-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Nooo to Was docenili , zazdrosni byli i tyle ,tez by se chcieli pojezdzic :-) Ja nikomu raczej nie mowie ,ze moje psy ugryza ,nie chce straszyc ludzi ,bo faktycznie niestety sznaucer moze uzrec nachała. Mowie tylko "prosze nie głaskac one sie boja " albo cos w tym guscie.Jesli osoba nie poslucha i wyciagnie reke zwykle zostaje nagrodzona dosc wsciekłym oszczekaniem .A ja mam czyste sumienie ,bo mowiłam przeciez zeby nie wyciagac reki ,tak :-) Widzac dzieci lecace do mojego psa poprostu jak najszybciej odchodze lub staje miedzy psem a dzieckiem,nie mam zamiaru pozwolic zeby cos sie stało dzieciakowi ,bo go rodzice nie pilnuja.Ja nie moge reczyc za psa swoja głowa ,bo to zwierzak jest . Tak naprawde chciałabym zeby moje psy byly przyjazniejsze ale chyba nie w tym społeczenstwie nie w tym zyciu. Znow kilka dni temu byl przypadek otrucia pieskow na moim osiedlu. A raz jak czekalam pod kosciolem z moim psem na dzieciaki to napatoczyla sie pani ze stara pasztetowa i dawaj zabierac sie do karmienia mojego pieska.Ja zaprotestowałam ,raz ,ze obca kobieta ,dwa, ze ja psom odpadkow nie daje .I byl wielki krzyk ,ze chyba szurnieta jestem ,bo nie pozwalam psu takiej pysznej pasztetowej zjec.Jeszcze mnie pytala "to co wyrzucic mam " jakby to była moja wina ,ze jej pasztetowa zgniła w lodowce . No wiec poczekam z maniem miłych psow az społeczenstwo sie troche wyedukuje i przestanie uwazac psy za kosze na odpadki lub misie przytulanki co to musza koniecznie znosci gwałtowne wyrzuty rak nad głowa i poklepywania zwalajace z nog.
-
Zrobie offa :-) Widze ,Aysha ,ze tez lubisz to okreslenie wilczur albo wilk ? Ja osobiscie nie znosze i jak ktos mowi wilk to pytam taki z lasu ? Ludzie mowia ,ze to pies taki ,rasa a ja zawsze na to ,ze nie słyszałam o takiej rasie i radocha jest :-) A co do głaskania to moich jakos na ulicy nikt nie głaszcze :-) a bywa ,ze gosc bedacy w naszym domu chce sei zaprzyjaznic.Cmoka i woła a suki podejda powachaja reke i ...myk zgrabny unik jak reka ma je pogłaskac.Miny wtedy ludzie maja nieszczegolne :-) Jak to nie daje sie głaskac ??Dziwny jakis ten pies !
-
Musze powiedzic @ Mrzewinska i Marmasza ,ze ja jako laik i przecietny własciciel psa własnie tak sobie wyobrazam uzycie takiego sprzetu jakim jest o.e Do ekstremalnych przypadkow przy najwyzszej potrzebie . Podpisuje sie pod Waszymi mailami ,jeszcze raz podkreslajac ,ze nie chodzi o to czy o.e jest zła czy dobra ale o to w jakim celu i kto jej uzywa.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Romas replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
O.K to prosze w razie czego o adres na PW lub jakis kontakt . Pozdrawiam i trzymam kciuki za udana loterie :-) -
My tu mamy nawet bardzo goraca atmosfere wedle powiedzenia "bo jak nie wiadomo o co chodzi..." Nie wiem wiec czy sie przebijesz Carolinascotties do swiadomosci ogólu.W kazdym razie ja przeczytalam watek Blackiego i popytam wsrod znajomych.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Romas replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Chciałam zapytac czy przydały by sie na ta loterie pluszaki-zabawki. Mam kilka niepotrzebnych a dosc ładnych zabawek.Mieszkam niedaleko Miedzylesia-Warszawa wiec mogalabym podrzucic komus. Dajcie znac . -
Jestem pozytywista -humanitarysta :-) ale moje psy sporadycznie chodza na flexi . Pisze to bo jakos sie przestraszylam ,ze Berek mnie opisuje :-)
-
Dziekuje :-) Wdepne z pieskami w czwartek po pracy :-) Szkod a,z e nie załozyliscie lecznicy jak jeszcze strzyglam Bianke ,jaka wygode bym miala :-) No coz ,nie mozna miec wszystkiego :-)
-
Ach, to Wasza lecznica !!!! No super !!!!Dostałam Wasza reklamowke ! A powiedz Pani Karolino czy bedziecie sterylizowac zwierzaki 24 marca w ramach akcji ogolnopolskiej ?? Bo ja mam dwa dzikie koty do sterylizacji i zastanawiam sie gdzie to zrobic zeby nie popasc w dlugi :-) No i mam nadzieje ,ze jak przyjde w czwartek to szampan bedzie :-)
-
Puchatek , nie jestem slepo zapatrzona w amerykanski model rozwiazywania problemow. Wyrazilam moja osobista opinie i rozumiem ,ze sie ze mna nie zgadzasz. Powiem tylko ,ze jednak cos w tym jest ,ze najlepsze charakterami psy ,pozobawione agresji sa wlasnie z hodowli amerykanskich. Oczywiscie sa ludzie ktorzy zarzucaja tym psom brak inteligencji,bycie tylko wystawowa maskotka. Majac jednak do wyboru sasiadow z wsiekłym bydlakiem produkcji polskiej i sasiadow z amerykancem ,łagodnym ,przymilnym potomkiem amerykanskich lini hodowlanych ,oczywiste jest co wybiore. Lituje sie nad psami w tym sensie ,ze nie chciałabym musiec ktoregos cwiczyc o.e czy kolczata czy w jakis sposob fizycznie krzywdzic . Jednak uwazam ,ze humanitarniej jest psa uspic,przestaje on wtedy cierpiec niz latami prowadzac go w kolczacie ,w kagancu i z kijem w reku- patrz przyklad moich sasiadow bynajmniej nie wyssany z palca. Ten pies atakuje wszystko co sie rusza i ja bym go litosciwie uspiła. On sie meczy i cierpi i ta jego egzystencja to nie jest zycie. Co do psow gryzacych reke.Miałam psy ,mam psy i bede miała i zaden nie ugryzł mnie nigdy , kiedy mieszałam mu w misce czy dawałam/zabierałam kosc.Miałam tez znajdy i nie bylo takiego przypadku. Nie swiadczy to o niczym szczegolnym ,moze tylko o tym ,ze sa wsrod psow jednostki pozbawione przymusu agresywnej obrony pozywienie .I ja osobiscie chce z takimi obcowac ,skreslam natomiast psy atakujace mnie czynnie .Swiat pelen jest psow z roznymi cechami charakteru . Ja jestem zdania ,ze nalezy eliminowac te ktore wykazuja agresje ,tak jak przez tysiace lat eliminowało sie inne cechy. Tak jak nie chciałabym zyc z tygrysem czy innym dzikiem zwierzeciem pod jednym dachem ,bo ich miejsce jest na wolnosci .Tak nie chciałabym zyc z agresywnym psem ,bo dla niego w społeczenstwie miejsca nie ma.
-
Trzeba miec duzo chartu ducha ,jakby mnie pies tak upierdzilił w nog e to chyab bym sie poddala . Mimo wszystko :-) Gratulacje Aysha :-) i nie badz taka skromna :-) Ja wlasnie mam w domu to wydanie Krolow z 91 roku , rok urodzenia mojego drugiego dziaciatka,zeby nie zwariowac musialam czytac cos naprawde wciagajacego :-) A Sage rodu Plantagenetow( czy jak sie to pisze ) pamietacie :-) ? Aysha chce jeszcze dodac ,ze tropilam w sobote i musze powiedzic ,ze nawet te kilka lekcji co mialam u Ciebie z Bianka dalo widoczny rezultat.Jej praca a praca Zuzi to jest roznica.
-
Ja mam dwie sznaucerki i odwracanie uwagi ,zanim nastapi wybuch ,bardzo sie u nich sprawdza.Podobnie bylo jak mialam DC i atakowal psy.Odwracaja jego uwage z czasem nauczylam go ,ze fajniej jest bawic sie ze mna niz bawic sie w agresje. Pies szczekajac samonagradza sie ,dlatego czynnosc ktora proponuje mu sie zamiast szczekania musi byc wieksza podnieta niz samo szczekanie. Na ogol u psow chetnie przyjmowany jest smakolyk. Jednak niektore wola ruch,zabawe niz jedzenia. Ja osobiscie mialam problem z moja suka bo ganiala ,oszczekiwala i atakowal ludzi. Zaczelam robic tak ,ze kiedy zobaczylam czlowieka ,a zanim zobaczyla go suka ,wolalam ja i proponowalam zabawe.Szalona zabawe.I oczywiscie suka byla na lince,bo jesli przerwalaby zabawe ,poleciala oszczekac i wrocila ,to na nic cala akcja. Rozbawialam ja i mijalam obcego .Z czasem ,raczej dluzszym niz krotszym,ona na widok jakiegos czlowieka,czy roweru czy innej rzecz co ja podniecala i straszyla ,ogladal sie na mnie ,ja zaczynalam zabawe lub potem juz tylko mowialam nasze haslo na zabawe.I tyle. Brzmi prosto choc wymaga wielu godzin spedzonych na kontrolowaniu psa i proponowaniu mu innej czynnosci niz oszczekiwanie. Pies nigdy nie zrozumie ,ze oszczekiwanie/atakowanie obcego jest zle . Robi to ,bo instynkt mu podpowiada,ze tak jest korzystnie.Korzystnie jest szczekac kiedy poczuje sie niepewnie .Mozna mu tylko wyjasnic ,ze korzystniej jest wrocic do wlasciciela.Bedzie robil to co mu przynosi wieksza korzysc lub to czego sie nauczyl . Chwilowo umie szczekac na obcego trzeba go nauczyc innego zachowania w to miejsce. Szkoda ,ze nie bierze smakow ,bo to by przyspieszylo nauke przywolania.Komenda przywolujaca jest najwazniejsza ,pies moze nic innego nie umiec a to powienien miec wykute na blache.Bo wtedy nawet od szczekania mozna go odwolac. Czy pies jest pewny siebie czy nie to mozna zaobserwowac .Jak zbliza sie do ludzi,jakie CSy daje i czy wogole,jaka ma postwe,co robi jak oszczekuje -staje na wprost czy obiega od tylu,jak reaguje na nieznane sytuacje ,dzwieki ,osoby wyciagajace znienacka reke itd Kiedy pies tak sam z siebie reguluje otoczenie szczekaniem zawsze jest podejrzenie ,ze czegos sie boi ,cos go straszy.Pewny siebie pies raczej niz czuje potrzeby reagowania na niezwykle sytaucje -pojawienia sie faceta w kapeluszu-szczekaniem. Poprostu psy sa rozne,jeden jest pewny siebie ,drugi nie i trzeba pracowac nad dodaniem odwagi temu mniej pewnemu. Mozna przeciagac sie z nim dajac mu czasem wygrac.Mozna duzo go chwalic za najmniejsze sukcesy szkoleniowe .Pilnowac go zeby nie mial okazji odbiec gdzies i sie przerazic ,ze jest sam i wychodzi na niego z krzakow obcy itd To jednak wszystko sa tylko hipotetyczne rozwazania ,bo tak naprawde tylko kiedy pojdzie sie z psem do dobrego szkoleniowca on jest wstanie cos zaproponowac.Widzi psa,ma doswiadczenie i jest kompetentny do tego zeby psa uczyc i wypowiadac sie . Proby rozwiazania problemu przez net moga byc niesatysfakcjonujace ,bo nie widzi sie psa ,jego zachowania .A poza tym wiekszosc tu to tylko milosnicy psow ( ze mna naczela) a nie szkoleniowcy ktorzy takich przypadkow mieli na kopy i wiazki. Gdyby to byl moj pies zaczelabym od solidnego nauczenia przywolania ,to raz.A dwa zwiekszylabym kontrole nad psem ,nawet jesli oznaczaloby to linke.Nie ma nic gorszego niz pozwolenie zeby pies trenowal sie w niechcianych zachowaniach .
-
Socurek ,klasc go na kozetce to niezly pomysł.Nie zartuje .Tyle tylko ,ze to w przenosni.Zastanow sie dlaczego on szczeka ?Na logike. I zajrzyj do jego wnetrza.I byc moze znajdziesz odpowiedz na pytanie jak zapobiec,jesli to Cie interesuje ,bo moze nie chcesz zapobiegac jako ,za tytuł topicu troche odstraszajacy jest . Umie zostawac,byl na kursie PT ,czy moze sama uczylas? Jesli tak to znaczy ,ze trzeba wrocic do poczatkow skoro jednak nie zostaje w skupieniu. Jesli nie uczyłas tego to zacznij od nauki zostawania a nie od pytania jak karac. Jak karac to kazdy wie ...powstrzymam sie od wyliczania co mozna psu zrobic za kare.Czemu nie pytasz jak mozesz zapobiec przejawom agresji . Czy masz moznosc pojscia do jakiegos szkoleniowca ?To byloby najrozsadniejsze wyjscie z sytuacji. Jest to wcale istotne jaki charakter ma pies ,jest pewny siebie czy nie.Inaczej potraktuje sie twardego ,pewnego siebie psa ktory oszczekuje ludzi a inaczej wrazliwego lekliwca. Powiem jeszcze to co juz bylo raz tu pisane .Nie powinno sie zostawiac psow samych pod sklepem ,bo staja sie łatwym łupem złodziei a po drugie ,bo nabieraja złych nawykow . A moze zreszta nadaremnie sie produkuje w tym watku ,bo byc moze nie szukasz rady jak pracowac z psem a prostego rozwiazania. Rozwiazanie proste jest takie ,ze nie zostawia sie psa samego przywiazanego i nie puszcza sie ze smyczy jesli nie potrafi wrocic na kazde zawolanie(czyli przerwac czynnosci ktora akurat wykonuje ) . A jak nie potrafi wrocic kiedy sie go woła to trzeba popracowac nad przywołaniem..i tak w koło Macieju ,zawsze ta praca z psem :-)
-
Taka obroze mozna wypozyczyc u szkoleniowca za darmo .Wiem to ,bo bylam swiadkiem . I mysle ,ze ludzie ktorzy sie na nia decyduja nie sa tymi ktorym zalezy na psie tylko tymi ktorzy zostali wprowadzenia w blad co do skutecznosci tego narzedzia w ich rekach oraz po trosze fantastami co do tego ,ze istnieje magiczna rozczka leczaca wady psiego charakteru .
-
Zostawiasz psa samego przywiazanego ,nie masz nad nim w tym momencie kontroli wiec trudno sie dziwic ,ze dziamgoli . Pewno sie boi i woli odstraszac szczekaniem. Moze trzeba najpierw pocwiczyc zostawanie , krok po kroku. I moim zdaniem nie trzeba psa zostawiac uwiazanego pod sklepem i wtedy nie bedzie problemu obszczekiwania i tematu jak karac.Chyba ten pies nie jest zbyt pewnym siebie zwierzakiem skoro tak chetnie kazdego obszczekuje ,to raczje cecha strachliwych psow .Wiec chyba trzeba by zaczac od pieca czyli od budowania w nim pewnosci siebie .
-
Dla Aysha serdeczne Gratulacje :-) Poczytalam Was troche ,bo wczoraj udalo mi sie potropic.I natknełam sie na opowiesc BeatyG jak ogladala "Sage rodu Forsytow " i ten charakterystyczny glos Soamesa Forsyte'a. Ja moze byłam ciutek starsza mialam chyba z 10 lat i tez nie za bardzo pozwalali mi ogladac ta "Sage ..." .A moja mama potrafila roztrzasac rodzinne koligacje Forsyteow jak wlasnej rodziny :-) Myslalam ,ze nikt juz tego filmu nie pamieta tylko ja . A serie " Krolowie Przekleci " tez zaczelam czytac jako 14stolatka i pokochalam.Mam czesc seri ale nie wszystkie i bardzo zaluje ,ze nie udalo mi sie tego do konca kupic. Sorry za ta dygresje ale dawno nie trafilam na ludzi o tozsamych doswiadczeniach w dziedzinie ksiazek i podgladactwa filmow i az sie wzruszylam czytajac ,ze sa takowi :-)
-
@Mrzewinska ale to własnie jest przykład kiedy uzycie o.e byłoby uzasadnione.Mam ,dajmy na to ,mysliwskiego psa ,ide z nim pierwszy raz do lasu ,pryska nam zajac spod nog i raz jeden raze mojego psa pradem.Koniec kropka. Gdyby to tylko sie do tego sprowadzało nie byłoby problemu. Moj przykład pracy z Zuzia pewno nie jest tu miarodajny ,bo ona goniła wszelkie szybko poruszajace sie obiekty .Po okresie tresury tradycyjnej ( z kolczakta i przykrymi bodzcami) przeszlam na inne sposoby i udało sie przełozyc zainteresowanie Zuzi pogonia , na szarpanie i pogon za zabawka . No oczywiscie nie był to zajac tylko rower ,samochod czy motor.I moj pies nie zamienił sie jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki w psiego robota posłusznego na kazdy sygnał z mojej strony. I pracowałam nad tym długo ale udało sie . Choc startowałam z takiej pozycji ,ze nawet polewanie Zuzi woda czy solidne manto nie przerywało pogoni. Sek w tym ,jak mi sie wydaje ,ze zawsze mowi sie o tych sytuacjach szczegolnych "co zrobisz jak Twoj pies bedzie biegł na szose ?" a nie mowi sie o tym ,ze niekiedy nie trzeba wyciagac armaty jak ma sie zabic komara. Milczy sie tez o tym ,ze nie wystarczy raz uzyc o.e ,nie wystarczy jeden bodziec.Trzeba miec naprawde cholernie dobry powod zeby miesiacami wracac do szkolenia z o.e Bo przeciez kazdy chyba to wie ,ze po czasie sila bodzca awersyjnego zaczyna znikac i pies moze wrocic do starego nawyku. Jak pies zjada smieci nie wystarczy raz zrobic mu kuku. Moja suka byla na szkoleniu PT i byla podlaczona do induktora.Mimo ,ze jest b. wrazliwa i strachliwa juz w kilka dni po tym ,na nastepnym treningu , zjadala kiełbaske z ziemi .Logicznym byłoby dac jej wieksza dawke bodzca awersyjnego ,tak?Wiec gdzie jest granica do ktorej to robimy.Z gory mowia ,ze robiłam to pod kontrola szkoleniowca ktory nie miala na czole napisane " jestem nedznym szkoleniowcem ". A jak pies nie zatrzyma sie mimo bodzca z o.e to co wtedy ? Ja znam skuteczne lekarstwo na pogon za zwierzyna :-) Kiedys na wsiach ,chyba angielskich ,ucinano psom lape zeby nie mogły panskiej zwierzyny łapac . Wszystko zalezy od tego jak daleko jestsmy wstanie sie posunac w tym "kuku".Niektorzy z wlasnego wyboru,a nie niedostatkow charakteru ,poprostu odrzucaja takie metody .Byleby byc swiadomym dlaczego sie akceptuje cos i jak dalece i dlaczego sie odrzuca. Ja wiem dlaczego .Napewno nie dlatego ,ze w decydujacym momencie zabraklo mi charakteru zeby mojego psa porazic awersja .
-
Berek napisała cyt "To, że nieodpowiedzialni ludzie probują rozmaitych sposobów - to fakt. Nieodpowiedzialni ludzie zakładają też na psy haltery, podobnie jak nieodpowiedzialni ludzie "szkolą" swoje psy 'pozytywnie" i w konsekwencji otrzymujemy wielkie ...yyy... nic." Tylko roznica jest taka ,ze szkolac pozytywnie byc moze otrzymaja "wielkie nic " ale napewno nie bedzie to jakas straszna szkoda dla psa.Tymczasem kiedy taki nieodpowiedzialny dostanie do reki o.e moze zrobic psu kuku.Rowniez psychiczne kuku o ktorym ostatnio zauwazyłam ,ze duzo piszesz,Berk :-) Moze i nie trzeba demonizowac o.e ,bo czym jest przedmiot bez człowieka ale wlasnie sprawa w tym człowieku ,ktory chetnie pojdzie na skroty i nie bedzie sie bawil w dołowanie psychiczne za pomoca głosu tylko odrazu załozy o.e i z głowy. Ja osobiscie byłam swiadkiem zlego zastosowania o.e ,sadystycznego zastosowania . Gdybym mogła decydowac to bym zabroniła stosowania o.e do powszechnego szkolenia.Tylko dla bardzo wytrawnych szkoleniowcow ,tylko dla waskiego grona doswiadczonych przewodnikow ktorzy maja naprawde dobry powod. Rzecz w tym ,ze my teraz wszystko chcemy miec szybko ,szybka forse ,szybka fure i szybko wyszkolone psy .Dlatego taka popularnosc tego narzedzia .Bo niby bez wysiłku mozna psa czegos nauczyc. Kliker dokładnie tak samo jest reklamowany ,ze szkolenie bez wysiłku. I wszystko to tylko dym w oczy ,bo nie ma szkolenia bez wkladu pracy ,potu i łez . Kiedys sie mowiło ,ze trzeba bic dzieci zeby wyrosły na porzadnych ludzi.Dzis juz to pojecie sie zdezaktualizowało.Mysle ,ze kiedys ,kiedy idee humanistyczne beda bardziej w cenie ,prawa zwierzat beda bardziej szanowane i nie bedzie sie uzywac o.e Czy to utopia? A przypomnijcie sobie co jeszcze na poczatku zeszłego wieku robiono z wariatami.Te same argumenty ,ze niebezpieczni sa ,ze trzeba zapobiec nieszczesciu itd A teraz jakos mozna inaczej pracowac z ludzmi chorymi psychicznie. W pewnym sensie pies jest jak kilkuletnie dziecko.Jest i nie jest ,ale czy naprawde wszystkie przypadki uzycia o.e sa uzasadnione.Czy raczej nie nalezałoby tym wlascicielom załozyc tej obrozy ,ze w pore nie uczyli ,nie pracowali ,nie zadbali az problem zrobił sie naprawde wieeeelki.
-
To moze nie chodzi o konkretne wady ,ona poprostu prawie zawsze przegrywa o włos.Nie ma tego czegos czego szukaja sedziowie. Pewno gdybym jezdzila na sile to bym wyjezdzila championat . Tylko mi nie o to chodzi.Powiedzialam kiedys ,ze jesli moj pies bedzie piekny to go rozmnoze ,wystawy sa niejako przygotowaniem/droga do hodowli.Skoro moj pies nie jest zachwycajacy i wystawy to losowanie to bez sensu jest rozmnazac itd Mysle ,ze niedlugo wysterylizuje Bianke . Ale poza tym ,ze nie jest show nic jej nie brakuje i jestem z niej bardzo zadowolona.Jesli chodzi o wystawy to poprostu pewno musz e poczekac na swoje piec minut jeszcze troche :-)
-
[quote name='Elitesse']Romas dlaczego nie zglosilas Bianki do NDM ?[/quote] Własnie nie wiem ,chyba zapadłam w sen zimowy i nie moge sie obudzic . Brutalna prawda jest taka ,ze Bianka nie jest specjalnie show i chyba nie ma sie co pchac.
-
Słyszałam w radiu ,zeby uwazac na drogach , bo Marta prawko ma i szaleje po kraju ! A powaznie to Gratulacje :-) Bardzo sie przydaje i prawko i samochod :-)
-
Malawaszka , dzieki za pomysl ,wydrukuje ogloszenia i porozlepiam ,choc za wielkich nadzieji nie mam na ta droge szukania domu .Jakos ile razy bralam udzial w akcji szukania domu dla zwierzaka to zawsze przez net . Na miau dzis bedzie temat wstawiony .Rud e jest piekne ,jak ktos powiedzial wiec moze ktos sie zakocha .
-
Wy tu gadu -gadu a ja problem mam. Prosze zobaczcie na ten watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3673942#post3673942[/URL] moze ktos z Was bedzie mogł pomoc !!!! Marta a dlaczego Ty tak biegałas z rana !? cos mi chyba umkneło :-)
-
Aniu ....trzymaj sie dziewczyno ....serduchem jestem z Wami ,bo co innego mozna zrobic ..ech ...
-
No to Dorotak z Atosem jest przyjemna odmiana po tych olbrzymach :-) A ja tez staram sie jak moge zeby w koncu wystartowac z moja sredniaczka :-)