Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. śmiejcie się, śmiejcie :diabloti: Wy tu się śmiejecie, a ja tymczasem... :stupid: ponieważ lada dzień mogę spodziewać się inwazji wszystkich możliwych podhalanów z Polski :-( ( Camara jest konkretna :roll: ) + Foresta - zakasałam rękawy i wzięłam sie do roboty... materiały gromadzę... - BUDY będę budować :eviltong: :eviltong: :eviltong: : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/9135/drachma1yk5.jpg[/IMG][/URL] tu zdjecia z Drachmą - na dowód, ze nie kłamię :shake: :lol: : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4059/drachma12lo9.jpg[/IMG][/URL] jak myślicie - starczy mi tego? :hmmmm: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8071/drachma13da8.jpg[/IMG][/URL] (ps: u mnie nawet w marcu jest zielono i jabłka rosną na drzewie... :p )
  2. a publika? :niewiem: a oklaski? :niewiem: a zachwyty? :niewiem:
  3. pokazuję w poniedziałkowe przedpołudnie fajnego psa - fajnym ludziom, którzy takowego szukają :lol:
  4. cudne opowieści, Nalewko czytam z zachwytem i dopinguję ;)
  5. [quote name='Camara']Kinga - zobacz tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3806952#post3806952[/URL] ja nie podpuszczam... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] [quote] [SIZE=1]Kinga - to specjalnie dla ciebie :p Zobacz ile kg psa można upchać w maleńkim ogródku :eviltong: [/SIZE][URL="http://imageshack.us/"][SIZE=1][IMG]http://img174.imageshack.us/img174/2125/bruno2yr4.jpg[/IMG][/SIZE][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][SIZE=1][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/4471/bruno3eb4.jpg[/IMG][/SIZE][/URL] [/quote] [B]droga Koleżanko Camaro[/B] :cool3: czy ja Cię [U]dobrze[/U] rozumiem? :crazyeye: - widziałam Twój ogródek na własne oczy - masz ok. 500 m2 ziemi i na tej powierzchni 3 podhalany ja mam ogródek mniej więcej 6,5 razy większy od twojego... :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: czy według Ciebie powinnam sobie sprowadzić... 20 podhalanów? :eek2: :eek2: :eek2: :stupid: :stupid: :stupid: __________________
  6. no to wstawiam, co mi Karina podesłała :lol: : Pytia Kontemplująca: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/199/pytia24jg6.jpg[/IMG][/URL] Kot Kontemplujący: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6271/pytia22cj8.jpg[/IMG][/URL] Pytia Na Salonach: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8265/pytia23ge6.jpg[/IMG][/URL] Pytia Zmęczona Trudami Zycia Na Wsi: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8763/pytia25bf4.jpg[/IMG][/URL]
  7. wczoraj Forest czuł się byle jak - osowiały, nic nie chciał ode mnie wziąc na ząb, oko miał w fatalnym stanie :shake: - no to uprosiłam , zeby został poddany oględzinom. Wyprowadzanie Foresta z boksu wyglądało tak, ze lepiej nie mówić - pracownik usiłował zza najciemniejszego kąta budy wywlec na smyczy cos, co chciało sie zdematerializować w sposób absolutny :shake: ...przywlekli jakoś tę kupkę nieszczęścia do budynku, obejrzeli, przepisali antybiotyk - po czym oddelegowali na tzw. część hotelową, do zwolnionego właśnie boksu poszłam odwiedzić te moją kupkę nieszczęścia... a kupka nieszcześcia jak mnie zobaczyła :multi: , jak mi skoczyła łapami na ramiona :multi: , jak zaczęła szaleć :loveu: , przytulać się :loveu: ... no to co - no to dziś w ramach pracy wyskoczyłam do schroniska z przemyconą z domu w torebce smyczą i uchem wędzonym ;) - i wzięłam kolegę na pierwszy od lipca spacer :lol: to był na spacerze nie-ten-pies :loveu: - ileż było radości, ojej - a co chwilę Forest spoglądał na mnie, po czym dochodził do wniosku,z e jakoś powinien mi się zrewanżowac za miłe popołudnie :p i wykonywał mi entuzjastyczny skok na ramiona :evil_lol: zna ładnie komendę siad, ma w sobie zyłkę myśliwska - chodziliśmy akurat po łąkach, gdzie niewątpliwie dużo się działo, bo go aż nosiło, pięknie wrócił ze mną do schroniska, pięknie wszedł do boksu, gęba usmiechnięta od ucha do ucha :lol: , a jęzor wywalony jak po całym dniu chodzenia :eviltong: a pożegnanie było najfajniejsze - bo już wyszłam z jego boksu, i na pozegnanie jeszcze go koncami palców chciałam pomerdać a on wysunął przez kraty pysk, złapał koniec rękawa mojej kurtki :-o , wciągnął moją rękę całą do środka :-o , po czym jedną łapą przytrzymał ją sobie, wypiął pierś i dumny, że mnie przechytrzył - kazał się łobuz głaskać :p o- taki jest Forest :loveu:
  8. Gosiu, ja jestem dopiero teraz przy kompie - i dopiero teraz przeczytałam Twoje pw :razz: noooo - dzwonić w takich sytuacjach, dzwonić na przyszłość :mad: ( w schronie mogłybyście być i do 18, ale podejrzewam, ze nie dotarłyście?)
  9. Gosiu, a czy ta kosteczka :p to aby nie resztki... jakiegoś członka rodziny? :p Gosia - i jeszcze jedno - bo sobie oglądałam dokładnie zdjęcia - zakryj materac na łóżku - bo pościel jakoś dopierzesz, ale jak ci mateac przejdzie zapachem psa ze schroniska - to kaplica :shake: ( mi właśnie teraz w pracy śmierdzą okropnie końce rękawów od mojej eleganckiej marynarki :oops: - bo wyprzytulałam się z Forestem... i zaśmierdłam :oops: ) a Forest, który niedomaga, zajął zwolniony boks po Basterze :multi:
  10. he he, teraz Atira tak ładnie pisze i o Gosi i o Basterze, a w schronie to sie zastanawiała nad stosunkiem Bastera do ludzi - i wykonkludowała, ze jeśli Gosia od jutra zamilknie... to będzie znaczyło, ze niekoniecznie ten stosunek jest dobry... :p ( bo Baster jest do jutra u Gosi na tymczasie - poczekamy - zobaczymy...zje - nie zje... :p )
  11. zdaję relację fotograficzną z dziś ;) choć niezbyt pocieszające to są zdjęcia - bo tak wygląda pies z własnym pomysłem na życie - umieszczony za kratkami :roll: : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/1411/zeus10mr9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/5486/zeus11vj5.jpg[/IMG][/URL]
  12. to jeszcze ja z moimi mądrościami :p : 1. to że Pytia utyka na łapę - ona moze mieć po prostu zakwasy :lol: , a na dodatek zanik mięśni w kopytach - i stawy zesztywniałe - no tak mi sie wydaje 2. to, ze ledwo żywa na spacerach - ja widzę po mojej Drachmie - OD ZAWSZE niemal Drachma na spacerach wygląda, jakby miała zejsć z tego świata - łapa za łapą, z pyska do ziemi strugi śliny, o zadyszce nie wspominając - do tego stopnia, ze ja sie zawsze zastanawiam, jak ją zataszczę do domu, jeśli mi kopyta wyciągnie na tym spacerze. A na dodatek Drachma bardzo lubi chodzić na te spacery :evil_lol: 3. a co do żarcia - u mnie jest podobnie - Drachma - prawie 60 kg żywej wagi je zdecydowanie najmniej z całego towarzystwa :evil_lol: - ona tak sobie tylko podskubuje, wybierając mięsko i wypluwając warzywa - a ryż - to juz tylko wtedy, jak ją głód przypili ;) a najwiecej z wszystkich psów to chyba je Tajga - waga 20 kg :lol: - a u niej na dodatek wszystkie żebra można policzyć :oops: - gdyby nie to, ze jest kudłata - wstyd byłby ją pokazać światu :p 4. wiec mam nadzieję, ze wszystko będzie ok :lol:
  13. myślałam, ze będę dziś w schronie i zdam najświeższą relację, m.in. z mojego ulubionego boksu pt. Forest - Zeus ale że moja dobra koleżnka Camara zadzwoniła akurat, gdy wychodziłam :shake: , i tak sobie :talker: :talker: :talker: :talker: :talker: przez nie-powiem-ile-czasu :oops: , to jak skończyłyśmy, akurat lunęło z nieba rzęsiście - i lało, lało, lało... no to sie wróciłam z tym aparatem fot. już z samochodu, w którym siedziałam, do pracy nazad - bo co komu po mokrych psach na zdjęciach? obiecuję - jutro jak tylko dotrę do schronu - zdam najświeższe relacje ;)
  14. a ja jutro będę w schronie i opowiem, jak to Pytia się przewala po kanapach i małzeńskich łożach :p jak zażera się porcjowaną wędliną i otwiera sobie łapą klamki... :loveu: jak zachęca Jonatana do zabawy :crazyeye: ;) i nikt mi nie uwierzy... :shake: :evil_lol:
  15. choroba, Karina, przez ciebie to ja znowu nie mogę pracować :shake: bo już się nastawiłam, ze dogo padło, już sie prawie wdrożyłam szczegółowo w temat pracy - a tu taaaki elaborat :crazyeye: się nagle pojawił na zmartwychwstałej dogomanii no i co? - no i już po raz trzeci :oops: szczegółowo i wolniutko go sobie podczytuję, rozkoszujc się każdą linijką :loveu: ...a robota leży :angryy:
  16. [quote name='Kasie']No nie wiem... Jak już nie ma wędliny to co ta biedna Pytia ma jeść?[/quote] Koty :p . Sztuk dwa :p .
  17. [quote name='Kasie'] A Ataman znowu kuleje :mad: To chyba po tym jak mordował kury...[/quote] Ku przestrodze wszystkim: mordowanie kur idzie sprawcom w pięty :roll:
  18. no dobrze. dziś już prawie północ. mam nadzieję, ze Karina z samiutkiego rana przedrze się przez te śniegi do pracy, gdzie ma dostęp do takich osiągnięć cywilizacji, jak internet, i opisze nam długo i wyczerpująco, jak jej minęła ostatnia doba :p
  19. [quote name='Camara']Ataman na allegro: [URL]http://www.allegro.pl/item171190277_przezyl_koszmar_daj_mu_szanse_mix_kaukaza_l_4.html[/URL][/quote] aleś Camara tekst strzeliła :roll: aż mróz po krzyżu przeszedł
  20. no właśnie wszyscy się zastanawiają, czy własciciel zapomniał o wszystkich :cool3: , ze tak skąpi nam informacji... :p ale juz dobrze, SRV - rozgrzeszamy cię :p
  21. no ale wiecie - przecież dzieją się cuda - przecież cuda się zdarzają i mi się marzy, że komuś będzie sie chciało: - tak jak Karinie - tłuc się 400 km w jedną stronę - po Pytię - wcale nie najmłodszą i nie najbardziej wystrzałową - albo jak temu miłemu panu, który wczoraj zadzwonił do mnie, wypatrzywszy w necie jednego z psiaków - a dziś przyjechał po niego ze Szczecina - a kierowniczce schronu aż oczy wyszły :-o - bardzo wypasionym jeepem, bardzo elegancki, i bardzo miły - albo jak Magdzie, która wracając z wakacji w Hiszpanii prosto z plecakiem przyszła do schroniska, zeby wybrać sobie takiego psa, który nie ma szans na adopcję - i wybrała Fuksa - brata mojej Tajgi, który od urodzenia przez 4 lata siedział w schronie - albo jak... - albo jak... ze komuś tak się będzie chciało - ze zobaczy Foresta - i to będzie to ... bo przecież cuda się zdarzają, prawda? Camara - dziękuję bardzo :iloveyou:
  22. nie :shake: - to nie takie proste :shake: - ja jakoś nie mam w realu przyjaciół superpsiarzy :shake: 1. Kiedy braliśmy 10 lat temu Drachmę - wszyscy byli na etapie malutkich dzieci bądź myślenia o nich - więc zrozumiałe, ze niekoniecznie szło to w parze z myśleniem o psie 2. kiedy braliśmy 3 lata temu Tajgę, która w dodatku okazała się taka, jaka jest :p - do początkowej konsternacji ( DRUGI pies :-o :-o :-o ) dołączyło się przekonanie, ze psy ze schronu są delikatnie mówiąc szkodliwe :evil_lol: 3. kiedy nastał Lipton 2 lata temu, nikt już nic nie mówił :oops: :oops: :oops: - natomiast wszyscy uważają nas za nieszkodliwych dziwaków, z którymi trzeba ostrożnie i wyrozumiale :evil_lol: 4. jeśli w związku z powyższym, zapytuję czasem od niechcenia, DLACZEGO oni właściwie nie mają psa ( pierwszego/drugiego - niepotrzebne skreślić) - patrzą dobrotliwie, poklepując po ramieniu ew. głaszczac po głowie :oops: 5. z czego wniosek: nikt nie jest prorokiem we własnym kraju :shake:
  23. no cóż :roll: - skoro mały ruch w interesie - bedę sama bohatersko :eviltong: ciągneła ten wątek :razz: otóz ja mam prawie identycznego psa, znalezionego 2 lata temu - zimową nocą - na ulicy Lipton to świetny, rodzinny pies, z temperamentem i własnym pomysłem na życie :lol: przyjaciel naszego domu, którego Lipton uwielbia - z wzajemnością - oswiadczył kiedyś, ze jeśli znajdzie się pies identyczny jak Lipton - to on o takiego poprosi... ale że on ma już psa - i z racji tego, ze własnym przyjaciołom nie wciskam psów schroniskowych tak nachalnie, jak wszystkim innym :p ( wychodząc z założenia,ze nikogo nie mozna uszczęśliwić na siłę)... ... nie wcisnęłam mu Zeusa ale marzy mi się, ze znajdzie sie ktoś, kto napisze, ze chciałby mieć ... takiego psa, jak mój Lipton :evil_lol: - a ja wtedy jak z kapelusza wyciagnę mu Zeusa :loveu:
  24. Karina - i jeszcze wiesci medyczne ze schronu: Pytia jakimś cudem nie miała nigdy w schronie szczeniaków ( co było wcześniej - Bóg jeden raczy wiedzieć) natomiast miała zgrozenie wypadniecia macicy- ale ją ma, póki co :) a co do powarkiwania na siebie, wtedy, gdy psy przepychają się, który bliżej przy pani - - to jest to typowe zjawisko - moje - zwłaszcza dwa, które ciągle nie mogą się dogadać, które z nich rządzi - wyznają zasadę - który bliżej się dopcha, ten rozdaje karty. Podobne reakcje mam przy kości - ale poza tym, jak nie ma namacalnego powodu - panuje pomiedzy nimi zgoda - więc myślę, ze u was też tak będzie
  25. [quote name='karina1002']No i Kinga, zlituj się, powiedz co zrobiliście z Pytią, że ona taką sierść ma ciemną. Bo znajomi mi mówią, że to nie ten sam pies co na zdjęciu na lodówce. Na zdjęciu jest jasna, a ja mam brązowego psiaka :). Mówię, że była u fryzjera :).[/quote] he he - ja właśnie patrzę na zdjęcia od Ciebie i te ze schronu - i zastanawiam się cały czas, czy Ty jej w szamponie koloryzującym nie wykąpałaś - że ona taka brązowa :)))
×
×
  • Create New...