-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Piekne fotki ,Madziorko :-)
-
Ja wrocilam 26 lipca z Bieszczadow.Bylam z dwoma psami .Rowniez na szlakach ,na Połoninie Carynskiej , na Smereku ,w Jaworzcu itd .W lasach spotykalismy lesniczych .Absolutnie nikt nas nie zaczepial i nie mial pretensuji o psy.Kiedy placilismy za wejscie na Caruynska obsluga nawet nie zająkneła sie o zakazie wprowadzania psow . Oczywiscie moje psy zawsze na szlakach na smyczy .Kaganca nie mialy . Mysle ,ze nie ma co z gory sie martwic :-) Powodzenia i milego urlopu :-) Pozdrow Bieszczady ode mnie :-)
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Romas replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zosia ,Zosia nie mow ,ze "do dupy" .Dalas Liskowi piekny czas ,byc moze najpiekniejszy w jego zyciu ...Jesli on musi odejsc to choc odejdzie kochany , zadbany ,zegnany łzami .A moze jeszcze troche zostanie z Wami ...Tylko nie łam sie i poprostu pozwol mu wybrac.... Stracilam psa ,dwa lata temu, odszedla na raka watroby ,"powiedzial " nam jak mial juz dosc...wiec dlatego tak pisze . Przesylam Liskowi dobre fluidy :-) -
Dziewczyny ,nie obudzilam sie az do teraz :-) jakis dzien dzis przekichany byl.Wiec mimo najszczerszych checi nie potrafie tak grzywki zrobic jak na fotkach.Poprostu ta grzywka za chwile sie skleja i rozlazi na boki ,chyba zebym na lakier wziela. Chwilowo Zuzia wyglada jak trzy d...py i trudno :-) Moje pieski ledwo cieple ,bo zrobilismy imponujaca trase rowerkami przez las. Wogole ostatnio prawie co drugi dzien biore rower i lece do lasu i musze powiedziec ,ze spacer rowerowy z dwoma sznaucerami to jest to.Wczesniej nie moglam tak sobie po lesie jezdzic ,bo Toro byl za ciezki zebym go zabierala przy rowerze ( jakby co , to nie bylo sily go utrzymac a co dopiero jego i rower) .To jednego psa przykro zostawiac w domu. Potem Bianka byla za mloda .I w koncu mozemy w dwa rowerki i dwa pieski pojechac.Cudnie jest. Ale wczoraj mialam w lesie przezycie. W trakcie trasy rowerowej , z psami ,dookola bagien (mamy bagna w mazowieckim Parku ) zlapala mnie burza.Burza jak burza ,z cukru nie jestem . Stanelam sobie pod krzakami ,psy przy mnie i czekamy .Tymczasem burza zamienila sie w urwanie chmury a dalej w gradobicie.Takiego gradu dawno juz nie widzialam ,z nieba lecialy poprostu kawalki lodu wielkosci landrynek. Psy zaczely wyc i pokladac sie z bolu.Ja zaslanialam dlonmi glowe ale to nie wiele dawalo ,lod walil az sie balam ,ze mi powaznie uszkodzi łepetyne.W kilka minut zrobilam sie mokra do suchej nitki a sciezkami lesnymi plynely poprostu potoki wody. Jak tylko grad troszke sie uspokoil wsiadlam na rower i pedem do domu ( niecale 3 km ) .Jechalam jakby srodkiem koryta rzeki ,a jak nabieralam powietrza to razem z woda ,bo dalej niesamowicie lał deszcz. Co chwila musialam parkowac pod jakims drzewem zeby przeczekac kolejna fale gradu. Koszula ktora mialam na sobie tak mi nasiakla ,ze zaczela hamowac ruchy . Oczywiscie jak sie skonczylo gradobicie suki stwperdzily ,ze jest super i z niesamowita radoscia i energia taplaly sie w tej rzece wody i przewalaly nawzajem.W sumie to fajnie bylo i obeszlo sie bez rozbitej glowy choc obawy mialam powazne.Ot kontakt z natura ;-).Polecam :-) Caly dzien pozniej mialam dobry humor ,jak to czlowiek wyratowany z katastrofy :-)
-
Ta grzywka to jakas kicha ,jak sie troche obudze to cykne fotke i zobaczysz sama.Oszpecilam psa :-)
-
Dobre ,dobre :-) Mysle ,ze ci ludzie zaraz to poprawia ale sie zdziwilam jak zobaczylam. Jeszcze nie zabralam sie do grzywki ,bo sie troche boje .Mam degazowki ale o szerokim rozstawie .No raz sie zyje ,wlos nie reka . Jak mi wyjdzie cos sensowenego to zrobie fotke :-) Dzieki za rade :-)
-
[quote name='orsini'][URL="http://img152.imageshack.us/img152/9798/minutemanwr9.png"]http://img152.imageshack.us/img152/9798/minutemanwr9.png[/URL][/quote] Dobra foteczka ,dziekuje :-) .Musialam leciec do pracy ale zaraz postaram sie jej poprawic ta grzywke.Czyli miedzy "brwiami " tez wygolone , uhm .....
-
Kochani , musialam Zuzi obciac grzywke ,bo ma mala infekcje oczu.I teraz glupi wyglada.Widzialam gdzies w necie fotki jak sznaucery maja takie grzywki nie jak daszek od czapki tylko cos jakby dwie nastroszone brwi. Moze macie w swoich zasobach takie zdjecie i moglibyscie wstawic tobym sobie skopiowala ten sposob ostrzyzenia ,bo tak to jakos glupio wyglada ,ni tak ni siak.
-
To naprawde jest straszne ,ze budza sie w nas takie mordercze instynkty.Przeciez generalnie lubimy psy ale jesli obcy pies zaatakuje naszego to co nam po lubieniu ,trzeba sie bronic .I nieraz nie przebierajac w srodkach. Tak jak piszecie.Jesli jest czas na reakcje i sytuacja grozna trzeba ostro sie bronic a wiec i smycz czasem poleci i gaz i bywa ,ze kamien.Straszne ale prawdziwe. Odnosnie takich psow puszczanych luzem.Niemniejszy problem jest jak suka ma cieczke a namolni absztyfikanci nie dadza przejsc. Mialam taka sytuacje na wiosne ,ze jeden pies zjawial sie zawsze kiedy szlam na ranny spacer.Widac zawsze rano puszczany.Moje odganianie ,machanie reka ,tupanie nie dawaly efektu.Byl tak zdeterminowany ,ze kryl moja suke doslownie w "locie". Mialam straszne pomysly .Wymyslilam ,ze wezme farbke plakatowa do spryskiwacza ,pomaluje mu grzbiet i doczepie kartke do obrozy ,z wiadomoscia dla wlascicieli ,ze psu stanie sie cos gorszego niz pomalowanie jak nie przestana go puszczac. Oczywiscie w koncu tego nie zrobilam ,szkoda mi bylo tego psa.Nosilam kijek w reku jak duren jakis ,to na niego dzialalo. Ja mysle ,ze w takiej sytuacji jak z tym labkiem trzeba sie uprzec i monitowac policje codziennymi zgloszeniami.Moze sfilmowac akcje.Moze zrobic zdjecia i oplakatowac osiedle z odpowiednimi podpisami .I kupa mosci panowie ,w ilosci sila.Pojedyncza osoba jest bez szans wobec takiej bezczelnosci.Monity do administracji ,jesli rzecz dotycz blokow. Nie dalej jak wczoraj wezwala nas administracja bloku gdzie wynajmujemy trzem dziewczynom mieszkanie ,sasiedzi (konkretnie jedna osoba) naskarzyli ,ze dziewczyny pala paierosy na balkonie a pani to przeszkadza. No wiec jesli administarcja zajmuje sie takimi bzdurami jak zapach papierosa to tym bardziej powinni reagowac jesli dzieja sie takie rzeczy jak wsciekly pies na osiedlu. Ponoc prokuratura musi reagowac na kazde doniesienie i byl opisany w Angorze ( chyba) przypadek wariata ,ktory slal ciagle doniesienia do prokuratury ,bełkot i stek bzdur ale prokurator musial sie zajac wyluskaniem z tekstu konkretnej skargi.Musial isc sprawdzic (nie osobiscie) sytaucje w szpitalu , mieszkaniu itd. Moze trzeba tych ludzi z labkiem zalac fala doniesien na policje ,prokurature, do TOZ itd. Pozostajac bierni dajemy takim ludziom sygnal ,ze jest O.K i moga dalej tak robic.
-
[quote name='SuperGosia']Romas, czlowiek - owszem - glupieje, kiedy po raz pierwszy widzi atakujacego psa. Potem jednak reaguje znacznie szybciej, znacznie poprawia sie refleks :p [/quote] Ja chyba za nerwowa jestem.A moze poprostu zbyt skutecznie pilnowalam mojego psa :lol: i za malo mialam takich akcji .W kazdym razie jesli tylko szanse byly wyrownane, a moj w kagancu, wolalam zostawic koguciki niz pchac pomiedzy nich łapy. Ale zdaje sobie sprawe,ze po pierwsze mieszkam gdzie mieszkam ( przestrzen i b.malo psow bojowych) ,po drugie moj DC stanowczo sila i agresja przewyzszal wiekszosc psow.Gdybym miala malego samczyka pewno inaczej bym spiewala :shake: Totez mam dwie suki ,jedna starsza b. dobrze zsocjalizowana z psami ,mistrzynie negocjacji i druga mloda ,ktora sie dopiero uczy.W ten sposob oszczedzam swoje nerwy .
-
A ja nie wiem dlaczego bylo to obostrzenie ,ze zapraszane sa osoby z co najmniej zaliczona jedynka.Dlaczego jesli interesuje sie Obedience nie moge zaplacic i pojsc posluchac madrzejszych od siebie.Na mnie to podzialalo odstraszajaco i nawet nie fatygowalam sie telefonowac do organizatorow skoro poprzeczka tak wysoko. Moze na przyszlosc lepiej pisac,ze pierwszenstwo dla osoby z zaliczona jedynka ale pasjonaci tez mile widziani .Wtedy pewno bedzie wiecej chetnych.
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Romas replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiedzialam ,ze osoba ,ktora adoptowala Liska ,jest u nas na dogo.Przypadkiem trafilam na ten watek . Pani Zosiu ,Wielkie Uznanie i Wyrazy Szacunku za ta wspaniala i wielka decyzje :-) czytalam w MP i nie moglismy wyjsc z podziwu dla Pani i Pani rodziny . Pozdrowienia dla Liska :-) -
Ja mialam doga kanaryjskiego .Czesto w mlodosci byl prowokowany przez inne psy do bojki,nawet jesli szedl spokojnie psy atakowaly go ,szczegolnie dorosle ,pewne siebie ,samce. Pozniej on potrafil zlapac tego i owego za kark. Naogol chodzil w kagancu .Na te piec lat kiedy zyl z nami ,trzy czy cztery razy byla ostra akcja ,nigdy nie polala sie jednak krew . Duzo mialam utarczek i pyskowek z durnymi wlascicelami puszczajacymi na mojego zasmyczonego i okagancowanego doga ,swoje np ON-ki z komentarzem "moj nie gryzie". Tez czesto zastanawialam sie czy nie lepiej puszczac go bez kaganca zeby mogl sie bronic ,ale co z drugim psem ? Stwierdzilam co nastepuje, ze najlepiej zapobiegac. Skuteczne sa :tupanie nogami w strone nadchodzacego agresywnego psa ,psikanie gazem pieprzowym ,odwracanie sie i odchodzenie szybkim krokiem, przeklinanie i grozna postawa .To wszystko mozna robic widzac ,ze zbliza sie pies ze zlymi zamiarami ale jest jeszcze dosc daleko .Mozna polozyc ,posadzic swojego psa ,jesli usiedzi ,wtedy czesto agresor traci pewnosc siebie i odchodzi. Skutkuje kazdy z tych sposobo w w pore zastosowany choc moze zle wplywac na naszego psa ktory nabiera przekonania ,ze trzeba odpedzac obce psy.Ale niekiedy warto podjac probe odstarszenia . Najgorzej jak widzimy ,ze agresor biegnie w nasz strone i podjal juz decyzje .Wtedy umarl w butach . Nie wiem czy widzieliscie ,braliscie udzial, w prawdziwej psiej bojce.Jest taki wizg ,ryk ,kotlowaniuna ,ze wogole nie daje sie pomyslec o lapaniu za cokolwiek. Te dwa razy jak moj pies byl bez kaganca i zostal zaatakowany przerwalam walke w ten sposob ,ze kiedy psy byly w zwarciu ,juz nie miotaly sie po ziemi ,podeszlam z boku ,zlapalam smycz swojego i groznie mowiac "spokoj , spokoj" odciagalam kawaleczek po kawaleczku mojego.Zwykle obcy pies widzac zdecydowana postawe traci rezon. Nie wsadzilabym reki pomiedzy walczacych ,nie zlapalabym za jadra ,bo to mogloby sie skonczyc nie tylko szyciem reki ale twarzy . Pisze to z pozycji osoby ktora miala silniejszego psa. Pozostale dwie walki moj pies stoczyl w kagancu i wtedy wystarczylo sie nie wtracac. To jest b. dobry spsob dla silnych ,NORMALNYCH ,psow .Kiedy moj zostal zaatakowany przez owczarka kaukaskiego poprostu rzucilam smycz i odeszlam.I rzecz cala skonczyla sie na rykach i tyle. Potem nie raz tak robilam ,nawet kiedy podbiegaly mniejsze psy (oczywiscie moj w kagancu podkreslam) ,smycz na ziemie i dosc manifestacyjne odejscie. Moj nie mial czego bronic ,obcy nie mial cisnienia ,ze ja tez go napadne ( sami nieraz dolewamy oliwy do ognia) i zwykle psy poburczaly i rozchodzily sie . Nie ma dobrej rady dla wlascicieli spokojnego psa ,mieszkajacego na ciasnym osiedlu , pelnym biegajacych luzem bojowcow. U mnie jest las i przestrzen ,nie ma o co walczyc ,chyba ,ze na wiosne o suki.Na osiedlach jest za duze zageszczenie psow i one nie raz czuja sie przymuszone instynktem do walki ,co nie usprawiedliwia braku opieki. Mysle ,ze trzeba reagowac wczesniej ,unikac i ostro wystepowac przeciw obcym psom ,przeciw ich wlascicielom.A swojego pilnowac zeby nie lazł w szkode ,no i dawac przyklad innym psiarzom mniej wyedukowanym.
-
A czy to w kontekscie poprzedniej rozmowy czy tak wogole :-) Bo jak w kontekscie to z kazdym psem moze byc podobny klopot ,ze gustuje w swinstwach .A jak tak wogole to super i zycze zeby to mile wydarzenie jak najszybciej nastapilo.Masz juz namiary na wybrana hodowle ?
-
To straszny obyczaj jest , nie ?Ja zycze z calego serca i b. serdecznie kademu s...jacemu w lesie ,na łace , na sciezce miedzy blokami ,ogolnie na łonie natury .I nie zakopujacemu po sobie , zeby mu wyrosł hemoroid jak jabłko conajmniej . Nienawidze tych sraczy i nie raz mam wrazenie ,ze niektorzy to specjalnie ida do lasu dwa kilometry w glab zeby sie zlamac .Gdzie moje psy g..na nie spotkaly to szok. Ech... straszny temat wiem ,ale takie sa realia ,ze moje psy bynajmniej z hrabiowskiej rodziny nie sa i maja prostacki gust pokarmowy :-)
-
Moje psy sie tez w to zaplatuja.O ile nie jest na pysku , to zostawiam i to jak troche uschnie ( do nastepnego dnia) o wiele latwiej sie wyplatuje. A co do ludzkich kup to....co ja Wam bede mowic. Najgorsza akcja byla w zimie ,jak bylo ciemno.Poszlam do lasu z sukami ,one gdzies pobiegly ,za chwile wracaja uchachane i Bianka stojac przy mnie otrzepala sie .No i.....nic dalej nie powiem tyle ,ze nawet czapke pralam. Od tej pory zrobilam sie drazliwa i jak tylko psy oddalaja sie z zasiegu wzroku to zaczynam je nerwowo przywolywac . Teraz okoliczni robotnicy przestali za...srywac obrzeza lasu to za to jakis **** wymyslil sobie wynosic na brzeg lasu jedzonko dla zwierzatek. Pol biedy jak wiesza splesnialy chleb w foliowej torbie zeby ptaszaki sobie pokroily i zjadly ,ale gorzej jak przemyslnie w krzakach rozklada zgnily salceson i kurze kosci. Nie macie pojecia jakie straszne i mordercze pomysly przychodza mi do glowy ,lacznie z wybijaniem okien przylapanym delikwentom. Tak ,tak popadam w paranoje .Jak tylko spuszczamy psy ze smyczy staram sie zajac ich odrazu pilka czy czymkolwiek aby tylko nie polecialy mi w krzaczory szukac smacznego papu . Moze byc ,ze kiedys oszaleje od tego i powystrzelam okolicznych mieszkancow :-)
-
mam pytanie ,moze ktos wie,czy faktycznie wroclawski oddzial przedluzyl termin zglaszania sie na wystawe ? Podzielcie sie wiedz :-) ,prosze ,za pozno wystartowalam i nie zdolalam wyslac faksu .
-
Eee ,nic na stronce nie pisza ,musze do nich zadzwonic ale to dopiero po 15stej ,bo tak czynne. W kazdym razie dzieki za info :-)
-
[quote name='Elitesse'][B]cos slyszalam ze wroclaw przedluzyl przyjmowanie do 15 sierpnia wiec Romas jeszcze masz szanse !![/B][/quote] No nie nie mowcie mi tego ,bo ja juz poslalam kaske gdzie indziej czyli do Warszawy .No wiecie co :angryy: Ide na ich strone zaraz zobacze .
-
Dzieki :-) Widze ,ze Twoj domowy CzlowiekoZwierz jest faktycznie przerazajacy ,bo pies az pod kanape sie chowa :-)
-
[quote name='orsini']zjadlo mi:(((no chyba ze tak do tego podchodzisz to wtedy serio olac fax:)))[/quote] A olewam ,bo wiesz ,ze hodowli nie prowadze wiec nie mam cisnienia ,tu czy tam gdzies sobie na te wystawki pojade i pobawie sie wystawianiem.Jakby mi zalezalo tobym nie czekala do ostatniego dnia ,bo po prawdzie to sama sobie jestem winna ,moglam wczesniej poslac :lol:
-
[quote name='orsini']Romas to slij dzis!!!!jest dopiero 8 sierpnia , a wystawa za poltora miesiaca:)))wiec na pewno jeszcze beda przyjmowali zgloszenia:))))[/quote] A nie ,bo mnie wnerwili .W koncu to ja place wiec skoro taki maja problem z przyjeciem mojej forsy to ulokuje ja na innej wystawie i tyle. Mnie to tak goraco jakos w tym roku dopieklo ,ze jakbym miala gdziekolwiek jeszcze wyjezdzac to raczje w zimne niz cieple rejony. Ale dzieki temu ,ze moje dziecko jest zapakowane w gipsy moge sobie tylko teoretycznie porozwazac te tematy :-( ,bo siedze kolkiem w domu do konca wakacji .
-
Wiecie ,ze sie nie zalapalam w koncu do Wroclawia na wystawe .TZ dzwonil tam wczoraj pare godzin ( faks chcial wyslac) i zajete bylo bezustannie .No i przepadlo ,bo wkoncu musial wyjsc z pracy i wrocic do domu.Widac nie pisane mi pojechac do Wrocka. Irytujace.
-
[quote name='Doginka']A to zwierzątko straszyło moje pieski! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/310e43988925d61f.html"][IMG]http://images1.fotosik.pl/127/310e43988925d61f.jpg[/IMG][/URL][/quote] Smieszne :lol: ,a masz wiecej takich zwierzatek ?
-
[quote name='iwonka_']Romas, no jak nie umiesz? A pozatem to ciekawe jest z tymi dziećmi: moja Lala niektóre omija szerokim łukiem, .[/quote] No dobra umiem ale mi sie nie chce .Bo musze sie wysilic, a to co napisal Czarne Gwiazdy to wogole jakby w obcym jezyku pisal ,troche rozumiem a raczej sie domyslam :roll: .Ja to jakos prosciej ,na czuja robie :lol: A najprosciej jutro poslac to faksem gdzie nie trzeba sie zastanawiac nad niczym tylko jeden guzik nacisnac :evil_lol: Zapytalam o to netowe zgloszenie ,bo mnie natchnienie wzielo do uporzadkowania w koncu spraw z jesiennymi wystawami ale widzac problemy, skanowanie rodowodu ,zmniejszanie a potem jeszcze czekac na potwierdzenie mailowe to jakos mi zapal spełz . Do mnie to przychodzi sporo dzieci i mlodziezy wiec psy trening maja.Wyprobowanym sposobem jest puscic tylko Bianke a Zuzie troche przytrzymac zeby nie mogla pobiec do przedpokoju .Jak ta mlodsza ,spokojniejsza obwacha dziecko to moze i ta druga bardziej nerwowa.Tyle ,ze okoliczne dzieci znaj juz moje psy i na ogol stoja spokojnie dajac sie powachac w progu mieszkania.Te dzieci co sie boja to mowi i ja psy zamykam.Dlatego,ze mi tak dobrze idzie kontrolowanie zachowan suk w domu jak ktos przychodzi myslalam ,ze rowniez na ulicy nie bedzie problemu jak dam na chwile komus smycz ,no i niespodzianka. Moze powinno sie robic takie rzeczy czesciej (pod kontrola) ,szczegolnie ,ze na zawodach Obedience moze byc ,ze sedzia smycz zabiera i psa . Doroto , nastepne spotkanie przewidywane jest za dwa tyg ,bo za tydzien to Sopot.Dam znac. Elitesska ,ja tego psiaka pamietam jak byl szczeniakiem :-) Al Bundego , wiele razy ogladalam wtedy zdjecia tego miotu ,bo juz szukalam/oczekiwalam psiaka dla siebie i niecierpliwilam sie :-) To Gratulacje !