wronka
Members-
Posts
667 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wronka
-
Porównywanie TTA Rapid i IRAP jest zwyczajnym nieporozumieniem. TTA Rapid to operacyjne wstawienie tytanowego implantu. IRAP to dostawowe podanie izolatu z krwi własnej psa. Coś jakby porównywać endoprotezę i zastrzyk przeciwbólowy w uszkodzone biodro. Stosowanie IRAP przy zerwaniu więzadła świadczy o braku zrozumienia dla sposobu działania tej terapii i jest pozbawione sensu, a Wy zwyczajnie daliście się naciągnąć wetowi, który najwyraźniej zauważył możliwość zrobienia eksperymentu na psie, a przy tym zgarnięciu kilku złotych. IRAP - i owszem - może być stosowany w przypadku zerwanych więzadeł, ale wyłącznie POOPERACYJNIE, w ramach rehabilitacji, jako pomoc w znoszeniu stanów zapalnych i bólu, ponieważ jego działanie polega na blokowaniu białek odpowiedzialnych za wywoływanie stanu zapalnego i przyspieszanie degeneracji chrząstki / mazi stawowej (interleukiny-1). IRAP nie naprawia tkanek. IRAP jedynie chroni je przed bólem pochodzenia zapalnego i zwyrodnieniowego. Zresztą nawet przy kompletowaniu grupy testowej do badań skuteczności metody w Szwajcarii w 2010 roku zerwanie więzadła było czynnikiem dyskwalifikującym - ze względu na brak zastosowania w leczeniu tego typu urazów.
-
Moja suczka (amstaff, w wieku 10,5 roku adoptowana z naszego schroniska, była ze mną przez 1,5 roku) miała bardzo poważne problemy ortopedyczne w zakresie: ciężkiego zwyrodnienie stawów łokciowych (lewy gorszy), dysplazji "E" obu bioder ze znacznymi zmianami zwyrodnieniowymi (prawe gorsze), masywnej spondyloza z poważną przebudową kręgów na odcinku lędźwiowo-krzyżowym. Żyła we względnym komforcie dzięki lekom (Cimalgex - NLPZ), wspomaganiu Cartrophenem Vet, dostawała leki na bóle neurologiczne (Gabapentyna), oprócz tego akupunktura i rehabilitacja (u fizjoterapeuty i w domu). Pomimo stałej opieki zdarzały się dni bardzo złe - zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. W lipcu zeszłego roku przeszła dość eksperymentalną, rozszerzoną wersję terapii IRAP, czteropunktowo (lewy łokieć, biodra plus dawka podana nadoponowo w kręgosłup - wszystko w pełnej narkozie ze względu na ingerencję w kanał rdzenia kręgowego). Piszę szczegółowo, bo zazwyczaj terapię stosuje się w max dwa punkty, tu sytuacja była wyjątkowa. Łącznie przeszła 4 zabiegi w odstępach 7-10 dni. W mojej ocenie terapia wpłynęła pozytywnie na ograniczenie bólu i warto było ją przeprowadzić, acz nie mogę niestety wypowiedzieć się w perspektywie dłuższej niż półroczna, bo Szarusia odeszła w grudniu - z przyczyn niepowiązanych z ortopedią. Na ile czasowo obliczona jest jej skuteczność? - nie wiem, efekty mogą się według dostawcy technologii utrzymać nawet do 2-3 lat. Aha, nie wierz w to, że jakakolwiek terapia jest w stanie odbudować chrząstkę i zregenerować staw. To bajka. Medycyna "regeneracyjna" (IRAP, PRP, komórki macierzyste) działa głównie przeciwzapalnie i przeciwbólowo - tyle, że bez obciążanie organizmu w sposób, w jaki robią to leki niesterydowe i sterydowe.
-
Litości. Antytoksyna, która zabija, to jakaś bajka. Czasem podaje się sterydy, ale podstawowym celem ich zastosowania jest nie leczenie w sensie stricte, ale 1. zapobieżenie wystąpieniu wstrząsu anafilaktycznego, 2. ochrona tkanek przed martwicą, 3. wydłużenie pierwszej fazy po ukąszeniu (standardowo trwa 2 godziny, przy sterydzie nawet do kilkunastu), co pozwala np. na ściągnięcie z innej lecznicy antytoksyny, która powinna być podana max do 4 godzin po wprowadzeniu jadu do organizmu (im mniejszy pies i większa żmija, tym mniej czasu). Stosowanie leków niesterydowych przeciwzapalnych jest możliwe w przypadku zwierząt bardzo źle reagujących na ból, ale także obarczone wysokim ryzykiem, bo niekorzystnie wpływa na krzepliwość krwi (już i tak zaburzoną przez działanie jadu). Stosowanie surowicy może być niebezpieczne, ale w przypadku psa, u którego taka terapia już raz była prowadzona. U "świeżego" zdarzyć się może reakcja anafilaktyczna (rzadko), ale w takim przypadku stosuje się epinefrynę. Ja pochodzę z terenu, na którym żmij jak mrówków i niestety znajomym psom zdarzały się ukąszenia. Bez błyskawicznego przewiezienia do weta i podania surowicy byłoby po nich. Jednemu naprawdę niewiele brakowało.
- 15 replies
-
- żmija
- zygzakowata
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dubel, przepraszam.
- 53 replies
-
- dysplazja
- rottewiler
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nie przesadzajmy z tą jakością zdjęcia. Uszkodzenie jest tak ewidentne, że naprawdę widać wszystko, co potrzeba do postawienia diagnozy i pewnie decyzji o sposobie leczenia (głowa kości jest i tak odspojona, dodatkowo wygląda martwiczo, więc możliwe, że nie była prawidłowo ukrwiona). Na pewno warto je skonsultować, ale nie sądzę, aby można było zrobić dla stawu cokolwiek innego niż resekcja sugerowana w epikryzie. Trzymam kciuki za sunię i za Ciebie. Dawaj znać, co u Was.
- 53 replies
-
- dysplazja
- rottewiler
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Do wypowiedzi Vallhund dodam jeszcze, że po zabiegu usunięcia głowy kości udowej (która wygląda nie tylko na odspojoną od trzonu kości, ale także na słabo uwapnioną i nikt tu raczej nic innego niż sugestia usunięcia głowy kości i wytworzenia stawu rzekomego nie wymyśli) będziesz musiała przez praktycznie całe psie życie dbać o zachowanie prawidłowej wagi (niedopuszczalne jest zatuczenie psa) i utrzymanie silnych mięśni zadu i grzbietu (bo to one będą stabilizowały staw). Jest to bardzo istotne zwłaszcza przy dużych, ciężkich psach, do jakich rottek z pewnością się zalicza. Przeprasza, że tak wprost, ale jaka to fundacja? - skoro nowy właściciel psa już pierwszego dnia zauważa kulawiznę, o której (jak rozumiem) nie był informowany (o diagnozie nie wspominając) przed decyzją o adopcji.
- 53 replies
-
- dysplazja
- rottewiler
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Uwielbiam wypowiedzi typu "moje psy na nic nie chorowały, ale jestem autorytetem i wiem, że linie weterynaryjne RC są beznadziejne" Otóż nie są. Moja suka funkcjonowała dobrze dzięki karmie wet dla trzustkowców oraz enzymom (owszem, sprawdzałam inne opcje - było tragicznie). Znam mnóstwo psów m.in. fundacyjnych i schroniskowych, którym linie wet RC pomagają w utrzymaniu godziwego poziomu życia. Nie piszcie więc o przereklamowaniu i marketingu, bo nie znajduje to pokrycia w rzeczywistości życia z chorym zwierzęciem.
-
Łupież, sucha miejscami czerwona skóra, wypadanie sierści, drapanie się,
wronka replied to Urban's topic in Dermatologia
Tobie nie jest potrzebny specjalista od bullmastiffów tylko od chorób skórnych. Jedź do dr Małgorzaty Taube - przyjmuje w Gdańsku, na Osowej. -
Chyba wiem, o którym sklepie mówisz. I o której pani. Byłam tam po witaminy dla psa. Bardzo konkretne. - Witamin nie ma, ale za to koniecznie musi pani kupić karmę Mill's Farm. - Dziękuję, nie jestem zainteresowana, mój pies je karmę innej marki. - Ale proszę pani, ta karma jest na pewno lepsza. - OK, poproszę o ulotkę wersji z jagnięciną. Dostałam. W składzie: kukurydza, jęczmień, kurczak... brak informacji o procentowym udziale poszczególnych elementów, pokrętna logika wyliczeń (wytłuszczone informacje, że na 12kg karmy przypada 9,4kg świeżego mięsa mieszanego: jagnięcina / kurczak i 3,9kg warzyw korzeniowych. O kilogramach zbóż ani słowa). Karma może być niezła, ale taki rodzaj marketingu jakoś mnie nie przekonuje.
-
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/W-Gdansku-mozna-wejsc-na-plaze-z-psem-niemal-wszedzie-poza-kapieliskami-n91856.html
- 7 replies
-
- Gdańsk Oliwapsie wybiegi
- park
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Z Oliwy jest przecież rzut bardzo lekkim kapciem do całych przebogatych terenów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. A z plaży od tego roku wolno korzystać z psami na wszystkich odcinkach, które nie są kąpieliskami strzeżonymi. Czyli z większości.
- 7 replies
-
- Gdańsk Oliwapsie wybiegi
- park
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
W jakim celu stosujesz to siemię? Osłonowo / łagodząco na jelita? Jeśli tak to przygotowanie "na zapas" jest kompletnie pozbawione sensu, bo zamiast konsystencji lejącego kisielu dostaniesz beton. I jeszcze jedno - siemienia się nie gotuje, bo wskutek tego traci wartości odżywcze. Zalewa się je mocno ciepłą wodą (nie wrzątkiem) i czeka kilkanaście minut.
-
Na wzmocnienie odporności podawaj kwasy Omega 3/6 (np. Megaderm, Omegan, Efa Oile) oraz preparat z betaglukanem (np. Immunodol). Dla wzbogacenia flory bakteryjnej przewodu pokarmowego (o ile to potrzebne) nie żadne jogurty tylko psie preparaty jak Bioprotect albo Fortiflora. Na zakwaszenie moczu - przy infekcji pęcherza - preparaty urologiczne z żurawiną albo witamina C w większych dawkach (zależnie od masy psa).
-
Niesłyszący amstaff,kilka pytań
wronka replied to Daria_13's topic in American Staffordshire Terrier
Jeśli piszesz o Bentleyu to Molosy nie są żadną fundacją. Taki drobiazg :) -
"Bulwa" to nieco zbyt mało precyzyjne określenie. Jeśli wygląda jak poduszeczka i powstała w tej "wiotkiej" części ucha to może chodzi o krwiaka (bolesność mniejsza lub większa przy dotyku, zmiana jest miękka, ucho zazwyczaj rozgrzane). Lubią się pojawiać u starszych psów, które mają osłabione ścianki naczyń krwionośnych. W przypadku krwiaka najskuteczniejsza jest niestety metoda operacyjna. Naprawdę rzadko zdarza się, aby zniknął wyłącznie w wyniku stosowania leków. Zabieg przeprowadza się z reguły kilka dni (do tygodnia) od pojawienia się zmiany - wtedy krwawienie wewnętrzne jest już zahamowane i ryzyko nawrotu po operacji znacząco spada. Tak czy owak - należy się udać do weta, aby obejrzał guza.
-
Jeśli gule pojawiły się w miejscu po zastrzykach to raczej na pewno są po prostu odczynem związanym z iniekcjami. Czyli żaden wielki dramat. Aby zeszły szybciej możesz stosować miejscowo ciepłe okłady i delikatnie masować zgrubienia (o ile suczka nie daje oznak bólu). A w dzieciństwie przeszłą parwowirozę.
-
Imponowanie psu poprzez użycie palca przeciwstawnego i kończyny chwytnej... teraz to i ja pałam chęcią przeczytania tej książki. A tak serio - wszystko, o czym piszesz, jest do wypracowania "zwykłymi" metodami treningowymi, bez użycia tej dziwnej dość szkoły (bazującej zresztą chyba dość mocno na teorii dominacji). EDIT: Wszystko jasne. Paul Loeb urodził się w 1935 roku, prowadził swój instytut do roku 1984. Czyli trudno tu mówić o jakiejkolwiek nowoczesnej myśli behawiorystycznej.
-
Więc powiadasz Waść, że Harty szkolisz? ;)
-
Fajnie, że jest postęp, ale to, że dzieci mogły się na niej wieszać i nie zareagowała nie oznacza, że jej się to podobało. Zawsze kontroluj kontakt psa z małymi ludźmi - nawet takimi, które "mają na co dzień psy" i zwłaszcza takiego psa, który - jak widać z wcześniejszej wypowiedzi - nosi w sobie jakiś problem. Suczka była w nowym miejscu - być może już to samo z sobie stanowiło dla niej na tyle dużą sprawę "do ogarnięcia", że nie reagowała na zachowania, na które normalnie by sobie nie pozwoliła.
- 17 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cieszę się, że tak ostro działacie i - przede wszystkim - że są pozytywne efekty. Fajnie to czytać. MSM nie stosowałam, ale pozytywnych opinii wśród znajomych jest sporo, natomiast nie spotkałam osobiście nikogo, kto leczyłby swojego psa przy pomocy mieszanek DogNatural - wszystkie znane mi opowieści to opinie z ich strony internetowej. Mądrze prowadzona rehabilitacja potrafi zdziałać cuda - warto tylko pamiętać, że przy przebytej chorobie nowotworowej magnetoterapia (a - według części terapeutów także laser) odpadają. Moja Szarusia przeszła rozszerzoną terapię IRAP (trzy stawy plus kręgosłup - z uwagi na spondylozę i masywne zwyrodnienia) i - jakkolwiek jest to ryzykowne z uwagi na narkozę - efekt był zauważalny. Na pewno najważniejsze to znalezienie mądrego weta i konsultowanie z nim wszystkich wątpliwości i pytań. Wszystkiego dobrego i samych szczęśliwych dni. Trzymajcie się ciepło.
-
Dla Twojej informacji - stowarzyszenia postyczniowe też mają swoje wystawy (a jakże) i charakteryzują się między innymi tym, że zamiast metryk wystawiają rodowody. Sytuacji, w której ktoś pisał "mam psa ze Związku Kynologicznego", a potem się okazywało, że owszem - tyle, że Związku Miłośników Stonóg - było tu już milion pięćset, więc się nie dziw pytaniom. Co do samej sprawy - jeśli nie da się polubownie - bezpośrednio z hodowcą, nie da się poprzez mediacje z udziałem Związku to pozostaje droga sądowa - zgodnie z tym, co wyżej napisała Monieq i na podstawie zapisów umowy kupna psiaka.
-
Jeśli to pies ze Związku Kynologicznego w Polsce (ZKwP, FCI) to nie mogłaś dostać rodowodu, tylko metrykę. Rodowód - w miarę potrzeb - wyrabia w oddziale Związku sam właściciel psa. Sprawdź, jakim papierem dysponuje Twój psiak.
-
Byliście u doktora Hajdo w Gdyni? - on się zajmuje głównie chirurgią / ortopedią. Korzystałam, polecam. Nie jest tanio, ale jest profesjonalnie. Lecznica Benkowski & Hajdo, ul. Apisa 1.