-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Powiem Wam cos takiego .Po raz pierwszy i ostatni w watku o Ozzym. Dgm nie jest głosem wiekszosci ,dgm jest marginalnym odlamem spoleczenstwa. Pracuje w miejscu gdzie codziennie przewija sie b.duzo ludzi.Prowadze z nimi rozmowy ,rowniez i psach.Przychodza stazy i mlodzi ,wyksztalceni i nie.Przekroj spoleczenstwa, jak to w salonie fryz.-kosmet. Znamienita wiekszosci ,prawie wszyscy , sadza,ze wlasciwe jest :usuwanie slepych miotow ( hm..jakos nie wspominaja wtedy o wecie) ,krycie suki zeby miala milszy charakter i dla zdrowia, pozbywanie sie psa sprawiajacego jakikolwiek problem ( tez wtedy nie mowia o schronisku wiec ...). Jest jeszcze spora grupa ktora brzydzi sie zwierzetami i uwaza wlascicieli zwierzat za "dziwakow".W naszym spoleczenstwie nie jest dziwne stanie pod budka z piwem caly dzien lub obsesyjne przekopywanie grzadek w ogrodku ale wyprowadzanie psa na spacer to jakies dziwactwo. Jest jeszcze grupa ,ktora przyspiesza widzac psa na jezdni "no nie zdazylem go walnac ...cholera" i ludzie ktorzy slyszac,ze mam chora swinke morska radzili mi ja spuscic w sedesie. Ogromu ignorancji i nienawisci do zwierzakow nawet sobie w swojej naiwnosci mlodych ,goracych serc,nie wyobrazacie. Dla przecietnego Polaka ta sprawa to tylko dowod na pieniactwo psiarzy .Im wiecej pozwolimy sobie na grozby wobec A. , na emocje tym bardziej wystawiamy sobie swiadectwo. My milosnicy psow zostalismy juz osadzeni i skazani ,niczym A. Jestesmy tylko banda dziwakow i tak wlasnie odbiera nasze spoleczenstwo cala ta sprawe jako dziwaczna i niepotrzebna. "Zajmijcie sie ludzmi ,pomozcie sierotom" nawoluja ci ktorzy w zyciu nie kiwneli palcem zeby pomoc jakiejkolwiek zywej istocie. Mam nadzieje ,ze kara nie minie winnych smierci Ozze`go . Mam nadzieje ,ze kara bedzie adekwatna do czynu i naglosniona. I mam tez nadzieje ,ze nasze podniecenie sprawa,nasze gorace reakcje ,obce reszcie Polakow ,nie zostana wykorzystane przeciw nam .
-
Marta, dzieki za podanie adresu stronki , nawiedze ja z pewnoscia :-) Ja ostatnio troche wystawiam Bianke wiec dlatego przyszlo i do glowy zapytac jak Wam idze ,bo pamietam jak sie emocjonowalas kiedy kupowalas swoja suczke. Ale zeby nie bylo :-) ,jestem daleko od wszelkich animozji wystawowo/hodowlanych i nie nalezy łaczyc moich zapytan z jakimis ukrytymi podtekstami . Ludziska jak sie nudzicie idzcie poczytac "Psy w Potrzebie " ,mnie to zawsze wstrzasa ile tego biednego psiego narodu jest i jak cierpi.Wmiare bardzo skromnych mozliwosci pomagam czy gotowkowo czy zbierajac dary do schroniska( nie tylko czytam ) ale to wszystko jest kropla w morzu potrzeb.Kiedy wreszcie w tym kraju beda jakies sensowne przepisy zeby ograniczyc ta fale produkcji psow . I na innych ,choc podobny temat :-(. Moja Bianka ma cieczke .Kilkanascie domow dalej( szeregowych) mieszka baset.Jest to stary piesek , nawet bardzo . Od jakiegos czasu wlasciciel ( wyjatkowy nowobogacki kartofel) zamiast go wyprowadzac puszcza go na ulice ,od wczesnego ranka. No trudno , chodzi z nami na spacery ,niech bedzie ,jest nieszkodliwy a kocha moje suczki. Niestety od momentu cieczki przychodzi o 6 rano pod moja brame i wyje.Nie da sie spac . Napisalam wiec list do wlasciciela, wyjasniajac co robi jego pies i proszac zeby rozwiazal jakos ten problem. Oczywiscie zero reakcji. Chcialabym zadzwonic do SM ze skarga ale....ten pies dzis jak z nami szedl to otrzepujac glowe wywalil sie.Normalnie wywali sie na bok.Jest wiec bardzo stary i slaby. Widzialam ,ze ten Kartofel trzyma go w garazu .Pewno mu smiedzi.Jak wezwe SM to moze facet calkiem pozbedzie sie psa a w schronisku on umrze . No i klops.Nienawidze takich chamow ..i tyle mojego ,ze sobie pogadam.Moze wrzuce im nastepny list do skrzynki ,tym razem obelzywy ,choc to pewno czlowiek z gatunku co jak sie w gebe pluje to twierdzi ,ze deszcz pada. Wkurzajace ,co ..
-
[quote name='Żancia']Buziaki dla dziewczynek od Opalka :cool3:[/quote] Oj , moje dziewczyny chetnie przyjma buziaczka bo zacieczkowane :evil_lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/2618/zuziabiankacr1.jpg[/IMG][/URL] a tu jeszcze wiosenne mordeczki :-)
-
Ale miałas zapał :-) ,oszczedz ja troche nastepnym razem :-) ,przemiła mordzia :-)
-
Bardzo fajny Opalek , widac jaki to wesoły psiak ,jak zreszta wiekszosci sredniakow :-) Pozdrowienia od dwoch srednich dziewczynek pieprzaczki i czarnulki :-)
-
Gucia ,Gratulacje ! Foteczki ,foteczki !!!!
-
A czesc Marta ,dawno Cie nie czytalam :-) Powiedz jak Twoja panienka ,nie wchodze na inne fora i ostatnio nie mialam wiesci jak Wam idzie ? Wiedzieliscie co sie robi w tej historii Ozzy`ego.Nie chce tam pisac i dosypywac do kotla.Co za straszna proznosc ludzka i histeryczne szukanie sensacji. Teraz sie kloca dlaczego malo znanych uczestnikow dgm nie przyjmuja na ukryte forum gazety, zenada . Nikogo nie obchodza ( no moze poza parymi aktywistami) te tabuny psow z PW ale niech troche krwi sie pojawi ,och jakie zainteresowanie. Najgorzej to mnie wnerwiaja te idiotyczne komentarze w watkach nieprzeznaczonych do tego "siedze i rycze " albo "wezmy sie i zlinczujcie ta K..." I kazdy gnojek co tam wejdzie ,na watek o Ozzym , i napisze ,rzekomo swoja ,wersje wydarzen odrazu powoduje lawine komentarzy "juz nie wiem komu wierzyc".Czyli pewno ci ludzie z dgm pojechali sobie i wykopali jakiegos psiego trupa dla przyjemnosci sfotografowali go i oddali do sekcji .No faktycznie nie wiadomo komu wierzyc....a trzeba wierzyc natychmiast ,nie mozna poczekac spokojnie na wyniki sledztwa i sekcji ,bo sensacja zyje tylko przez chwile ,za pol roku wiekszosc z piszacych juz nie bedzie pamietala o tej sprawie. Ech...mowie Wam ....
-
No i co Gucia ,jaki wynik :-)? Elitesska a co z ta suczka do adopcji, jest szczesliwe zakonczenie ?
-
Ja jezdze glownie po lesie.Kawalek po osiedlu ale doslownie ok 200 m.Uwazam ,ze to co sie mowi o ludziach ,ze jogging po asfalcie jest szkodliwy ,to samo do psow sie odnosi . Zreszta jak sie pojedzie gdzies dalej a pies biegnie chodnikiem to wystarczy potem pazury zobaczyc .
-
Gratulacje Cereska :-) !
-
Ja trzymam kciuki za Ciebie Apropo ,zebys wreszcie doczekala tego swojego wymarzonego psa :-) Wiem co czujesz ,bo ja tez bardzo dlugo czekalamm na psa.Mialam malutkie dzieci i mieszkalismy w mikroskopijnym mieszkanku na siodmym pietrze,bez szans na psa . Jak tylko okazalo sie ,ze czeka nas przeprowadzka do duzego domu pojechalam po swojego wymarzonego psiaka. Co zreszta jest materialem na zgola inna opowiesc ,bo zle wybralam hodowle ( brak informacji 9 lat temu) i wzielam psa ze zwichrowana psychika. No ale nie przerazalo mnie bieganie ze szczeniakiem z 7pietra ,co chwila na siusiu, cieszylam sie wrecz ,ze moge wreszcie wyprowadzac swojego wlasnego pieska choc zajmowala to lwia czesc dnia. Zaraz tez przenieslismy sie do nowego domu i przynajmniej problemy z wyprowadzaniem sie skonczyly :-) Tak wiec zycze Ci zebys Ty tez ziscila swoje pragnienia :-) a o przemysleniu decyzji pisalam pamietajac swoje wlasne doswiadczenia. Nie mialam informacji o problemach jakie moga dotykac moja ukochana rase ( sznaucery) ,bo nikt z hodowcow nie chcial sie ze mna podzielic ta wiedza. Na pewno nie zrezygnowalabym ze sznaucerka ale staranniej wybralabym hodowle,tak jak teraz kiedy bralam drugiego psa. Jak okazalo sie ,ze moj sznaucer ma problemy z psychika bylam kompletnie ogluszona skala kłopotu i nie wiedzialam gdzie szukac pomocy. Szkoda ,ze nie mialam mozliwosci ,tak jak to teraz jest,pogadac przed kupnem psa o mozliwych niebezpieczenstwach ,moze lepiej bym poprowadzila wychowanie mojej suczki i uniknelabym czesci nerwow. No ale bylo mineło.Dobrze,ze teraz jest net i mozna pogadac :-)
-
Brawo Agnieszka, gratulacje :-) Orsini , gratuluje licznego miotu :-) ,niech sie zdrowo rozwijaja :-) ,ja tez licze ,ze jakies zdjatka wydusisz z siebie :-)
-
A nie ,ja pisalam o rasie bojowej nie odnosnie ctra a poprostu dlatego ,ze takiego psa mialam ,wiec niejako wiem jakie problemy moze stwazac duzy ,silny pies. Cereska nie wiem dlaczego nie mialabym sie wypowiadac.Nie mozna byc bezkrytycznym wobec zadnej rasy.Rozumiem ,z e kochasz te psy i u Ciebie funkcjonuja swietnie .Ale ja nie pirwszy rok sie psami zajmuje i znam wiele psow ,rowniez ctr ,milych i wrecz przeciwnie. Ctr nie jest psem ktorego mozna kupic bez namyslu(zadnego nie mozna) ale tego typu rasa,z odpowiednimi predyspozycjami ,wymaga starannego przemyslenia.To wiadome jest bez posiadania ctra i o tym pisze ,a nie o konkretnych cechach charakteru rasy ,z ktora faktycznie na codzien nie obcuje. Hodowca rasy bojowej psow (zamilcze jakiej) ,wydal kasete o tych psach.I mowi tam ,ze te psy nadaja sie dla kazdego i do kazdych warunkow i pokazuje słodkie obrazki jak to jego dzieciak skacze po tych psach. Tacy ludzie robia wielka szkode rasie . Wielkie ,silne dosc agresywne bojowce dla kazdego i do kazdych warunkow,ale ktos zlakniony tego typu psa łyka te opowiesci i tragedia gotowa ,boakurat te psy o ktorych opowiadam wogole nie nadawaly sie do hodowli "dla kazdego". Nie ma psow do wszystkiego i dla kazdego .I nie mozna z gory powiedziec ,ze skoro nasz pies jest mily dla dzieci to jak ktos kupi takiego samego to bedzie rownie milo.
-
Leila ,ja tak wtracilam swoje trzy grosze :-) Z pewnoscia jak ktos kupuje obroze dla nieistniejacego jeszcze psa ,to musi bardzo czekac i bardzo przemysliwac sprawe.I rozumiem ta fascynacje . Ale mam tez swoje doswiadczenia ,rowniez zwiazane z posiadaniem psa bojowego i jednoczesnie maloletnich dzieci.Dlatego uwazam ,ze nie zaszkodzi przedstawiac rozne punkty widzenia zeby ten kto mysli o kupnie psa, a wiec Apropo ,mogl sobie popatrzec na sprawe z perspektywy cudzych doswiadczen. Masz racje ze sznaucerami ,ja tez bym nie polecila dla rodziny z dziecmi :-) No i fakt ,ze maly pies rowniez potrafi uciac ale ugryzienie malej paszczy a duzej to jednak roznica. Podstawowym pytaniem jakie sobie trzeba zadac przed kupnem psa ,to po co mi ten pies,w jakim celu,jakie potrzeby ma zaspokajac. Moje psy sa do sportu , do pilnowania (bo nie bronienia) ,do aktywnosci fizycznej -dlatego sznaucery sredniaki ,ale nie sa do przytulania i nianczenia ,wiec nie sa z grupy psow ozdobnych. Totez mysle ,ze nie od rzeczy jest zastanowic sie nad tym dlaczego akurat ta rasa a nie inna.Mi imponowaly stafordy i pisalam juz jak sie skonczylo,zobaczywszy je na "zywca" przekonalam sie ,ze nie o takiego psa mi chodzi. Malawaszka, przepraszam ale to zle myslenie ,ze dziecko moze bac sie duzego psa.Jesli dziecko boi sie duzego psa to szczeniae ctr w kilka miesiecy osiaga max wzrosu i leki moga powrocic.Poza tym dorosly pies jest bardziej uwzny i powolny a szczenie skoczy i ugryzie ,bo taka zabawa. Moje dzieci ,teraz juz przeciez duze sa,nastoletnie ,a kiedy przyszla Bianka ( rok temu) przez pierwsze tyg unikaly kontaktu z nia bo skakala i kasala po rekach.Dopiero nauczylam ja spokojniejszego zachowania i oni zaczeli tez sie z nia bawic. Jak wyjasnic np trzylatkowi ,ktory ew. obawia sie duzego psa, ze ten mniejszy ale szybciej sie ruszajacy ,podskakujacy ,walacy lapa i chwytajacy zebami to maluszek ktory chce sie bawic?? Wlasnie u hodowcy gdzie sa psy roznej wiekosci mozna dobrze sobie zaobserwowac reakcje dziecka ( niektore swietnie sobie radza inne poprostu prowokuja psie psoty). Niestety wychowywanie sie psa z dzieckiem nie jest gwarantem dobrych stosunkow,szczegolnie jak pies nabierze sily i bedzie chcial wymusic na najslabszym czlowieku cokolwiek a dziecko przerazone zacznie sie bronic. Dlatego dobre rozeznanie sytuacji to podstawa zamiast liczenia na to ,ze jakos sie sprawy uloza. Takie jest moje zdanie .I to sa rozwazania ogolne ,nie skierowane konkretnie do Apropo ,bo przeciez nie znam jej dzieciatka i sytuacji .
-
[quote name='puli']Tyle moich wątpliwości.Resztę napisała Romas.Dokładnie to co chciałam,tylko jakoś składniej i mądrzej ;) .[/quote] Ojej , bardzo Ci dziekuje :-) Mysle ,ze w ogolnosci ci co pracuja ze swoimi psami maja podobne zdanie. Ja akurat pracuje klikerem.Wiec teoria dominacji jest mi obca i nie zawracam sobie nia glowy.Nie potrzebuje psu udowadniac swojej wyzszosci ale tez nie prowokuje sytuacji kiedy moglibysmy sie posprzeczac kto wazniejszy. Z latami moje poglady ewoluowaly i teraz uwazam,ze poprostu z wiekszoscia psow da sie dojsc do porozumienia przedstawiajac jasne i konsekwentne zasady wspołzycia oraz dajc psu zajecie. O reszte niech sie martwia behawiorysci :-)
-
[quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ja uważam, że zabawa psów nie służy niczemu, poza dostarczeniem im rozrywki. Czyli ma sens sama w sobie. I tylko takie jest jej znaczenie, dokładnie tak jak u ludzi i innych zwierząt, bez względu na ich sposób zdobywania pokarmu. [/SIZE][/FONT][/quote] Piszac o zabawia psow nie opieralam sie na wlasnych sądach tylko o literature dotyczca zachowan np psowatych. Spojrzmy na koty,nie wiem czy czytales ale kazdy gest kociakow typu skradanie,lapanie ,skoki itp jest podyktowany przez instynkt. Kiedy kotek bawi sie klebkiem i tak smiesznie staje na tylnich łapkach trzymajac w przednich klebek i gryzac go ,to jest pozycja jaka dorosly kot przyjmie łowiac rybke( jesli bedzie mial okazje). W tym sensie zabawy szczeniat nie sa abstrakcyjnymi dzialaniam ,zreszta tak jak i dzieci ,a czynnosciami prowadzacymi do uruchomienia instynktownych reakcji i doskonaleniu ich . Oczywiscie pies tego nie wie ,bo moze by sie załamał ogromem zadan :-) Obecnie psy juz nie poluja co nie znaczy ,ze nie sa do tego gotowe i nie maja zestawu zachowan pozwalajacego im zapolowac jesli bedzie okazja . Totez zabawa w przeciaganie liny ,w zdobywanie ,moze dla niektorych byc dobra szkola pozwalajaca im poczuc sie pewniej a dla niektorych potwierdzeniem ich sily i wtedy bardzo wazne jest kto wygra. Pies jak kazde stworzenie opiera sie na informacjach plynacych od srodowiska.Jesli srodowisko podkresla ciagle jaki on jest silny ,zwycieski ,ze naleza mu sie zabawki ( wygrywa i zabiera je) odpowiednio do tego bedzie sie zachowywal( nie zapominajmy ,ze musi do tego miec predyspozycje). Silny pies o odpowiednich cechach charakteru bedzie dazyl do powtorzenia przyjemnego uczucia plynacego z zabawy w przeciaganie ,z wygranej .Nie moze zapolowac ,nie moze zmierzyc sie z przeciwnikiem wiec moze tak byc ,ze zmierzy sie z wlascicielami . Nie jest tak ,ze zabawa to tylko zabawa ,bo zabawa to namiastka polowania ( np łapanie piłki) oraz sposob na utwiedzenie swojej pozycji ,co widac juz w kojcu z malymi szczenietami .Ten co wygrywa w zapasach ,zabiera tez rodzenstwu zabawki i na ogoł probuje zawładnac jedzeniem . A co do posluszenstwa ,moim zdaniem ... z posluszenstwem to ma tylko zwiazek ilosc czasu jaki wlasciciel poswiecil psu w trakcie szkolenia .Im wiecej /skuteczniej sie uczy psa tym lepsza ma sie nad nim kontrole i wtedy sprawy niezaleznosci i dominacji sa bez znaczenia. Nie wiem jak jest z dominacja w naszych mieszanych stadach.Nie podejmuje sie tego rozwazac.Sadze jednak ,ze byloby o polowe mniej takich zapytan i dyskusji gdyby znamienita wiekszosc szkolila psy i dala im zajecie zamiast zastanawiac sie czy łapa na kolanie to juz objaw dominacji czy jeszcze tylko zaproszenie do zabawy :-)
-
Ja sie wtrace ,przepraszam .Chcialam tylko zwrocic uwage ,ze ctr to duze i silne psy.I decyzja o nabyciu takiego psa do domu gdzie jest dzecko powinna byc niezwykle starannie przemyslana. Zaden pies ,z natury swojej ,nie jest psem do dzieci ,do rodziny,choc niektore maja wieksze predyspozycje i wieksza wytrzymalosc na dzieciece psoty. Rodzinne sa te psy ,ktore zostaly tak przez wlascicieli wychowane.Ctr to pies przede wszystkim stworzony do pracy ,do pracy obronczej i o tym nie nalezy zapominac ,o jego popedach ,genach ,checi do obrony ,szybkosci ataku i tych sprawach. Jak sie odwinie zeby kogos pouczyc zebami to w przeciwienstwie do yorka czy pudelka zrobi potezna dziure w ciele. A druga sprawa to to ile czasu ma sie zeby takiemu psu poswiecic.Dobry pies to zmeczony pies.Trzeba sobie zadac pytanie czy majac male dziecko ma sie czas zeby codziennie kilka minut popracowac z psem ( temu akurat to jest wprost niezbedne) i wybiegac go co najmniej godzinke .I to wybiegac nie trzymajc na smyczy w drodze z dzieckiem do przedszkola czy piaskownicy .Tylko wybiegac naprawde kiedy cala uwaga poswiecona jest psu i zabawie z nim . Pisze to jako mama trojki dzieci i mama :-) dwojki sznaucerow ,o kocie nie wspomne :-) Chwilami bywa ciezko choc moje dzieci juz duze sa. najlepsze co mozna zrobic to zaprzyjaznic sie z hodowca tych psow i pojsc do niego kilka razy z dzieckiem.Posiedziec i przekonac sie na wlasnej skorze jak to wyglada. ja ,kiedy moja najmlodsza corka miala rok,zachorowalam na staforda. Znalazlam hodowle ,wzielam mała i pojechalysmy tam z towarzyska wizyta....no i kupilam psa .Ale po dalszych dwoch latach i sznaucera sredniaka nie staforda. Ta wizyta wybila mi z glowy ta rase przy malym dzecku.A hodowla byla wspaniala i psy przekochane,ale ich szybkosc i sila i to malutkie dzieciatko... W kazdym razie powodzenia i rozumiem to oczekiwanie na psiego przyjaciela ,naprawde rozumiem :-)
-
A ja to mysle Zbyszek ,ze nie przeczytales dokladnie watku tylko zerknales na tytul i ...:-) Mysmy sie tu wszyscy raczej zgodzili ,ze nie wazne jest przechodzenie przez drzwi i jedzenie przed czy po psie . Punkt ciezkosci lezy zupelnie gdzie indziej :-) A potem dyskusja zboczyla w strone tego czy posluszny pies jest posluszny zawsze czy tylko niekiedy :-) Lizanie uszu to zachowanie z kregu gestow pojednawczo -zalotnych.Tam sa gruczoly zapachowe ,tam sa silnie unerwione rejony i czesto psy zanim podejma kopulacje liza sie po uszach.Na ogol pies suce lize uszy. Moze jednak byc tak ,ze ucho jest objete stanem zapalnym i bedzie budzic ciekawosc drugiego psa ,bo zapach . A czy nie wydaje Wam sie ,ze z ta zabawa lina to jest tak ,ze trzeba wiedziec z ktorym psem i dlaczego sie bawimy.U psow kazde dzialanie jest dlaczegos.Juz bardzo male szczenieta bawia sie w celu doskonalenia pozniejszych umiejetnosci lowieckich. jesli chcemy dodac pewnosci niepewnemu psu zabawa w przeciaganie moz e byc super i pies nawet musi zwyciezac.Co nie znaczy ,ze nalezy tracic kontrole nad zabawa. Ale jak pies ma silny ,wladczy charakter to po co z nim sie tazac po dywanach i utwierdzac go w przekonaniu ,ze jest najlepszy ,jak i tak to wie :-) Lepiej wtedy bawic sie z nim w inny sposob ,ktory da mu szanse zablysnac nie tylko brutalnoscia i sila. Kazdemu wedle potrzeb :-) a nie wedle tego co pan Fisher napisal dla ogolu populacji :-)
-
Aga, a dlaczego ona kogos ugryzla?Puszczali ja bez kaganca ,byla nie na smyczy ? To straszne kiedy pies musi placic za brak odpowiedzialnosci u ludzi ale moze ,nie znamy przeciez histori tej suki ,jest cos o czym nie wiemy i to sklania wlascicieli do pomyslu z uspieniem? Ile jest czasu ??
-
[quote name='Mokka']To miałaś komfortową sytuację. Mój pies nawet w kagańcu potrafi być niebezpieczny :shake:. (....)U nas najlepiej sprawdza się łapanie za ogon, ponieważ oprócz tego, że jakoś się tego psa ma już w ręce, do niego trochę zaczyna docierać, że pańcia czuwa, nie odeszła i wszystko widzi, więc jest szansa na to, że do zakuteg łba coś dotrze.[/quote] Tak ,moj Toro mimo ,ze bojowy i dosc agresywny (dominant) ,byl zrownowazony.Nie gryzl do krwi .Jesli powalil przeciwnika na plecy to mu wystarczalo -przynajmniej ja tak to widzialam ,bo nie bylo za wiele okazji sie przekonac co zrobi,pilnowalismy go jednak dosc skutecznie. Dlatego podkreslam ,ze sposob z rzucaniem smyczy jest dla psow zrownowazonych ,do ktorych mamy zaufanie i kiedy sily sa wyrownane. Ja zanim podjelam taka decyzje ,ze postapie w ten sposob ,miesiacami omawialam sposoby postepowania na liscie behawiorystycznej dogobserver ( wczesniej A to my wilki) .Nie zrobilam tego na urrra i nikomu nie polecam. Toro byl bardzo odwolywalny ,potrafil zostawic grozenie drugiemu psu zeby przyjsc kiedy wolalam ,to tez jest warunek konieczny w takich razach. No i mial miekki kaganiec. Ale mialam sytuacje kilka dni temu ,ze moja suke (mlodsza) zaatakowal pies sasiadow .Ten pies jest nienormalny ,bo ci ludzie bardzo go bili kiedy byl mlody i nieposluszny.On chyba od tego zwariowal w kazdym razie atakuje wszystko co sie rusza. Traf chcial ,ze wyjechalam na niego i jego pania rowerem z za rogu.A Bianka oczywiscie bez smyczy. Zawsze ,zawsze jadac przez osiedle mam psy na smyczy.Ten jeden raz sobie pozwolilam ,bo jakos ludzi nie bylo a ona tak grzecznie biegla .I bach! Jak tylko zobaczylam go , to zeskoczylam z roweru i rzucilam go na ziemie.Bianka z rozpedu poleciala jeszcze te kilka krokow.Ja odrazu zaczelam sie cofac i wolac ja. Niestety on byl na flexi i doskoczyl.Na szczescie jak skoczyl na nia ,ona uslyszala ,ze wolam i zdolala sie wyrwac spod niego i do mnie .Odeszlysmy jeszcze troche ,oni przeszli.Udalo sie uniknac jatki. W takich przypadkach pierwsze co robie to szybko sie oddalam glosno wolajac swojego psa.Czasem jeszcze dzwonie kluczami ,klaszcze w rece.Robie wszystko co mze odciagnac uwage mojego (jesli bez smyczy ) i sprowadzic go do mnie. Gdybym podeszla Bianka z pewnoscia pewniej sie czujac zaatakowala by rowniez lub sie ostrzej bronila.Tamten pies jest silny i na flexi wiec bym nie dala rady rodzielic nie mowiac o tym ,ze ta flexi moglby mnie wywalic. Z mojej praktyki psio -awanturniczej wynika ,ze jesli jest szansa to trzeba starac sie odejsc ,odciagnac psa,odwolac go . No ale do tego trzeba miec przywolanie i chyba nie ma wazniejszej komendy niz "choc tu".Doslownie ratuje zycie. I bije sie w piers ,bo dawno takiej glupoty nie zrobilam jak z tym rowerem i psem luzem ,przeprosilam sasiadke .
-
Ach ..... Ty to umiesz cios w serce zadac Aga :-)
-
Dzis byla piekna pogoda na rower .Musze pwoeidziec,ze ja to juz bije rekordy sprawnosci na moim rowerze.Nauczylam sie prowadzic go jedna reka nawet po wertepach ,bow drugiej trzymam smycz. Prawa wiec kieruje i trzyma hamulec. Od kilku dni intensywnie nagradzam prawidlowa pozycje psa przy rowerze .Robie wiec tak .Lewa reka ,ta ze smycza wyjmuje smaka z kieszonki przy kierownicy ,biore smycz w zeby i pochylam sie w lewo ,bo pies niewielki ,podaje smaka. I to dziala wspaniale :-) Pies teraz chodzi jak przylutowany do tylniego kola :-) Choc moze nie zachecam do powtarzania takich wygibasow ,to jednak zastanawiam sie do czego jest zdolny czlowiek (taki jak ja ,malo sprawny fizycznie ) dla swojego ulubnienca :-)
-
Angerthor ,nie wiem gdzie znalazłes te info ale wsrod tego co napisales nie ma slowka o pracy z psem. Te wszystkie dzialania nie maja najmniejszego sensu jesli jestes osoba slaba i niekonsekwentna. Zeby byc przewodnikiem psa i utrzymac posluch zwierzaka trzeba z nim pracowac ,szkolic jak rowniez odpoczywac .bawic sie .A przede wszystkim trzeba byc konsekwentnym ,opanowanym i sprawiedliwym Mniejsza z tym kto je pierwszy w domu i kto zaczyna zabawe wazne czy pies zostal nauczony respektowania komend i czy pracuje dla pana z radoscia i chęcią. Wychowujac psa zwroc uwage zeby byc przewidywalnm dla zwierzecia ,zeby respektowac jego prawa ,zeby znalzezc porozumienie . Jesli zrozumiesz swojego psa,a do tego trzeba troche poczytac np o sygnalach ciala ,o instynktach itp nie bedziesz musial obawiac sie czy jestes alfa czy nie. Bedziesz przewodnikiem swojego psa ,doslownie przewodnikiem w skomplikowanym swiecie ludzi ,jesli bedziesz tak go wychowywal aby mial w Tobie oparcie i polegal na Twoich madrych decyzjach. Powodzenia :-)
-
Prosze oto grzywka Zuzi .Chyba cos nie za bardzo wyszlo jak na tym zdjeciu od Orsini :lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img60.imageshack.us/img60/915/grzywkacr9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img60.imageshack.us/img60/4903/grzywkaiimb9.jpg[/IMG][/URL] A tu Bianka ze swoja Ciotka Manta:eviltong: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/9836/biankazmantajc9.jpg[/IMG][/URL]
-
W panike to Malawaszko ja prawie wpadlam ,zastanawialam sie czy jadac na oslep mimo deszczu nie wybije sobie zebow na tych naszych korzeniach lesnych :-)) Gosiu ,pamietam chyba mi to opowiadalas o tym plaszczu przeciw deszczowym , to dopiero numer :-) I wogole wyobrazam sobie o ile trudniej z pudlem w takim wypadku,no bo te papiloty . Ale wyobrazasz sobie moja Zuzie jak kladla sie w nadzieji unikniecia razow od gradu :-) biedaczynka :-)) Niestety co do hodowli to ja Ci nie pomoge.Byc moze za jakis czas bedzie miala miot cz-sr moja kolezanka ,babcia Bianki .Ale to jeszcze nie jest pewne wiec nie ma co mamic ludzi.Hodowli jest duzo i z pewnoscia cos wybierzesz.Moze popytaj konkretnie podajac nazwy hodowli ,mozna sobie obejrzec stronki o sznaucerach z portalu sznaucerowego. Ludziska jak ten adres byl ? bo zapomnialam ?Tam gdzie wszystkie sznaucerowe hodowle sie oglaszaja ??Co Agatka prowadzi ? Grzywke sfotografowalam ,zaraz wstawie ,jak rowniez kilka zdjec z dzsiejszego wypoczynku na łonie natury :-) Bosko bylo :-) .Rano cwiczenia Obediencowe a potem lezakowanie na dzialeczce ,plan na 100% wykonany :-)