Jump to content
Dogomania

Romas

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Romas

  1. [quote name='Żancia']Polecam Lavete [/quote] A gdzie ten specyfik sie kupuje ?
  2. Romas

    kliker

    Ja nie mam wyrobionego zdania na temat nasladownictwa u psow . Tak ,czytam i analizuje rozne doniesienia ze swiata nauki .W tym wypadku jednak zyje z dwoma psami pod jednym dachem juz kawal czasu i widze poprostu co sie dzieje. Nie wiem na ile jest to wrodzone ,na ile jeden pies musi miec predyspozycje zeby powtorzyc zachowania drugiego ale faktem jest ,ze to sie dzieje.Szczegolnie intensywnie podczas pierwszego roku zycia kiedy mlodszy pies poprostu patrzy jak w obraz w starszego psa.Tak czy siak bardzo mi to ulatwia zycie :-) A co do kotow i tego ze nie beda polowac nienauczone przez matke .Otoz ta teorie wywalam do kosza ,bo na przykladzie obu moich kotek sie nie sprawdzila . O)bie kotki (jedna juz nie zyje niestety) byly bardzo udomowione ,rasowe ,rodowodowe z hodowli mieszkaniowych.A wiec od pokolen nie widzialy trawki . Koteczki jezdzily z nami na dzialke .Juz pierwszego lata ,kiedy jeszcze byly mlode zaczely polowac. Bardzo skutecznie .Przynosily myszy ,jaszczurki,ptaki i zjadaly je czesto na naszych oczach. Tak samo kotka mojej siostry ,ktora ja znalazlam jako slepe kocie ,odchowana na butelce w mieszkaniu siostry( wiec bez udzialu moich kotow) poluje i przynosi im ptaki ( niestety ) . Nie wiem dlaczego zbik Gucwinskich nie polowala ale wogole oni nie sa zadnym autorytetem patrzac na to co zrobili temu niedzwiedziowi ,bylo opisywane w prasie .
  3. Gucia piekne zdjecia , cudne maluszki , bardzo mi do gustu przypadly ,szkoda ,ze mini :-) Wogole wszystkie zdjecia swietne ,jakos coraz wiecej szczeniatek jest fotografowane i az strach tu wchodzic zeby sie nie zakochac w ktoryms :-)
  4. [quote name='dorotak']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jasne, że będę :lol: Z przyjemnością przyjadę Wam pokibicować.[/quote] Ciesze sie :multi:
  5. Ciesze sie ,ze Beksa jest w miare dobrej kondycji ,oby jak najdluzej :-) Ja wlasnie dostalam potwierdzenie z wystawy klubowej .Bede " sie wystawiac " na samym poczatku ,juz o 10 tej . Dorotak bedziesz czy nie dasz rady ? Bo bez ciebie chyba nie moge liczyc na dobra ocene ,jakos zauwalylam ,ze nasze zwyciestwa łacza sie z Twoja obecnoscia :-) Natalia ,slusznie prawisz .Ja juz od jakiegos czasu uzywam tej metody ignorowania awanturnikow ,poprostu przestaje gadac z takim ktosiem kto chce sobie troche humor moim kosztem poprawic. Zdecydowanie to oszczedza nerwow.A wszystko sie bierze z braku innych zajec ,to cale awanturnictwo ,czatowanie na sensacje . W sumie to trzeba wspolczuc takim osobom wywolujacym ciagle pyskowki ,bo sa uczuciowo uposledzone i potrzebuja awantury zeby zapelnic jakos pustke . Szkoda ,ze nie mozliwe jest zignorowanie calkowite ,bo wiadomo ,ze na tyle osob zawsze jakas ma slabszy dzien i da sie wciagnac w niepotrzebna wymiane zdan.
  6. Ciekawa jestem czy ktos z nas z dgm zna konkretne przepisy regulujace takie sprawy .Ja tez ostatnio mialam taki przypadek gdzie bulterierka wyrwala sie wlascicielce i rozpoczela agresywna zabawe /nie zabawe z moja suczka. Wlascicielka nie byla wstanie opanowac bulki. Zajscie ,na szczescie ,zakonczylo sie dobrze ,moj pies zdolal uciec ( paranoja jakas ,ze to jest dobre zakonczenie na marginesie mowiac) .Ale napeweno bede tych ludzi spotykac i chcialabym wiedzic na przyszlosc czy mam jakies prawa . Kilka tyg temu mialam rozmowe ze SM na temat psa sasiadow od rana wypuszczanego na ulice bez opieki.Co prawda pies nie jest agresywny a jedynie namolny i zanieczyszczajacy sasiednie posesje . Zmeczona sprzataniem kupy tego psa z mojego trawnika zadzwonilam do SM.I dowiedzialam sie ,ze ich interwencja bedzie nieskuteczna ,bo wlasciciele,zazwyczaj, nie boja sie upomnienia . Dowiedzialam sie rowniez ,ze jesli pies jest poza terenem posesji nie mozna udowodnic wlascicielowi ,ze to jego pies poza tym wlasciciel zawsze moze powiedzic ,ze pies mu uciekl. To co mi zaproponowali to zlozenie oficjalnego pisma z doniesieniem o popelnieniu wykroczenia ( ? nie pamietam czy to wlasciwy termin) do odpowiednich organow(podali namiary) . Czyli ja jestm poszkodowana i jeszcze musze pisac ,jezdzic ,skladac zeznania a wlasciciel pojawi sie na rozprawie lub nie. Ale gdyby ten pies pogryzl dziecko to odrazu bylby ryk na cala Polske "Bestia teroryzuje spokojne spoleczenstwo" i uspiliby go .
  7. Meggy ,Gratulacje :-) ! Co prawda nie zazdroszcze roboty przy maluszku ale rozumiem Twoja radosc :-) Psiaczek sliczny , niech zdrowo rosnie :-)
  8. Romas

    Sznaucery olbrzymy

    Prosze :-) Choc to nie wyjasnia dlaczego duze psy nieraz wygladaja jakby sie baly tych malutkich jazgotkow.Moze poprostu taka sytuacja nie miesci sie w zestawach zachowan i "przestraszony " wyglad psa jest wynikiem jego niepewnosci co ma wlasciwie zrobic .
  9. Romas

    kliker

    [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie mogę się tylko zgodzić z faktem, że ktoś dorabia do ( bądź co bądź normalnej a nie cudownej) metody jakąś ideologię. Każdy kto próbuje podważyć jej słuszność i „jedyność”, staje się wrogiem, a przynajmniej jakimś „poganinem” z którym nie warto rozmawiać. Wyznawcy „ideologii” zarzucają go automatycznie przykładami jaka ta metoda jest świetna i wspaniała. Nie biorąc pod uwagę faktów, że te przykłady czasami trochę mijają się z prawdą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziwne jest trochę również to, ze szkolący klikerem, mogą powiedzieć „można, tylko po co”, ale nie daj boże, gdy mówią to inni :roll: .[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman] .[/FONT][/quote] Mysle ,ze sie troche jednak nie rozumiemy . Jeli bys opisal jak konkretnie pracujesz z psem krok po kroku uczac go dowolnego zachowania to moglibysmy sie wymienic informacjami na temat tego jak ja ucze i byloby to konstruktywne zobaczenie jak radza sobie z problemami inni . Natomiast Ty usilnie starasza sie znalezc jakies argumenty na to ,ze klikanie nie sluzy niczemu dobremu albo wrecz stwierdzasz ,ze Ty niczego psow nie uczysz , bo Ci to niepotrzebne. Ale jednak nie uczac niczego psow czujesz sie predysponowany do pouczania innych jak powinni /moga swoje psy uczyc . Ponadt piszesz we wczesniejszych postach ,ze sa kierunki i nurty w szkoleniu psow rownie cenne jak kliker i starasz sie swoimi postami zwrocic na nie uwage.Ale konkretow brak .Jakie to dokladnie metody ,kto stosuje ,kto i co tym nauczyl. A co do zapoznawania ludzi z tymi innymi metodami to raczej jest odwrotnie kliker jest malo poznany i ciagle jeszcze jest nowoscia inne metody sa dosc powszechne i od lat w uzyciu np metoda łupowa czy powszechnie stosowana smakołykowa czy wyroznieniowa ( o ktorej kiedys pisal uzytkownik dogm Twa) Jesliby Twoje podwazanie metody klikerowej polegalo na pokazaniu tego co robisz lepiej i szybciej niz klikerem ze swoim z psem stosujac inna metode szkoleniowa ( wykluczajac ta z uzyciem kar ) to z pewnoscia nie musialbys sie skarzyc na to ,ze robi sie z Ciebie wroga. Niestety podwazanie zasadnosci klikania psom sprowadza sie do podawania przykladow z sufitu wzietych i pretensji ,ze klikajacy lubia klikac swoim psom a nie wezma sie za inne sposoby . Dlatego napisalam "mozna tylko po co". Bo ja stosuje inne metody ,jak chocby czesciowo metode łupowa,to juz pisalam .tam gdzie mi potrzeba korzystam z innych drog szkoleniowych ,nie zapieram sie ,ze nigdy itd Gdyby byla mozliwosc szybszej komunikacji z psem ,szybszego wywolywania trudnych zachowan (jak chocby wchodzenia tylna łapa na kladke) z checia bym wyprobowala ( oczywiscie pod warunkiem ,ze pies by nie ucierpial) . Ale niestety jak na razie nie ma szybszej metody komunikacji ze zwierzakiem,konkretnie z psem . Nie ma łatwiejszej metody wywolania porzadanego zachowania ktore nadaje sie do dalszego utrwalenia a ktore trudno osiagnac bez dotykania psa. A jesli sa łatwiejsze sposoby zeby moj pies np wlazil tylnimi łapami na kładke,kłanial sie , dotykal nosem wskaznika,podnosil wskazana łape i stal tak, dotykal łapa podkladki to prosze niech ktos mi zaprezentuje ( filmiki mile widziane) i ja tez z checia sprobuje mojego psa nauczyc czegos nowego inna lepsza ,szybsza,fajniejsza dla psa ,metoda.
  10. Romas

    kliker

    Piekne ! !!
  11. Romas

    Sznaucery olbrzymy

    Moj Toro tez czasem wygladal jakby sie bal tego maluszka atakujacego mu nogi ,konkretnie yorka.York podbiegla i rzucil sie na Tora a poniewaz nie mogl dosiegnac gardla to zaczal obrabiac mu nogi ,doskakiwal z jazgotem.I wtedy Toro tanczyl jak na rozpalonym piasku , blyskal oczami i ogolnie wygladal jakby bal sie i nie wiedzial co zrobic z tym czyms atakujacym mu łapy .Zastanawiam sie z czego wynika taka reakcja?Chyba nie wiedzial ,ze moze sie odgryzc czemus tak malemu ,i cale szczescie :-)
  12. Romas

    Sznaucery olbrzymy

    Wiecie co bardzo lubie u olbrzymow,to ich opanowanie . Wczoraj mialam calodzienna wizyte sznaucerki olbrzymki. Poniewaz Bianka miala niemile zajscie z bulterierka obawialam sie troche jak zniesie takiego duzego psa,no i czy duzy nie zezlosci sie na nia . Zuzia swietnie radzi sobie z psami i o nia martwic sie nie musze. No i ta olbrzymka to cud-miod charakter.Ani razu nie wkurzyla sie na moja czarnulke. Co prawda nie bawily sie ,raczej omijaly ,olbrzymka omijala moje ,po pierwszym zapoznaniu . Ale bylo kilka akcji gdzie Bianka postanowila bronic swoich praw wlasnosci do mnie ,poslania czy zabawki. I za kazdym razem na widok krokodylej paszczy Bianki , olbrzymka z godnoscia sie wycofywala. Poprostu nie chciala wdawac sie w utarczki ,co zreszta bardzo uspokajalo Bianke.Suka terapeutyczna :-) A przeciez taka duza suka moglaby jednym klapnieciem paszcza zrobic krzywde mojej awanturnicy . To nie pierwszy taki spokojny olbrzym ktorego spotykam, byc moze to cecha tej wielkosci. A najgorzej mnie wkurzyl pan olbrzymki.Oswiadczyl ,ze "panowie w sklepie z rowerami " wysmiewali sie ,ze jego olbrzymka taka spokojna i *******owata ( co ja raczje widze jako opanowanie on jako *******owatosci ) wiec pokazal im co ona potrafi. Jednym slowem poszczul ja na nich .Idiota ! Oczywiscie panowie sie przestraszyli i szacunek ich znacznie sie powiekszyl dla suki i wlasciciela.Co za chory kraj. Zapytalam tego mojego znajomego czy gdyby panowie mu powiedzieli ,ze jest *******a bo boi sie wlozyc reke w ognisko to udowodnilby im swoja wartosc spalajac sobie reke ?? Nie znalazl odpowiedzi .Jak widac mamy inna filozofie zycia :-)
  13. Ja tez towarzysko :-) I mam nadziej ,ze spotkamy sie w licznej dogomaniackiej grupie . Dorotak ,halo ,halo !!!! Ja juz sprawdzilam polaczenia i ceny .Mamy b.dobry transport ! A wiesz Czarne Gwiazdy ,jak zyl jeszcze moj DC to on na takich pieskach siadal.Poniewaz Toro wazyl 60 kg to byl dosc niemily dosiad :-) Kilka razy mialam przypadek ,ze malutki piesek ( raz ratler) rzucal mu sie do gardla i zawsze jakos Toro ich tak pod siebie bral i zaraz siedzial im tylkiem na glowie .Pocieszne to bylo . A kilka dni temu mialam bardzo niemile zajscie z Bianka i bulterierka ktora chciala sie bawic Bianka .Doslownie nie z Bianka, a Bianka ,i przy tej roznicy wagi wiadomo jakby sie to moglo skonczyc. W kazdym razie tak okropnie pozalowalam ,ze nie ma juz Tora. Nim ( a i z nim niekiedy ) nikt nie osmielał sie bawic. Nie jestem zwolenniczka uzywania psow jako ochroniarzy ale w takim momencie kiedy moj pies ratowal zycie a ja bylam za slaba i za wolna zeby jej pomoc przyszlo mi zalowac ,ze zyje w takim wstretnym kraju gdzie racje ma silniejszy (bo jak sie domyslacie wlasciciele bulki mi nie pomogli) .
  14. Romas

    kliker

    [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Marta [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nigdy nie interesowało mnie „dochodzenie do nogi” ani inne „sztuczki” z psami potrzebne człowiekowi tylko do jego rozrywki. Nigdy więc nie starałem się tego nauczyć swoich czy obcych psów.[/SIZE][/FONT] [/quote] To skoro tak to po co wlaczyles sie do dyskusji o klikerze ,ktory jak wiadomo sluzy do uczenia sztuczek.Z punktu widzenia psa kazda komenda wydana przez czlowieka a wykonana przez psa to sztuczka. Nawiasem mowiac tolerowanie przez stado psow sarny to tez sztuczka ,bo w naturze takie cos nie ma miejsca czyli jest to zachowanie sprowokowane przez czlowieka i nienaturalne. Mi to raczej wyglada tak ,ze pelno madrosci i teori o wadach klikajacego pudeleczka a konkretow zadnych .No bo zarzut jak nauczyc klikerem tolerowania sarny przez stado psow ,jakis jest dziwny .Ilez to razy mamy doczynienia z sarnami i stadami psow !!! A wogole po co znacznik czynnosc przy oswajaniu psa z innym gatunkowo zwierzeciem.Tu raczej sie przyda odrobina wiedzy o instynktach psich . Bobek masz racje .Problem jest taki ,ze nie mozna porozmawiac o konkretech "sluchajcie nauczylam psa takiej i takiej sztuczki z klikerem ,bez klikera ,jak byscie to zrobili inaczej" tylko ciagle dyskusja zbacza na temat ,"bo to sie nie da " i coraz fantastyczniejsz przyklady . A juz najbardzie paradne sa pretensje ,ze stosujacy kliker lubia ta metode i polecaja ja ,bo "mozna inaczej przeciez".Mozna tylko po co ?
  15. Romas

    kliker

    [quote name='Mrzewinska']Romas, pies moze robic z klikerem, moze bez. To stwierdzenie to dla mnie ogromny krok naprzod wsrod opinii wypowiadanych przez milosnikow klikera. Bo ja niestety zbyt czesto mam do czynienia z ludzmi, ktorzy traktuja kliker nie jak narzedzie, ale jak fanatyczne wyznanie wiary. Kwestionujac wszystko, co robi ktos praktykujacy inaczej. Niestety jeszcze czesto slysze ze tylko kliker jest cacy, a wszystko inne be. Zofia[/quote] Ale to nie dyskredytuje metod ,prawda ?, ze sa fanatycy poslugujacy sie nia . Ja bym powiedziala cos dokladnie odwrotnie niz Ty.Bardzo czesto mam doczynienia z ludzmi ktorzy traktuja stosowana przez siebie metode treningowa jak fanatyczne wyznanie wiary i kazde odstepstwo od przyjetego trybu postepowania ( nawet rozmowa o tym) powoduje wsciekle ataki ,juz nie tylko na inne metody ale na rozmowce. Sa rozne drogi dojscia do celu.Niektore bardzo ciekawe inne niewarte uwagi.Ale sa . To co mnie osobiscie oburza to mity pokutujace w odniesieniu do psow , mity o skutecznosci karcenia ,o skutecznosci bodzcow negatywnych. Ja osobiscie zajelam sie klikerem poniewaz jest metoda wolna od przymusu udowadniani psu sila racji szkoleniowca. Prawde mowiac nienawidzilam koniecznosci korygowania psa smycza na kursach PT , na ktore uczeszczalam. O ile inne metody daja mi to samo co kliker a wiec szybkosc komunikacji z psem i brak przymusu to uwazam ,ze tez sa godne zainteresowania i uzywam ich do obcowania szkoleniowego z moimi psami.I z tego co widze wielu klikerowcow postepuje podobnie . Rozumiem czyjas niechec do fanatyzmu .Nie rozumiem przekreslania zalet metody treningowej z powodu osob poslugujacych sie nia.
  16. Romas

    kliker

    A ja Wam powiem tak , to ,ze jakis pies cos robi bez klikera nie jest dowodem czy argumentem na to ,ze nie moze tego robic z klikerem :-) Ponadto to ,ze ktos uczy psy roznych rzeczy i udaje mu sie to ,bez klikera rowniez nie jest argumentem na to ,ze nie moze ta osoba z kilkerem robic tego samego.Tylko ,ze nie chce poprostu stosowac tego sposobu i tyle. Jesli ktos nie chce pracowac z psem metoda klikerowa nie trzeba wymyslac coraz bardziej skomplikowanych argumentow ,czego to pies nie zrobi nie uczony klikerem ,a poprostu powiedziec nie bo nie. Ja szkole klikerem , bo tak mi sie podoba a czasem porzucam kilker np dla metody łupowej , bo tak mi sie podoba ,bez skomplikowanej teori i argumentacji. Choc widze pewien postep w sprawie poniewaz te dyskusje o klikerze czytam juz od ładnych kilku lat i nawet pamietam dyskutantow oraz co poniektore argumenty.I trzeba przyznac ,ze kiedys byly to raczej niemile ataki na metode klikerowa ,bez rozumienia tematu a teraz to juz tylko teoretyczne rozwazania i spory czy sie da czy nie da klikerem. Idziemy wiec do przodu prosze dyskutantow :-) I to jest piekne :-)
  17. Moja suka byla leczona hormonalnie. Miala sterylke w 99 roku. Jakis czas po sterylizacji wystapilo nietrzymanie moczu. Dostala Estradiol w zastrzykach .To bylo w odstepach ok. 3 miesiecznych jakies cztery razy. Popuszczanie uspokoilo sie calkowicie.Teraz ponownie popuszczala czyli po 6 latach i znow dostala hormon w zastrzyku. Jakos zycia psa popuszczajacego mocz bardzo sie obniza.Nie tylko ,ze mokre jest poslanie chocby nie wiem ile razy prac,mokry dywan ( miejscami) ,mokry pies jak spi i leje ale tez pies zaczyna brzydko pachniec. Mycie pomaga tylko na chwile do nastepnego zmoczenia w czasie snu.Ludzie wiec zaczynaja troche unikac obsikanca. Dlatego ja biorac wszystko za i przeciw postanowilam leczyc hormonalnie.Nie kazda suka po leczeniu ma odrazu raka. Moja suka ma prawie 10 lat.Jesli przytrafi nam sie rak , co mam nadzieje,ze nas ominie , to i tak moglaby dostac go z innej przyczyny jak to u starszych psow bywa. Zdecydowanie polecam rozwazenie wszystkich za i przeciw ,doglebna rozmowe z wet i podjecie najlepszej dla psa decyzji. Zwroce jeszcze uwage na jedno.Pies nie mysli o przyszlosci a tylko tu i teraz ,moja suka polewajac sie ciagle moczem byla wyraznie nie w sosie ,jak zlala sie na poslanie w nocy to reszte nocy spedzala na kafelkach w kuchni( my spimy na gorze wiec nie mam moznosci odrazu reagowac) .Po zastrzyku i ustaniu przypadlosci humorek mojej suczki znacznie sie poprawil i widac bylo ,ze czuje sie lepiej.
  18. Romas

    kliker

    Puli masz racje .Trzeba ukierunkowac inteligencje psa i jego samodzielnosc.I tylko taka inteligencja i samodzielnosc ktore dadza sie ksztaltowac jest u psow domowych pozadana. Na nic nam psy ktore podejmuja zupelnie samodzielne decyzje bez ochoty wspolpracy z czlowiekiem. Jesli by to rozwazac w kontekscie rozmowy o klikerze to do tego szkolenia , i do kazdego szkolenia , najbardziej poszukiwane beda jednostki ukierunkowane na czlowieka i jednoczesnie poszukujace aktywnie drogi do rozwiazania problemow stawianych w czasie szkolenia.
  19. Romas

    kliker

    Puli, ale na pewno nie chcesz zeby Twoj pies raz podjawszy decyzje o np gonieniu kota sasiada nie dawal sie w zaden sposob zniechcecic.Jakby to mialo miejsce w przypadku wilka . Jesli przeczytalas tekst z listy A TO MY WILKI to chyba widzisz roznice ?
  20. Bardzo Ci dziekuje Prowitamina2 za info. Moja uwage zwrocil wlasnie ten fragment o niskim ciezarze moczu ale fakt ,nie byl ona az tak alarmujacy. Bad. oczywiscie bedziemy robic ,no i ufam opiekujacemu sie nami wet. co niezaszkodzi poorientowac sie w temacie :-)
  21. Bardzo prosze o rozwianie jeszcze kilku watpliwosci w zwiazku z moczowka. Moja suka byla wysterylizowana w 99 r .Jakis czas po sterylizacji miala nietrzymanie moczu.Kilkakrotnie dostawala hormonw zastrzyku Estradiol ( o ile dobrze rozczytalam) .Popuszczanie ustalo i przez ostatnie lata nie trzeba bylo podawac hormonu. W te wakacje ponownie zaczela popuszczac mocz ,do tego gwaltownie schudla i czesto wymiotowala.Objawy narastaly powoli . Poszlam do wet z moczem ,( polowa sierpnia). Uwage lekarza zwrocil troszke za maly ciezar wlasciwy moczu ale tymczasem diagnoza nie zostala postawiona . Suka ponownie dostala ten sam hormon, popuszczanie ustalo jednak suka nadal jesty chuda i slabo wyglada .Co do picia to ona zawsze duzo pila i duzo sikala wiec tu zmian nie widze ,mieszkanie w domku jednorodzinnym ma ta zalete ,ze pies moze ciagle wychodzic na siku . Niedlugo mam sie zglosic na bad. krwi i ponowne moczu . Przeczytalam uwaznie ten topic i widze duzo zbieznosci . Moje pytanie jest nastepujace czy sterylizacja moze miec cos wspolnego z uposledzeniam wydzielania hormonu odpowiedzialnego za zageszczanie moczu ? Bede wdzieczna za odpowiedz,bo chcialabym sie lepiej orientowac w temacie zeby moc przedyskutowac z wet. niepokojace mnie objawy . Wiecie jak to jest wlasciciel widzi to co dla postronnego obserwatora jest ukryte ,bo zna dobrze psa.
  22. Poszlismy na zebrania do dzieci ,bleee alllleee nudy
  23. Romas

    Sznaucery olbrzymy

    [quote name='Leila']Olbrzymy są traktowane po macoszemu, na forach ogólnych, jak dogomania, dominują właściciele miniatur i średniaków, a to są zupełnie inne psy.(...) Tylko z tym zrównoważeniem i łagodnością się nie zgodzę. Mam już drugiego olbrzyma, a teraz także ctr'a i dopiero widzę różnicę... Sznaucer bywa diabłem wcielonym, mocno postrzelonym i zawziętym. Szczególnie jak się na coś uweźmie- mój pierwszy sznaucer nienawidził psów wilkopodobnych (...)Na pewno jest psim arystokratą, pieszczochem niesamowitym i kochanym zwierzakiem, fizycznie silnym i odpornym na niedogodności. Ale doskonale czuje się też w świeżej pościeli, drapany za uchem ;)[/quote] Nie wiem dlaczego uwazasz ,ze sredniaki i miniatury sa innymi psami niz olbrzymy ,bo ja jak czytam Twoj opis to dokladnie jakbym o moich sredniakach czytala.Mysle ,ze wszystkie trzy rozmiary maja podobne cechy charakteru min duza radosc zycia ,zywiolowosc i swojego rodzaju stanowczosc/upartosc. Oczywiscie olbrzymy sa najbardziej imponujace z racji wilkosci i z tego co obserwuje najspokojniejsze ale tez maja diabla za skora.Ogolnie mowiac wszystkie trzy rozmiary to psy dla ludzi aktywnych ( raczej ) i majacych troche dystansu do psich wyglupow. Widuje tu na osiedlu sredniaki tak spokojne jak olbrzymy ,zrownowazone ( nie wspominajac o moich :lol: ) ale z tego co wiem nie sa z polskich hodowli.
  24. Romas

    Sznaucery olbrzymy

    E tam,olbrzymy ,sredniaki to jest to :-)
  25. Belutka ,dziekuje bardzo :-) Ty chyba nie przejelas sie na powaznie ta zbytnia masywnoscia Belki ,poprostu akurat tak sedzina uzasadnila swoj werdykt i tyle ,a suka przeciez dowiodla juz nie raz ( z tego co czytalam) swojej klasy ,tak ? :-) Dorotko ,nie widzialam co dala sedzina mojej konkurentce, wydawalo mi sie ,ze tez zloto ale nie chce zmyslac.Wyjasniala dlugo slabsze i mocniejsze punkty budowy naszych suk. Ach, emocje ,emocje :-)
×
×
  • Create New...