Jump to content
Dogomania

BeataG

Members
  • Posts

    2330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataG

  1. :-( :-( :-(
  2. BeataG

    Kleszcze!!!

    Cóż, nie pierwszy to przykład błędnego tłumaczenia i zapewne nie ostatni. Proponuję odwiedzenie stron angielskojęzycznych, gdzie wyraźnie jest napisane, że obroża preventic nie jest insektycydem, nie jest skuteczna przeciwko pchłom i [B]należy [/B]ją łączyć ze środkami przeciwpchelnymi. :eviltong: :evil_lol:
  3. [quote name='ayshe']on ma jeszcze czas na zwiazanie sie.ale mozesz sie pobawic w interwalowy trening.;)[/quote] A nie, nie, dziękuję, postoję. Dopiero co oduczyłam go ciągnięcia na smyczy. :evil_lol: Poza tym u mnie rower odpada ze względu na mój kręgosłup. :(
  4. [quote name='ayshe']BeataG-nie mam pojecia jak prowadzic belga:oops: .ale z wermim jest wsio ok.[/quote] No ale też jest luźny. Oczywiście nie tak jak wtedy, gdy się poznałyśmy, ale jeszcze się trochę "telepie", jak biega. Dlatego tak mi się skojarzyło. Jednak może to faktycznie kwestia wieku. No nic, za chwilę jedziemy na wystawy do najlepszych specjalistów w rasie, zobaczymy, czy mi napiszą, że jest słabo związany. Na razie mam 1 taki opis, ale wtedy Wermut miał 7,5 miesiąca, więc miał prawo.
  5. [quote name='ayshe']i nie cofam tego co powiedzialam-masz czas .co on dostaje ?dla aktywnych?czy normalny zapychacz?po zapychaczu ZAWSZE bedzie luzny.ale ja sie nie wcinam.:oops:[/quote] Ups - czy to znaczy, że ja też powinnam dawać karmę dla aktywnych? Czy to tylko onków dotyczy? Jakoś się zawsze powstrzymywałam, bo dla mnie aktywność moich psów jest normalną aktywnością, aktywny to dla mnie byłby taki, który pracowałby np. w policji. A przy tym boję się, żeby gnoja nie przebiałczyć i nie utuczyć.
  6. Hehe, to ja tu mały sabotaż wprowadzę, mam nadzieję, że Beata mnie nie zabije. ;) U nas plucie skończyło się na 1 próbie, bo ani ja nie umiałam pluć, ani Wermut nie wiedział, o co biega. :evil_lol: Ale na szczęście belgi tak mają, że jak już załapią koncentrację na przewodniku jako takim, to patrzą w oczka. :loveu: Więc jeśli pies mi załapuje, że ma patrzeć, to smakołyk mogę mieć w ręce, w kieszeni czy nawet w bucie, a on i tak będzie się gapił w oczka. Może tędy droga do uniknięcia smaku psiej karmy? :cool3: Być może onki nie gapią się w oczy same z siebie jak belgi, ale jak będziecie nagradzać za każdy kontakt wzrokowy, to może się uda? :razz:
  7. BeataG

    Kleszcze!!!

    Puli, skoro fiprex u Ciebie zdaje egzamin, to nie musisz stosować przecież nic więcej. W południowej Polsce babeszjoza pojawia się sporadycznie, w przeciwieństwie do Warszawy czy Mazur. Ja po prostu ryzykować nie mogłam, skoro w mojej lecznicy jest co najmniej 1 przypadek babeszjozy dziennie. :shake: Zresztą tak jak pisałam - u mnie fiprex też zdaje egzamin, ale co do samego preventicu takiej pewności nie miałam, więc wolałam nie ryzykować.
  8. BeataG

    Kleszcze!!!

    [quote name='puli']No niby tak,ale jakby to było o.k. to producent by nie pisał że nie wolno. Przecież to dla niego korzystniejsze że sprzedawałby 2 środki na raz a nie 1.To coś w tym jednak musi być. Dla mnie to rozważania akademickie bo u nas Fiprex działa,ale chciałabym wiedzieć w czym rzecz[/quote] Co do wskazań producenta, asher Ci odpowiedziała. Dodam jeszcze, że te środki mają różnych producentów i tylko dobrze o producencie preventica świadczy, że nie pisze "mój środek jest najlepszy i wystarczający, nic innego stosować nie trzeba (czy wręcz nie wolno)". ;) Co do działania fiprexu - u mnie też fiprex działa, drugi pies jedzie wyłącznie na fiprexie od roku. I to nie w fiprex nie wierzę, tylko w sam preventic. Ale tak się złożyło, że szczeniak musiał preventic nosić z innego powodu. A ponieważ w Warszawie kleszczy zatrzęsienie i to często będących nosicielami babeszji, to na samym preventicu jechać nie mogłam. I to właśnie weci zalecili mi dodatkowe stosowanie frontline'u albo fiprexu - tyle, że w mniejszej dawce. Pies waży 25 kg, a zakraplałam go fiprexem M (10-20 kg). Teraz już konieczność zakładania preventica odpadła (za kilka dni kończy się termin ważności ostatniej obroży i kolejnej już zakładać nie muszę), więc pies został zakropiony fiprexem L (20-40 kg).
  9. BeataG

    Kleszcze!!!

    [quote name='puli']Mnie się wydaje,że autorytet to producent+weterynarz a nie "wiele osób"+dogo[/quote] No to ja akurat wiem to od 3 weterynarzy, że preventic można stosować z frontlinem i fiprexem. I stosuję tak od pół roku. Kleszczy niet.
  10. Taaaa, Emil po przygarnięciu ze schroniska nie wydawał głosu przez 2 miesiące. Aż się zastanawiałam, czy nie ma uszkodzonych strun głosowych. Potem też szczekał bardzo mało. Na treningach agility nauczył się od kolegów drzeć ryja, jak jest przypięty do płotu. A psem stróżującym stał się, gdy do domu przybył szczeniak. Wermut z kolei zaczął szczekać mniej więcej w tym samym czasie, co podnosić nogę przy sikaniu. Szczekanie na domofon jest jedyną sytuacją, gdy drą ryje oba jednocześnie. Jak szczeka tylko jeden, to jest to dość łatwe do opanowania, z dwoma już gorzej. Chyba rzeczywiście będę musiała posadzić kogoś na pół dnia przed bramą i przeciwuwarunkowywać burki. :evil_lol:
  11. [quote name='ayshe']nie polecam sposobu dania w leb jak pies szczeka.JA tak robie .raz-dwa i koniec.wam polecam pilke,przelozenie skojarzenia domofon=pilka.[/quote] Na Emila piłka nie podziała. :cool3: A obawiam się, że Wermut jednak bardziej niż piłką przejmie się tym, że skoro Emil drze ryja, to on też musi. No i nie zdziwiłabym się również, gdyby się okazało, że z piłką w pysku gnój też umie szczekać. ;) :evil_lol:
  12. Problem polega na tym, że ja nie mam czasu na dawanie psom po łbie, jak zadzwoni domofon. Za duży kawał mam do przelecenia i zabijam się na zakrętach, żeby gość sobie nie pomyślał, że nikogo nie ma. Jak już ten cholerny domofon otworzę i przekręcę zamek w drzwiach, to gnoje się uspokajają, najwyżej Wermut popiskuje z podniecenia, no bo przecież goście DO NIEGO idą. :evil_lol: Ale to już nie jest darcie ryja. Niestety największy jazgot jest właśnie w momencie podniesienia słuchawki domofonu. Takie mam psy stróżujące. :cool3:
  13. Mnie się udało nauczyć, żeby na komendę przestały szczekać, jak ktoś się kręci na schodach. Ale tu było łatwiej, bo takiego łażącego po schodach mogłam mieć gdzieś, a gościa, który czeka na otwarcie domofonu nie. Więc nie mogę z podniesieniem słuchawki odczekać, aż burki się uspokoją. No i efekt jest taki, że zamiast mojego głosu gość słyszy w domofonie wściekły jazgot. A przychodzą do mnie nie tylko znajomi, ale również klienci w sprawie tłumaczeń i taki jazgot jest uciążliwy.
  14. To ja bardzo proszę o przepis na oduczenie szczekania na domofon. Tego jednego, jeśli chodzi o szczekanie, nie potrafię. Oba drą ryje aż do momentu otwarcia gościowi drzwi mieszkania.
  15. [quote name='Agasia']Mysle ze przynajmniej jedno napewno! :)[/quote] A ja bym nie była taka pewna. W październiku w Krakowie na krajówce I grupy nie było ani jednego stoiska z psimi akcesoriami.
  16. Ja mogę przetłumaczyć. Ale z NIEMIECKIEGO. :eviltong:
  17. [quote name='ayshe']uo matko.mam pisac w dwoch wersjach?prosze o glosowanie.:lol:[/quote] No ja, Emil i Wermut, to już 3 głosy. ;)
  18. Jakby coś nie pasiło, to ja trochę mogę odkupić - moje są wszystkożerne, a karmy z rybą (dowolnych firm, jaka się akurat nawinie) używam w charakterze nagródek.
  19. A czy ja bym mogła prosić to samo po niemiecku? Bo przez angielski mi się nie chce przekopywać, słowo pisane rozumiem zdecydowanie gorzej niż mówione. :oops:
  20. [quote name='Alix']a ja moge wiedziec co to za wetka?:oops:[/quote] A proszę uprzejmie, chwalić chyba na forum wolno - lek. wet. Katarzyna Mostowska z lecznicy przy Książęcej.
  21. [quote name='ayshe']ale i tak mi glupio czase.ja nie mam instynktu samozachowawczego jak wchodze na onki.iwonazawsze mi mowi-stop,wez oddech i zmien temat:razz: .ile mozna.:shake: :roll:[/quote] Ze mną nie musisz stopować, bo ja i tak zawsze wyciągnę z tego coś dla siebie. Zresztą chciałam zauważyć, że ostatnio Twoje opowieści o onkach biorą się z tego, że po przeczytaniu czegoś na forum dzwonię do Ciebie i zadaję Ci pytanie. :eviltong:
  22. [quote name='monisieczka']Vet stwierdził, że to uroda Onka[/quote] To może lepiej, że weci nawet nie udają, że się znają na belgach, bo chyba by mnie krew zalała, jakbym usłyszała, że taka uroda belga. :angryy: Monisieczka, jakbyś jednak się zdecydowała na zmianę weta, to mogę Ci dobrą lekarkę polecić. Może to również zrobić za mnie ayshe, bo ona wie, o kogo biega.
  23. [quote name='ayshe']BeataG ja cie przepraszam za to przynudzanie przez telefon:oops: :Rose:[/quote] No co Ty! Ja bardzo chętnie tego słucham i bardzo chętnie Was czytam. Lubię rozszerzać horyzonty. No a poza tym ja się przy tym słuchaniu i czytaniu o onkach jestem w stanie dokładniej przyjrzeć swojemu psu i wbrew pozorom o belgach też się sporo dzięki temu dowiaduję i jakoś lepiej się umiem z własnym psem dogadać. :evil_lol:
  24. No jak to nie Ty, jeszcze pytałam Beatę, czy to Ty. :evil_lol: Chyba że akurat szły 2 kobity z 2 psami, ale nie sądzę, żebym się pomyliła, bo widziałam gdzieś na dogo Twoje zdjęcie. I na pewno co najmniej 1 pies był na smyczy.
  25. [quote name='asher']Buuuu, no i czemu się nie przyszłas przywitać?[/quote] No bo jak Cię wypatrzyłam, to już miałaś psy na smyczy, byłaś dość daleko ode mnie i szłaś w stronę kładki, a Wermut już był luzem. Więc jednak wolałam nie uczyć mojego psa biegania do psów na smyczy, skoro udało mi się wbić mu do głowy, że tego robić nie wolno. :evil_lol: Ale nic straconego, jeszcze nie raz będzie okazja. :lol:
×
×
  • Create New...