Jump to content
Dogomania

INA

Members
  • Posts

    2276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by INA

  1. Tamer- śliczna Fantunia Misiu - Xendus też ma posadzony kwiatek na dognecie..................... Historia Misia jest długa zaczyna się na 1. Terierach- Młode Aired. potem następny topic wyżej na weterynarii -2 Poszukuje kontaktu z właś psów chorych na nerki. 3.Na wet. Misiu powolo odchodzi...... 4. Ostani topic to najsmutniejszy Na Tęczowym Moscie- Trudno jest żyć po odejściu najbliższego przyjaciela :cry: :cry: ( taki tytył z błedem ort :oops: ) Nie wiadomo tak do końca czy i w jakim stopniu to jest wina hodowcy. Podejrzewam, że specjalnie nie zrobił tego, przecież na początku wymienił mi ciężko chorego szceniaczka na wtedy jeszcze zdrowego Xendusia. Teraz tego nie udowonie ............. :roll: 8) Diagnozy wet. były zmienne( raz leptosp raz zmut nosówka raz wada genet).Hodowca zaklinał sie pozostałe rodzeństwo jest ok a ja w tym wszystkim gubiłam się odchodziłam od zmysłów i walczyłm o kazdy dzień spędzony z Misiem...... POZDRAWIAM
  2. Na koniec nasza 10 letnia Wiki wesoła i dumna dama. Mieszanka Aierd. i Walijczyka( bardziej walijczyka) tu w wieku 3 lat Tu pseudo- fryzjerka( hodowca szcnaucerów) wytrymowała ją na Sznaucera Miniaturkę :wink: :o
  3. Zimą po serii kroplówek.......... pogolone łapki... Jednak mimo przewidywań wetów, że nie urośnie trochę nam podrósł... Xenduś zimą nie był trymowany :roll: żeby mu było cieplej- no i wyglądał troche potężnej( bo pod futrem sama skóra i kość normalny skutek choroby nerek............) Wtedy w parku to był szalony dzień :wink:
  4. Pierwszy spacer Misia - Misiu niesmiało ogląda świat Misiu już po pierwszych objawach i po wyroku - schudłam wtedy 5.6 kg wyglądałam marnie nie poznaję się... ale lubie to zdjęcie jest takie wakacyjne.........
  5. Długa histaria :cry: - prawdopodobnie nie przezył następnych kilku dni. Gdy hodowca przyjechał właściwie już wymiotował krwią..... i był 2 dni na kropówkach :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Przedtem spędziłam cały dzień u weta robiąc kąpleksowe badania wet nic mi nie powiedział( byłam u weta tego hodowcy) - potem zadzwonił do hodowcy 8) a na drugi dzień hodowca stał w u mego progu z Misiem a Xawerka natychmiast zabrał( powiedział tylko wada genet) Po 3 tygodniach Misiu zacczął mieć te same objawy ale był o 100 % śilniejszy więć przeżył - NIE CHCĘ MI SIĘ O TYM PISAĆ :( :( Jak masz ochotę to wszędzie znajdziesz topicki z historią Misia.........
  6. Mój Xenduś jeszcze przed chorobą, wesoły tłuścioszek, rozrabiaka z grubymi łapkami.
  7. Zobaczę co wyjdzie Xawerek- był u mnie 10 dni, okazało się że ma wadę wrodzoną i hodowczyni zamieniła mi go na Xendusia - Misia Był taki kochany....
  8. AM nic nie wiedziałam o nowym nabytku. Kurcze i co mu jest? Też boksiu? Trzymam kciuki! Jak będziesz mogła to opisz.. Rita na dawałam takie podstawowe preperaty na apetyt. Przedewszystkim tran w kapsułkach ( nie smakowy) - kapsułke na początku zjadał ze smakiem, potem wyciskałm mu na talerzyk i zlizywał. Dawałm też Citropepsin ale niezawiele i po konsultacjach z wetem. Rita życzę Ci dużo siły.
  9. No teraz pięknie uśmiechnę się do Coztego :D :D :D i poproszę o obrobienie kilku skromnutkich zdjęć: Wiki , Xendusia i Xawerka. :P Te wasze zdjątka maluszków są cudowne.........
  10. AM - Jak Twój psiaczek, jak jego nerki? To ona na emblemacie? mgd_a- ja też dla Misia- stosowałam Enarenal.Nie martw się ja też podawałam takie olbrzymie masy leków witamin i preperatów na apetyt , że niektórzy zastanawiali sie gdzie to pomiesci się w tak małym żołądeczku.
  11. Coztego- dzięki za pomoc :Rose: Znalazłam jeszcze kilka zdjęc Misia i Wiki jak uda mi sie zeskanować to przyjdę w prośby do Ciebie. :D Najpierw jak miałam Xawerka przed Misiem- to też jeszcze był taki czarniutki- tez pokazę w najbliższym czasie. Najpierw będą ukłony do Coztego. :modla: Flaire- cudeńka: więcej, więcej,więcej... :ylsuper:
  12. No własnie, dlaczego tak daleko jest do Warszawy :x Ja bym posiedziała nawet dłużej. 8)
  13. Churrra udało się. Nie są najlepszej jakości ale są moje. :wink: No, czas na nowy sprzęt :roll:
  14. Jak sie uda to prześle zdjątka mojego Misia i Wiki psiaka mojej Mamy mieszńca Airedal i Walijczyka. Mój Misiu -Xenduś -w wieku 4 m-cy z welfronikiem w trakcie choroby od której wszystko się zaczęło..... Moje ulubione- tylko tu wyszło nieszczególnie- brak odpowiedniego sprzętu Wiki
  15. Własnie to jest bardzo dziwne....W nocy przez cały ten czas prawie ani razu Misiu mi się nie snił.......tylko wczoraj ale też jakoś tak przez mgłę że nic prawie nie pamiętam. Jak tylko oczy otworzę to szukam Misia i potem czuję takie nieprzyjemne ukłucie - Misia nie ma.....i zaczyna sie kolejny smutny dzień.........Jednak sny mam teraz takie dziwne, że nic nie pamiętam......to tez cos pewnie znaczy......
  16. GRATULACJE :baby: :baby: : :lilangel: :BIG: :angel: :angel: Teraz juz wiem, zawsze będe słuchałaMisia- ( tylko godzina niecała) róznicy.Pewnie tak musiało być :( pewnie nie miałam wygrać... Jak zobaczyłamzdjątka to łzy mi poleciały i wiem jedno, że będe szukała mojego Airedal. i wiem że prędzej czy póżniej będzie ze mną taki maluszek (no może nie taki , trochę starszy). DZIĘKI Flaire za dobre chęci i myśli,powodzenia . Ale teraz masz wesoło w domku.Mam nadzieje że zdjątka będą na bieżąco. Cały czas nie może wyjśc mi z głowy,że nie posłuchałam Misia...... :-?
  17. hej ejkum kejkum- wczoraj czułam się tak okropnie, zresztą cały czas czuje się okropnie.. Na początku kilka dni po odejściu Misia czułam taką ulgę, że Misia już nic nie boli że nie cierpi........ Teraz pozostała tylko tęsknota ,tęsknota.........Ciągle jeszcze przypominam sobie różne sytuacje....albo niedawno znalazłam moją rekawiczkę dokładnie pogryzioną przez Misia.......wtedy tak sie na niego złościłam.................... Co tam u Ciebie? jak nowy piesuś? Sylwia dokładnie tego samego zdania jestem- zresztą napisałam gdzies wyżej kilka dni temu. Rita -tak myśle o maluszku , też misowatym Airedal. tylko na razie nic z tego nie wychodzi......Tak sobie tłumacze, że tam w górze czuwa Misiu i pilunje żeby wszystko miało swój czas............Ja czekam i szukam Mimo że kazdy psiak jest inny i jedyny w swoim rodzaju ja będe ciagle szukała cząstki Misia. DLACZEGO NASI PRZYJACIELE TAK SZYBKO ODCHODZĄ- TO NIESPRAWIEDLIWE. Dlaczego tak krótko żyją?
  18. Rita- jaka śliczna ta Twoja sunia. Dbaj o nią i nie poddawaj się ....... Mój Misiaczek odszedł własnie miesiąc temu.......... nie mogę niczym tej pustki po nim wypełnic.......
  19. Aluzja- niech apatat idzie w ruch i bierz się za zdjątka..... :modla:
  20. Tak, ja na tapecie mam do wyboru 5 zdjęć Misia na każdy dzień roboczy inne-komp mam tylko w pracy.... Terry Misia już nie ma.......odszedł 25.04.2004 miał roczek........ Jak bys chciała poczytać to cała historia jest na forum/ weteryn./ kto miał psa chorego na nerki...... albo na forum/tęczowy most/trudno jest życ......./ Ja tez nie mam cyfrówki mam zeskanowane zdjęcia - umieściłam je na tęczowym moście na fotoskach. Efekty nie są zachwycające - ale tez zależy dużo od jakości filmu i oświetlenia. Na powietrzu lepiej wychodzi niz w mieszkaniu- ciemne....... Terry te misie z psiego przedszkola to znowu jakby rozdwojenie mojego Misia- Xendusia.......cholera jasna.................nawet miał czerwoną obróżką gdy był maluchem................nie katuj mnie.............ale z drugiej strony moge sobie popatrzeć.....
  21. Moja koleżanka miała dobka odszedł 1,5 roku temu.. Własciwie to do teraz gdy o nim mówi to ma łzy w oczach. Był taki kochany gdy przyszłam do niej i siadałam na fotelu to ten olbrzym ładował mi się na kolana i miałam go głaskać......, albo przynosił i pokazywał zabawki( pańcia go rozpieszczała i ciągle miał coś nowego) - śmiesznie to wszystko wyglądało taki wielki gożny psiak........... Od tego czasu patrzyłam inaczej na dobki...... Rita napisz jakie będą wyniki...Ja przez 9 miesięcy tak żyłam już własciwie wszyscy zaczynali powoli przyzwyczajać się do takiego trybu życia i gdy Misiu odszedł to nie wiedziałam co mam z sobą zrobic .... Tylko że kropłówki to dostawał od stycznia to była seria(niecałe 2 tygodnie) i na 1,5 miesiąca było dobrze.A od marca to kilka serii. Z tym że wet powoli zaczął mi delikatnie podpowiadać, że Misiu powoli zaczyna kapitulować a organizm psiaka też mam swoje możliwości i ma zastanowić się czy to ma sens....... :roll: :cry: Ja rozpłakałam się i powiedziałam że kazdy dzień dłużej z Misiem ma sens. Wtedy powiedział, że powinnam wiedziec kiedy będzie przekroczona ta granica że powinnam wiedzieć kiedy skończy się działanie dla dobra psiaka a kiedy zacznie sie jego cierpienie i mój egoizm...... Boże jak się zdenerwowałam ale podświadomie o tym myślałam...... jednak gdy widziała w ciągu dnia jak nagle Misiu zaczyna biegać i bawic się to jak ja mogłabym......... Mimo podpowiedzi weta jeszcze dwa razy ( dwie serie) dawałam mu kroplówki tylko zauważyłam że te serie coraz mniej pomagają , wet nie ma juz kawałeczka żyłki do wbicia się werflonu a Misiu ma juz powoli dość........................ widzałam to w jego oczach........To było najgorsze zdecydowała się przerwać cierpienie ( te kropłówki były juz dla niego cierpieniem) przerwałam...... Był coraz słabszy ale szczęśliwy że nie kłuje go i nie ma pobandażowanych łapek.............podjadał mi - dawałam mu już wszystko co chciał................... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
  22. WIOLA - ja też pamiętam jak w stanach poprawy Misiu szalał, broił- głupota ale naprawdę cieszyłam się że broił- zjadał podwójne porcyjki. A gdy zbliżał sie termin badań kontrolnych to zwlekałam bałam się......
  23. Terry chciałam zapytać czy ten śliczny Misio na logo to Twój? Jesli tak to czy jest z Polski?( polskiej hodowli) Jest strasznie podobny do mojego Misa- którego brat i Tata są gdzieś w Niemczech....
  24. RITA - TAK TRZYMAJ........I ROZPIESZAJ SUNIE.... POZDRAWIAM INA
  25. To ja powiem: 25. 05.2004 rok, a że faktycznie szczeniaki lubią przychodzić w nocy to 23: 15 - chociaż chciałam 11:00 tegoż 25.05. Może Flaire i Misia będą domyślać się dlaczego wybrałam akurat tę datę. Na pewno tak!
×
×
  • Create New...