-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
[quote name='karina1002'] :). Fajny ten Forest.[/quote] Karina - idziemy na układ :lol: ( pod nieobecność Camary) zamiast nie-wiadomo-jakiego podhalana przysyłam Ci Foresta - psa-do-rany-przyłóż :lol: a Ty sie oczywiście zgadzasz, prawda? :loveu: :loveu: :loveu:
-
samoglow sugeruje, ze ten kojec to dla Foresta :cool3: ...nie da się, nie dogadają sie z moim Liptonem :shake: a zresztą ostatnio I Drachma zrobiła się zgryźliwa - goscił u nas brat mojej Tajgi, psiak, który odsiedział w schronie pierwsze 4 lata swojego życia. Lipton był zamknięty Tajga, która miała sie z nim bawić - olała go :oops: natomiast Drachma cały czas darła mordę :placz: takie mam chamskie towarzystwo :niewiem:
-
[quote name='Kasie']Karina, podziwiam za odwagę: na topicu czytanym przez Camare sie przyznajesz że chcesz mieć podhalana :razz: To tak jakbyś już go miała. Camara Ci nawet ekipe podrzuci do wzmocnienia zasieków kojcowych.[/quote] :roflt: :roflt: :roflt: ja to już nawet nie mogę z Camarą porozmawiać o wiosennych pracach w ogródku, poradzić się co do aranżacji, roślinek... :shake: bo od razu ona odpytuje mnie z tych 19 kojców dla 19 podhalanów, co je kiedyś niefrasobliwie miałam zbudować :placz:
-
[quote name='karina1002']A msz to nagrane?? :evil_lol:[/quote] nie, nie :shake: - bo ja zachowałam kamienną twarz i ZERO zainteresowania, ba! byłam wręcz znudzona wizją kolejnego psa , przechowywanego awaryjnie w kojcu :sleeping: - metody wypracowane latami :p :diabloti:
-
o, super :loveu: :loveu: :loveu: bo mnie wczoraj Maciek wziął pod włos :diabloti: rzucił hasło, że trzeba zbudować kojec - w domyśle: dla Tajgi, gdy np. wyjedziemy gdzieś na wakacje i ktoś obcy będzie pilnował nam psów ( a Tajga obcym nie da podejść do siebie - a obcy są [U]wszyscy[/U] oprócz naszej czwórki - no i rok temu ta bidula 1,5 tygodnia spała na dworze pod chmurką, w deszczu, aż sie potężnie przeziębiła :shake: ) ponieważ wizja Tajgi w kojcu przez 2 tygodnie jakoś niespecjalnie mnie porwała - mój podły maż, widząc zero zainteresowania z mojej strony, rzucił [U]gośno i wyraźnie [/U]: - kojec także pod katem awaryjnych, obcych psów, które nagle trzeba bedzie przez jakiś czas przetrzymać... - no to od razu radary mi sie włączyły :lol: i wszelkie możliwe czujki :p - i doszłam do wniosku,ze kojec powinien stanąć jak najszybciej :lol:
-
[quote name='karina1002'] A takie znajoma widziała u hodowcy i ponoć rewelacyjnie się sprawdza: [URL]http://www.karusek.pl/produkt.php?id=3663[/URL] :)[/quote] ja często widuję na zdjęciach te plastiki z psami w środku ;) - i wciaż mam wrazenie, ze te psy sie tam męczą i że im niewygodnie i nieprzytulnie :shake: ( choć psy mają na ogół gęby zadowolone :lol: ) Karina - czy Ty mogłabys tu na wątku umieścić fotki twojego kojca? - bo my chyba musimy ruszyć z budową takowego, i dobrze byłoby rzucić okiem na jakiś gotowiec ;)
-
moja Tajga ma takie - bo ona też lubi ścianki wokół - i zwija się w nim w kłębuszek jedyny mankament legowiska typu: kanapa - to taki, ze nie sciąga się pokrowca do prania - ale ostatecznie, skoro Pytia nie jest fleja - moze wystarczy wytrzepanie od czasu do czasu
-
[quote name='karina1002']Kinga, na pewno przekażę Pytii :evil_lol: . Najgorsze, że ona nie chce leżeć na swoim posłaniu. Woli kanapę :evil_lol: lub o dziwo fotel!! Ledwo się mieści ale lubi tam leżeć. [B]Może powinnam jednak kupić porządne legowisko[/B].[/quote] po co legowisko? :cool3: - kup jej porządny fotel :p a na marginesie - porządne legowiska rzeczywiście zdają egzamin. po przeprowadzce do nowego domu został zlikwidowany ukochany, stary fotel Drachmy, na którym przespała 8 lat - a w związku z wywaleniem starej sofy i starych foteli ( naszych) i nabyciem nowych siedzisk - psy otrzymały veto włażenia na nie. (ale ponieważ wiemy, ze są cwane, za dnia sofy są zastawiane krzesłami) no to trzeba było im zadoscuczynić za wyrządzone straty moralne - i każdy pies otrzymał duze, miękkie legowisko ( ze zdejmowanym pokrowcem) - na allegro mozna kupić po względnej cenie jak widac po Drachmie - psom bardzo podpasowały :lol:
-
Droga Kasiu. Drachma jest PUSZYSTA. czyli ma DUŻO FUTRA GDZIE Ty widzisz nadwagę? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: i ona nie jest uparta :shake: ani nieruchoma :shake: ona MYSLI ROZMYŚLA ANALIZUJE ( choć tak miedzy nami - wyczytalam ostatnio, ze myślenie nie jest najmocniejsza stroną bernardynów :oops: ) Kasiu - czyżbyś Ty chciała moją Drachmę zaadoptować jako kaukaskę? :eek2:
-
[quote name='Kasie'] Na porannym spacerze :lol: Wieczorne macie bardziej "ruchowe"?[/quote] :shake: :shake: :shake: wieczoram odpoczywamy po męczącym porannym ( Karina - bardzo polecam :lol: ) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/9099/drachma1jt0.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Kasie']Kinga ma kaukaza! Że tez wczesniej nie wiedziałam... Brawo! Ja też chce...[/quote] Ty nie dostaniesz :shake: - Ty musisz sie zadowolić mixem bernardyna z nowofundlandem :p ( czyli Lincolnem ) GDZIE tu kaukaz? :crazyeye: ja się pytam GDZIE? :mad: ( czyli Drachma 2 dni temu, na porannym spacerze :p ) : [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4440/drachma1tz4.jpg[/IMG][/URL]
-
nooooo... a co tu taki absolutny brak zainteresowania? Hektorek moze byc jeszcze bardzo fajnym, żywiołowym psiakiem - on aż się wyrywa do ludzi, przepycha przez kraty, skacze, popiskuje... tylko, jak rozmawiałam z ludźmi od seterów - takie kontaktowe psiaki niesamowicie szybko starzeją sie w schronisku, bez ludzi :shake: - i bardzo boję się, zeby Hektora to nie dopadło - bo wtedy - klapa
-
[quote name='karina1002'] Drachma jest rodowodowa? Skąd ją masz?[/quote] e, nie jest :oops: raz w życiu - w dzieciństwie - miałam rodowodową kerry blue terrierkę, z którą jeździłam na krycie do jakiegoś championa przez pół Polski - ale ta niewdziecznica go nie chciała :shake: - popełniła mezalians z pudlem, który mieszkał piętro niżej w moim bloku :niewiem: na tym się skonczył mój kontakt z psami z błękitną krwią :oops: ( z Drachmą to było zreszta tak, że miałam tego wyselekcjonowanego pod kątem charakteru, przyjaznego ludziom bernardyna - czyli ją - i mój ulubiony weterynarz spojrzał kiedyś na kilkumiesieczną Drachmę i stwierdził z uznaniem: - ładny kaukaz rosnie :lol: na co ja, myślac, ze sie przejęzyczył: - bernardyn, doktorze na co on okiem znawcy: - kaukaz na co ja, prawie mdlejąc, szeptem: - a możemy sie umówić, ze będę mówić ludziom, że to bernardyn? na co on, szeptem: - mozemy sie umówić... :evil_lol: - ot, i masz całe pochodzenie Drachmy w pigułce :evil_lol:
-
[quote name='Angelika8']dodam,że piesek był z koszalińskiego schroniska.)[/quote] tyle, że o ile Pytia też jest stamtąd, to moja Drachma jest u mnie od drugiego miesiąca życia :oops: - absolutnie bez przejść i bez złej przeszłości :oops: ...co tym gorzej swiadczy o mnie - ale cóż: dzieci szewca chodzą boso...:oops:
-
[quote name='Angelika8'] POWODZENIA (i proponuję nie obserwowac co wyciągamy z ucha...:lol:)[/quote] Angelika - obiecuję, nie będę wnikać :p ( właśnie kromka chleba, którą sobie w pracy podgryzałam, stanęła mi w przełyku, gdy tak wczytuję sie, jaki to sobie wychodek zakładają żyjątka w uszach naszych psów :mad: ) [B]Angelika - [/B]jeszcze na marginesie, korzystajac z okazji :p : gdyby Lord ( swoją drogą piękny - widziałam na zdjęciach) zechciał zaakceptować psie towarzystwo - to melduj się, zarówo Forest, jak i Rocky czekają... :lol:
-
a moze Drachma też ma świerzbowca? - ja w te klocki to jestem tępa aż do bólu :shake: do tego stopnia, ze wetom, tłumaczacym bardzo zawile niuanse zdrowotne moich psów - uśmiecham się błogo prosto w twarz - i bardzo ich proszę, zeby tłumaczyli to mojemu meżowi, bo ja w domu nie jestem odpowiedzialna za strefę medyczną :p - bo kiedyś któryś z nich myślał, ze ja też jestem - i jak mi zaczął z grubej rury rzucać fachowym słownictwem - to juz nawet przyklejona mądra mina odkleiła mi się - i tylko patrzyłam tępo i tępo...
-
no mądra jesteś rzeczywiście :lol: ...to mówisz, ze ona ma kupy w uchu :crazyeye: - o rety...:shake: my Drachmie robiliśmy już jakiś czas temu badania i jej wyszedł jakiś gronkowiec beznadziejny - wiec właściwie neverending story :shake: - tyle, ze ona ma fazy lepsze i gorsze, kiedy trzepie uszami i je rozdrapuje ...no i teraz ma niby tę lepszą :roll: - tyle, z e ona nigdy jeszcze tak płynnie nie miała w uszach :shake: - moze te żyjątka mają biegunkę? :niewiem:
-
Karina, a z tymi uszami to Wy robiliście jakieś wymazy? pytam, bo dwa dni temu zajrzałąm do uszu Drachmie,którą tak ostatnio reklamowałam, że jej płukankami wyczyściłam te uszy na błysk... ...no i sie załamałam :mad: - takiego gnoju to ja chyba w zyciu nie widziałam :shake: - skąd to świństwo się bierze i czemu się odnawia? :angryy:
-
[quote name='karina1002'] Ale wiecie co, ja mam wrażenie że ona taka trochę bardziej ruchliwa.[/quote] i chwała jej za to :lol: bo szkoda by było, zeby wasze wielkie areały marnowały się niedeptane ;) a swoją drogą - to patrzcie, jaka ta Karina pilna uczennica - na początku to nic nie pamiętała po wizycie u weta, a teraz przerzuca się tymi śledzionami, macicami, wątrobami z wirtuozerią i nonszalancją ... :evil_lol:
-
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuza35'] A nie mówicie jak Wam się Hania podoba, choć słabo ją widać w tych pozach :) Trudno jej zrobić zdjęcie w bezruchu, bo strasznie rozlatana jest dziewczynka :) [/quote] a mi to najbardziej na tym zdjęciu przez szybę :loveu: ma taka spokojną gębę :p tylko jakoś sobie nie potrafię wyobrazic rozlatanej Hanki :shake: - mówisz, ze taka w klimacie: pershing się zrobiła? :crazyeye: a z wyczesanym boczkiem - czapki z głów :lol: i z wejściem do domu, i z karmieniem z ręki ... :lol: ...idzie ku lepszemu :thumbs: