Jump to content
Dogomania

Romas

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Romas

  1. Ja tylko nie rozumiem jednej rzeczy , dlaczego ludzie , jesli macie problem z psem nie zaczniecie szukac pomocy poczynajac od przewertowania ogłoszen ,kasiazki telefonicznej ,internetu, od telefonowania do bahawiorysty i rozmow z wet. Dlaczego idziecie po najmniejszej lini oporu " Potrzebuje pomocy dla osob mieszkajacych w Poznaniu (...) prosze o priv " Wiec te osoby nawet nie sa osobiscie zainteresowane szukaniem pomocy .Bo nie wierze ,ze w Poznaniu nie mozna znalezc szkoleniowca czy behawiorysty. B_k opisala swoje problem nie tylko tu ale i na innym forum.Problem jak sie wydaje jest duzy i wystrzegajmy sie łatwych rady "jedna pani drugiej pani ". Nie bede sie powtarzac ,bo juz pisalam b_k co mysle ,ze trzeba robic ale sadze, ze nie tedy , czyli przez fora netowe ,droga do sukcesu.
  2. Marta ,teraz i u mnie juz dobrze,chyba brak przedzialow miedzy zdjeciami rozciagal je w bok. Piekne kolory :-)
  3. Ej Marta , ale zaszalałas .Zdjecia piekne tylko czemu tak w bok rozciagnelas strone :-) Kiwi ma piekny komplecik spacerowy :-)
  4. To mialyscie przezycia dziewczyny ,dobrze ,ze nic sie nie stalo. Ja juz z kosci sie chyba wyleczylam gruntownie.Moja Zuzia im starsza tym gorzej tymi koscmi rzyga ,tzn rzygala ,bo juz dawno ,dawno nie daje . Za to suszone plucka sa naprawde wspaniale i dostarczaja psu przyjemnosci na dlugo a z powodu gabczastej konsystencji latwo sie trawia. Doginka ,ja kiedys , jak mieszkalam jeszcze na Kinowej ,zgubilam psa na dobre .To byla moja wielka tragedia.Mialam jedno malutkie dziecko w wozku ,bylam w ciazy ,i wybralam sie po zakupy ,z psem oczywiscie i wozkiem.Tak sie zajelam placzacym maluchem i pilnowaniem portfela ,ze dopiero pod domem zobaczylam ,ze psa nie ma.Mojego strachu i rozpaczy nie da sie opisac. Biegalam z tym wrzeszcacym dzieciakime po ulicach i nawolywalam jak glupia . Oplakatowalismy cala moja trase spacerowa.Ogloszenia w gazecie .Niestety kamien w wode. To jest moja hanba i moj grzech ,to co sie stalo .Dlatego teraz kazdy moj pies ma numerek ,nie ruszam sie bez obrozy z adresem i wogole trzymam psy blisko siebie. Po tym jak Kora mi zginela nie mialam wiele lat psa .Ciesze sie ,ze Raperka ktos nie ukradl i dla Was ta historia skonczyla sie na strachu.
  5. Romas

    Wystawy

    Ach ,ta Pola ,chyba ucielesnia moj ideał piekna u Olbrzyma. Zastrzegam ,ze to opinia subiektywna ,nie konsultowana z nikim :-)
  6. Szkoda ,ze tropienie jest tak mało rozpowszechnione,wiadomosci i szkołki .Najwiecej jest szkołek posłuszenstwa ,co oczywiscie tez wazne,ale jak sie juz chce troche wiecej z psem to nie ma. Charty wydaje sie zaprzeczeniem psa tropiacego ,a jednak jesli maja nosy to przeciez nie od parady.Ale z pewnoscia nauczenie charta tropienia to zadanie nietuzinkowe .
  7. [quote name='Mrzewinska']No to masz doskonala suke, gratulacje. Rozumie o co chodzi w tej zabawie. Nigdy nie zrobilby tego pies szkolony tak jak do IPO. A ratowniczy powinien. Zofia[/quote] Ach tam moja Zuzia , to bardzo biedny pies z wieloma fobiami ,nerwowy i niestabilny.Miło mi wiec ,ze jest w czyms samoistnie dobra bedac na tylu polach niedoskonała :-) Ale fakt do szukania ma zaciecie i widac wyraznie ,ze uwielbia to . Ja w tej zabawie wyraznie nie dotrzymuje jej kroku majac minimalna ilosc wiadomosci i slaba motywacje . Zawsze tropienie wydawało mi sie zarezerwowane dla prawdziwie pracujacych psow nie dla takich kanapowcow jak moje. Moze gdybym od młodosci Zuzi tym sie zajeła ,to dzis po wielu fobiach nie byłoby sladu ,bo zostałyby na ...sladzie .Czytałam ,ze tropienie bardzo uspokaja ,wycisza psy.
  8. I jeszcze cos .Ta informacja o stozku zapachu wyjasniała by mi dlaczego Zuzia pod koniec poszukiwan porzuca slad i dochodzi ukryta osobe z innej strony niz ona wlazla za jakis krzaczek czy drzewko. Jesliby trop połozony dla Zuzi zilustrowac jako litere Y .Gdzie poszukiwany siedzi pomiedzy raminami Ygreka ,w najwyzszym punkcie tej litery ,a trop przebiegał nozka litery i lewym ramieniem.To Zuzia czesto w punkcjie łaczenia sie ramion ,czyli jakies 10 krokow przed poszukiwanym porzuca trop i jakby po lini prawego ramienia ygreka dochodzi do celu . Nie wiem czy jasno to napisalam,ale jej drozka w pewnym punkcie odbija wyraznie od drozki tropiacego i ona dochodzi inna droga do miejsca ukrycia. Skoro jest skuteczna to nie koryguje jej ,nie majac zreszta pojecia co ona czuje i czy moje poprawianie nie zepsuje jej pracy ,skoro widze ,ze ona wie co robi.Ale tu miałabym wyjasnienie czemu ona tak robi.
  9. Dziekuje bardzo za odpowiedz. Chyba faktycznie musze zaopatrzyc sie w ksiazke p.Gornego . Kiedys brałam udział w tropieniu pod kierunkiem Marii Kuncewicz ale to było dawno i troche juz pozapominałam.Teraz czuje głod wiedzy na ten temat bo bawie sie z psami tym pseudotropieniem ale jak to w zyciu apetyt coraz wiekszy i sama zabawa juz niewystarcza. Bede teraz trawic uzyskane informacje :-)
  10. Acha , rozumiem. To mam jeszcze takie pytanie . Czy naprawde tzeba bardzo przestrzegac kierunku wiatru. Tropimy w lesie gdzie musimy korzystac z tych warunkow terenowych co sa czyli np duze odstepy miedzy drzewami na pewnym obszarze.Nie zawsze da sie tam isc z wiatrem,bo np wiatr jest z prawej a lepsze rozstrzelenie drzew pozwalajace na dobre ulozenie tropu na wprost. Co wtedy ? A druga sprawa . Gdybym chciala sie skupic na szukaniu osoby idac jej tropem ,a wiec tropienie a nie przeszukiwanie terenu. Rozumiem ,ze przeszukiwanie rozni sie ,bo pies tropiacy troche idzie tropem a troche kieruje sie innymi zapachami dochodzacymi z boku. Tak robia moje psy ,instynktownie .Oczywiscie daleko im do skutecznej działalnosci psow szkolonych .Ale kiedy bawimy sie tak poprostu , sa wstanie odszukac dziecko schowane na pewnym malutkim obszarze lasu. Jednak takie zachowanie wymaga opuszczania tropu i przeczesywania terenu w prawo ,w lewo itd Gdybym tylko skupila sie na tropieniu po sladach ,mam nie pozwalac Biance na to robienie małych kołeczek przy tropie? Trudno to wyjasnic ale ona zachwuje sie jak ...pijany marynarz. Idzie znosem przy ziemi ale ciagle odbija to na jedna ,to na druga strone sciezki zapachowej .I robi petelki ,po obu stronach tropu. Im wiecej sie z nia w to bawie tym czesciej widze ,ze tak robi . Zuzia idzie raczej prosto czasem tylko odbija gdzies na bok ale zawraca zaraz.Bianka meandruje choc pracuje wolniej ,dokladniej ,tylko zupelnie inaczej niz obserwowane tropowce .
  11. Bawie sie troche w tropienie ,jako ze zazdrosc mnie bierz e,ze wszyscy moga sie spotykac na wspolne cwiczenia tylko nie ja :-) No wiec znalazłam pomocnika i wybrałam sie kilka razy do lasu w celu wspolnej zabawy z psami . Niestety moj pomocnik jest bardzo młody i nie zawsze to wszystko wyglada tak jakbym chciala. Załozenie jest takie ,ze nie bede uczyla tropienia z nosem przy ziemi ,kładac smaki w sladach.Moje psy dostatecznie skutecznie wyszukuja paskudztwa do jedzenia i nie chce im macic w glowach ,ze raz mozna a raz nie. Na koncu tropu czasem jest szukany człowiek a czasem szukana zabawka. Staram sie dac znac komenda psu czego szukamy. Zuzia ,starsza suka bawi sie tak ze mna od lat , choc nie sa to jakies powazne poszukiwania. Umie samoistnie przeszukac łake w celu znalezienia zgubionej ,zle rzuconej ,zabawki.Zgubione klucze tez znajdzie ale nie zaznaczy ,przejdzie obok ,powachawszy . Jednak kilka przedmiotow zgubinych przypadkiem odnalazlam sledzac poprostu jej trase poszukiwan. Bianka ,młodsza suka,umie tylko szukac rzuconej w trawy zabawki ,czyli jest to cos podobnego do rewirowania,choc chyba bardziej chaotyczne. Podajemy kierunek reka i ona zataczajac kola trafia w koncu na piłke. Zabaw w tropienie jest przednia ,psy tak zmeczone ,ze padly po powrocie do domu. Bianka powoli załapuje na czym tropienie polega i czym sie rozni od szukania rzuconej piłki. A tropi dokładnie ,z nosem przy ziemi ,dosc powoli i widac gdzie gubi trop i gdzie go ponownie odnajduje .Ma ,jak widze ,zwyczaj odchylania sie na prawo i lewo kiedy zgubi trop .Kołeczko w lewo ,kołeczko w prawo i znajduje nitke zapachu. Natomiast Zuzia ,jak to Zuzia , szuka nerwowo i niedokladnie choc zawsze skutecznie . Chwilowo tropy sa malutkie gora 100 krokow lini prostej i potem w bok jeszcze kilka ( to dla Zuzi w bok) . Szkoda ,ze tu z tej strony Warszawy nie moze sie jakas grupka chetnych zebrac do wspolnych wypadow i jestem skazana na samotne błakanie sie po okolicznych lasach :-)
  12. Powiem Wam cos ,moze dla niektorych zbyt prostego zeby dalo sie zrobic :-) Najlepsza metoda zeby pies na nas nie warczal kiedy wejdzie na łozko jest niedopuszczenie do tego zeby pies wchodzila na łozko .I tyle . Po co skomplikowane teorie ,po co tlumaczenia czy jest sie dobra pania ,bo prosi sie o zejscie czy niedobra pania ,bo sie psa zwala ,czy nie lepiej zapobiegac niz leczyc. Ja pomyslicie nad tym chwile ,o tym co pies przynosi na lapch ,bo chodzi na bosaka ( nie napisze po czym) i o innych aspektach tego wylegiwania sie na kanapach to chyba wniosek jest jeden. Ja naprzyklad nie poleguje na łozku mojego psa i tak samo moje psy nie leza na moich łozkach .W ten sposob unikamy wielu nieprzyjemnosci wzajemnie szanujac nasza odmiennosc.
  13. Bunia bedzie na Ciebie czekac tam za Teczowym Mostem .....
  14. [quote name='Godelaine']Ale jeśli mają być one pomocne w sytuacji, gdy pies miewa "akcje", to czemu nie. Nie chciałabym być z suką przy psie (zwłaszcza silnych ras), który mimo takich skłonności jest na zwykłej ringówce. A właściciel nie bardzo potrafi nad nim zapanować.[/quote] Godelaine , przeczytaj to raz jeszcze i pomysl,wybacz ,ze tak pisze ale zirytowal mnie wydzwiek Twojego postu. Pies ktory jest agresywny ,nieopanowany co wogole robi na wystawie ?Jesli ma takie "skłonnosci " wogole nie nadaje sie do rozmnazania . Wystawy sa w gruncie rzeczy przegladem hodowlanym ,showem pieknosci ,nie powinno byc tam miejsca dla wsciekłych bestii. Druga sprawa ,kolczatka jest sprzetem szkoleniowym ,nie sluzy do poskramiania psa w publicznych miejscach a juz wogole nie powinna byc uzywana na wystawie.Wlasciciel ktory nie zadal sobie trudu zsocjalizowania psa na tyle ,zeby nie musial go dyscyplinowac na wystawie ,to pomylka a nie material na hodowce. A jesli juz pies nie potrafi sie zachowac to do opanowania go wystarczy rozsadek ,kaganiec i szeroka skorzana obroza oraz mocna smycz. Ja oczywiscie rozumiem co chcialas wyrazic ,jednak sprzeczalabym sie czy istotnie wystawa jest wlasciwym miejscem na poskramianie niewychowanego psa. Wystawialam mojego DC wiec nie pisze tu teoretycznie . Reyes ,dziekuje :-) rzadko jestem chwalona za styl a czesciej ganiona za tresc :-)
  15. Gasparo ...serce pęka ...bardzo Ci wspołczuje ....zrob to co trzeba dla dobra Buni .Myslami jestesmy z Toba .
  16. Mokka ,Mokka , trzeba byc sprytniejszym :-) Ja musze powiedzic ,ze jakiegos specjalnego szoku nie przezywam na wystawach, z racji brutalnego traktowania psow przez wystawcow. Moze gdybym przyleciala z jakiegos swiatlego kraju tobym sie dziwila ,ale zyje tu ,od urodzenia :-) To co dzieje sie na wystawach i pod wystawami nijak nie odbiega od tego co dzieje sie na ulicach i psich łaczkach. Bernenczyk ,4mc w kolczatce ,prosze bardzo ,goldenek pol roku ledwo idacy tak utuczony ,prosze bardzo ,ONek prowadzony na pejczu a pan trzyma w dloni tegiego kija ktorym przypomiona co jakis czas psu kto rzadzi ,prosz , szkoleniowiec mowiacy ,ze najlepsza nagroda dla psa jest brak kary , nie ma sprawy, mlodziutki kundelek nie chcacy pokonac ustawionej przeszkody to za łeb go i sila ,razem mosci panowie . Nie wiem dlaczego na wystawach mialo by byc lepiej. To ,ze ktos ma rasowego psa nie czyni go automatycznie madrzejszym.
  17. Dziekuje ,ze sie zapytalas.Ja nawet napisalam do producenta Rimadylu ale nie odpowiedzial mi i sadze ,ze nie odpowie bo nie jestem wet.Koteczka odmłodniala i wczoraj nawet biegala galopem co juz dawno jej sie nie zdazalo :-)
  18. No to ciesze sie ,ze u kolejnego psiaka diagnoza nerkowa okazała sie fałszywa .Mmu ,witamy Zibiego w gronie bezjajecznych :-) ,moze jeszcze nie teraz ale mysle ,ze juz niedlugo.To bardzo dobra decyzja. Gasparo ,ucałowania dla Buni , dwulatki :-) .Mam nadzieje, naprawde mam nadzieje ,ze bedzie jeszcze miala wiele ,wiele urodzin. No i trzymam kciuki za badania Madoxa. Mnie spotkala takie szczescie ,ze nie tylko pies czuje sie lepiej ale i koteczka. Moja koteczka ma zwyrodnienie kregoslupa.No i cierpi bardzo .To rzadkie schorzenie u kotow.Az przykro patrzec jak kuleje i zastanawia sie przed kazdym skokiem na kanape ( a sprobujcie zabronic kotu skakac). Wet . zasterpujacy moja stala pania dr. dal nam probnie Rimadyl.Oczywiscie podaje b. malutka daweczke.Nie ma doniesien na temat leczenia kotow tym specyfikiem ,leczy sie tylko stare psy ze zwyrodnieniami stawow. I o cudzie koteczka po dwoch dniach przyjmowania lekow przestala utykac na tylnie nozki !!!! Bosz... co za ulga ,chyba bede mogla jej podawac ten lek i dzieki temu powstrzymac choc na jakis czas bol u niej . Dopytuje jeszcze na forum krakvetu czy ktos slyszal o stosowaniu tego leku u kotow.Ale tak czy siak chyba bede go podawac skoro kotka tak ładnie zareagowala. Mam juz dosc tych chorob moich zwierzakow ,czuje sie taka bezradna.
  19. [quote name='mmu'][B]"Romans[/B], cieszę się, że u Was jednak wszystko OK" ups, Romas, wybacz:oops: , głodnemu chleb na myśli, czy co?;) [/quote] Nieprzejmuj sie wiele osob tak przekreca moj nick :-) Odrazu widac czego społeczenstwu potrzeba :-)
  20. Piekna mordulka :-) Bardzo trzymam kciuki i mam nadzieje ,ze uda sie zastopowac chorobe. Jesli mozna cos jeszcze podpowiedziec to pomyslalabym rowniez o lekach homeopatycznych.Nie sa szkodliwe a psu dobrze reaguja na naturalne leczenie . Napisz koniecznie jak bedziesz miala wyniki bad. czarnulki . Gdyby bad. na SGGW nie wypalilo to moze polecic tego lekarza ktory badał Zuzie ,nie jest nowicjuszem w temacie i od wielu lat robi bad na zlecenia . A teraz pelna ulgi ide na solidny spacer z moimi dziewczynami :-)
  21. Mmu ,nie jedz w ciemno ,zadzwon i umow sie ,zapytaj kiedy lekarz bedzie ,na SGGW bylam juz nie raz i tam sa duze tłumy ludzi a poza tym lekarze maja rozne godziny przyjec.
  22. Bylam dzis na Usg z Zuzia i jestem b.zadowolona,choc mozna na to i spojrzec inaczej .Nie ma nic naprawde groznego choc ogolnie Zuzanka szwankuje . To co najwazniejsze zostalo stwierdzone cyt "watroba niepowiekszona (...) nieznaczne zap. przewlekłe,śledziona miernie powiekszona z nieznaczna przebudowa przerostowa,brak zmian ogniskowych i cech patologicznych dla chłoniaka .[B]Nerki o nieznacznym zapaleniu przewlekłym ,brak złogow i zastojów moczu[/B] " Reszta w normie. Bylam tez odrazu u mojej wet. Jednym slowem Zuzia najwyrazniej przeszła jakies zapalenie i organizm poradzi sobie z tym. Byc moze byla to niezauwazona babeszja ( bo miala kleszcza w przewodzie sluchowym co kiedys opisywalam jako b. rzadki przypadek) ,moze nawrot babeszji po zeszlorocznym zachorowaniu . Bede teraz ja obserwowac ,podawac tylko Proformance senior i badac mocz raz na miesiac. Ale Zuzia wyglada od kilku dni jakos lepiej ,nie wiem z jakiej przyczyny ,moze dlatego ,ze rowniez odcielam ja od przekasek i trzymam sie scisle tylko karmy. Zastanawiam sie tez czy na te problemy nie wplynelo podawanie gotowanego jedzenia z psim miesem.To mieso niby kupowane w sklepie ale ....ten proces zapalny w watrobie i sledzionie .... Cala historia zaczela sie na ostro kiedy bylismy w Bieszczadach ,po miesiacu jedzenia domowej karmy przestwailam je na wyjazd na Nutre .Moze to mialo wplyw.Jednak jak daje Proformenca to nic sie nie dzieje. No ale najwazniejsze ,ze u nas idzie ku lepszemu ,czuje jak ogromny kamien spadl mi z serca. Sciskam Wasze psiaczki i nadal nieustajaco trzymam kciuki ,zeby u wszystkich stan byl stabilny i bez pogorszen.
  23. Malawaszka , ciesze sie ,ze Bolus prawidłowo reaguje na lecznie .Zuch Chłopak ,oby tak dalej !
  24. Romas

    kliker

    Słuchajcie ,ja tam w porannej wypowiedzi moze faktycznie sie troche zapedzilam i za ostro bronie swoich racji . Naprawde chcialabym nie tyle zeby caly swiat uzywal klikera ale zeby wiecej ludzi rozumialo pozytywne idee wychowania psa. Moze niepotrzebnie krusze kopie z , bylo nie bylo ,znawcami tematu psiego ,podczas gdy reszta , pospolita wiekszosc wlascicieli ,ma w nosie czy uczy sie psa tak czy siak ,bo nie ucza wogole. Jak porozmawia sie z ludzmi majacymi psy, a nie zainteresowanymi uczeniem ich , to wlos sie jezy na glowie jak daleko jeszcze jestesmy za murzynami z wiedza o psie . Moze jednak uda nam sie znalezc punkty styczne wychowania psa z klikerem czy bez ale ogolnie pozytywnie .
  25. Biedna psinka,zapytaj lekarza czy mozna Traumel jej podawac( srodek hom.) bardzo przyspiesza gojenie . Pomiziaj ja od nas.
×
×
  • Create New...