-
Posts
2330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BeataG
-
[quote name='ayshe']BeataG-no z onkami jest gorzej nieco.tj.z eksterierami glownie.potrafimy sobie nagrabic w opinii jak malo kto.a onkow zatrzesienie i w tym calym natloku hodowli dosc trudno jest wybrac cos wartego uwagi.marzy mi sie zeby onkow bylo mniej niz belgow:diabloti: .[/quote] No tak, patrząc pod tym kątem, oczywiście masz rację. Ale chodziło mi o to, że jak już ktoś umie wybrać, to w Czechach kupi. Jeszcze kupi, pytanie, jak długo...
-
[quote name='Szira/Gosia']A czy Ci na południu nie patrzą na nas krzywo???:-( i sprzedają tylko pety?????:-( a na lepszego psa nie mamy co liczyć??????????????:roll:[/quote] Na szczęście nie. Wprawdzie nie siedzę w onkach, tylko w belgach, ale nie przypuszczam, żeby były pod tym względem różnice. Belgów importowanych z Czech jest w Polsce trochę i nie są to pety. :)
-
Pomóżcie! Suka boi się burzy, huku, a nawet suszarki do włosów
BeataG replied to AlmaMater's topic in Strachliwość
Izka, napisałam, że z reguły takie zachowania są wrodzone. Nie znaczy to, że zawsze. Ale AlmaMater pisała, że sunia nie miała złych doświadczeń, a ponadto jej lęk to w zasadzie jest już panika. A to sugeruje, że jest to wrodzone. Owszem, przeciwdziałać można i można "odwrażliwić" psa na stale powtarzające się huki w określonych sytuacjach - taki pies może nawet zaliczyć próbę strzału na teście psychicznym, ale w sytuacji niespodziewanej bądź przy dużym zmasowaniu bodźców dźwiękowych panika będzie wracać. Nie mówię tego na podstawie książkowych teorii - niestety znałam takie psy. Chociaż były bardzo dobrze wyszkolone w zakresie posłuszeństwa, to przy silnej burzy czy w okolicach sylwestra głuchły i ślepły na wszystko i pruły przed siebie. Jeden z nich niestety w takich okolicznościach stracił życie. :-( -
Pomóżcie! Suka boi się burzy, huku, a nawet suszarki do włosów
BeataG replied to AlmaMater's topic in Strachliwość
[quote name='AlmaMater']Suka ma niecałe 2 lata i nie miała żadnych negatywnych doświadczeń. Mamy ją od szczeniaka, bardzo kochamy. Nigdy nikt nie zrobił jej nic złego.[/quote] Niestety - reakcja na strzał (bo tak to się skrótowo określa) jest z reguły cechą wrodzoną. To znaczy, że suka odziedziczyła to po którymś z rodziców. I jej szczeniaki - jeśli takowe będzie miała - też z dużym prawdopodobieństwem to po niej odziedziczą. Dlatego takich psów nie należy rozmnażać. I niestety muszę Cię zmartwić, ale poza przytłumianiem farmakologicznym (np. w sylwestra) raczej niewiele można na to poradzić. I trzeba bardzo uważać, żeby suka nie zwiała ze strachu podczas burzy, w sylwestra itp., bo może dojść do tragedii. :-( -
[quote name='puli']Pewnie że sie mała okaże o.k. Ja przez burki to szybciej wydaje niz zarabiam.Poniosło nas nawet na Węgry mimo że szanse mam takie jak u nas Węgier z PONem:eviltong: I mamy CACa,bo konkurencja nie dopisała:multi:[/quote] Gratulacje. :) Hehe, skąd ja to znam - nas też poniosło na Węgry, 2 tygodnie przed Krakowem mamy Czechy, no a w sierpniu pewnie nas poniesie na klubówkę do Francji. :cool3: No to ja się też pochwalę - na węgierskiej klubówce mój rudzielec dostał Res. CACa. :) A mopa koniecznie przemyć, nie tylko dla Desti, dla nas też. :) Do zobaczenia w Krakowie.
-
Chodzi dokładnie o te 2 choroby - wściekliznę i nosówkę. Widocznie u Czechów nosówka jest problemem. A na wystawie klubowej są szczeniaki od 4 miesięcy, więc w sumie trudno się dziwić takiej ostrożności. Poza tym moje psy mają akurat przy dacie następnego szczepienia wpisaną datę za rok od poprzedniego - nie tylko przy wściekliźnie, przy pozostałych też. A na oryginalnej naklejce szczepionki data ważności to ok. 1,5 roku od daty, gdy psy szczepiłam.
-
Dokładnie jest napisane "nie starsze niż rok". A w przypadku pierwszego szczepienia lub braku ciągłości "nie młodsze niż 30 dni".
-
Ale Czesi sprawdzają dokładnie - łącznie z aktualnym stemplem, że pies jest zdrowy. W tym roku nie mam jeszcze tego problemu, bo pies ma 16 miesięcy, więc szczepienie po roku od szczepień szczenięcych i tak mu się "należało". Ale akurat na czeskiej klubówce mi zależy, bo tam zawsze są zapraszani na sędziów specjaliści od rasy, więc w następnych latach będzie dylemat.
-
[quote name='BabyCakes']Wszystko fajnie z tymi szczepieniami, ale co robicie jezeli wystawiacie Wasze psy za granica? Czesto jest wymog posiadania aktualnych szczepien na inne choroby zakazne, poza wscieklizna i np. w Niemczech dokladnie sprawdzono wszystkie szczepienia i pytano mnie w jakim miesiacu zostaly wykonane (na datowniku bylo napisane po polsku).[/quote] Ano właśnie - np. Czesi wymagają aktualnego szczepienia nie tylko przeciw wściekliźnie, ale również przeciw nosówce. I jest to wyraźnie napisane na formularzu zgłoszenia na wystawę. No i wystarczy, że jeździ się tam raz w roku np. na wystawę klubową i już szczepić co roku trzeba.
-
[quote name='Ewa-Jo']BeataG dzięki za pomocną dłoń --hihihi w nagrode możesz sie zapisać do miłośników onków:eviltong:.[/quote] Drobiazg. :) A co do stowarzyszenia, to jednak wolę zostać niezrzeszonym sympatykiem. Bo wiesz, jak zostałam belgomaniaczką, to 2,5 miesiąca później już rezerwowalam szczeniaka belga. ;) :evil_lol:
-
Podanie jak podanie. :evil_lol: To ma być po prostu informacja o założeniu stowarzyszenia, zawierająca dane wskazane w art. 40 ust. 2 ustawy Prawo o stowarzyszeniach.
-
[quote name='Ewa-Jo']No więc skłąda się podanie z listą członków -minimum 10 / imie nazwisko,adres pesel lub nr dowodu osobistego/,załączony musi być regulamin i skłąda się do urzedu miasta na placu bankowym 5/.. coś nie wiem do starosty czy ajk mu tam Mirosłąwa Kochalskiego na kancelarie. Facet mówił tak szybko i niewyrażnie że połowy niezrozumiałąm - no emerytka jestem[/quote] Sorki, że się wtrącę - stowarzyszenie rejestrowane w KRS - minimum 15 osób, stowarzyszenie zwykłe - minimum 3 osoby, a nie 10. Prawo o stowarzyszeniach Art. 40. 1. Uproszczoną formą stowarzyszenia jest stowarzyszenie zwykłe, nie posiadające osobowości prawnej. 2. Osoby w liczbie co najmniej trzech, pragnące założyć stowarzyszenie zwykłe, uchwalają regulamin działalności, określając w szczególności jego nazwę, cel, teren i środki działania, siedzibę oraz przedstawiciela reprezentującego stowarzyszenie. 3. O utworzeniu stowarzyszenia zwykłego jego założyciele informują na piśmie właściwy, ze względu na przyszłą siedzibę stowarzyszenia, organ nadzorujący, podając dane, o których mowa w ust. 2. Tym organem nadzorującym jest starosta. Co do danych założycieli, na pewno trzeba podać imiona i nazwisko, PESEL, adres. Ja bym jednak zebrała na wszelki wypadek wszystkie dane (tak jak do urzędu skarbowego), czyli również datę i miejsce urodzenia, imiona rodziców i numer dowodu osobistego, żeby się nie okazało, że czegoś Wam brakuje i trzeba 2 razy latać.
-
[quote name='Aga i Tajga']Witam!;) a czy ktos moze cos powiedziec na temat p. Bozeny Kalinowskiej?? Ona bedzie nas sedziowala teraz na kilku wystawach i nie wiem czego mam sie spodziewac.:Help_2:[/quote] Nas oceniała w szczeniakach. Zna wzorce (niby oczywiste, ale niestety nie o wszystkich można to powiedzieć). Ocenia długo i dokładnie. Zwraca uwagę na proporcje, ruch i charakter. Mam bardzo miłe wspomnienia z jej sędziowania (był to nasz debiut) i bardzo chciałabym pojechać do niej teraz, jak mój pies jest już dorosły. Niestety póki co jak dla nas sędziuje za daleko. Ale mam nadzieję, że w końcu pojawi się gdzieś bliżej, może nawet znowu we wrześniu w Warszawie?
-
Z kuzynem można się ożenić. Można nawet z wujkiem (bratem matki lub ojca). Nie można w linii bocznej jedynie z własnym bratem - nawet przyrodnim. :evil_lol: No i oczywiście nie można się ożenić z żadnym krewnym w linii prostej (ojcem, dziadkiem, pradziadkiem, synem, wnukiem, prawnukiem). Tfu - oczywiście chciałam powiedzieć wyjść za mąż, bo ożenić to się można z kuzynką, a nie z kuzynem. :cool3:
-
[quote name='Ewa-Jo']Ups też mam podobnie ale na wrzask Joshua wypluwa.[/quote] U mnie Emil wypluwa na wrzask - pod warunkiem, że zdążę wrzasnąć, zanim połknie. :cool3: Z Wermutem bywa różnie. Tu było tak, że zobaczyliśmy tę kość w tym samym momencie, ale moja noga była bliżej niż jego pysk. :evil_lol:
-
[quote name='Ewa-Jo']Mam nadzieje że było na niej troche mięsa:eviltong:[/quote] Nie było ani grama. Suchutka kość, taka idealnie nadająca się do wbicia się w przełyk lub inny kawałek przewodu pokarmowego. :angryy: Mój pies, to istny odkurzacz. :mad:
-
[quote name='Ewa-Jo']te belgi są za szybkie dla onków:mad::mad:[/quote] Ano są szybkie, ale jak się przy nich refleks wyrabia. :eviltong: Chociaż mój tato zawsze twierdził, że to nie refleks, tylko nerwica. :cool3: Ale co by to nie było - refleks czy nerwica - przydaje się. Dzisiaj kolejny raz byłam szybsza w konkurencji, w której nagrodą była śliczna długa kość z kurczaka. :angryy:
-
[quote name='Ewa-Jo']Nie sądziłam że go usuniesz. W sumie tylko asher i ja go widziałyśmy. Dziewczyny będą stratne. No można go było wziąć za reklame adwokacika!!!!![/quote] Ja też widziałam, zdążyłam! :multi: :evil_lol:
-
[quote name='Pafka'][COLOR=black][FONT=Verdana]A w którym uchu powinien być tatuaż czy to ma jakieś znaczenie?[/FONT][/COLOR][/quote] To zależy od oddziału - najpierw tatuuje się wszystkie szczeniaki w jednym uchu (np. lewym), jak się wyczerpią numery (numer jest w Polsce 3-cyfrowy, czyli od 001 do 999, a litera przed lub po numerze oznacza oddział) to potem w prawym, znowu do wyczerpania numerów i tak w kółko. Może też być tak, że tatuaż jest nie w uchu, tylko w pachwinie.
-
:multi::multi::multi::multi::multi:
-
[quote name='ogromek']no i wlasnie dlatego warto pojechac do Pecic :evil_lol: z nadzieja ze sie wpadnie Wind w obiektyw :loveu:[/quote] No, ja tym razem to już moje psy pokażę Wind palcem, żeby nie było jak w Ciechocinku, że ja mam zdjęcie, a pies nie. :evil_lol:
-
My też trzymamy. Jak będą wyniki, to koniecznie napisz.
-
[quote name='Flaire']Jak waży ponad 10 kg, to absolutnie nie należy jej aplikować Frotnline na mniejszą wagę - według mojego weta, to jest prawdopodobnie najczęstszy powód, dla którego pomimo zabezpieczenia wbijają się kleszcze.[/quote] No cóż - weci, z którymi ja rozmawiałam, są innego zdania. Jeśli pies ma obrożę, a Frontline jest tylko jako dodatkowe zabezpieczenie, a przy tym pies ma wagę na granicy mniejszego i większego Frontline'u, to należy dawać ten mniejszy. :razz:
-
[quote name='URIA']Słuchajcie mam pytanie (jeśli już gdzieś o tym było to przepraszam nie doczytałam). A więc: czy mogę zastosować Frontline i Preventic jednocześnie? U 4 miesięcznej suczy - (waga 10,5 kg). Nosi ona Preventic od jakiegoś miesiąca a teraz jedziemy na Mazury i czuje, że będzie dość kleszczowo i chciałam ją dodatkowo zabezpieczyć....Czy to nie za dużo chemii na raz?[/quote] Możesz, tylko zaaplikuj jej ten Frontline do 10 kg.