Jump to content
Dogomania

wronka

Members
  • Posts

    667
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wronka

  1. Nie będę się wdawać w przepychankę, bo to jest wątek Elbic i jej psa, a nie pole do popisów literackich :) Dla mnie EOT na wątki niepowiązane :)
  2. Kurczę, może powinniśmy zacząć współczuć Twoim psom, skoro dopiero z internetów dowiadujesz się, że na świecie są samodzielnie myślący weterynarze ;) A serio - co wejdę na jakiś wątek na dogo... niemal wszędzie to samo: weci głupi, behawioryści, głupi, szkoleniowcy głupi... tylko dogomaniacy oświeceni. Mniej wyższości. Odrobinę pokory. Błagam. Tym bardziej, że to nawet nie jest wątek o kompetencjach wetów.
  3. Cieszę się, że znowu "nadajesz", bo przyznam, że co jakiś czas zaglądałam na stary wątek i zastanawiałam się, jak żyjecie. Myślę, że taki wątek psa trudnego, bez lukru i bez miliona wzajemnie się wykluczających porad niewidzialnych człowieków zza klawiatury to fajna sprawa. Mam nadzieję, że z czasem opiszesz, jak wygląda Twoja praca z maliną pod okiem szkoleniowca, z którego pomocy korzystasz. Berek - nie rozumiem, po co ta zgryźliwość w wypowiedzi.
  4. Wiem, do czego się stosuje EPO - napisałam to zresztą w poprzednim poście. Pamiętam też, że w przypadku jednego z leczonych psów (bo ta choroba nie jest na szczęście zbyt powszechna) agresja przeciwciał była na tyle duża i niszczyły krwinki tak szybko, że trzeba było podawać jednocześnie leki immunosupresyjne i EPO "podkręcające" szpik (oczywiście tylko przejściowo, w ostrej fazie choroby), żeby psa z głębokiej anemii wyciągnąć. Stąd pytanie.
  5. Morfologia to morfologia, a rozmaz to rozmaz. To pierwsze robi się maszynowo, to drugie - ręcznie (a raczej "ocznie"), pod mikroskopem. Można wtedy nie tylko określić poszczególne grupy i podgrupy krwinek pod kątem ilościowym, ale i jakościowym (patologie w wielkości, kształcie itd.). Ale niewykluczone, że skoro badań było dużo, to i rozmaz został wykonany, tylko w rozmowie go wet prowadzący nie "nazwał".
  6. Może warto przed biopsją zrobić badanie tańsze i mniej inwazyjne, czyli dokładny rozmaz krwi - jest znacznie bardziej miarodajny w przypadku podejrzenia chłoniaka niż sama morfologia?
  7. W badaniach krwi jest kilka przekroczeń, ale niewielkich, żadnego dramatu nie ma. W jakiej technice będzie wykonywane badanie tomografem? Zwykłe czy z kontrastem, czyli mielotomografia (zależnie od tego, w co "celują" lekarze - do tkanek twardych, czyli kości podstawowa TK jest w zupełności wystarczająca, natomiast w diagnozowaniu przemieszczeń dysków już niekoniecznie, do tego bardziej służy rezonans)? Mielo jest bardziej ryzykowna z uwagi na konieczność wykonania nakłucia i wpuszczenia środka cieniującego do kanału kręgowego. Jej stosowanie jest dyskusyjne w przypadku chorób układu krążenia i problemów z tarczycą. Macie psiaka sprawdzonego pod tym kątem?
  8. Erytropoetyna jest syntetycznym odpowiednikiem hormonu wytwarzanego przez nerki, stymulującego szpik do wytwarzania czerwonych krwinek. To zasadniczo preparat dla ludzi, ale przy stanach ostrych podaje się go i psom, w kilku dawkach. Mówimy oczywiście o przypadkach anemii, która nie ma u podłoża braków żelaza. Niestety kuracja jest bardzo droga.
  9. Jaki to rejon? Bo jest kilka doświadczonych fundacji zajmujących się końmi. Na południu Polski masz wrocławskiego Centaurusa i Tarę (miejscowość - Wińsko). W Warszawie - Pegasusa. Można też uderzyć do Vivy - mają komórkę zajmującą się końmi. Jeśli nie będą w stanie pomóc bezpośrednio to przynajmniej pokierują, jak załatwić sprawę.
  10. Ludzie, bez przesady. Nie wprowadzajcie dziewczyny w błąd. Zakładanie działalności jest w tym przypadku kompletnie pozbawione sensu i niepotrzebne. O dopisywaniu odpowiedniego PKD można myśleć w przypadku, kiedy się działalność już prowadzi i ZUS siłą rzeczy płaci (zazwyczaj płacząc). Pełna składka ZUS obecnie wynosi około 1100zł i to niezależnie od tego czy się w danym miesiącu cokolwiek zarobi czy nie. Składka preferencyjna (obowiązująca przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności, pod pewnymi warunkami) jest niższa (niecałe 500zł), ale nadal wymagana niezależnie od zaistnienia przychodu. W przypadku jeśli decydujesz się na współpracę z właścicielem zwierzęcia i określacie, że codziennie przez miesiąc będziesz wyprowadzać jego psa powinnaś podpisać umowę-zlecenie. Taka umowa obarczona jest koniecznością opłacania składek zależnych od wysokości przychodu - w pełnym zakresie, wliczając zaliczkę na podatek do zarobienia 1000zł "na rękę" musisz uzyskać przychód w wysokości około 1380zł. W przypadku, jeśli jednocześnie jesteś gdzieś zatrudniona na etacie i otrzymujesz minimalną krajową od umowy-zlecenia nie opłacasz składki rentowej i emerytalnej (chorobowa jest dobrowolna, więc ją też pominiemy) - w takim przypadku dla 1000zł "na rękę" musisz zarobić około 1190zł. Jeśli jesteś studentką - przy umowie zlecenie płacisz tylko zaliczkę na podatek dochodowy, więc proporcja jest jeszcze korzystniejsza. Jeśli spacer ma być jednorazowy można się ewentualnie pokusić o umowę o dzieło (nie jest oskładkowana, wyłącznie zaliczka na podatek), ale to już trochę naciągane, bo w wyniku takiej działalności żadne "dzieło" nie powstaje, więc nie jest to w pełni zgodne z prawem. US mógłby się przyczepić gdyby zaczął wnikać - co zresztą jest bardzo bardzo bardzo mało prawdopodobne, bo nie sądzę, abyś tą metodą osiągnęła przychód, który kogokolwiek poruszy.
  11. Bardzo trudno jest cokolwiek wyrokować tylko na podstawie opisu, ale w przypadku psa o "twardym" charakterze mogło się zdarzyć, że wcześniejsze objawy zespołu końskiego ogona (nie zawsze są to niedowłady, znacznie częściej - ból) pies "ukrywał" na tyle sprawnie, że zwyczajnie Wam umknęły. Do nagłego pogorszenia stanu pasuje dość mocno wypadnięcie lub przemieszczenie dysku - wtedy "efekt" jest natychmiastowy, psa ścina z nóg w chwilę. Do żadnej z tych chorób w sposób bezpośredni nie pasuje krwiomocz. Jeżeli pojawił się kilka dni po rozpoczęciu leczenia to nie jest wykluczone, że to skutek uboczny podanych leków (z grupy niesterydowych albo sterydowych, bo jedna z nich na pewno została wprowadzona przy podejrzeniu zapalenia stawów - które jest mało prawdopodobne po mojemu). Jedna i druga grupa leków jest niebezpieczna dla nerek - lekarz powinien zareagować na pojawienie się krwi w moczu po lekach, nie można bagatelizować takich spraw. Być może - o ile leży to w zakresie Waszego portfela i możliwości - warto byłoby zamiast tomografii zdecydować się na rezonans magnetyczny - jest bardziej precyzyjny i pokazuje więcej. Oczywiście o rodzaju badania powinien decydować lekarz prowadzący psa, ale może warto rozważyć z nim tę opcję. Czy pies był konsultowany z ortopedą, czy zajmuje się nim tylko lekarz ogólny?
  12. Rozumiem, że sytuacja opanowana, więc już tylko z ciekawości dopytam - czy w trakcie leczenia rozważano podanie erytropoetyny?
  13. W kontekście wybranych przykładów niezbyt rozumiem, jakiemu celowi ma służyć zmiana. Jeżeli TOTW (która jest naprawdę przyzwoitą karmą) służy Twoim psom, chętnie ją jedzą i dobrze przyswajają to po co chcesz je przestawiać na inną? Są jakieś powody weterynaryjne? Zmienił się poziom aktywności zwierzaków? Jeżeli takie są powody Twojej decyzji to napisz, proszę - od tego zależy wybór karmy, a podane przykłady są "od sasa do lasa". W innym wątku piszesz, że organizm psa jest w tej chwili obciążony walką z poważną chorobą. Czy to na pewno właściwy moment, aby zapewniać mu dodatkowe atrakcje związane ze zmianą karmy, o ile nie wynika ona z powodów medycznych? - może warto skonsultować to z wetem. Sporo z wymienionych produktów to zbożówki, które lepsze od TOTW raczej nie będą (Belcando - 40% ryżu, który jest pierwszą pozycją składu, mąka owsiana; Almo - ryż na pierwszym miejscu, mąka kukurydziana; Greenwoods - biały ryż, brązowy ryż, jęczmień). Co do karm "organicznych" i "holistycznych" typu Defu Bio - ja jestem nastawiona sceptycznie wobec dopłacania grubych pieniędzy za deklarację "z ekologicznych upraw". Skład (pomijając parametr "bio") - przeciętny. Nie musi to oczywiście oznaczać, że kto inny nie będzie zachwycony :) Inną półką jest Nutrivet czy Simpsons - to karmy wysokomięsne, bez zbóż, co zresztą znajduje odzwierciedlenie w cenie. Podobnej klasy produktami są w wersji nieco uboższej Acana i bogatszej - Orijen; także np. Whitewolf (który - z uwagi na kompozycje smakowe - często przydaje się alergikom). Niektóre psy reagują na nie znakomicie, niektórym przestawienie się na taką dobroć inwentarza i unormowanie układu pokarmowego zajmuje naprawdę dużo czasu (zwłaszcza zwierzętom przyzwyczajonym do większego udziału wypełniaczy w pokarmie).
  14. Ja bym jeszcze mimo wszystko poszła tropem stresu... uporczywe ssanie zabawek / koca / skraju legowiska (o którym wspominasz) jest często objawem stereotypii, czyli patologicznego działania zastępczego, które ma za zadanie rozładowywanie stresu... to taki niezdrowy sposób na radzenie sobie z emocjami, których pies "sam z siebie" nie potrafi wyciszyć. Wrażliwy zwierzak może taki niepożądane zachowania rozszerzać na inne zachowania, np. wylizywanie łap.
  15. wronka

    pies i jeze

    Dostałaś odpowiedź - nie nauczysz psa, że ma szanować jeże. Skoro je zagryza to zdążył już uznać, że to jedna z fajniejszych rozrywek w jego życiu. I będzie je zagryzał dalej. Czyli albo kojec w nocy i uniemożliwieniu mu dostępu do terenu albo naprawdę drobiazgowe zabezpieczenie ogrodzenia (w co trudno mi uwierzyć, bo jeże to wbrew pozorom całkiem gibkie i cwane zwierzaki).
  16. wronka

    pies i jeze

    Beatrx - na takie okoliczności przyrody są kojce. Pies nie musi ganiać po całym terenie. A jeże są pod ścisłą ochroną. Udane polowanie na jeża jest dla psa nagrodą - im więcej kolczaków uda mu się dorwać i im częściej będzie to robił tym bardziej będzie się na takie akcje nakręcał. Nie zwracając specjalnej uwagi na ból.
  17. wronka

    pies i jeze

    Serio... to jest ten poziom dogomaniackiej hipokryzji, którego nie ogarniam. Pod postem "zostawiam psa pod sklepem jak robię zakupy" na głowę autora każdorazowo leją się pomyje (i słusznie), ale w przypadku psa pozostawionego na noc w ogrodzie wszystko jest ok. Otóż nie jest. Tak samo jak ten pozostawiony pod sklepem może zarobić kamieniem albo dostać do zjedzenia kiełbaskę z gwoździami albo trutką. A poza tym: zakładasz, że pies pozostawiony nocą w domu będzie mniej skuteczny w prewencji antywłamaniowej niż taki biegający luzem na posesji? Cóż... chyba nie. No chyba, że chodzi o kradzież kamieni z ogrodu...
  18. wronka

    pies i jeze

    Kaganiec nic nie da. Jeśli nie zagryzie to zatłucze albo chociaż mocno porani. Od pilnowania posesji są kamery, alarmy, nie pies. Mamy XXI wiek.
  19. Nie ma reguły. Są suczki, które stosunkowo mało znaczą teren i takie, które przystają przy każdej "wiadomości" zostawionej przez innego czworonoga.
  20. Jeśli stosujesz leki niesterydowe przeciwzapalne to poinformuj o tym lekarza koniecznie, żeby nie przyładował sterydu, bo taka mieszanka robi spustoszenie w błonach śluzowych żołądka i jelit.
  21. Jeśli chodzi o Inflamex to jest oparty na wyciągu z czarciego pazura i jukki schidigera - zdania co do łączenia go z lekami z grupy niesterydowych przeciwzapalnych są podzielone: jedni lekarze twierdzą, że nie powinno się tego mieszać (bo jedno i drugie ma działanie przeciwzapalne, więc można przefajnować), inni - że nie ma obaw. Ja nie łączyłam obu terapii, Inflamex podawałam w okresie przygotowawczym do IRAP, bo wtedy NLPZy były odstawione. Z Arthroflexem łączyć chyba nie ma sensu, bo Arthroflex sam w sobie zawiera czarci pazur (w odpowiednio mniejszej dawce, bo jest oparty na typowych chondroprotetykach). Zawsze możesz się zastanowić wspólnie z lekarzem nad podaniem dożylnym (mniej inwazyjnie, bo "na żywca") lub dostawowym (lekka premedykacja) kwasu hialuronowego - na jedne psy działa fajnie (znajoma podawała swojej suczce i chwali), na inne niestety wcale albo w znikomym stopniu. Rozwiązań jest wiele - niestety przy żadnym nie ma gwarancji sukcesu. Akupunkturę możecie wypróbować, ale nie łudź się, że to dla psiaka przyjemne - moja suczka szczerze nienawidziła tych wizyt chociaż jej (tak mi się zdaje) pomagały. Jeśli chodzi o kręgosłup to na pewno warto przed porannym rozruchem przyłożyć ciepły okład na jakieś 15 minut (najprostsze w użyciu są kompresy żelowe) - to oczywiście nie usuwa bólu całkowicie, ale rozluźnia mięśnie, rozgrzewa stawy i ułatwia podniesienie się z posłania i pierwsze kroki.
  22. Dirofilarioza jest chorobą, której skutkiem może być niedokrwistość tego typu. Nie było nic o badaniu w pierwszym poście, więc zapytałam. W kolejnym poście autorka odpowiedziała, że badanie zostało wykonane. Dla mnie to zamyka temat robaczycy. OK?
  23. O metodzie leczenia powinien decydować ortopeda, a nie internet, ale wydaje mi się, że w tak zaawansowanym stanie choroby zwyrodnieniowej operacja jest rozwiązaniem nadmiernie obciążającym. Moja - nieżyjąca już niestety - suczka miała podobne problemy jak Twój psiak plus dodatkowo masywna spondyloza. Próbowałyśmy praktycznie wszystkiego oprócz sterydów. Jeśli zwierzę nie ma za sobą historii nowotworowej można stosować laser i pole magnetyczne - w przypadku raka (nawet wyciętego) taka terapia odpada, bo wzbudza ewentualne uśpione komórki nowotworowe do rozwoju. Jak najbardziej natomiast wolno stosować bieżnię wodną (świetna sprawa, niestety droga i dostępna wyłącznie w dużych miastach), masaże, ćwiczenia bierne - musi je dobrać i pokazać prawidłowe wykonywanie doświadczony zoofizjoterapeuta. Akupunktura - o dziwo, bo moja wiara w "nadprzyrodzone" jest nadzwyczaj skromna - wydawała się być skuteczna jako działanie wspomagające. Szarusia dodatkowo do igieł (w okresie, kiedy leki niesterydowe przestały dawać radę i zostały odstawione) dostawała lek o nazwie Gabapentin, uśmierzający bóle o pochodzeniu neurologicznym (czyli te od kręgosłupa), w sytuacjach krytycznych - Tramal (wiem, Twojemu psu źle służy). Warto wspomnieć, że w naszej lecznicy akupunktura była stosowana na biodra i kręgosłup, natomiast na łokcie nie, bo ponoć dużo trudniej jest się tam wkłuć prawidłowo przy pacjencie, któremu trudno wytłumaczyć konieczność zachowania bezruchu. Inflamex przerabiałyśmy - w mojej ocenie był bardziej skuteczny niż preparaty typowo suplementujące jak glukozamina / chondroityna / kwas hialuronowy / MSM itp. itd. To, co mojej suni pomogło najbardziej to terapia IRAP na kręgosłup i biodra. Niestety związana z kilkakrotnym znieczulaniem do iniekcji i bardzo droga. Ale może warto poczytać. Powodzenia w walce z tą potwornie niewdzięczną i paskudną chorobą. Trzymajcie się ciepło.
  24. Myślę, że jedyną rozsądną opcją jest w tej sytuacji wizyta u zoofizjoterapeuty, który obejrzy psa, oceni zakres jego "ułomności" i dobierze zestaw ćwiczeń, który będzie dla niego odpowiedni. Bez fachowej pomocy, bez wyjaśnienia i pokazania, w jaki sposób ćwiczyć prawidłowo możecie zrobić zwierzakowi więcej krzywdy, niż pomóc. Serio.
  25. Ale sam fakt pokrycia nie oznacza, że suczka jest ciężarna. Aby to potwierdzić lub wykluczyć trzeba zrobić USG.
×
×
  • Create New...