-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Kotek przesliczny ,jak morduje z zapalem plecak :-)
-
A ja tak sobie w pracy myslalam o tej dyskusji .I wyobrazcie sobie taka sytuacje ,bandzior mierzy do mnie z pistoletu i usmiecha sie .Nie robi zadnych gwaltownych ruchow ktore pies moglby zinterpretowac ,przyda sie pies obronny czy nie ? :-) Chyba jako tarcza . Albo inna sytuacja przechodzacy kolo mnie czlowiek potyka sie i z glosnym przeklenstwem potraca mnie ,jak zareaguje pies szkolony na obrone ( szkolony nie sportowo) ? A tu cytat z p.Boczuli i p.Nowickie ,ksiazka pt "Psy obronne" cyt " Tina jest psem automatycznym sterowanym niezawodnie slowem ,gestem,skinieniem.Nad reakcjami takiego psa -dzieki tresurze i jego wqrodzonym talentom-calkowicie panuje przewodnik.(...) W Tinie sygnal przewodnika wyzwala bardzo zlozone zachowania,reakcje ekstremalne -atak nie sprowokowany w zaden sposob przez nieprzyjaciela.Przejscie od walki do pelnej przyjazni z wrogiem dokonuje sie takze w sposob czardziejski .Czy takie zachowanie jest mozliwe?Nie znamy Tiny ani zadnego psa zdolnego w wyniku nauki do takiego zachowania (...) Bardzo prosimy wlascicieli i treserow ,ktorym udalo sie osiagnac taki sukces w szkoleniu aby sie z nami skontaktowali " Musze sie przyznac ze bardzo lubie ta ksiazke i wogole jak to przeczytalam ,jeszcze w zamierzchlej przeszlosci to czesc moich marzen o psie idealnym ,psie obroncy umarla.W sumie to moze powinnam nielubic tych autorek ,ze tak mnie obdarly ze zludzen :-)
-
:-) Oszczekiwanie grzybiarzy ? :-)
-
A jak osobnik alfa nie atakuje , widzisz mnie atakujaca roslego faceta :-) , tylko kuli sie i placze ??To pies to samo ??:-) Ale nie wiesz na bank ,ze Twoj Negro bronil Ciebie ,boz nim nie pogadasz.Nie wiadomo czy broni wlasciciela czy reaguje na niezrozumiala/grozna sytuacje starajac sie opanowac ja . Np moj DC chetnie skakal na czlowieka i warczal jak ludzie zaczynali tanczyc ,nawet my rodzina.Nie rozumial tego i starala sie nas uspokoic.
-
A ja bym chciala zapytac, choc tu pewno nie dostane odpowiedzi co to jest ten" instynkt obronczy ". Bo jesli pies ma mnie bronic jakby bronil swojego szczeniaka czy stada to musi byc alfa .Ale czy wogole alfa bedzie poswiecal zycie dla czlonkow stada. Jak to jest ,jak to ma sie do teori dominacji .Psy maja byc podporzadkowane nam ale w odpowiednim momencie maja zapomniec o podporzadkowaniu i same oceniajac sytuacje zaatakowac bandziora.Tak ? Hm....
-
Ja nie wiem ,ze nikt nie chce "sportowac sie "z psami po mojej stronie Warszawy.Tu sa ogromne polacie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego w zasiegu lini autobusowej i co ,nic , wszyscy gardza tymi pieknymi okolicami :-(
-
Aaa, rozumiem :-)
-
[quote name='OlaAB']ja bym może z Atosem i chciała spróbować (jego ulubioną komendą jest "szukaj") ale ... brak mi już czasu[/quote] No to na ratownictwo tez bys nie miala czasu :-) Ja czasem bawie sie w tropienie ale co to za zabawa w pojedynke .
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']Wiesz, nie sądzę, żeby ci coś dał kursik samoobrony na powiedzmy 5 facetów. I tu się mylisz. [B]Pies stanął w twojej obronie[/B], pokazał, że ma krew obrońcy! Gdyby siedział spokojnie i nie zwracał uwagi, to raczej nie sądzę, żeby facet pochwalił psa i się wrócił. Sama napisałaś: [B]"moja suka sama z siebie zaatakowala go."[/B]! [B]Prawie[/B] retriver, a w sytuacji zagrożenia zareagował jak prawdziwy obrońca. Ja mam psa obronnego i nie widze w tym żadnych trudności. Zaznaczam: bez szkolenia. no i rodzielmy jescze dyskusję na dwie rzeczy: posiadania psa obronnego, a posiadanie psa obronnego po szkoleniu, bo to zaasadnicza różnica. Ale tu się jednak mylisz. Sznaucer był psem do bronienia wozów z piwskiem. Miały cały czas kontakt z ludźmi, których nie gryzły. To samo np ze sztucznie wyszkolonymi ONami. Chodzą przecież po ulicy i jakoś nie rzucają siena wszystkich na około. kategorycznie sie z tym nie zgadzam, bo dobry pies obronny to taki, który jest groźny tylko i wyłącznie w trakcie zagrożenia. dogi to nie są psy obronne, a co do pitbilli i innych to fakt, one miały być wręcz łagodne dla ludzi, któe je rozdzielały[/quote] Odpowiem po kolei . Nawet pies nie poradzi jak beda mi chciali morde obic w pieciu chlopa.I co nie ogladales Chacka Norisa ,spokojnie po kursiku karate pieciu obalisz i policzysz do nieskonczonosci dwa razy :evil_lol: Co do psa stajacego w mojej obronie.Specjalnie napisalam ,ze suka jest agresywno-tchorzliwa.Ostatnia rzecz ktora ona zrobi to stanie w naszej obronie ,bronila tylko i wylacznie siebie .Ale wystarczy pokaz sily ,nie trzeba odrazu ataku na rekaw.Mysle ,ze sztuczka np krecenie piruetu faceta nie przerazi , ale juz stojacy obok wlasciciela pies i warczacy tak ,do tego nie trzeba szkolenia PO. Twoj pies zareagowal bo niosly go emocje,nie jest to dowodem na nic jak tylko na to ,ze psy potrafia reagowac adekwatnie do sytuacji bez szkolenia jesli maja predyspozycje lub odpowiedni poziom agresji jak moja Zuzia. I tu masz racje ,ze posiadanie psa tzw obronnego a posiadanie psa wyszkolonego do obrony to dwie rozne sprawy. Sznaucery czy rotki mialy bronic i gryzc nie na zarty ,trzeba poczytac troche o tym jak kiedys( czyli mam na mysli poczatki formowania ras czyli ok 1800-1900 r) bylo ,jak te psy sie zachowywaly ,czy ktos sie przejmowala jesli pogryzly niewlasciwa osobe.I jeszcze trzeba pamietac ,ze te psy nie byly w zaden sposob szkolone. Dogi to psy bojowe.Orsini mowi czy kto widzial agresywnego doga.To wlasnie nie chodzi o agresje ,chodzi o historie tych psow. Dogi niemieckie jak najbardziej byly wykorzystywane do walk rowniez walk psow a moj dog kanaryjski do lapania bydla i walk psow . A psami czysto sluzbowymi sa np teriery rosyjskie ,ON ki tez . Ale kto widzial naprawde wyszkolonego ,sluzbowego-policyjnego psa ,ten wie o czym mowie.Panowanie nad nim to wyzsza szkola jazdy.Ten pies napewno nie da sobie szczeki zlamac ale tez nie mozna tak sobie chodzic z nim na spacerki po ulicy. Bede sie upierac ,ze miedzy bajki mozna wlozyc opowiesc o Szarikach na komende atakujacych napastnika i zaraz po tym zachowujacych calkowity spokoj wsrod rozbieganej dzieciarni i starszych pan.
-
Ludzie mylicie pojecia ,tzw psy obronne byly uzywane do strozowania i obrony terenu ,stada ,domostwa itp.Ich rola polegala na okazywaniu niekontrolowanej agresji i gryzieniu kazdego obcego ,kazdego zagrazajacego . To o czym myslimy wzielo sie z ideei psow sluzbowych ,psow policyjnych i jest wynalazkiem ostaniego stulecia ( a nawet mniej) . Z kolei psy bojowe jak dogi , pitbule,bulteriery,amstafy sluzyly do walk psow i sa nieslusznie uwazane za psy obronne. W sumie raczej nalezy mowic o psach sluzbowych i rasach ktore do tego sie nadaja .
-
Ja mysle Czarne Gwiazdy ,ze w gruncie rzeczy zgadzamy sie ze soba :-) W tym wszystkim chodzi o swiadomosc zagrozenia,swiadomosc instynktow psa i mozliwosci ich kontroli. Chodzi mi o to ,ze u nas prawie 90% wlascicieli chcialaby zeby psy ich bronily.Napewno to poczucie zagrozenia nie bierze sie z sufitu,rozumiem to. Ale mijajac na ulicy same psy ktore usiluja mnie ugryzc ,bo najwyrazniej byly od malego podszczuwane lub zaniedbane wychowawczo lub wlasnie sa zepsute szkoleniem ,mam wrazenie ,ze nie psow obronnych nam trzeba tylko zdrowego rozsadku. Szkolenie obronne sportowe to wspaniala sprawa i jak sie zaglebic w temat bardzo trudna.To nie jest trzymiesieczny kursik. Ja wszystkim zagrozonym raczej bym proponowala zeby poszli na krotki kurs samoobrony ,krocej tanie iz pozytkiem dla serducha( sport to zdrowie !) Przedstawiajac historie z lasu kiedy nieznajomi faceci krecili sie kolo mnie pokazalam tylko ,ze nie trzeba miec psa obronnego.Wystarczy miec psa poslusznego. Nie da sie przewidziec wszystkich zyciowych sytuacji i bywa ,ze ze zwyklej zaczepki robi sie awantura.Ale zwroc uwage na to co pisalam wczesniej o sytuacji w parku kiedy bandzior rozerwal psu pysk.Narazil bys swojego psa na cos takiego ? Jak trzeba by miec wyszkolonego psa zeby dal rade takiemu furiatowi ?Czy pies rodzinny moze wogole byc tak agresywny i tak wyszkolony jak pies sluzbowy zeby obezwladnic takiego bandziora? Jest dosonala ksiazka A.Boczuli "Psy obronne" warto sobie poczytac opinie szkoleniowca o blaskach i cieniach szkolenia obronnego ,o trudnosciach zycia z psem obronnym. No a najlepsze jest jak pisze,ze kazdy prawie ma znajomego ktorego obronil pies :-) i prosi zeby zglaszac sie do niej z adresem i danymi tych mitycznych znajomych :-)))) bo ona osobiscie po tylu latach szkolenia nie zna psa ktory atakuje na rozkaz i na rozkaz jest milym pieskiem.Woz albo przewoz.Daje do myslenia i stoi w opozycji do tego co wciskaja zadni pieniazkow panowie od szkolenia obronnego .
-
I ja tam bylam miod i wino pilam ale Tosi nie zobaczylam :-)
-
Fajnie maja .Moje pieski to pieknie szukaja czlowieka ale co z tego ,jak na pewno nie szukaja go zeby pomachac ogonkiem :-) raczej zeby zabki zatopic :-) Ale moze z ciekawosci poszlabym na taki nabor zobaczyc jak to wyglada .Tymczasem mozna cwiczyc z psem w lesie szukanie czlonkow rodziny. Szkoda ,ze temat tu na dgm umarl.
-
:-) Powalajace ,szczegolnie te brednie o lagodnym charakterze :-) Moja Zuzia jest " typowym" przedstwicielem lagodnego charakteru sznaucerow :-) Aga, piekne zdjecia Lancika w galerii :-) ! A my zaczelismy sezon rowerowy ,lepiej pozno niz wcale :-) Dzis uczylam tylko Bianke , biegania przy rowerze .Jutro moze juz wezme obie .Zuzia umie biegac z rowerem , bieda tylko jak sobie przypomni kota pogonic :-)
-
Natalia :-) ale czy Monulce sa uzywane w ratownictwie ?Bo wiem ,ze do szukania narkotykow to tak ,ale w ratownictwie nie widzialam .Ciekawe dlaczego ,bo nosy maja przeciez b.czule.
-
To ja powiem jeszcze tylko jedna rzecz i naprawde juz znikam . Do glebokiego przemyslenia -bez emocji . Moja sznaucerka srenia jest dosc agresywna sama z siebie,agresywno tchorzliwa. Mialam przypadek ,ze w lesie szli za mna ,a moze tak sobie , dwaj faceci. Kiedy jeden z nich probowal przejsc blisko mnie -tez raczej dziwne to bylo ,bo nagle skrecil ze swojej trasy i wali prosto na mnie- moja suka sama z siebie zaatakowala go.Przy czym bylo to tylko oszczekiwanie i szarza na nogi faceta. Na moj gwizd i komende wrocila do mnie i zawarowala.Facet skomentowal jej wyszkolenie i poszedl sobie. Wniosek.Nie uczylam psa nigdy obrony.Pies zareagowal instynktownie raczej broniac stada ,siebie i terytorium ,niz konkretnie mnie . Pies nie jest zagrozeniem na ulicy ,nie chodzi w kagancu ,bo sytuacje kiedy ktos macha laska czy poklepuje mnie po plecach nie kojarza jej sie z niczym.A po szkoleniu obronnym jest juz inaczej . Suka zareagowala bo poczula emocje,facet odpuscil bo zobaczyl poslusznego i zdeterminowanego psa. Tylko tyle i az tyle. Szkolenie obronne raz na zawsze zmienia psa.Szkolenie sportowe gdzie psy ucza sie atakowac rekaw maja sie nijak do rzeczywistosci ,bo wystepuja takie lementy jak plac szkoleniowy ,ubrany specjalnie pozorant i wiele psow nie przenosi tych umiejtnosci do zycia codziennego. szkolenie takie gdzie pozorant atakuje nas na ulicy ( robia takie szkolenia ) ubrany w codzienny stroj uczy psa skrajnej nieufnosci . Pies lubi gryzc ,jak raz sie tego nauczy czy tez pozwoli mu sie bedzie juz zawsze poszukiwal okazji do tego. Dlaczego u nas tak duzo psow chodzi po ulicy w kogancach ,kolczatkach ,zawsze na smyczy .To nieudane popluczyny szkolen obronnych ,ktore to szkolenia sa wszedzie i nowe szkolki rosnal jak grzby po deszczu. Pies bedzie opanowany po szkoleniu lub nie .Trzeba naprawde super szkoleniowca ,mozna sobie o tym poczytac na psachsportowych.Ale moze tez zostac zapsuty i do konca zycia byc klopotliwym balastem na drugim koncu smyczy ,najchetniej atakujacym powloczace nogami bacie i wrzeszczace grupy mlodziezy. O.K pogadalam sobie ,wiem ,ze nie przekonam ludzi zakochanych w wizji psa obroncy.Ale chcialam zwrocic uwage na pewien problem , moze komus da to do myslenia jaks sobie poczyta na psachsportowych wszystkie watki o szkoleniu PO.
-
Sluchajcie ,a tak miedzy nami mowiac to czy nie wydaje Wam sie pomylka uczenia psow obrony zeby sluzyly nam pomoca w razie zagrozenia. Bez urazy .Wypowiadam sie tylko i nie krytykuje niczyjej postawy. Nurtuje mnie taka sprawa.Zyje juz troche na tym swiecie i wiem ,ze jesli napastnik bedzie prawdziwie zdeterminowany to mnie napadnie mimo psa.Psa zstrzeli lub zagazuje. Inne zaczepki sa malo grozne ,a wogole jak potencjalny napastnik widzi osobe z psem to wybiera ta bez psa. Ile razy w zyciu zdaza sie sytuacja zeby pies musial nas bronic?? Ile razy kiedy do tego dochodzi jestesmy akurat z psem? Czy warto psa zmieniac w smiercionosne narzedzie dla wyimaginowanych zagrozen? Jak tak przeczytalam ten post mmmn to mialam wrazenie ,ze na wojne sie szykuje. Dlaczego tak wiele osob szkoli psy do obrony i tylko do obrony ( to nie dotyczy mmmn) a tak malo chce wogole wyszkolic psa czy probowac z nim sil w innych sportach.Jaka straszna psychoza panuje u nas w karaju z tym szkoleniem obronnym . I na koniec ,sama bylam swiadkiem jak w parku podpity bamber zaczepial kobiete.Ta poszczula go swoim ONem. I co ? Facet zlamal temu psu szczeke,zlapal go rekoma za pysk i zlamal poprostu .Straszne ,straszne ,straszne. Jaki trzeba miec poziom leku przed rzeczywistoscia zeby ryzykowac zycie czy zdrowie swojego nieswiadomego zagrozenia i ufajacego nam zwierzecia. Dobra ,teraz mozecie mnie zlinczowac :-)
-
Wlasnie ,to ciekawe ,bo jakis czas temu Flaire zachecala zeby sie zglaszac do niej ale nigdy nie odpowiedziala na to zgloszenie .Tez mnie nurtuje czy ta grupa wreszcie powstala . A swoja droga czy wszystko musi byc na Bemowie ,w Piastowie ,w Laskach albo jeszcze gdzies dalej ode mnie :-(
-
[quote name='Elitesse']hodowlana "siostra" mojej Tessinki v-ce Zwyc Euro zdobyla :multi: wygrala klase championow w ktorej bylo uwaga ... 40 suk !! a w sumie bylo ich 74 ![/quote] To dopiero wygrana !!!!!!!
-
[quote name='talut'] postępy! jeszcze tydzień i bedzie cicha jak Bianka :cool3:[/quote] Moze bedzie cicho jak Bianka ale lepiej niech nie bedzie taka wybiorczo biegajaca jak Bianka :evil_lol: Skoro tak wszyscy sie chwala to i ja napisze ,ze z Lublina przywiozlysmy ocene dosk. i srebro .Jeszcze tu o tym nie pisalam :lol: W niedziele 17stego nie ma pikniku w Bialym ,piknik jest 23-24.Czyli z tego wynika ,ze w ta niedziele trening normalnie ,potem nie ma (bo chyba jest w piatek) a potem sa zawody (czyli 2go lipca). Ja tak zrozumialam.
-
[quote name='dorotak']No super, gratulacje :klacz: Kolejna doskonała :loveu: A więc udany weekend :cool3: :loveu: [/quote] Dziekujemy ,weekend i owszem udany :-) Natalio ja bede za Ciebie kciuki trzymac :-) ,to naprawde pomaga :-)A poniewaz to krajowa sznaucerow bede trzymac tym bardziej :-)
-
Angelko , konkurencja Bianki jest suczka z hodowli MandeIroschen a z lini Cherni Strazhnik.Naprawde ładna :-) Marisia ,ja jako poczatkujacy wystawca jestem tak podekscytowana wystawianiem psa ,ze nawet jak przegram to radoche z samego wystawiania i tak mam :-) Zreszta , kiedy mialam DC to on zawsze schodzil z ringu z ocena b.dobry lub dobry.Porazka -co nie umniejszalo naszej milosci do niego.Ale nie bylo po co jezdzic. Wiec jesli teraz mimo ,ze nie jestem sama na ringu schodze ze srebrnym medalem to jestem zadowolona ,bo paradoksalnie udowadnia to ,ze Bianeczka jest ładna :-) A tak sie martwilam o nia ,ze mi nie wyrosnie na ładna suczke :-) A wystawiala sie wczoraj pieknie .Sama stala bez dotykania ( prawie ) ,bardzo bylam ucieszona jej checia do pokazania sie :-)
-
Co za duzo to tez niezdrowo :-) Sedziuje fajnie ale fakt ,ze czeka sie dlugo na swoja kolejke.Jednak ja nauczylam sie przy okazji kilku rzeczy i mialam takie wrazenie ,ze nie przyjechalam tam tylko po wpis w papiery ale jakis dialog sie nawiazal z ta sedzina.Duza roznica w porownaniu do innych milczacych sedziow lub wogole tych co jak mumie siedza :-) Gdybys chciala stawki to moge Ci przepisac z katalogu ale nie zapisalam co kto zdobyl ,oczywiscie oprocz Bianki i jej konkurentki :-) A to nas sedziowala Jolanta
-
Dziekuje :-) ! Widzialam kilka aussie ale chyba Ciebie tam nie bylo ? Za to czytalam o sukcesach Blue i Gratuluje !