-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _dingo_
-
Co do tropienia i węchu: Feliks czasem pręży się z uszkami czujnie postawionymi i kieruje głowę w jakimś kierunku. Ja patrzę tam gdzie on kieruje pyszczek i widzę jakichś ludzi albo idącego w oddali psa. Czasem to jest nawet i ze 100-150 metrów... Wydaje mi się że kieruje się przy tym zapachem, no chyba że ma taki rewelacyjny wzrok - ale psy chyba nie widzą najlepiej... Z tą pracą na śladzie to chyba zależy też od chęci psa do współpracy... Ale spotkałem się z taką opinią, że zależy to od długości kufy. Psy z czaszką w typie brachycefalicznym mają nieco gorszy węch niż psy z wydłużonymi kufami... Trudno jest mi orzec na ile może byc prawdziwe takie stwierdzenie...
-
Wg. mnie ten bullek po prostu stwierdził, że ten facet z dziwną szmatą na ręce chce się z nim bawić w jakąś wyjątkowo głupią zabawę. A skoro tak - to niech się sam bawi... Przecież szanujący się pies nie będzie wyczyniać takich idiotyzmów... :wink:
-
Tiaaaa... Staffiki lubią się tak uśmiechać :D Są słodkie... Tylko że one się tak "usmiechają" szczególnie jak coś przeskrobią... :evilbat:
-
[quote name='wi_wa']Ja kiedys też widizalm na szkloeniu młodego bulka. Probowano wzbudzić w nim agresję, bulek ziewnął i się położył. Żadna siła nie zmusiła go żeby pokazał swoją agresję. On miał to dokladnie z tyłu.[/quote] A jak próbowano wywołać tę agresję ??? :o Szkolenie ma wzbudzać w psie agresję ??? :o :o :o
-
Po rzuceniu okiem na ten temat narzuca się pytanie - czy wobec tego jest wogóle sens jeździć na wystawy ? Jak sądzicie ? :wink:
-
Swoją drogą - to ciekawy paradoks, że kotom i psom inaczej bilansują karmę. Taki ryś czy żbik w naturze żre praktycznie to samo co wilk. Czyli głównie mięcho z kośćmi...
-
Noooo... Ale ja nie napisałem, żeby podawać tylko że będzie smakować... :wink: Batoniki czekoladowe też smakują dzieciom.
-
Sekundę.... Jak to możliwe że pies jedząc w nowym domu tą samą karmę co w hodowli nagle ma biegunkę ? No bo jeśli miał biegunkę - to może powodem był stres a nie karma ?
-
Kocia karma powinna smakować większości psów, bo chyba jest w niej więcej białka a mniej węglowodanów niż w psim żarciu.
-
ASTy chyba niespecjalnie, ale gdzieś czytałem że Bulle sobie radzą z pracą na śladzie rewelacyjnie...
-
[quote name='Alojzyna']Moja Ayka ma rok, a jak mnie wita to potrafi podskoczyć tak wysoko, że aż daje mi buzi, wywijając przy okazji saldo w powietrzu. Istny kangur... A moje uwagi pt. "nie skacz" zupełnie ignoruje.[/quote] Może staffiki nieźle skaczą, ale słuch chyba mają nienajlepszy... :wink:
-
Staffior9, tak się wita młody staffik. One jak są młode to mają źle w głowach, a jak są już starsze - to tym bardziej ... 8) Żartuję :wink: ... Ale tylko troszkę ... :lol:
-
Tufi, a może różnica leży nie po stronie udzielanych rad, ale ich interpretacji ? :wink: Załóżmy , że rada hodowcy jest taka: "podstawą karmienia powinna być dobrej jakości sucha karma - taka żeby smakowała psu. Jak jest młody można mu ją namaczać. Można też oczywiście dać trochę płatków śniadaniowych, można rano dać twarogu, a potem trochę mięsa z drobiu." No i jeden może powiedzieć - widzisz ! podstawą jest sucha karma ! A drugi - widzisz ! kazał dawać inne rzeczy, samą suchą nie można karmić ! Poza tym - w tej wypowiedzi nie jest określone ile to jest "trochę" ? :D
-
Myślę że gdybyś mnie znała dostrzegłabyś nutkę ironii w mojej wypowiedzi, która NIECO zmienia postać rzeczy... :wink: Co do hodowcy i wieloletniego doświadczenia z rasą itd. większość hodowców poleci suchą karmę marki "X" dla szczeniąt. W miejsce "X" wstawić różne marki... :wink: Z resztą - podobny pogląd znajdziesz w sporej ilości literatury poruszającej temat żywienia szczeniąt. No i wiesz... żeby czasem nie przesadzać z dodatkami bo karma jest zbilansowana i takie tam... Z wetami - ta sama historia. Do którego weta nie pójdę, to mnie gadzina usiłuje przekabacić na "swoją" suchą paszę... :evilbat: Zdurnieć można... 8)
-
Nooooo ! To wszystko jasne ! Masz papugę i dziwisz się że nie żre twarogu ? :lol: PAPUGĘ ZIARNEM TRZA KARMIĆ ! :wink: :wink: :wink:
-
No ba ! Ona jeszcze dostaje skrzydełka, korpusy i podroby... A ty się twarogiem przejmujesz ... :wink:
-
Dziwnie mi się to czyta ... 8) Mam wrażenie że ten mój diabełek tasmański zjadłby nawet obierki z ziemniaków jakbym mu dał. Żre równo wszystko co mu wrzuce do michy ... :lol:
-
MNIAM MNIAM, SZYNECZKA WIEPRZOWA !! :eating: Jak już będzie duża to dajcie znać ! :lol: Mi szyneczka już ładnie je i ładnie rośnie, ale nie wiem czy ze świnki wietnamskiej jest jadalna ... :wink:
-
Szczeniaki mają za dużo skóry, nie ma co się przejmować... Potem to zaniknie.. Jest ok.
-
No właśnie instynktownie - w sforze o rozpoczęciu ataku decyduje przewodnik. Szkolenie podtrzymuje i wykorzystuje to zjawisko. Dlatego większość rozwrzeszczanych burków to psy przekonane o swojej najważniejszej pozycji i podobnie przekonane o głębokiej potrzebie bronienia swojego stada. A przeszkolenie - wiadomo - w przypadu psa obrończego - rzecz konieczna. Jak prawo jazdy w wypadku prowadzenia samochodu.
-
Basiu - imho - jeśli pies nie potrafi pogryźć kości, a nie wykluczam że może tak się stać - czy nie byłoby naturalną konsekwencją mu te kości zmielić razem z mięsem na bardzo drobnych oczkach ? Wychodzi wtedy masa wyglądem, zapachemi i konsystencją przypominająca zwykłe mielone. Co do obróbki termicznej - pewnie jest tak że niektóre substancje pokarmowe przez nią giną, chociaż sama obróbka termiczna ułatwia w jakimś stopniu trawienie mięsa (sama będąc jakimś sensie wstępnym trawieniem). Wg mnie rzecz nie jest w tym czy pies je mięso surowe czy lekko podgotowane i czy kości je zmielone czy je jest w stanie samemu pogryźć. Rzecz w tym że nie dostarczasz ogromnej ilości cukrów do trawienia których pies nie jest po prostu przygotowany. Porównuje cały czas z suchym. Jeśli chodzi o naturalne gotowanie - prawdopodobnie jest lepsze od innych rozwiązań poza barfem. Ale pytanie powstaje przede wszystkim w jakich proporcjach podajesz to "naturalne" - tzn co twój pies je i w jakich ilościach...
-
A co do tego decydowania - wieść gminna głosi, że to przewodnik stada decyduje co jest zagrożeniem i wydaje polecenie ataku :) PONOĆ... :wink:
-
I to również jest prawda... Cóż - każdy kij ma dwa końce. Chociaż podobno są rasy które dość dobrze odczytują intencje obcych osób - np. boksery. Ale, jak już napisałem - podobno ... :D
-
Rocki: Dobrze mnie rozumiesz... 8)
-
Owczy ser i mleko pod względem odżywczym akurat różni się od mięsa znacznie mniej niż sucha karma. Tak więc argument chyba nieszczególnie trafiony. Jeżeli chodzi o zbyt duża ilość białka: W diecie barf nie podaje się wiele więcej białka niż przy suchej karmie. Policz sobie - 100 gram mięsa zawiera około 15-20 gram białka. podając psu przykładowo 500 gram czystego mięsa (na diecie barf pies je także dużo kości więc objętościowo i wagowo jest więcej) dajesz od 75 do 100 gram białka. - dla podobnego psiaka: sucha karma zawiera załóżmy 20 g białka na 100 gram. Podajesz temu naszemu przykładowemu psu 350-400 gram suchego, to dostajesz 70 do 80 gram białka. I co ? To przecież prosta matematyka... :wink: Cała róznica polega na tym że w suchym masz jeszcze sprasowane węglowodany, które w BARF są podawane w postaci surowych warzyw i w dużo mniejszej ilości.