-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
aga i co jak stronka Nitencji? jest tyle zdjęć, że potrzebaby całej nocy żeby to wszystko obejrzeć...... :P
-
Flaire na tym obronnym zdjęciu które jest które :roll: Pisałaś, że dziś kupujesz jedzonko dla maluchów.A propo co sie daje takim 3 -tygodniowym maluchom oprócz mleka?
-
Nitenja byłam na Twojej Stronce ale się naoglądałam :klacz: :B-fly:
-
Najważniejsze jest, żeby psiak nie cierpiał :roll: Chciałam żeby Misiu zapadł w śpiączkę ket. ale nie chciał.......... Pacałuj sunie w nosek od Iny.
-
Małgosia- własciwie wszystko o nerkach jest napisane na topicu obok... Na pewno czytałaś a jak nie to przeczytaj ... Pamiętaj że psiak musi być nawodniony dawaj mu jak najwięcej pić najlepiej w kilku miejscach ustaw miseczki z wodą. Musi wysiusiać ten mocznik. Ten mocznik nie jest, aż taki wysoki a jaka jest kreatynina bo to też ważne? Czy byłaś już na vetserwisie ? Już wiesz, że do końca życia bedziesz musiała chronić nereczki i robić badania kontrolne. Fajnie, że jest już lepiej! :wink: Teraz skup się na jedzonku. POZDROWIENIA
-
A ja jak sobie kupie cyfrówkę i PSA :roll: :Dog_run: i komputer do domu :user: :wink:
-
Ja chyba do Bydgoszczy się nie zaliczam - za daleko 50 km . Chyba bardziej do Torunia. Ale tez pomorze :wink: Własciwie to kujawsko - pomorskie.
-
Flaire - ten pyszczuś mi kogoś przypomina .... :cry: :( Szczególnie w takiej fryzurze... :wink: ..... :cry:
-
Ja mam pojęcie Rita jakie to bolesne..... mam pojęcie, że jest to cholernie bolesne...... :cry: :cry: :cry: :cry: My też przeszliśmy przez wszystkie etapy..... przeżyłam okres kropówek, okres niejedzenia , zastrzyków, zpowolnienia całego organizmu ,przewracania się na spacerkach...... :cry: wymiotów no i ostrych biegunek widziałam jak powoli Misiowi zanikają mięsnie jak próbuje sie podnieść i pobiec do ulubionej piłeczki jednak nie może.........jak walczy i przegrywa najgorsze jak zaczęły mu sztywnieć łapka nie mógł już na nią stanąć miał wykręconą w bok próbowałam go podniesć i wynieść siuśki na podwórko wtedy tak niemiłośiernie zawył z bólu........ nie mogłam się już do niego przytulić bez środka przeciwbólowego...... W nocy nie mógł juz spać .....gdy nie dałam mu zastrzyku przeciwbólowego i uspokajającego........ Mój kochany Misu to był już cień psiaka..... pomyslałm że nie zasłużył na to że dość już się nacierpiał...........nie mogłam patrzeć......chciałam żeby był jak najdłużej z nami ale nie mogłam patrzeć , był juz taki leciutki jak piórko....... Powolutku zaczynał mieć własnie drgawki padaczkowe... pobiegliśmy( naiwnie) wieczorem po tabletki z potasem ........kiedyś pomogły ..... Człowiek w takich sytuacjach dziwnie się zachowuje..... Czasami myślalam że gdyby można było to oddałabym mu własną nerkę........Mój skarb...... Teraz nawet chmurki na niebie mają kształt Misia ale jego samego nie ma........ Rita :cry:
-
Nasza 10 letnia suczka z lekką nadwagą gdzieś od jesieni zaczęła mieć kłopoty reumatyczne. Też często ma problemy ze wstawniem szczególnie po dłuższym wylegiwaniu się, kuleje na tylnie łapki i ma bolesność łapek- nie da sobie ich dotknąć. Tak jak u Kati żle reaguje na zmianę pogody wtedy jest ospała i trudno wyciągnąc ją z domu. Dawniej nie mogła usiedzieć minutki. Wet powiedział że stadium nie jest narazie zaawansowane więc kazał w razie złego samopoczucia dawać przez 5 dni po jednej tabletce Rimadyl. Od marca dostała 3 takie serie i czyli raz w miesiącu przez 5 dni. Wszystko było ok jednak teraz to nie starcza. W jakich dawkach i przez jaki okres stosujecie Rimadyl? Może ten Arthroflex jest lepszy? Te leki to pewnie tak do końca życia już......???
-
Własnie to czekałam na uśmiechnięty pyszczolek malucha :wink: Szukam, szukam i nic nie widze...... :lol: No ale domyśliłam się i podpis pod zdjęciem pomógł... Niezły pomysł - takie zdjęcia pokazują psychikę rosnącego malucha :wink: :P ( są lepsze od pozowanych)
-
Nie było mnie kilka dni a maluchy znowu większe :P Kupkowe wieści też lepsze :lol:
-
Rita przed chwilą przeczytałam :cry: :cry: :cry: Bądz dzielna........., napisz co się dzieje..........
-
Rita- życze Ci spokojnego weekendu. :P Trzymajcie się i Ty i sunia. :D
-
Rita- Misiu, też w ostatnie swoje dni po kroplówkach wydawał mi się coraz słabszy. Pytałam innego weta . który nie leczył Misia - taka konsultacja- dlaczego? Podpowiadał ze organizm jest już ogólnie osłabiony, kropłówki które wypłukiwały mocznik rozrzadzały krew....( mimo że dostawał elktrolity) gdy miał ostani raz pobieraną krew to była taka jasniutka i rzadka.... Wtedy zdecydowałam się przerwać kropłówki....
-
Widzę -Flaire, że poprawiłaś się i nadrabiasz bieżące inf. o maluchach :P Teraz jest o wiele lepiej :lol: :wink: Chociaż trochę napatrze się przed weekendem na małe pyszczusie. :)
-
nie wiedziałam, że szczeniaczek może tak szybko przybrać - w ciągu dwóch tygodni :P Czyli biegunka, aż tak ujemnie na maluchy nie wpływa. 8)
-
Czy Akitka je? Rita ja Misowi dawałam tak żeby miał coś na żołądeczku - mięsko z kurczaka wędzonego, zjadł nawet ostaniego dnia.................nic więcej nie chciał... Na biegunkę dawałam normalny ludzki węgiel. Miał ostrą nie do opanowania biegunkę( miałam wybrudzone całe mieszkanko bo popuszczał i saneczkował :cry: :cry: ) i pomogło :roll: chociaż to go nie męczyło :(
-
Flaire - pomasuj maluszkom brzuszki- od Iny może przejdze- oby jak najszybcej. Maluchy jakby trochę większe. :lol:
-
Flaire - co tak mało piszesz o maluchach :placz: Zobacz jak ten topic zjechał w dól :flop: A nie powinien w żadnym wypadku. :nono: Co tam ciekawego u maluszków - dzisiaj mają urodzinki dwa tygodnie :smilecol: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO OD CIOCI INY.
-
RITA Pisz jak z maleństwem... Ciągle myślę o Was.... Trzymaj się. Ja wciąż nie mogę pogodzić się z tym, że moja iskierka tak szybko zgasła. Ta różyczka jest dla niego. Wczoraj byłam na jego grobiku, tak mu pięknie kwiatki zakwitły to jest najpięknejsze miejsce z calego ogrodu. :roll: Ze spacerów po lesie zawsze Mu coś przyniosę teraz przyniosłam trawki na skalniaczek........ Wiesz mam cały czas wrażenie że Misiu jest ze mną.....dziwne...... nawet sny mam takie dobre, takie słodzutkie.....Misowate...... Takie jak był mój Misiu........... Nigdy nikomu tego nie mówię - nie kazdy zrozumie......................nie każdy potrafi zrozumiec....
-
JA TEŻ JESTEM Z TOBĄ......
-
RITA- NIE MARTW SIĘ BĘDZIESZ WIEDZIAŁA KIEDY TO JUŻ.......... KOCHASZ WIĘC SERCE SAMO CI PODPOWIE......... BĄDZ SILNA- OBY TO SIĘ STAŁO JAK NAJPÓZNIEJ.......
-
DZIĘKI TRESERKO.......... CZEKAM..... I TĘSKNIE.......
-
JA TEŻ CODZIENNIE MYSLE O MISIU.... Mam jego zdjęcia blisko siebie jedno w pracy na biurku też wesołe i na tapecie. W domu przy łóżku..... i na półeczkach.... Rita- ja myślałam o Misiu jak bardzo żle się już czuł; co jest najlepsze dla niego, co zrobic by nie cierpiał , nie myślałam już o sobie o tym co będzie jutro, obserwowałam i cieszyłam się jeszcze na każdy kolejny dzień dany mi i mojemu Misiowi ale cały czas patrzyłam czy nie cierpi czy podtrzymywanie jego życia ma sens, czy jeszcze, czy może TO JUŻ TERAZ :cry: , czy go boli . SKUPIAŁAM SIĘ, WSZYSCY SKUPALIŚMY SIE TYLKO NA TYM......... Tak było przez ostani tydzień jego życia- zresztą na topicu- Misiu odchodzi powoli do ... -tam wszystko zawarłam- pomagało mi bardzo takie wypisanie i wyżalenie się a dogom. duchowu wspierali mnie.....