Ale trzeba wiedzieć cokolwiek o maluchach....
  8. Super! Jeżeli trzymana sie uspokoiła, to znaczy że poszłaś dobrą drogą i da jej sie jednak pokazać ze warto :) Jestem z Ciebie dumna :) Berek waży 3,6 kg i co? Jakoś te pchły ciepią się dużo bardziej od psów ....
  9. Nic to nie da. Berek jest zbyt podniecony światem, aby zwracał uwagę na papu ;) Ogólnie Berek przeszedł na inną karme i widać mu ona lepiej smakuje ;) Dzisiaj go wyczesałam, bo już był "piękny inaczej". Przebywajac cały czas w domu Berek był czysciutki. Teraz wychodzi często na dwór i nurkuje do każdej dziury na podwórku. Nabrał wiec koloru ziemistego ;) Już sie zastanawiałam czy go nie wyprać, ale najpierw postanowiłam wyczesać. Wił sie jak piskosz, ale dałam rade. I na pewno wygląda lepiej. Ale bielutkie łapinki nadal brudne. W życiu białego psa!
  10. Z tym " sam" to bym polemizowała, bo Zmorka jest dla niego towarzystwem, "chłopcem do bicia", szarpakiem, gryzakiem i co komu przyjdzie do głowy. Dzisiaj dzień szamania za inne dni. Jakby tak jadł codzien nie, to moze udałoby mi się z niego zrobić typowego szczeniaczka z grubosci. Sąsiadka też powiedziała, że Berek urósł. A widziała go w czwartek ostatnio. Może i ma racje bo takie szkraby rosną szybko ;) Berek ma w głębokim poważaniu naukę przychodzenia na zawołanie. W dom u mu sie pięknie udaje, czyli wie o co chodzi. Natomiast po wyjściu na dwór po chwili głuchnie. Jak sie zajmie czymkolwiek, to nie przyjdzie za nic. Chocbym mu uciekała, cudowała itp. Jest uparty i koniec :evil_lol: Dodatkowo smaczki na dworze tracą moc i nie da się na nie skusić. Musiałabym mieć kabanosa, a tego mu nie dam bo zaraz rozwolnienia dostanie.
  11. Ja też zawsze miałam duże psy i do tego kudłate ;) Żeby było weselej to zawsze były suczkami i maści czarnej najczęściej :) Berek jest pierwszym samcem w naszym domu oprócz miotowego Behemota, który tutaj przyszedł na świat ;) Berek ma sie dobrze. Dzisiaj apetyt dopisuje pięknie. Qoopalonek wali co chwilkę, ale są ok. Przewód pokarmowy ma kaczki- z jednej strony łyka a z drugiej wychodzi :evil_lol: Czasu dla niego mam dużo mniej, bo wróciłam po L4 do pracy. Zaraz jadę do rodziców i znowu smark zostanie tylko ze Zmorką. Oczywiście przez taki obrót sprawy na dole domu miałam szambo. Berek załatwiać się musi, a nie miał go kto wypuszczać na dwór. Straszna szkoda bo do dzisiaj nie załatwił mi sie w domu. Na pewno nastąpi wycofanie w nauce czystości ;( Wielka szkoda.... Niestety ale pracować muszę i niestety moi rodzice wymagają opieki. Teraz smark obgryza sobie smaczek z typową dla siebie zaciętością :) A Zmorka kombinuje jakby mu ten smaczek podprowadzić ;)
  12. [quote name='ewu']Mój Pączek ma ponad rok i wybiórczy słuch...Jak nie chce czegoś zrobić udaje głuchego....Jak wołam:"choć coś dam...zawsze słyszy...:)" Skoro taki maluszek Berek reaguje na komendy to chyba dobry znak:)[/QUOTE] Kazdy pies ma słuch wybiórczy :) Moje też zawsze miały. Tylko że wtedy, kiedy czuły ze można. Jak wymagałam koniecznie to słuch był doskonały ;) [quote name='enia']witaj Beruś :) dziś u nas sypie straszny śnieg...pogoda nie rozpieszcza.. ale ty się nie musisz martwić, ciepły dom i pełna miska, a do tego wielki czarny futrzak do towarzystwa:loveu:[/QUOTE] Witamy :) U nas od wczoraj regularn a zima. Śniegu sporo. Berek skacze jak króliczek po nim :) [quote name='an1a']Pysia, a jak mu sama zaglądasz do uszu, to też jest panika? Czy to tylko przed obcymi?[/QUOTE] Wszystko zależy od sytuacji. Jak chcę jakby " na siłę" to chce mnie zjeść z warkotem. Jak czekam aż sie wyciszy i wtedy zaglądam, to nie jest źle. Ale panikarz jest, bo potrafi przewrócić się podczas zabawy i plakać jakby się conajmniej połamał :evil_lol: On nie boi się obcych. Na razie kazdego człowieka traktuje tak samo- czyli biegnie za nim . Ale boi sie podnoszenia do góry gwałtowniejszego bo albo się kuli, albo reaguje agresją. Widziałam takie szczenięta. Najczęściej ich mama była bardzo lękliwa suką. Berek strajk głodowy robi dzisiaj. Wczoraj zjadł 2x tyle co zwykle i tera ledwo skubie.
  13. To mądry dzieciak, tylko ciutkę nadpobudliwy ;)
  14. Ludzie czasami potrafią zdumiwać i w odwrotną strone ;) Pamietam pewną panią, która bladego pojęcia o psach nie miała a wychowała swietnie sama bardzo problemowego smarka. Działała instynktownie i wyszło jej lepiej niż niejednej z nas :) A fotki cykam kiepskie, ale wybieram te robione z miłością ;)
  15. Przecież dzieciństwo wiąże sie z nauką. Nieustanną ;) A uczyć należy od poczatku. Pies czy dziecko które rozumią co od nich chcemy są spokojniejsze ;) Ashe która była przed Berkiem miała do 14 tyg. jak szła do nowego domu i potrafiła już pięknie aportować, siadać na komende ( 99 % komend "siad" wykonywała od razu! ), przychodzic do nogi na zawołanie i sygnalizować chęć wyjścia na dwó. A nauczyła sie tego w 18 dni.... Tylko że Ashe była nastawiona na człowieka, a Berek go się obawia i mu nie ufa a przez to reaguje agresją. No i delikatesik z niego psychiczny. Staram sie go wyciszać, a wtedy jest po prostu kochanym szczeniaczkiem i się rozluźnia. Ale najczęściej jest nakręcony emocjami na maxa. On naprawdę potrzebuje spokojnego domu bez nadmairu ludzi. Spokojnego i stanowczego, ale delikatnego.
  16. Zwyczajne. berek popsuł mi obiektyw do lustrzanki- ostatni jaki posiadam. Ciut go zreanimowałam, ale nie wiem co dalej bedzie. Berek zna podstawy komendy " siad" i najczęściej na nią reaguje. Piszę " najczęściej" bo do temperamentnego Berka pełnego miliona emocji trzeba podejść na spokojnie. Czyli postawa wyprostowana, spokojny ale stanowczy ton głosu i Berek siada pięknie. Pracujemy nad komendą w sytuacjach nakrecenia, ale jak wiadomo to nie dzień ale wieki muszą upłynać. Ciekawe czy ktoś inny będzie chciał kontynuować to co zaczęłam. A warto, bo Berek jak wie czego się od niego wymaga jest spokojniejszy.
  17. To proszę kolejne :) Najlepsza miejscówka Berka. Czyli w kąciku najlepiej przy Zmorce ;) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l12-25_zps22900836.jpg[/IMG] Ulubiony misiu Berka. Morduje go z wielką zawzietością najczęściej ;) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l14-22_zps3e72f07d.jpg[/IMG] Uczymy "siad". W wykonaniu Berka to ogromny wyczyn, bo emocje nie pozwalaja mu sie skupić. [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l15-28_zpsd1751ec6.jpg[/IMG] I ulubiony gryzak malucha. Czyli też smaczek przywieziony z wystawy ;) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l16-27_zpsf4d5bf3e.jpg[/IMG] Posłanie na legowisku w strzępach i totalnym nieładzie. Berek uwielbia je szarpać i gryźć. Nie daje kolejnego kocyka na zmiane bo wszystko miałabym w strzępach ;)
  18. Z niedzielnej wystawy przywiozłam psiakom wiele przysmaków. Najpierw Berek dostał kość wędzoną Obgryzał tylko chwilkę. Potem go przestała interesować. Musiałam schować aby niufka nie zjadła ;) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l6-25_zps8c02ca75.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l10-27_zps5ce2ae01.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l11-32_zpscbf279e7.jpg[/IMG] A tu zobrazowanie wielkości Berka w stosunku do męskiej dłoni [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l8-30_zpsc6f03e8c.jpg[/IMG]
  19. Nie znamy historii Berka zanim trafił do p. Wandy. Gdyby nie ona, to Berek pewnie już teraz byłby wspomnianiem. Wyrozumiała taka znowu nie jestem, dlatego zabrałam sie za Berka na serio ;) Nie odpowiadają mi podłogi w odchodach- nawet szczeniecych- więc od razu zabrałam się za naukę czystości. A warunki mam, bo jest podwórko szczelnie ogrodzone na które nie wchodzą nieznane psy ;) Gorzej byłoby w bloku, bo Berek szczepione dopiero raz. To samo z obroną miski. Przed chwilą kolejny sukces. Berek jadł a ja mu w miseczce grzebałam i nie rzucał się na rękę :) Karmienie z niej popłaca ;) Maluch zamiast traktować dłoń jak wroga to szukał w niej smaczniejszych kasków. Gryzienie z całej siły ręki też już za niami. Gryzie calutki czas, ale stanowczo delikatniej. Nie zostawia mi już śladów. A że przekierowuję go na inne rzeczy z rąk, to nauczył sie kolejnej, niedobrej rzeczy :evil_lol: Jak już go ponosi to dobiera sie do ubrania :diabloti: Jakoś te swoje emocje wyładować musi ;) Kolejny sukces to głaskanie. Berek wił sie głaskany chcąc zjeść ręke. Teraz można go już chwilkę pogłaskać, a on chodzi wtedy dookoła ocierajac się o człowieka jak kot. I ogonek mu chodzi w zadowoleniu. Jak jest spokojn iejszy to zaczyna też mi na chwilkę wystawiać brzunio do głaskania :) Są to chwilki, ale jednak wczesniej ich nie było. Na pewno Berek powinien mieć spokojny dom z osobą zrównoważoną, miłą ale konsekwentną. A domek chętny na niego wygląda na to że taki jest. Zobaczymy co dalej z tego wyniknie.
  20. Diablątko poszalało i poszło spać. On teraz zachowuje się dużo bardziej jak szczeniak. Pierwsze trzy dni był tak nakręcony, że szalał wiele godzin zanim padał. Od wczoraj jakby zmiana. Poszaleje godzinke i idzie spać na kolejną. I tak cały dzień. Czyli normalne szczeniece zachowanie. Widocznie przyzwyczaił się uż do domu. Ale przyszły domek musi wiedzieć, ze Berek potrzebuje trochę czasu na aklimatyzacje i najpierw będzie Berkiem Męczącym i trzeba go będzie pilnować non stop przez kilka dni. Potem już lepiej bo mogę iść do kuchni i zostawić Berka samego. Co prawda już wiem co go interesuje a nie powinno i jest to wszystko pozabezpieczane ;) Ale on też nie płacze jak wychodzę. Do tej pory tylko jak zasypiał w kennelówce to nie płakał pozostawiony sam.
  21. Figuni spokojnego domku trzeba. Coś w stylu mojego. Trzymam kciuki, aby taki znalazła! Deszczowi stanowczo mówimy NIE! Chociaż moim tujom podlanie by się przydało.... Ale tylko w nocy i niedługo ;)
  22. Serio masz tą Belle cudną :) Nie wiem czy uda Ci sie Figę przekonać do dzieci. Dość mocno się boi ich.
  23. Wczoraj znikł mi internet. I jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności okazało się, że neostrada ma awarie. No to czekałam spokojnie. Zreszta jest tyle przyjemniejszych rzeczy od neta ;) Dzisiaj zadzwoniłam i.... Ja kudłata durnowata zapomniałam, że najpierw należy wyłączyc z zasilania router bo to w nim problem może być :oops: Pan mi kazał to zrobić i " czary mary " internet jest. Nie miałam żadnej awarii :oops: Berek przespał cudnie calutką noc. O 8 rano zaniepokojona spokojem obudziłam go ja :) Nie nabrudził :) Zrobił co należy na dworze. Potem pojadł i szaleje aż do teraz. Stara sie wyeliminować wszystkie meble w pokoju :mad: Wczoraj byłam u weta. Berek je więcej dzieki rosołkowi, ale nadal jest chudziutki. Waży 3,60 kg. Dostałam opieprz że nie został odrobaczony przed szczepieniem tylko dopiero później :roll: Zarobaczenie bardzo prawdopodobne. Dostał tabletke o dużo większym spektrum niż brał. Wczoraj poł i dzisiaj pół. Aby dopełnić dzieła jak należy pobrałam mu też krwe aby zobaczyć morfologie. Ma w normie :) Może to i niepotrzebne było, ale sprawdziłam i teraz jestem spokojna że nie jest niedożywiony ;) Wet powiedziała, że nie jest typowym szczeniakiem pulpetem, ale tez nadmiernie chudy nie jest. Ot- może i taki typ. Na dodatek przez te kilkanaście minut oglądania i badania go stwierdziła, ze on jest tak nerwowy i delikatny psychicznie, ze to też może być powodem. Bo Berek darł się jakby go szlactowali jak mu do uszków zaglądano, do pycholka, badano gruczoły okołoodbytowe, węzły chłonne, mierzono temperaturę itd.... Każdy dotyk był w akompaniamencie strasznego wrzasku smarkacza! W sumie pobieranie krwi nie różniło się reakcją od spojrzenia w uszko :crazyeye: Histeryk do potęgi n-tej! Na dodatek starał się na serio udziabać podczas badań i wyrywał sę jak piskosz. Aby wet nie straciła nosa na pysio poszedł bandaż bo nawet oczków mu nie mogła zobaczyć bo cieał się. Powiedziała ze jest delikatesikiem cholerykiem i jak piękny, tak skubany :diabloti:
  24. uwierz, że wystarczy 4 tyg ;) Np ropomacicza najczęściej występują pomiędzy 21 a 32 dni od chwili gotowości do ktycia ( !!), a co za tym idzie jakieś 3 tyg. po cieczce. Ropomacicze wykryte we wczesnej fazie i wykonana sterylka jest normalnym zabiegiem, przebiegajacym bez komplikacji. Nigdy nie widziałam róznicy pomiędzy zabiegiem 3 tyg. po cieczce a 3 m-ce np. I każdy wet znający temat rozrodu to powie. Wiedzę na ten temat zdobyłam chodząc regularnie na wykłady m.in. specjalisty od rozrodu dr. Niżańskiego. A znane mi przypadki poparły wiedzę w/w ;)
×
×
  • Create New...