Jump to content
Dogomania

Romas

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Romas

  1. Po duzym namysle przypomnialam sobie bardzo fajne miejsce do tropienia.Na wysokosci Karczewa od strony szosy idacej na Sobienie Jez. przy dawnym wysypisku smieci. Dojazd bardzo łatwy ,szosa na rzeczka i na wielkiej skarpie wiec dostepu nie ma, Świder przez ta łake meandruje. Moze ktos z Was kojarzy ta łake ,a własciwie te łaki .Warto by tam sporobowac . Na tej samej szosie sa łaki nadwislanski - wybaczcie tu skrot myslowy łaki sa oczywiscie obok szosy.Tez warte obejrzenia. To jest przedłuzenie Wały Miedzeszynskiego ,jakby jechac cały czas prosto i minac po lewej Karczew. Łaki nadwislanskie nie sa uprawne . Ide teraz z psami na rower ale potem moz e jeszcze na mape zerkne i przesle linka do odpowiedniej strony z mapy.
  2. no i wszystko fajnie tylko gdzie ja mam w sobote pojechac na slady ?? Nad Świdrem sa same zarosla ,nijakich łak tam nie widziałam. U mnie w Mazowieckim Parku Krajobrazowym sa same lasy i lasy ,pewno do kladzenia sladow tez nie najlepsze. A moze gdzies nad Wisła blizej Falenicy ? Poczekam co postanowicie i bede sie dopytywac.
  3. Nie "dżaznijcie" Beaty ,bo sobie pomaluje paznokcie i dopiero zobaczycie :-) Ja zawodowo zajmuje sie wypindrzonymi paniusiami wiec takie Beaty to plaster na moja dusze . I ja własnie z pytaniem poniekad łaczacym sie z tematem :-) Mam sie szykowac na tropienie w sobote czy malowac paznokcie ? :-) Skoro tesc w domu to moz e zajecia odwołane ??
  4. Pinczery srednie z tego co wiem , chciałam kupic takiego psa, sa rasa dosc trudna.Troche podobnie jak sznaucery srednie .Ich historia ,selekcja ,predyspozycje czynia z tych psow nie najlepsze psy rodzinne.To chyba nie przypadek ,ze o sredniakach ( sznaucerach) mowi sie ,ze sa zwariowane-cos w tym jest. AnkaS współczuje Ci ,bo wyobrazam sobie jak bijesz sie z myslami i jaki masz problem. Niestety przez internet trudno jest poradzic ,bo nikt nie widzial Twojego psa w akcji. Inaczej gryzie pies ze strachu-pozycja ciała ,a inaczej pies ktory chce nastraszyc kogos i robi to z cała przytomnoscia umysłu. I rozne wtedy byłyby metody postepowania. Szkoleniowcy i behawiorysci tez sa rozni i niektorzy lansuja przestarzałe metody lub schematyczny sposob postepowania co trudno jest ocenic przeciez , bedac tylko włascicielem psa. Bedac na Twoim miejscu głeboko bym sie zastanowił czy chce tego psa i na ile jestem skłonna poswiecic sie dla niego. Z pewnoscia resocjalizacja takiego psa jest trudna i długa ,o ile pies nie jest na cos chory ,zapewne mozliwa. Najgorsze co mozna w tej sytuacji zrobic to samooszukiwac sie ,ze pracuje sie z psem a nie robic nic lub mało .Problem pewno bedzie narastał. Dom dla psa zawsze mozna znalezc ,sa ludzie ktorzy znajduja kontakt z najbardziej dziwnymi psami . A jesli postanawiasz psa zostawic to trzeba zdac sobie sprawe ,ze cala historie z tym psem nalezy zaczac od poczatku ,przeorganizowac zycie .Tak zeby pies nie mogl sie cwiczyc w tym gryzieniu. Nawet jesli musialby chodzic w kagancu i jesli by bylo trzeba zabrac mu wszystko co jego,poslanie ,miske,zabawki itd Ja uwazam ,ze pierwsza rzecz to isc do bardzo dobrego wet i zrobic psu badania profilaktyczne.Moze cos mu jest.Gryzienie ma rozne przyczyny. A druga sprawa to szczera rozmowa z cała rodzina czy wszyscy zgadzaja sie na prace z psem.Jesli jedna osoba stosuje jakies zasady a druga nie to pies szaleje ,bo jego rzeczywistosc jest niespojna. Ja tez kiedys chcialam oddac swojego psa ,bo nawet pod kierunkiem szkoleniowcow nie moglam sobie z nia ( bo to suka) poradzic. Dopiero przypadek , i internet , skierowaly mnie na inna droge myslenia , na ludzi i wiadomosci dzieki ktorym zapanowalam nad agresja mojej suczki.Oczywiscie nie przez nat mi radzili a osobiscie. Moge tylko Ci zyczyc zebys podjeła decyzje najlepsza z mozliwych dla siebie i psa.
  5. Kacha3D ,swietny ten tekst ,krotki i trafiajacy.
  6. A ja dopiero teraz sie zorientowałam ,ze faktycznie w niedziele zajec byc nie moze :-) A nawet na ostatnim tropieniu umawialam sie na ta niedziele :-) Nadgorliwa jakas :-) To Smacznego Jajka Wszystkim i do zobaczenia po swietach :-)
  7. Tak ,mniej wiecej o takich zmianach myslałam. Gdybym ja robiła ten plakat napisałabym wrecz tak " Co roku w schroniskach i na ulicach ginie tysiace psow i kotow ,wyrzuconych przez nieodpowiedzialnych własciceli. Jesli ta sytuacja Cie oburza,jesli chcesz pomoc ,jesli litujesz sie nad nieszczesciem bezpanskich zwierzat :WYSTERYLYLIZUJ swoja suke i kotke . Badz odpowiedzialnym włascicelem !Ogranicz liczbe bezpanskich zwierzat nie pozwalajac by przyszły na swiat ! Lub moze cos takiego : Suczka moze urodzic w ciagu swojego zycia do ... (tu liczba) szczeniat .W schroniskach co roku umiera setki szczeniaczkow ,ktore znudziły sie swoim włascicelom. Mozemy powstrzymac ta fale smierci. Badzmy odpowiedzialnymi włascicelami ! Sterylizujmy psy i koty aby populacja bezdomnych zwierzat nie powiekszała sie . Lub: W polskich schroniskach jest dramatyczna sytuacja .Na kazde miejsce przypada po trzy i wiecej psow .Mnoza sie choroby i psie oraz kocie nieszczescie. Kazdy kto bezsensownie rozmnaza zwierzeta jest za ta sytuacje odpowiedzialny. Nie potrzeba wiecej psow i kotow! Działajac razem mozemy doprowadzic do spadku populacji bezdomnych zwierzat w Polsce. Jesli wysterylizujesz swoja suczke i kotke bedzie to pierwszy krok do polepszenia sytuacji psow w schroniskach.Nie przybeda tam nowi lokatorzy ,bo nie urodza sie nastepne szczenieta ,ktore potem ktos wyrzuci na ulice. Sterylizuj ! kastruj ! swoje zwierze , to wystarczy zeby powstrzymac lawine bezdomnosci . Moze cos z tego sie przyda lub na tej bazie cos jeszcze innego. Jesli bedziecie tworzyc plakat to ja bym chetnie wziela projekt i wydrukowala sobie do powieszenia u mnie na osiedlu.
  8. Ada-jeje , pozwole sobie wtracic swoja opinie. zanim zrobisz plakat przemysl dobrze tresc.Nie jestem psychologiem ale moz e jest tu ktos z tej branzy albo z branzy komunikacji publicznej. Po pierwsze nie powinno sie uzywac słowa "nie" ,przekaz powinien byc pozytywny czyli "rob cos " zamiast "nie rob tego". Druga sprawa kluczowa info musi byc na poczatku np"dziennie w schroniskach gnie tyle i tyle psow." I dalej musi sie to logicznie łaczyc z apelem o nierozmnazanie. Przepraszam ,ze tak sie wtracam ale sadze ,ze jesli ktos znajacy sie na rzeczy ulozy tresc takiego plakatu to moze on trafic do wiekszej liczby osob -niczym dobrze skonstruowana reklama. A i jeszcz cos.Jesli plakat ma byc o nierozmnazaniu to tylko o tym a inny o okrucienstwie w schroniskach ,bo to moze ludziom sie nie łaczyc ,co ma okrucienstwo schroniskowe do ich wychuchanych domowych pieskow.
  9. No czy ja wiem ,czy tak fajnie :-) ??Sa blaski i cienie ,jak ze wszystkim .Czarodziejskie rozczki niestety nie istnieja ,a szkoda:-)
  10. Na szczescie nie ma przymusu i kazdy szkoli tak jak mu , i jego psu ,najlepiej pasuje :-)
  11. Eee, ja jak zwykle z duzym opoznieniem Was przeczytałam i robie ten najazd klikerowcow o ktorym pisała Aysha :-) Kliker czuwa ,kliker radzi ,kliker nigdy Was nie zdradzi :-) A na powaznie ,jak pisała, chyba Sajo , to dobra i łatwa metoda dla poczatkujacego przewodnika psa do nauczenia kliku komend. To rowniez dobra metoda dla osoby lubiacej zglebiac wiedze i do tego b. zorganizowanej. Dla mnie osobiscie to byla swietna alternatywa dla uratowania zaburzonego psa,alternatywa od modnego wtedy szkolenia tylko i wyłacznie negatywnymi bodzcami. Schody z klikerm zaczynaja sie wtedy kiedy przewodnik jest troche chaotyczny ,jak ja, ale wtedy chyba nie tylko z uczeniem metoda klikerowa sa problemy.I wtedy kiedy uczy sie wielu skomplikowanych rzeczy a dostep do wiedzy praktycznej jest utrudniony( szkoleniowcow -klikerowcow jak na lekarstwo ) Dodam jeszcze ,ze czym innym jest zaznaczanie porzadanego zachowania psa klikerem i to robi sie na całym swiecie ,rowniez w sportach obronnych,a czym innym jest wychowanie tzw klikerowe ,gdzie niedoswiadczonej osobie bardzo trudno utrzymac pion wychowawczy. Tyle moich spostrzezen,jako zagorzałego klikerowca :-)
  12. Karjo2, u nas jest ogromna przepasc cenowa miedzy psem rodowodowym rasowym a psem rasowym nierodowowdowym. To przyciaga ludzi chcacych miec psa rasowego ale taniego,niczym tansze towary w sklepie rzekomo tak samo dobre jak te z wyzszej pólki. Ich sprawa.Objecie jednak kontrola tej szarej strefy byłoby z korzyscia dla zwierzat. O przepisach angielskich czytałam kiedys i dlatego podałam ten przykład,moze sie myle. Wystawa w Angli jest show i trafiaja tam psy najwiekszej urody,nie jest u nas tylko przegladem hodowlanym.Chyba w w.Brytani mozna rozmnazac psa ktory nie był na wystawach i szczeniaki dostana rodowod jesli rodzice spełniaja wymagania hodowlane i jest sprawa kontrolowana przez ich ZK .Tak czytalam ,nie wiem czy to jest prawda. Byc moze akurat tu sie myle. Tyle słow musiałam napisac zasmiecajac watek tłumaczac jedno mało istotne ,dla dyskusji ,zdanie . Bo zawsze sie znadziej ktos kto nie ma absolutnie zadnego pomysłu ale bedzie kontrolował reszte ,łapał za słowka i drazył watki nie majace zwiazku z całoscia. Czy teraz Kajro2 moja wypowiedz jest zrozumialsza i czy w zwiazku z tym mozesz ustosunkowac sie do innych propozycji czy nadal sprawa rozmnazania psow w Anglii,ktore to przykła niefortunnie napisałam ,zaprzata Cie na tyle ,ze nie pozwala Ci wypowiedzic sie co do głownego watku?
  13. Z pewnoscia jeden plakat nie przekona handlarza do zaniechania procederu.Duz e kary tez nie.Ale mozna zadziałac na odczucia ludzi .Moze ten kto chce kupupic jak zobaczy zdjecia szczeniaka ginacego we własnych odchodach i odpowiednia tresc np "Taki poczatek zycia maja pieski ,ktore potem mozna kupic na targowiskach i bazarach .Mozemy temu zapobiec !Kupuj zwierzeta tylko ze sprawdzonych ,domowych hodowli" to juz moze komus cos zaswita w gowie. To jest praca na lata.To nie jest sprawa jednej akcji plakatowej. Na wsiach moze dzisiejszy rolnik nie wykastruje ale jego dzieci ... ,kto wie . Przeciez mozna tez uswiadamiac ludzi ile kosztuje leczenie zwierzat ,ktore sa niewykastrowane i w zwiazku z tym maja rozne schorzenia. Ja osobiscie nie sadze,zeby prawdzwi hodowcy mieli obowiazek przyłaczania sie do walki z pseudohodowlami tylko dlatego ,ze maja własne hodowle. Oni juz cos robia w kierunku poprawy sutuacji.Rozmnazaja z głowa psy z papierami. U nas poprostu jest to wszystko chore. Jak wiem w Angli pieski po rodzicach z rodowodem sa rodowodowe ,to sa tzw pety .Myle sie ? Mozna je rozmnazac bez wystawy tylko chyba przychodzi do suki ktos i ocenia miot. Nie ma wiec tej bzdury rasowe -nierodowodowe. Gdyby u nas mozna tak zrobic cena za szczeniaka poszłaby w gore i automatycznie czesc chciwcow byc odpadła. ZK zmonopolizował produkcje psow rasowych co nie znaczy ,ze naprawde strzeze standartow rasy. Mam kolezanke produkujaca takie potworki ,w majestacie prawa, i przepisow ZK ,ze byle lepszy kundel z bazaru jest ładniejszy . Ktos kto nabedzie/nabył od niej psa poczuje sie oszukany ,ze dał tyle za rodowodowe zwierze a sasiad ma lepszego choc rodowodu niet. Tak naprawde chodzi tylko o jedno ,o zaprzestanie takiej masowej produkcji szczeniakow ,nie wazne rasowych czy nie rasowych i powszechna niemal sterylizacje. Moze kolejna petycja do Rzadu o uchwalenie bezwzglednego zakazu handlu zwierzetami na ulicach ,targowiskach i bazarach . Argumentem moze byc brak nadzoru weterynaryjnego i roznoszenia chorob typu wscieklizna itp
  14. Słuchajcie a moz ezaczac od dołu od porobieniu ogłoszen /plakatow do rozwieszenia w lecznicach i sklepach zoo. Tresc w rodzaju "Codziennie w polskich schroniskach ginie (tu liczba) niekochanych psow . Nie pozwol zeby dzieki Tobie ta liczba sie zwiekszyła.Sterylizuj ,kastruj ,nie rozmnazaj .Stop mnozeniu psiego i kociego nieszczescia " Taka akcje plakatowa mozna ponawiac co roku. Mozna chodzic pod bazarami ,wystawami i rozdawac ulotki. Zeby nie byc gołosłowna to gdyby ktos zrobił projekt plakatu czy plakat to ja mam dwie zaprzyjaznione lecznice i dwa sklepy zoo gdzie moge to powiesic. Ludzi trzeba uswiadamiac co dzieje sie z ich ukochanymi szczaniaczkami lub rodzenstwem ich pieska ktore mialo mniej szczescia w zyciu.
  15. [quote name='BeataG']Romas, spoko, ayshe obiecała, że doprowadzi nas do IPO, a to jeszcze dłuuugo potrwa. :evil_lol: Gdyby to chodziło tylko o psy, to nie byłoby problemu, ale przewodnicy to - hmmm - tacy dość oporni są. :cool3:[/quote] Aaaaa to O.K , skoro ma Was doporowadzic do szczesliwego zakonczenia to jeszcze pewno potrwa .Wiec nie wpadam w panike i przyłaczam sie do zajec na luzie ;) Aysha , to ja PW do Ciebie wysyłam zeby watku nie zasmiecac .
  16. Czytam sobie i czytam i doczytałam ,ze Aysha mysli wyjechac z naszego pieknego kraju.To czy ja sie jeszcze załapie potropic troche pod Twoim kierunkiem Aysha,bo widze ,ze moge sie obudzic z reka w nocniku ?? To gdzie teraz tropienia sie odbywaja ?Moge ze swoimi łysolkami przyjechac ?Zestraszyłam sie ,bo widze ,ze sytuacja nabrzmiewa .
  17. Czekamy na wiesci Beatko ! Trzymam kciuki !
  18. Boogie nie pisalam ,ze akurat raczkujacy malec ma wydawac psu komendy .Tylko ,ze nie wiemy co sobie msli pies kiedy mu dziecko wraczkowuje na poslanie -prosze czytaj ze zrozumieniem. Bez sensu jest zastanawiac sie czy to zaburzenie hierarchi czy cos innego a bardziej sensowne jest zastanowaic sie co moze pomoc zapewnic bezpiecznestwo maluchowi i psu. Nie napadam na ciebie .Poprostu ta ksiazka jest dosc stara i przestala juz byc objawieniem. Wydaje mi sie ,ze cytowanie jakiejkolwiek literatury ,w takim watku ,gdzie w gre wchodzi bezpieczenstwo czlowieka , i pisanie tego jakby to byl pewnik cyt "Psiak reaguje tak na dziecko, ze względu na to, że czuje się zagrożony w hierarchii domu, a nie dlatego że jest zazdrosny." jest pochopne. Nie wiem skad masz takie wiadomosc ,ze to sprawa hierarchi nie zazdrosic i nie wiem skad ma je Fisher,moze gadal z tym psem co warczy na dziecko :-) Jednak mysle ,ze napisanie czegos z dodatkiem "moze ,gdyby ,jesli" zmienia kontekst i daje do zrozumienia ,ze sa to proby pomocy/wspolnego przemyslenia sprawy.Natomiast Twoj post jest dosc kategoryczny i biada jakiejs mlodej matce co przeczyta i wezmie sobie do serca ten kategoryczny ton. Bo jesli jest kłopot z hierarchia to zwykle jest na to jedna ,pospolita ,rada.Tymczasem rozwiazanie takiego problemu nie polega na wepchnieciu go w jakiekolwiek ramy hierarchi czy dominacji. Mysle ,ze wyjasniłam dlaczego Twoj post wzbudził moje zaniepokojenie i skłonił mnie do napisania co o nim mysle. Jestem mama trojki dzieci i nie chciałabym nigdy zeby przy kłopotach na lini pies/dziecko ktos dawał mi niesprawdzone w praktyce rady z ksiazki ,ktora niestety mocno straciła juz na aktualnosci .
  19. Boogie,prosze Cie ,ile wychowałas psow i dzieci ,ze piszesz takie rzeczy.Rozumiem ,ze przeczytałas fajna ksiazke i chcesz sie podzielic wiedza ale to jest bardzo trudny watke ,gdzie nieprzemyslane rady moga zaszkodzic. Dziecko nigdy nie powinno karmic psa za nic ,ot tak poprostu.Im mniejsze dziecko a bardziej napastliwy/agresywny/lekowy pies tym gorsze rzeczy moga sie stac.Pies uczy sie wymuszac smakolyki i nie ma potem oporow zeby skoczyc czy poturbowac. Dlatego rozsadni szkoleniowcy zawsze polecaja zeby dziecko wydawalo psu komendy a dorosly to nadzorowal . Przynajmniej pies uczy sie ,ze zanim dostanie smaka od dziecka musi cos zrobic ,to moze zapobiec pozniejszemu nachalnemu wyrywaniu smakow od dzieciaka. A co do hierarchi ... to jakie to ma znaczenie .Tak czy siak nie rozmawialismy z zadnym psem wiec nie wiemy na 100% co czuje pies jak mu raczkujacy malec wchodzi na poslanie.Lepiej trzymac sie faktow zamiast tworzyc jakies teorie o hierarchiach i zazdrosci .
  20. och ,Kingula dziekuje za ten cytat z ksiazki ,na chwile przeniosłam sie do krainy dziecinstwa :-)
  21. Tak ,napisz w topicu o szkoleniu ,bo to rozległy temat - uczenie chodzenia na smyczy i nie łatwo sobie z tym poradzic.
  22. A potem jako podrostek taka ostra kanciasta ze sterczacymi klaczkami :-) Zawsz sie zastanawialam,jako dziecko,jaki cel ma ta ksiazka ,bo bardzo prawdziwie napisana i odbieralam ja dosłownie .Ciekawa jestem czy to napisano jako relacje z zycia prawdziwego psa czy poprostu fantazja autora na temat dorastania psa .
  23. Znam ,czytałam wiele razy w dziecinstwie ta ksiazke.O ile pamietam miał ja moj stryjek ,potem przepadła w mrokach histori ale to był moj poczatek zainteresowania psami:-)Tak ja pilnie ogladałam ,ze pamietam dosc szczególowo do dzis .I boje sie psu nadac to imie a nuz byłby taki niesforny jak Daszenka :-) Widze,ze mamy tozsame doswiadczenia :-)
  24. Te sznaucerowate psy moga byc pobudliwe ,tak jak sznaucery .Przez to moga byc dosc nieprzewidywalne.Podbieganie i nachalne witanie z psami to dosc charakterystyczne dla nerwowego psa .Tak samo jak np oszczekiwanie obcej osoby czy proby grozenia zebami. Szczesliwie sznaucery pozwalaja łatwo soba manipulowac jesli tylko znajdzie sie klucz do nich czyli jesli masz cos do zaoferowania lepszego niz bierzaca czynnosc. Moaj starsza sznaucerka obsesyjnie oszczekiwala ludzi na ulicy.Poradziłam sobie z tym proponujac jej zabawe w rzucanie kijka tak ,ze nie miała czasu na napastowanie ludzi. Powodzenia z Michem ,trzymam kcouki zeby trafił na swojego człowieka! Dodam jeszcze cos , oswajajac psa z dziecmi zwroc uwage na to zeby pies miał sie gdzie odsunac/schowac przed dzieckiem. Np kiedy cwiczy sie w domu trzeba ustawiac psa tak zeby za plecami mial przestrzen gdyby chcial sie odsunac albo zeby mogl wyjsc do drugiego pokoju gdyby obecnosc dziecka go zaniepokoiła.Tak samo jak siedzicie sobie z psem to zawsze miedzy psem a dzieckiem powinna byc osoba mu znana ,taki bufor .
  25. Według mnie to jest normalne zachowanie psa ktory czuje sie zaniepokojony sytuacja i nie wie jak sobie z nia poradzic.Przy czym zaniepokojenie moze dawac obecnosc dziecka ktorego zachowanie nie pasuje psu do znanych wzorcow,czyli nie zna za bardzo dzieci -cienki glos,szybkie ruchy, wyrazny przestrach ,nachalne patrzenie w oczy ( to czeste zachowanie dzieci) . Nie doszukuje sie podtekstow w zachowaniu psa,zostaw ta dominacje,po co pies miałby dominowac obcego dzieciaka ,w jakim celu.Poprostu nie ufa tej osobie ktora jest dla niego obca i dodatkowo pełna sprzecznych sygnalow i czujac sie nieswojo stara sie rozwiazac sytuacje po psiemu. Wniosek z tego taki ,ze ten pies nie nadaje sie do domu z małoletnimi dziecmi lub wymaga ogromnej pracy w tej kwesti.Ale bezpieczniej byloby ogłaszac go jako psa do rodziny bezdzietnej. Mozna poprawic relacje psa z dzieckiem za pomoca tresury prowadzonej przez dziecko pod kontrola dorosłych.Dziecko dostaje psa a na smyczy ,wydaje mu prosta komende i nagradza w ykonanie upuszczajac nagrode jedzeniowa na ziemie.Dorosły stoi tuz przy dzecku i podpowiad a psu wykonanie , jesli trzeba ,gestem. NIGDY nie pozwalaj na to zeby dzieciak sam cwiczyl z psem bez kontroli dorosłych -pisze to na wszelki wypadek zeby ktos nie zrozumial zle tej wypowiedzi. To dobra zabawa dla psow ktore lubia cwiczyc. Mozna tez pojsc na spacer i dziecko rzuca psu pilke ale tylko pod warunkiem ,ze dorosły odbiera piłke a pies nie ma nawyku skakania na osobe trzymajaca zabawke.To raczje zabawa dla starszych dzieciakow i trzeba uwazac zeby psiul sie nie nakrecał. Nie jest dobrze zachecac dzieci zeby karmily psa za nic,moze nabrac nawyku wymuszania smakow ,skakania na dzieci. Uwaga z karmieniam psa w obecnosci dzieci tzw barowaniem ,bo pies moze bronic jedzenia . Jesli pie s jest u Ciebie na tymczasie to jesli mozesz ,mas z warunki ,zapewnij mu kilka spotkan z dzieckiem ktore kaze mu usiasc , polozyc sie ,podejsc do siebie i nagrodzi sowicie smakami.I tyle wiecej chyba nie mozna zrobic. p[oprostu pies zapozna sie z dzieckiem ,ze to tez jest osoba godna uwagi a nie dziwny intruz.
×
×
  • Create New...