-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Betty ,uwazaj koty juz sie zwiedzialy ,ze Ty im pomagasz i teraz co i rusz bedziesz miala takie przygody .One maja sprawna poczte pantoflowa :-) Druzyno Cavano jadaca do Bialego ,ja juz za Was zaczynam kciuki trzymac :-)
-
A ja bardzo ciekawa jestem co to za hodowla sredniakow ,ktora produkuje takie fajne sredniaki ( co Berek pisala ) wartoby wiedziec na przyszlosc :-) Takim nadpobudliwym psem jest moja Zuzia ,ktora nakreca sie byle czym ale odkrecic juz to trudno- z bardzo wiodacej swego czasu lini sredniakow .Najlepsza terapia dla takiego psa to baaardzo przewidywalny plan dnia ,krociutkie spacery , odrobina cwiczen itp Bardzo ja uspokaja tropienie :-) ,no ale do Lasek pojechac ...hm .Choc zauwazylam ,ze macie fajna godzine 7.30 to dobra pora :-) Czy nie istnieje szansa ,ze choc raz na jakis czas spotkania tropicieli odbeda sie gdzies blizej drugiego konca Warszawy ?? O dogoterapi to strach mowic ,bo jest taka histeria i koniunktora ,ze mozna wywolac kazdym nieopatrznym komentarzem niezla burze. Mnie osobiscie denerwuje ,ze kazda prawie mloda osoba ,ktora ma psa odpowiedniej ( lub nie ) rasy odrazu zglasza sie na dogoterapeute.Jasne ,ze ludziom niepelnosprawnym potrzebna pomoc ale chyba niekoniecznie polagajaca na tlumnych psich odwiedzinach ,choc przemyslana dogoterapia tam gdzie trzeba to juz inna bajka. A gdyby tak zamiast wypychac na pierwsza linie ognia psa (ach , moj piesek jest dogoterapeuta!!!!) samemu pojsc do domu opieki lub domu dziecka i przez chwile pobyc z tymi ludzmi . No i skoro juz tak zeszlismy z tematu to jeszcze Wam powiem ,ze zauwazam taka tenedencje ,ze prawie kazda rodzina musi miec psa.Standart niczym zmywarka .Ale ci wszyscy ludzie wymagaja zeby ten pies wogole ale to absolutnie nie zmienial w najmniejszym stopniu ich zycia ,zeby nic przy nim nie trzeba bylo robic i zeby nie sprawial klopotow.Praca z psem to jakies zboczenie i uczenie go czegokolwiek to tez zboczenie i wogole to pies "rozumie tylko tak zlosliwie nie chce wykonac " :-) Czego ja sie w tej pracy ,przy okazji rozmow z interesantami nasluchac musze to nie macie pojecia :-( Ja sobie doskonale zdaje sprawe z tego ,ze szkolenie psa na ratownika ,ze wogole takie szkolenie profesjonalne , to pot ,krew i lzy .I podziwiam tych ludzi ktorzy taka dawke pracy z psem wytrzymuja i podziwiam te psy :-)
-
[quote name='marisia']Za 2 tygodnie się wyrówna :loveu:[/quote] No wlasnie ,licze na to :lol: Czarne Gwiazdy ,nie moge pokazac Ci ogonka Bianki ,nie dostalam od niej pozwolenia :-) A swoja droga zaskakujace to jest.Toro DC mial ogon miesiscty ,przypominajacy pejcz,elastyczny.Ona ma jakby taki patyczek kosteczki obciagniete skora na sztywno w jednej pozycji,ciekawe dlaczego.Czy przez to ,ze im opbcinano te ogony i one nie selekcjonowaly sie na ,bo ja wiem funkcjonalnosc,gietkosc??
-
[quote name='Mrzewinska']. Moim zdaniem trudniej wypracowac odpowiedni poziom wyszkolenia u sznaucera sredniego, niz u wielu innych ras. Wiec te dwa to raczej wyjatki niz regula, szukanie takich psow w Polsce z mysla o przyszlym ratownictwie nie wydaje mi sie celowe. Po co pracowac dwa razy dluzej, jesli przedstawiciela innej rasy mozna wyszkolic szybciej. Podkreslam - w Polsce, bo np w Kanadzie sredni sznaucer jest uwazany za wyjatkowo spokojnego psa, latwo poddajacego sie szkoleniu No ale przekonac naszych hodowcow do sensownych testow charakteru przed dopuszczeniem do rozrodu, to latwiej wode sitkiem nosic. Zofia[/quote] Ja moze nie znam zbyt wielu psow innych ras.Sama mialam kundelki i DC,molosy jak molosy inaczej wykonuja polecenia.Natomiast moja obserwacja sredniakow jest zbiezna z tym co piszesz @Mrzewinska.Te psy ucza sie bardzo szybko ale dopracowanie cwiczenia to juz inna bajka.Maja duza potrzebe podejmowania wlasnych decyzji ,nie sa jak owczarki nakierowane na wspolprace choc sa psami bardzo lgnacymi do wlasciciela. Nie wiem czy by sie nie nadawaly do ratownictwa.Maja potencjal ,energie,chec pracy ,inteligencje.Choc faktycznie poglowie sznaucerow w Polsce cieszy sie nienajlepszymi charakterami,przede wszystkim ta przez pokolenia niesiona nieufnosc do obcego czlowieka sprawia problemy. Ale kocham ta rase wiec milo mi slyszec ,ze gdzies jej przedstawiciele pozytywnie sie zaznaczaja :-) Chwilowo te psy mimo swojego sportowego charakteru malo sa wykorzystwane a to szkoda ,szkoda ich na kanape ,moze gdyby praca z nimi byla popularniejsza to i charakter by sie polepszyl. No zeszlysmy z tematu :-) ale o sznaucerach moge dlugo i namietnie :-)
-
A to ciekawe rzeczy piszecie o tych sznaucerach bioracych udzial w ratownictwie ,zawsze myslalam ,ze jednak sredniaki ze wzgledu na dosc duza nieufnosc nie nadaja sie .Fajnie ,ze sie mylilam ,bo potencjal to te pieski mają , oj mają. Zachraniarka ,dac to sie napewno da ,tylko ja mysle ,ze lepiej zdawac sobie sprawe z wlasnych ograniczen .Zrobilam wywiad ,poczytalam i juz wiem ,ze najpewniej nie podolalabym treningom ,to po co ludziom glowe zawracac :-) Miło popielegnowac sobie marzenie jakbysmy z Bianka ratowaly swiat ,ale chwilowo musi to pozostac marzeniem.Pocieszam sie ,ze swiat nie konczy sie jutro i przed nami jeszcze wiele roznych przygod a kto wie :-) moze uda mi sie zostac wysportowana emerytka i cos z tego bedzie :-) :-)
-
[quote name='dorotak']Właśnie, właśnie - wszystkiego najlepszego dla dwóch czarnych - już pełnoletnich ;) - dziewczynek :laola: Może jakieś zdjęcia "chudego ogonka"? :lol: [/quote] Dziekujemy :-) .Zdjec nie dam ,za nic :-) ,chwilowo Bianka nie nadaje sie do fotografowania :evil_lol:
-
[quote name='Mokka']Meldujemy sie po powrocie z Bratysławy. Nic nie wygrałyśmy, ale jestem bardzo zadowolona z zawodów i przebiegów mojej suczy, choć pod koniec już podpierała się nosem (chyba mnie już nie kocha, nie wiem, jak jej powiedzieć, że w piątek lecimy do Białego :cool3: ). [/quote] Zawsze wiedzialam ,ze ta Mokka to niedobra pancia jest :evil_lol: A powaznie ,to Gratulacje ,bo chyba na tyle biegow 5 bezblednych to imponujace :-) Mokka ,czy mozesz przedstawic ,jak juz wrocisz do swiata realnego :-) , plan tych ostatnich treningow ,bo jakos mi sie to myli co i jak ( biorac pod uwage zmiany z powodu Bialego ) .
-
Moge Cie usynowic ,chcesz ? Ja tez jestem fajnym rodzicem :-)
-
Pewno nie :-) ,ale byloby latwiej ,prawda :-) :-)
-
Or4sini ,to Gratulacje ! Ale fajnie mieliscie :-)
-
Pozostaje tylko zalowac ,ze nie jestem bezdzietna studentka lub nudzaca sie emerytka ,bo jak poczytalam o treningach to ...odpadka.No szkoda ,choc nie mam zludzen ,ze akurat sznaucer okazalby sie ratownikiem roku :-) Ale fajnie by bylo sporobowac swoich sil .
-
Natalia !!!! Gratulacje !!! Ale super ,wyobrazam sobie jaka musisz byc zadowolona :-) Angelka ,wstyd powiedzic ale urodziny Bianki przeszly u nas bez echa :-) ,jakos nie ma w zwyczaju obchodzic psich urodzin :-) wiec to troche nam umyka . Ale dziekuje za pamiec i sto lat dla Teri :-) Alez ten czas zlecial co ? Ja wczoraj postrzyglam moje obie dziewczyny .Zuzia jak zwykle po strzyzeniu wyglada pieknie i elegancko. Natomias Bianka to masakra :-) Strzyzenia odslonilo mase blizn na plcach,jakby Bianka brala udzial w psich walkach a to Zuzia ja tak drapie pazurami ,bo ciagle sie ganiaja.Poza tym czarne futro bardzo zle sie strzyze ,bo jedno mocniejsze pociagniecie maszynka i mam dziure.Udalo mi sie tego uniknac na szczescie ale tylko dlatego ,ze szyje i przedpiersie mialam juz zrobione przez fryzjerke.Natomias ogon wyglada powalajaco.Jakis chudy patyczek ,niesamowite!!!!A jak trudno go ostrzyc jak on w ciaglym ruchu. Juz teraz wiem dlaczego ludzie zostawiaja sznaucerom chwostek na koncu ogona ,fatalnie wyglada ten chudy czubeczek .Jak Ty sobie z tym radzisz Angelka ? Wiec u nas kupa smiechu z Bianki ,od wczoraj mowimy do niej per "chudy ogonek " :-)
-
[quote name='Berek']"Jednak nie należy się poddawać i wyłącznie stosować u chroniskowych psów same pozytywne zachęty (smakołyki) bo przymus na nic się nie zda u psa po przejściach." A z tym to akurat nie mogę się zgodzić. ;) :lol: Ale to chyba nie w tym topiku...[/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol:
-
Ciesze sie Marisiu ,ze mamy podobne poglady ,na jednym forum zostalam niemalze zlinczowana jak napisalam ,ze psy nie maja naszych ludzkich uczuc :-) Od lat pasjonuje sie psami i wydaje mi sie ,ze pozbylam sie wikszosci zludzen co do tych zwierzat.Szanuje i cenia sobie kontakt z psami i bardzo mnie boli jak widze to moze ignorancji wkolo siebie ,na temat psow i nie tylko .Moze niekoniecznie uwazam ,ze zjadlam wszystkie rozumy ale staram sie zachowac zdrowy rozsadek :-) i nie mieszac moich marzen o Lessi z rzeczywistoscia :-) A takich histori jak ta o dobku lub sznuacerku zjadajacym kanape to tez znam na peczki .Przewaznie bohaterami tragedii sa ci sami ludzie ,ktorzy twierdza,ze psu bedzie "przykro" jak nie bedzie mogl z nimi spac w lozku lub ,ze pies sie "obraza " jak dostaje klapsa.
-
A Ty sadzisz ,ze pies ma uczucia wyzsze ? Ja mialam i pewno bede jeszcze miala zwierze ze schroniska.Pomagam tez zaprzyjaznionemu schronisku.Jednak nie licze na wdziecznosc psow czy kotow i kocham moje psiaki nie dlatego ,ze sa one przebranymi w psie futerka( i kocie) pseudo ludzikami.Pies to pies i nie trzeba mu przypisywac naszych ludzkich odczuc. Moim zdaniem zwierze nie robi sie mniej godne opieki czy pomoc z tego wzgledu ,ze ma lub nie "wdziecznosc " lub ,ze mnie za to "kocha ". Mozna sie strasznie oszukac liczac na zrozumienie czy odzew uczuciowy ze strony zwierzaka,a niektorzy z tego rozczarowania zaczynaja czuc wscieklosc i gniew do psa ,ktory nie jest winien temu ,ze nie rozumiemy jego psychicznego swiata.
-
Ja dzis nie dojade :-( musze spauzowac ,bo czuje ,ze bokami robie . Moze poczekacie na mnie z rozstrzygnieciem konkursu :-)
-
Ja tez mialam suczke ze schroniska i byla to najmilsza psinka jaka mozna sobie wyobrazic. Mysle ,ze problem moze sie pojawic zarowno wtedy jak pies jest ze schroniska jak i wtedy kiedy jest z innego zrodla.Poprostu niektorzy ludzie nie radza sobie ze zwierzetami i nie powinni ich miec ,bo to rosyjska ruletka czy trafi im sie lagodny okaz. To co zasluguje na potepienie to przekonywania i wmawianie ludziom ,ze piesek ze schroniska bedzie im wdzieczny i odplaci sie miloscia.I tragedia gotowa jak nie dosc sie "odplaca". A przeciez pies nie zna uczucia wdziecznosci i nie rozpamietuje jak zle bylo mu w schronisku. Poprostu masz chec pomoc czlowieku jakiemus zwierzakowi , to idz do schroniska i pomoze,bez liczenia na wyrazy wdziecznosc.Szkoda ,ze naduzywa sie tych argumentow o szczegolnej milosci psow schroniskowych. A co do charakteru. Ja mam dwie sznaucerki i bardziej odmiennych charakterow psich dawno nie widzialam.Obie wykazuja pewne cechy rasy.Ale starsza Zuzia jest niesamowicie wrazliwa i wszystko doprowadza ja do histerii a mlodsza Bianka jest zrownowazona i malo co robi na niej wrazenie. Tak jak w tej histori o dobermanach. Wczoraj bylismy na przejazdzce rowerowej z psami.Podczas gdy Bianka biegla rowno kolo roweru i ignorowala spotykanych ludzi ,Zuzia biegala jak oszalala i co tylko zobaczyla na horozoncie ( lisc gnany wiatrem, czlowieka , nietypowy patyk,ptaka) gnala do tego z wyraznie wrogimi zamiarami.Nie mozna jej wogole zaufac i na dobra sprawe powinna na stale chodzic w kagancu.Lata pracy pozwalaja okielznac ja troche i wraca na gwizdanie ale zawsze ten niepokoj pozostaje.Z czego bierze sie taka agresja u psa od malego wychowanego w domu ,z dziecmi ,nie szczutego ,nie uczonego agresji -charakter,predyspozycje.
-
A coz to za przepiekny skrzacik ?
-
ludzie ,ludzie a co z naszym konkursem :-) .Czy Wasze psy potrafia juz puknac lapa w podstawke :-) Ja co prawda nie wiem na 100% czy bede na treningu w niedziele ,ale jesli bede to jestem gotowa stanac do wspolzawodnictwa :-) Kto jeszcze ??
-
Fajny psiulek , grzywke i brode ma imponujace :-) , piekny :-) A jakie piekne sa szczeniatka Elitesski ,bardzo mi sei podobaja ,zapewne tak wygladala moja Zuzanka .Najslodsze sa te zdjecia gdzie te wielkobrzuche psiaczki opadaja z sil i zasypiaja tam gdzie staly :-) Boskie ! P.Zaleskim Gratuluje nowego domownika :-) ,domowniczki raczej .
-
Zmusic nie mozesz .Ale mozesz wydrukowac materialy i dac w wyprawce ze szczeniakiem. Moja suka jest wysterylizowana.Zrobilam jej to operacje jak pokryl ja kundelek sasiadow ,pokonawszy wpierw solidny ,wysoki ,plot.A mieli na to niecale 5 minut i stalo sie. Szczeniak z tego skojarzenia ( teraz juz starszy powazny pies-kastrat) jest w rekach naszego kolegi. Ale nie moglam sobie wybaczyc tego ,ze nie upilnowalam . Z kolei suczka moje siostry ,po 7 latach brania zastrzykow dostala cichej cieczki , wieczorem puszczona na podworko ulotnila sie pod plotem .Ciaza byla bardzo ryzykowana, dwa szczeniaki urodzily sie droga cesarskiego ciecia a o kosztach nie wspomne ( ponad 1000 zl utopionych w cesarce podczas gdy sterylka to 200 zl) Zanim zaczniesz zastanawiac sie czy na pewno sterylka potrzebna wejdz na topic "Psy w potrzebie".Mozg sie lasuje i serce sie kraje od ilosci psiego nieszczescia,kazdy kto przyklada do tego reke przez nieodpowiedzialne rozmnazanie psow ,jest winien tej sytuacji. Nie pozwol zeby ludzie ktorzy wezma od Ciebie szczeniaki popelnili ten sam blad i Ty tez nie wierz w gadanie weta o "szkodliwosci " sterylki. Szkodliwe jest kiedy suka w piec lat ma ok 8 miotow po 6 pieskow kazdy .A kazdy ze szczeniakow po roku moze juz sam sie rozmnazac . Latwo policzyc ,co sie dzieje po kilku latach .To dopiero jest szkodliwe jak ta rzesza psow zalewa schroniska .
-
Barbi !!!! Szacuneczek !Dawno nie czytalam tak trzezwej wypowiedzi i mam identyczne odczucia jak TY ,a po czesci i doswiadczenia . Moze Twoja historia choc troche skloni ludzi wybierajacych sie na szkolenie obronne ,do zastanowienia sie co wlasciwie chca osiagnac .
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']btw, muszę sobie przeczytać tą książkę. Nie ma ktoś wersji on-line?[/quote] Oj chyba nie ma wersji on-line bo to jest dosc stara pozycja ,co najmniej z konca lat 90tych. Moze w Merlinie czy w Karusku znajdziesz ,bo dosc popularna i tania (niewiele stron).
-
Nie szkodzi Bluerat ,ze dlugie ,ta sprawa wzbudza emocje to i dlugie posty sie pisza . Barbi ,doskonale Cie rozumiem , mysle ,ze wiem co przeszlas.Ja tez mialam tzw groznego psa w domu.Mimo ,ze bardzo go kochalam i byl moim najwspanialszym Przyjacielem i Nauczycielem to juz nigdy nie chce miec tzw psa obronnego. Kazdy spacer z tym psem to loteria a praca wlozona w takie zwierze niewspolmierna do wynikow. Fakt poczucie bezpieczenstwa mialam ale tez poczucie izolacji. No i jeszcze cos ,my tu sobie tak gadu ,gadu a ilu z nas widzialo naprawde takiego psa obronnego w akcji. Ja musialam uczestniczyc z racji posiadania psa sklonnego do bojek w psich burdach( glupcow chcacych sprawdzic sie z nami i szczujacych psy niebrakowalo) .Jest to tak przerazajace doswiadczenie ,ze moge sobie tylko wyobrazic jak przerazajacy jest atak psa na czlowieka,rozerwane cialo ,krew i krzyki. Obym nigdy nie musiala byc tego swiadkiem.
-
No to juz mamy :-) Moje psy wynajda kazdego grzybiarza w kazdych ,najwiekszych chocby , krzakach . Gdyby komus sie zgubil grzybiarz to chetnie odszukamy :-) :-)