-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
Kasia, to jeszcze ja sie dopiszę: tak jak zawsze tłuczesz mi - i nie tylko mi - do głowy, a zresztą sama to już napisałaś: nikt tego nie chciał ani Ty ani pani batmana z pewnoscia wszyscy z włascicieli wielkopsów bywali w podobnych sytuacjach - np. moja Drachma nieraz wypuszczała sie samopas do obcych psów, na smyczy zreszta, głucha na moje wołania, po czym wywiązywała sie pyskówka, która mnie przyprawiałą o stan przedzawałowy i w 95% takie sytuacje konczą sie bez reperkusji Ty miałaś pecha po prostu i tyle stało się nieszczęście dla tych ludzi tragedia ale NIC, powtarzam: NIC nieusprawiedliwia ich chamstwa i dalszego postępowania wobec Ciebie musisz koniecznie nabrać dystansu do tej sprawy, bo zwariujesz - stało sie, nie odstanie się. Ty akurat wczuwasz sie w stratę psa tych ludzi jak mało kto, ale nie mozesz sobie pozwolić na to, aby teraz ich zachowanie rozbijało Cię zupełnie - po prostu musisz być wzięta w garsc jak mało kiedy
-
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Zuza, kochana :loveu: spadasz mi jak z nieba :lol: z tą Hanką bo mi właśnie do ogrodu nawieźli kilka kamazów ziemi i usypali ogromne hałdy bez ładu i składu :shake: zamiast płaskiej traweczki mam teraz góry i górzyska - i pilne trzeba mi kogoś, kto się tym zajmie - przekopie, rozplantuje, ba! wykopie spore oczko wodne a mechaniczna koparka liczy sobie słono za godzinę :niewiem: ...moze namówisz Hankę na odwiedziny w kraju lat dziecinnych? :p zabawi sie suczyna, a przy okazji przekopie mi ogród... :multi: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']:roll: Poza tym z ciekawostek. Spotkałam wczoraj na klatce schodowej sąsiadkę (ja nie mam nie wiem ilu sasiadów - raptem 14 mieszkań, to nie jest az tak dużo) [B]która wyraziła ogromne zdziwienie, że mam 3 psy... "ooo jeden przybył" powiedziała wskazując na Szarika... :lol: [/B] A ja myslałam, ze my tacy charakterystyczni jesteśmy :lol: :diabloti:[/quote] a nie brzmiało to czasem: "...ooo:stupid: [jeszcze] jeden przybył :stupid: " -
Karina!!! no i co z tą niewysikaną Pytią rano? :crazyeye: ...bo ja już nawet dziś kierowniczce w schronie opowiadałam, jak to będziesz ją na rękach do auta i do kliniki wnosić... :razz:
-
[quote name='Jagoda']Przyjmij do wiadomości, ze opiekun dużego psa zawsze jest na straconej pozycji, a paniusiom typu właścicielka Batmana wydaje się, że ujadające, podrygujące zawadiaki w wersji kamikadze są: a. urocze d. zabawne c. miłe dla oka i ucha d. co się z tym wiążę moga poruszać się swobodnie w przestrzeni w każdej sytuacji a Tobie wolno co najwyżej przemieszczać się z psem chaszczami, opłotkami, na smyczy i w kagańcu, najlepiej jeszcze umieszczonym w klatce, najlepiej, żebyś oznakowana była czerwoną flagą:angryy: a Twój pies powinien mieć poczucie humoru i docenić walory estetyczne jej niby psa. :lol: :lol: :lol: - Jagoda - nobel literacki :lol: :lol: :lol: ( pod czym się podpisuję jako właścicielka 60-kg bernardynki :p )
-
widzę Kasia, ze kochane, mądre dziewczyny ze wszystkich stron rozłożyły a czynniki pierwsze sytuację - nic dodać nic ująć a jak wczoraj skomentował to mój Maciek: trafiłaś na tzw. mendę. A w sytuacji konfliktu z mendą zawsze jest tak: menda nigdy nie ma autorefleksji i wyrzutów sumienia, choć jest winna. Natomiast te wyrzuty sumienia ma przyzwoity, uczciwy człowiek - choć jest bez winy. I grunt - to nie szukać tej winy w sobie, nie dzielic włosa na czworo, nie analizować, czy miałąś Linkiego na oku, czy mocno trzymałaś smycz, czy mogłaś ostrzec babę. Bo wtedy będziesz startowała zawsze z pozycji JEDNAK WINNEGO. A tak nie było. I dlatego przed babą musisz trzymać taką linię, traktować ją zdecydowanie i chłodno, jak dziewczyny pisały - teraz to ona MA Ci dostarczyć świadectwo szczepienia, bo inaczej...itd Po prostu z pewnymi ludźmi trzeba postępowac wbrew temu, jakbyśmy chcieli z ludźmi postępować
-
[quote name='Kasie']Kingo, nie wiem jak pomóc na odległość. Więc znowu podnoszę tylko.[/quote] wiesz co, Kasia - przyjedź Ty do mnie na wakacje :multi: (Ty jesteś dobra w dystrybuowaniu plakatów :p ...parę dni - i machniesz cały Koszalin, który, jak wiadomo, jest ciut mnejszy od Krakowa :lol: ) [B]Paulina[/B] - ale żeby nie popaśc w samozachwyt - oświadczam po raz kolejny, ze ja jestem słaba w opiece nad własnymi psami - np. - dojechac z nimi do weta - o, to przerasta już moje możliwości...:oops: - w przeciwieństwie do Was :oops:
-
[quote name='Kasie']Kingo, czy nadal jest na allegro? A jak wygląda sprawa z plakatami? Czy w Koszalinie to daje jakieś efekty?[/quote] Kasiu kochana plakatowanie w Koszalinie nie przynosi efektów żadnych bo jak ma przynieśc efekty, skoro nie ma kto tych plakatów porobić, ba! porobic pół biedy - ale dystrybuować... i wyznaję tu z całą szczerościa ( jak to ktoś wspomniał na innym wątku - na forum łatwiej, bo forum jest anonimowe ;) ) - ja nie daję rady czasowo -( jakkolwiek by tego nie tłumaczyć - bo nikt nie ma czasu) - z robieniem czegokolwiek w psich sprawach ponad to, co robię :shake: a plakaty mieszczą się właśnie w tych czynnościach, których nie daję rady wykonywać :shake: i bardzo trudno będzie mi znaleźć czas na rozwieszanie ich - choć wiem, ze to przynosi efekty ufff... złozyłam samokrytykę :oops: - chociaż Hektorowi ona za bardzo nie pomoze...:shake:
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
dawaj wszystkie opowieści na wątku Szarika - w końcu występuje on gromadnie, stadnie - więc po co okrawać, selekcjonować, mnożyć wątki? :roll: ( he, he, ja co prawda jestem specjalistka od zaśmiecania wątków offami :oops: - np. na temat moich psów, co to własnych wątków nie mają - więc być moze jestem zbyt liberalna... ale uwazam, ze mam rację - o. :lol: ) -
[quote name='karina1002'] 3. Ma być [B]nie wysikana!![/B] Jak to Pani weterynarz powiedziała, nie wiem jak to zrobic, może z domu na rękach do samochodu, zeby nie zdążyła kucnąć :)). A przed lecznicą to samo - na rączkach, żeby nie kucnęła :evil_lol: . Nie mam pojęcia jak to mi wyjdzie ale będzie musiało wyjść.[/quote] aż sie uśmiechnęłam z zachwytu, jak sobie wyobraziłam jutrzejszy poranek :p ( ja z kolei stanęłam kiedyś przed dylematem pobrania moczu Drachmy - na szczęscie wet miłosiernie poradził, zeby pobrać go chochlą do zupy :p ... a rzecz działa się w terenie gęsto zabudowanym :oops: ) .... a swoją drogą - no powiedzcie sami, czy ta Karina nie maltretuje Pytii? :crazyeye: - już nawet sikać rano jej nie pozwala :shake:
-
[quote name='karina1002']Już jest wiosna, nawet lato :p . A Pytia cały czas zadowolona. Nie wiem z czego ona się tak cieszy :). .... A oto moje spostrzeżenia: [B]Ja w życiu nie miałam zrobionych tyle badań co ona[/B] :crazyeye: [B]!!![/B] :evil_lol:[/quote] no ja też nie wiem, co jej tak wesoło :crazyeye: - ta Karina to ją medycznie zamęczy :diabloti: - a jak jej walnęła narkozę, to Pytia nie mogła sie ocknąć :shake: no i Pytia schudła u Kariny :diabloti: - to chyba pierwszy przypadek, zeby pies po schronie schudł u właściciela :mad: a najbardziej to ja sie obawiam, ze jak Pytia wzorem innych starszych pań ( nie uwłaczając starszym paniom) zasmakuje w chodzeniu po lekarzach - to i zacznie symulować rózne choroby... które się leczy BARDZO ODPŁATNIE :roll: ... no i Karina, która przedwczoraj poinformowała mnie, ze wykańcza poddasze - za pół roku albo za dwa lata poinformuje mnie, że [U]chciała [/U]wykonczyć poddasze :oops: ( w domyśle: a kasa się rozeszła na wiadomo-co) :oops: a z kręgosłupem to Pytia ma [U]spondylordozę i spondyloardozę[/U] - tak przynajmniej Karina mi napisała :roll: widzisz, [B]Karina [/B]- to wy obie z Kasie mozecie sobie podac ręce, jeśli chodzi o koszalinskie okazy zdrowia :oops: ( więc ja :scared: )
-
fajny jest ten Zeus - wiem, co mówię ;) zdecydowanie to pies z temperamentem, taki, przy którym nie będzie nikt się nudził ... nie będzie namawiał psa na zabawę ... na spacery ... nie będzie cierpiał, ze ma psa - lenia, który nie chce się niczego nauczyc ... a poza tym będzie miał pięknego, puchatego psiaka - widziałam Zeusa dzisiaj - i znów mnie zachwycił, wbrew temu, co sceptycznie twierdzą na jego temat moje drogie koleżanki :mad:
-
Hektor awansował na gordona ;) jednak jest prawie - gordonem :loveu: został umieszczony na stronie adopcyjnej seterów: [URL="http://www.setery-adopcje.net"]www.setery-adopcje.net[/URL] ( i wcale się nie wciskałam z nim, sami seteroznawcy go wypatrzyli...:lol: ) ...no to teraz mu pozostanie znaleźć dom jako gordon seter, ze wspaniałym seterowatym charakterem ;)
-
[quote name='karina1002']Ja już nie czyszczę, tylko masuję. Może za mało masuję, nie wiem. [B]Jutro idziemy do weterynarza i będziemy dalej coś z tym robić[/B] :))[/quote] może obetnijcie te uszy? - i będzie po problemie... :p
-
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']ech te sunie z Koszalina... :roll: :evil_lol:[/quote] ech, weź mnie nie martw :shake: Ty wiesz, jak ja się - jako Macierzysta Komórka Eksportująca - martwię? -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
no i macie - druga dobra wieść :loveu: ...nie dość, ze Hanka żyje - to i Camara żyje !!! :loveu: [B]Zuza[/B] - Hanka jak widać jest priorytetowa :lol: , bo Camara ujawniła się tu po raz pierwszy od paru tygodni :p to już teraz nie masz wyjścia - wklejaj to, co szybko Hance porobisz ( to taka zagadka: co Zuza wklei, jak porobi?) :lol: :lol: :lol: -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
nooooo :p - takie posty to ja lubię :loveu: ales mi Zuza dobra koleżanko humor poprawiła :lol: ( a że jestem po wyrwaniu zęba i przed wywiadówką w szkole - to i depresję ciężką od wczoraj mam) Zuza - mam prośbę - bo ja mam w komórce Twoje dwa telefony i wiem, ze jeden nieaktualny - a że robiłam porządki w ksiażce tel. to i jeden wywaliłam - podaj mi proszę na pw, który masz dobry, bo już nie wiem, czy mnie pamięc nie zawiodła i czy nie pozbawiłam się jedynego kontaktu z Tobą :shake: ...nie, zebym tak nagle chciała cię najechać z kolejnym psem :oops: - ale kto wie?... kto wie?... :eviltong: a o Hance pisuj :mad: - to Twój psi obowiązek :evil_lol: