-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
Ejkumkejkum- wiesz nie byłam jeszcze na badaniach przełożyłam na ten tydzień. Po pierwsze psiak czuje sie nadzwyczaj dobrze, szaleje że nie moge sobie z nim poradzić. Po drugie gdy nie ma takiej natychmiastowej potrzeby to nie chcę go narażać na niepotrzebny stres i tak biedak tyle przeżył jest tak często kłuty -pobieranie krwi raz w miesiacu- a w styczniu kroplówki. Pozdrawiam Ina Jak Rozi? :P
-
IDZIEMY DZIŚ Z MISIEM NA BADANIA (ZNOWU) :-? - TRZYMAJCIE KCUKI :roll: POZDRAWIAM INA I MISIU
-
Przed chwilką przeczytałam Palatinko............. Bardzo mi przykro- każde Twoje słowo wszystko co tu piszesz to jest lustrzane odbicie mojego stanu ducha ........ Nawet takie zdarzenia jak spacer i ciekawe zapytania ludzi(jaka to rasa? pewnie młody piesek, jaki zywotny, ile ma energii, pani to bedzie miała pociechę........ Ja się cały czas modle by chociaz pożył sobie do lata :( tez pojechalbyśmy nad morze. Zresztą u nas też latem jest pięknie lasy, jeziora. W zeszłym roku- swoje pierwsze lato przechorował. :cry: Wiesz Palatino pozostaje cieszyć się kazdą chwilką, minutką, godzinką, każdym dniem spędzonym z naszymi psiakami. Ja nie mysle o przyszłosci, ciesze się dniem dzisiejszym. Jak wstaje nowy dzień to najpierw sprawdzam-jak Misiu;gdy dzień się konczy dziękuje za jeszcze jeden wspaniały,- przeżyty dzień.NIE MYŚL CO MOŻE SIĘ ZDARZYĆ KIEDYŚ..... PALATINO TRZYMAJ SIĘ
-
Moje kochane! Od wczoraj popołudnia jest znów poprawa. Wczoraj rano dałam furosemid i po południu ponownie.Chciałam iśc w południe ale pech chciał że wet wyjechał no i czekałam do popołudnia. A tu zaskoczenie, zaczęłam dawac mu jego karme (z ręki) wsunął połowę dawki dziennej. No a potem zaczęło się rozrabianie. U nas na Pomorzu była wczoraj piękna pogoda więc poszlismy do parku był taki szczesliwy ( ja mniej bo nieustannie szarpałam sie z nim żeby nie jadł sniegu :P ) Ale było wspaniale. Po przyjściu Rutinoskorbin i pod kocyk ale gdzie tam nie dało się. No i zrobiłam mu jego porcyjke i zjadł....prawie wszystko :lol: Faro - ja daję mojemu pieskowi mięsko(tylko drobiowe indyk i kurczak łapki kurze) nie za wiele 15 dkg dziennie + wypałniacz ziemniak dobrze ugotowany (w łupince )i pomielony olej lub oliwa i węglan wapnia Inny wypałniacz to ryż plus kaszka kukurydziana ( warzyw nie lubi)- prawdziwy chłop :wink: i wiele innych cudactw( dieta od AM :hand: ) Daję mu mięsko wet pozwolił dlatego że to młody rosnący piesek ( ma 18 kg) waga jego rasy dochodzi do 26 kg jak zaczł chorować ważył 7 kg. Mamy zezwolenie na diete 18 % białka. :roll: Szczeniaki i psy do roku w swojej diecie mają przecież do 35 % białka. :-? wię mój biedny młody nieborak został uraczony dietą mięsną na takiej zasdzie.Wiesz ja i tak sie bałam że on wcale nie urosnie :( :x Obecnie nie jest wcale taki mały jednak jest dosc szczupły.( dobrze ze tego nie widać poprostu go nie trymuje) Na a z tymi jego wynikami to weci bardzo się dziwią ( nawet były opinnie ,że on ma osobniczo podwyższone normy :o )Norma dla niego to 200 mocznik( jak spadnie to będzie rewelacja) ale i to nie jest zle( zaczynał z 510 taki miał mocznik wyjsciowy. Kreatynina 3,60 - jego norma.( miał też 3,90) Na początku miał 5,40 :o NA BADANIA UMÓWIŁAM SIE JUZ O WIELE WCZESNIEJ NA PIĄTEK (13) :o :o :o - BOŻE TERAZ DOPIERO ZOBACZYŁAM CO TO ZA DATA!! NIE DZIAŁO SIĘ WCZORAJ NIC ZŁEGO WIĘC NIE CHCIAŁAM ROBIĆ ZAMIESZANIA U WETA I NIE POSZŁAM.( TEN WET I TAK MNIE MA JUZ DOŚĆ) DZIĘKI WSZYSTKIM ZA KCUKI I CIEPŁE SŁOWA -TO POMAGA :iloveyou:
-
KOCHANA FLAIRE -DZIĘKI :cry: :cry: :cry: :cry:
-
Ejkumkejkum, Coztego........... Ja już nie mam siły nie wiem co jest przecież tak dobrze sie czuł. Ładnie jadł i tak nagle......Dziś całą noc nie spałam czuje się nie do życia.Tak mocno głowa mnie boli.Przyszedł do mnie w nocy i mocno przytulił się.Ogonek ma wciąż podwinięty. Dziś rano dałam mu ulubiony jogurcik i potem trochę pomamlał. Jak wychodziłam tak smutno patrzył. Zaraz zrywam sie i robie mu badania.Boję się i co potem znowu krpolówki, napuchnięte żyłki, zastrzyki, niepewna kazda chwila. Ile jeszcze jak długo to ma trwac? On jest taki kochany. Całą noc płakałam i pytałam się sama siebie dlaczego? dlaczego? :cry: Tyle mu poświęciłam dom jest cały w psiej karmie, zabawkach, lekach witamnach niechce nie mogę go stracic. Wczoraj prosiłam go żeby mnie nie zostawiał samej. Tak jakby zrozumiał poszedł zjeśc troszeczke swojej karmy. Tak jak pisałam Palatinie on jest moim wymażonym od lat. Jak go strace to nie wiem co będzie. Dlaczego mnie tak los doświadcza. NARAZIE....... IDE O 10. 00 DO WETA. MOŻE NIE BĘDZIE TAK ZLE.......
-
CHciałam zapytać czy ktoś z was podaje swiom psiakom tak profilaktycznie miód pszczeli. Ja podaje 1 łyżeczkę- czubatą dziennie. Mój Misiu bardzo go lubi. :drink1: Nawet gdy miał pogorszenie stanu(nerki) i nic nie chciał jeśc to miodu nie odmówił. Od kiedy daje mu m.i. miodzik i(Rutinoskorbin) żadne choróbsko go nie dopadło.
-
Palatina Trzymaj sie dzielnie! Wiesz ja Cię bardzo dobrze rozumiem, wiem co przeżywasz. Ja z moim Misiem wiele przeżłam i u mnie też jeszcze doszło dodadkowe zmartwienie ( nie mam jednego jąderka)- :cry: dowiedziałam sie wczoraj. Mój kochany Airedalek też jest tym wyczekanym, wymarzonym (8 lat czekałam na niego)Też chce życ i ktoś kto nie wie że jest poważnie chory myśli że to zdrowy dorastający pies(wesoły zrozrabiaka) Też ciężko było mi sie pogodzić, że jest nieuleczalnie chory :cry: :( Zyje z dnia na dzień i boje sie myślec o przyszłości niczego nie planuje. W nocy budzę sie i sprawdzam jak oddycha. Gdy ma gorszy dzień to odchodze od zmysłów czy to to mocznik go znów zatruwa? Ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego ja, tyle psiaków jest zdrowych dożywa starości a nam ile jest dane przezyc razem? Tez nauczyłam sie z tym żyć jednak jestem strasznie przewrażliwiona. Wiesz Palatino ja ciągle MAM TAKA MALUTKĄ NADZIEJE(gdzieś tam GŁĘBOKO ukrytą) Jednak myśl też o sobie.Studia musisz ukończyć dla siebie DLA Czaty. Weterynaria to moje NIESPEŁNIONE MARZENIE.
-
Jeszcze raz witam Ejkum kejkum- jak tam Twoja sunia, czytałam że miała jakies problemy skórne. Ja mam inny problem tym razem z jąderkiem mojego misia. Idę do weta zobaczymy. Tak poza tym to psiak czuje sie dosc dobrze. Raz mam wielki apetyt raz tak jak wczoraj mniejszy( wtedy chodze za nim krok w krok i podsuwam mu lepsze kąski obserwje go i modle sie żeby nic złego nie stało sie)Ten psiak pewnie mam mnie juz dość :wink: POZDRAWIAM INA I MISIU
-
Witam- mgd_a Ja kaszy nigdy nie dawałam, je z apetytem? Za ryżem ostanio nie przepada więc mieszam mu z ziemniakami, makaronu Vet. znówu nie radził. :roll: Acha ja ryb boję sie dawać bo jak czytałam na vetserwis.pl- w dziale o chorobach nerek - tam nie radzą z racji dużej zawartości fosforu( fosfor obniżam stosując węglan wapniowy- za radą AM) Marchwi zaś mój piech nie cierpi- zawszę próbuję mu przemycic- ale i tak wyczuje. Dodaje zaś ziół i czosnku. :wink: -lubi. Jeśli chodzi o łapki to jest to jeden z najlepszych przysmaków( gotowane, wędzone)- tez mu daję prawie codziennie. :lol: Powiedz jeszcze jak z apetytem Twojego pieska?
-
Pewnie to że są młodziutkie to łatwiej im przyczodzi zwalczyć objawy. TYM SIĘ POCIESZAM. :roll: MOŻE SIĘ UDA. :roll: Ja też stosuje diete od AM - napisz czy jestes na ryżu+ drób czy może odważyłaś sie na mielone ziemniaczki + drób (lub) żółteczko. Ja stosuję diete wymienną zauważYłam jednak, że na ziemniaczki lepiej reaguje.( a jak je pałaszuje :wink: ) ( Wiem że są różne opinnie dot stosowania ziemniaków w diecie psa) POZDRAWIAM :P INA I MISIU
-
Powiedz mi jeszcze czy cały czas dostawał leki czy tez takie ładne wyniki osiągnął poprzez dietę i tylko diete i czy wogóle stosujesz dietę. No i GRATULACJE :klacz:
-
Acha mgd_a - jak z Twoim pieskiem? Wiem, że leczyliście go w grudniu. Wyszedł z tego ? Jak sie czuje? POZDRAWIAM
-
ZEMAT-jak włożę mu kaganiec to dopiero ma frajdę- włoży cały pysk w śnieg a jak wyciągnie (na kagańcu i w środku kagańca) zawsze zostanie sporo śniegu i potem zajada się nim prosto z kagańca jak skończy sięga po następną porcję itd. (i jeszcze się z tego cieszy)
-
MAM Problemik :roll: Mój Misiu gdy tylko wyjdzie na spacerek ( a jest snieg )to od razu zabiera sie za wcinanie. Może tak bym się nie przejmowała, ale psiak jest chory na nerki i kazda nawet mała infekcja może mu zaszkodzić.(Właśnie pogorszenie nastąpiło w skutek infekci gardła a ta poprzez jedzenie snieg) Daje mu Rutinoskorbin- to jedno zabezpieczenie. TERAZ po kryzysie wrócił do formy, zaczeliśmy z nim wychodzić na spacery. Cały czas jest na krótkiej smyczy ( inaczej nie można) :niewiem: jak tylko polużnie smycz łeb w dół i cały czas jest żarcie sniegu. nie mam mowy o bieganiu bez smyczy- a potrzebuje tego ma 9 miesięcy i wielki temperament. Na nasze zakazy nie reguje, zabawa tez go nie zajmuje-( w trakcie zabawy jest tak pobudzony że łeb schodzi w dół jeszcze częsciej) Wymyśliłam, żeby cos nosił w pysku (lubi)- nosi moją starą rekawiczkę ( ale nie zawsze pomaga) . POZDRAWIAM :wink:
-
Flaire- Xenduś ostatnio został przemianowany na Misia ( przez całą rodzinę) bo wygląda jak prawdziwy Misiu- Michor- Kędzior. No niestety wytrymowany był tylko w wieku 3-miesięcy. Teraz zgodnie WEci i Hodowczyni stwierdzili żeby dać sobie na wstrzymanie( będzie mu cieplej) Ja sie do Kędziorka Misiorka już przyzwycziłam i nie wyobrażam sobie go jako Skubańca Golasa :wink: Wojtek bardzo chciałabym Ci pomóc ale jeżeli chodzi o żywienie To Mój MIsiu ma specjalna dietę wie rozumiesz. :x Jednak bardzą sie interesuje dietkami dla zdrwowych psiaków- jak lubisz gotować to z checią mogę Ci cos podpowiedziedzieć ZAnim mój maluch zachorował dostawał z suchej karmy : Eukanubę- oczywiście junior i Royal ( czasami Purine) idt...
-
Hej Witam! To wspaniale, że przybywa nowa osoba -zakochana w Aired T To jest NAPRADĘ wspaniała rasa-GRATULACJE- wboru. :wink: Jestem włascicielką 9- miesięcznego Airedelka( niestety po przejsciach) Tylko dzięki niepochamowanej woli życia no i wielkiego uporu cały czas jesteśmy razem. Mój piesek jest chory na nerki i Weci zgodnie twierdzą że z takimi wynikami psiak nie powinien juz dawno i powinnam zawdzieczac to że jesteśmy cały czas razem tylko tej rasie ( wyjątkowa oporność, wola walki, chęć życia, wielki upór) - przez to wszystko jeszcze bardziej zakochałm sie w tej rasie. Pisz o Wazsym Psiaku.Chwal się zdjęciami.......... Pozdrowienia INA Z Misiem (zarosnietym)
-
Ostatnio mój psiak połubił gdy mu jego jedzonko czasami doprawiam leciutko- czoskiem granulowanym.
-
Mr Shadow- bardzo przydadzą mi się Twoje pozdrowienia - mój psiak, ma pogorszenie stanu. ( ile sie już najcierpiał) Flaire- potem opisze na weterynar. co sie stało- podejmuję ostanią próbe ratowania go już tracę siły. On jest taki dzielny, taki silny, tak cierpi, nie skarży się, jak tylko zadziałają leki to biega, bawi się i próbuje psocić.
-
Hej jestem właścicielką Airedale T od lipca- Mój biedny piesio jak napisała Flaire- jest chory na nerki. Ja kocham A.T za ich temperament, zywiołowość, wieczną chęc do zabawy( te psy to wieczne szczeniaki) z tym psiakiem nie możesz sie nudzić. Uwielbiam ruch na swieżym powietrzu, latem wycieczki za miasto- one są do tego stworzone. Są bardzo towarzyskie( bynajmniej mój :lol: ) wiem, kochają dzieci. Powinny przejsc szkolenie - ja mojego narazie nie mogłam z racji jego kłopotów ze zdrowiem ( no i widac efekty- próbuje nami manipułować) Ale jest kochany. Nie możesz zapominac, że jest trochę trudny w pielęgnacji( jesli nie miałeś nigdy do czynienia z trymowaniem, powinieneś powierzyc to fachowcowi- trochę kosztowne) WIEM ŻE JAKBY mój piesio kiedyś ODSZEDŁ, PO JAKIMŚ CZASIE ZDECYDOWAŁABYM SIE NA NASTĘPNEGO.
-
WITAM Diagnoza weta troche mnie zdenerwała. Powiedział, że przez te nereczki mój psiak może być mniej odporny na wszelkie infekcje. :( TEraz pytanie do nerkowców - czy Wasze psiaki są mniej odporne na infekcje . Czy częsciej przeziębiają się , łapią jakies wirusy?( np gardło, itp) Pozdrawiam
-
WITAM Gdy w zeszłym tygodniu mój piak miał chore gardełko to oprócz antybiotyków wet. proponował zaaplikować m.i czosnek.(dział antybakt) Radził też z racji częstych infekcji gardła stosować go profilaktycznie. Jednak nie za dużo bo mogą być problemy z wątrobą. Jednak wystąpił pewien problem mój psiak nie ruszy czosnku - pod żadną postacią. :wink:
-
Sic! TEraz dopiero przypomniało mi się, że podałaś mi stronkę o ANF - faktycznie dystrybutor najbliższy dla mnie jest w Gdańsku i Gdyni - ale czy mojej wet. - będzie opłacało się sciągać tylko dla mnie tą karmę- wątpliwe. :roll: ( dzięki jadnak za info) POZDRA
-
Flaire! Ze zdjątkami staram się jak mogę ale jak pech to pech na całej linii albo skaner zepsuty ( tylko w pracy) albo jakość zdjątka nie ta (nie mam cyfrowego) albo zdjęcie nie podoba się. Jednak popracuję nad tym. :wink:
-
Witam o ! sic! własnie ! Gdzie u diabła dostajesz ten TROVET - pytam, pytam i nie ma. W aptece wet. gdzie się zawsze zaopatruje nawet nie słyszeli.