Jump to content
Dogomania

INA

Members
  • Posts

    2276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by INA

  1. CHODZI O TRANSFUZJĘ KRWI :oops: - cos mi uciekło.
  2. Flaire Jak tam Misia? Udało się spotkanie :lol: Mój MISIU ma 54 cm w kłebie. Waży teraz 17,500 przybrał :o (cuda sie zdarzają) Dziś ma tą przetaczaną :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: Jak to będzie - boję się ( troszeczkę)
  3. GDYBY NIE TE CHOLERNE ANTYBIOTYKI to mój kochany Misiu by juz dawno nie żył. No co ja mam począć :roll: , domowe kuracje i witaminy nie pomagały i własnie załatwiłam swojego psa tym, że zwykłe przeziębienia gardła zaleczone , powracało a następnie weszło w stan przewlekły i psiak coraz gorzej czuł się wymiotował nie chciał jesć w końcu zaczął gorączkować był coraz słabszy.( za długo go przetrzymałam na ziółkach i witaminkach) Dopiero prawdziwa niestety :-? antybiotykowa kuracja wyleczyła Misia A że jest chory na nerki ( dlatego nie chciałam faszerowac go antybiotykami) dostał na koniec mocznicy. W czasie tej antybiotyk kuracji- dostawał lakcid potem jogurt. także Echinace ( syrop)- 7 dni potem tabletki- około 3 tygodnie. Wit VMP-Pfizera oraz Tran acha i do jedzenia dodawałam czosnek. Blaira1 Mój psiak waży 17 kg i daję mu 1 tabletkę- rutino dziennie. W okresie po chorobie 2 dziennie. Gardło nigdy nie wróciło .( przedtem powracało regularnie co miesiąc)
  4. Carie Mój psiak( 1 rok) też się szybko męczy, ale ma silną anemie i chore nerki. Idz do weta !
  5. MOGĘ CI JEDYNIE ODPOWIEDZIEĆ ŻE MOCZNIK MASZ W DOLNYCH GRANICACH NORMY (DLA PSA NORMA 20mg/dl -45 mg/dl) KREATYNINA TEZ MIN MNIEJ OD NORMY( dLA PSA 1.0-1,7)- CZYLI PIES NAPEWNO NA NERKI NIE CHORUJE. ( Jak bym chciała żeby mój Misiu miał takie ) :( pozostałe to nie wiem ale któreś to są wątrobowe ASPAT chyba za wysoki ale nie wiem w 100 %.
  6. A co Korona żle?- przy przeziębieniach- tu raczej jakieś chyba anginowe początki ( gardło i wymioty) antybiotyk podaje się przez 5-7 dni. Marco Polo a rutnoskorbin to można podawać tak zapobiegawczo przez całą zimę az do lata. Mój chory na nerki Misiu(11 miesiecy) trzy razy tej zimy miał problemy z gardłem - od czasu jak codziennie daje mu rutinoskorbin nic go nie rusza :) Cała rodzinna chora a on ok.
  7. Mój Misiu w czwartek będział miał transfuzje krwi. :cry: Ciekawe czy to coś da ?Wet mówi że tak - że to na anemie. Ciekawe czy kogoś piesek miał giedys przetaczanie krwi?
  8. Treserka- może faktycznie tak jak pisze Flaire zrób to USG nerek-( no fakt trochę kosztuje- w moich okolicach około 40 zł) będziesz wiedziała jak dalej postępowac, jakie- ewentualne choroby- eliminować i jak dalej postępowac powolli, powoli metadą małych kroczków robiąc inne badania powinno się w końcu wyjaśnić. Wynikami mojego Misia - to nie sugieruj się absolutnie. On to jest Fenomen- jak powiedział wet.( MOcznik 334 kreatyniana-5.5) GRATULACJE DLA PSINKI ZA DOŻYCIE TAK SĘDZIWEGO WIEKU. :P POWODZENIA
  9. No my znowu jesteśmy kropłowkach :( :cry: :evil: U mnie sytuacja się odwróciła_ MIsiowi tylko trochę (min) podniosły sie wyniki a widac poważne objawy choroby. Chudnięcie(straszne) brak apetytu, drapanie się( zapalenie skóry) szybkie męczenie się. Najgorsze było jak mi na środku miasta przewrócił się( omdlenie- chwilowe) omało nie wpadłam w chisterię, ale zaraz podniósł sie i było ok. Od razu jechałam do weta i kropłowki, furosemid -. Tak na dobrą sprawę to po pierwszej były już jakies efekty ( zaczą jeść i broić)- dzis bedzie czwarta. Wiesz mgd_a u weta miałam pierszwy raz w życiu okazje porównac mojego Erdelka- z innym Erdelk. Załamałam się( podobna sytuacja jak u Ciebie) 7- miesięczny tez był jesze raz taki duży jak Misiu :( :cry: A miał być kiedyś wystawiany :-? Nie zależy mi na tym tylko, żeby był zdrowy.
  10. Dzięki Klepie go po ogonku, głaszcze po łepku, targam za uszkami, całuje w nosek- pomoże .................................:question:
  11. Tak, tak ja- też tak mysle o szarym mydle nie mówiąc o occie. Jednak tak mnie to męczy ( chce dobrze dla swojego chorego Misia) :roll: Kobitka dobrze zna mojego Misia- zna problem- a też nie chce żle bo przecież sama na tym straci- ma sklepik z akcesoriami dla zwierząt i sama sobie odbiera chleb :wink: Mówi, że to jak najbardziej naturalne bez chemii- czyli dla Misia :niewiem: No i ten jej piesio jest własnie znany z pięknej sierści( nawet jego duża fotka reklamuje sklep) Własnie dlatego wstrzymałam sie z myciem Misia i tak myślę, myślę , myślę i zbieram rady. :hmmmm: Misiu nie był jeszcze nigdy myty- będzie miał roczek( w kwietniu)( 4 kwietnia)
  12. Chciałabymm umyc mojego Misia. Strasznie się drapie. :-? Sprawdzam po kolei co może byc powodem . Boje sie że może byc stan zapalny skóry- psiak choruje na nerki i może mocznik :-? ( tu zrobie badanie krwi w czwartek i będe wiedzieć) Jednak jestem dobrej mysli i może coś innego. Mieliśmy remont w domu-( po remoncie Misiu wygląda jak skaranie boskie) sierśc sztywna a skóra az czarna od kurzu. :oops: wiec może to Drapie się szczególnie rano.(kilka dni)- zauważyłam ze ma az strupy. :roll: Ma tak gęstą sierść, że na dobrą sprawe tego nie widać i trudno wyczuć. ( ale to są strupy) Więc najpierw mycie gdy poszłam do sklepiku dla zwierząt po jakiś dobry szampon( dla szorstkowłosych-z e skłonnościami do uczuleń i podrażnień oraz stanów zapalnych,) sprzedawczyni doradziła mi( na dobra sprawe moja znajoma) że najlepiej umyć szarym mydłem i spłukać wodą z mała ilością octu. :o Ona sama to stosuje 10 lat na swoim długowłosym owczarku niemieckim.Faktycznie psiak ma piękna śierść. :D Nie wiem co o tym sądzic. :-? :roll: Potem będzie preparat na pchełki.
  13. Od dziś miałam zostawiać powoli MOJEGO MISIa- ale znowu jest z nim cos nie tak, więc nie mogę......... :-? Mój biedny Misu. Dlaczego ja mam takiego pecha. A już planowałm letni wyjadz. Mama mówi, że musiała bym chyba jechac z osobistą pielegniarką :cry: Flaire- masz racje jak jestem w parku i Misu dorwię się do gałęzi to lepiej nie mówić drzazgi lecą.Tak samo jak dostanie gryziaka to potrafi gryżc az wygryzie co najmniej 3/4. Dzięki Coztego - kciuki teraz przydadzą się- na pewno.
  14. jonesy- dobrze, że piszesz czasami takie wypsanie się pomaga zrzucić ciężar który uciska- serce-mi pomaga. :cry: tym bardziej, że akurat piszesz do ludzi którzy cię rozumieją, tak samo czują lub przezyły podobna tragedię. Jak przeczytałam Twój Post to znów poryczałam się......................... jestem w podłym nastroju, mój Misiu- chyba znów zaczyna sie gorzej czuć. Nie wiem czy powodem jest zmiana rozkładu dnia i tęsknota (od tygodnia) jest przez 8 gdz przebywa u mamy. No ale najgorsze jest że przestaje jeść je strasznie malutko :( :cry: . Wczoraj cały dzień chodziłam za nim i robiłam mu jego ulubione potrawy, nawet zjadł ze smakiem - tak się cieszyłam- ale potem częśc zwymiotował :cry: -nie wiem czy ja przeszadziłam czy to nerki...Poza ty strasznie się drapie- kiedys gdy miał b wysoki mocznik to dostał zapalenia skóry i też sie drapał. Jest taki chudziutki.Tez ma puszystą sierść więc nie widać. Jednak ile w tym chudziutki ciałku jest siły i energi to by nik nie uwierzył..........................Wczoraj byliśmy na wiosennym spacerze w parku- tak szalał tak mu sie podobało uszki podskakiwały, widac było tylko biała oczu.Obiecałam mu , że będziemy przychodzic tu codziennie az do lata, tak mu obiecałam.... Teraz szukam weta lub kogos kto zrobi szybkie badania krwi - żeby nie trzeba było jechac do kliniki. Gdy będe wiedziała jak jest to albo uspokoje się albo kroplówki :cry: :-? :( ( te poprztednie zapewniły dobre samopoczucie na 2,5 miesiąca.) JA TEŻ WIERZE W CUDA........................ JONESY DZIĘKI...............
  15. Hej PALATINA To widzę, że Ci się rodzina powiększy :baby: - no gratulacje. Ty masz dobrze, choć czy ja wiem te początki z nowym przychówkiem :wink: Ja tez kiedys myślałam o tym żeby mojemu Misiowi zprezentować siostrzyczkę ale finansowo ( przede wszystkim) psychicznie :roll: i czasowo nie dałabym rady. Wiem że Misiu uwielbia towarzystwo i psie i ludzkie :wink: . Jednak musi zadowolic sie 1 0 letnią sunią mojej mamy( mieszanka Walijczyka i Aired.) Wioletta- problem jest nietypowy bo mój psiak jest nietypowy( :roll: ) Jest chory na nereczki już dwa razy cudem uniknął śmierci -mocznica. No i najgorsze że to rozpieszczony młody Erdelek, któremu udało się z racji swojego stanu uniknąć niezbędnych szkoleń :-? :roll: :x Acha co to jest galaz? Ten niżej post o husky też czytałam.
  16. Flaire- aż się boje odpowiedzieć- waga -17 kg :roll: wzrost ( muszę go zmierzyć w styczniu miał około- 54 cm)ale trochę podciągnął się. Jest maleńki i szczupły ale i tak mówią na niego Foksterier olbrzym :wink: Pozdrawiam :wink: Mam problemik na wychowaniu może zajrzysz? :roll:
  17. MAM PROBLEMIK- ZNÓW NIETYPOWY :roll: Przyszedł niestety czas i na mojego Misia- żeby zostawał sam w domku. Problem polega na tym że odkąd dowiedziałam się,że jest przewlekle chory (tj. od wrzesnia) nigdy nie zostawiałam go samego w domu, zawsze miał opiekę.Własciwie to jego życie wisiała na włosku i nie zastanawiałam sie co będzie potem- żyliśmy z nia na dzień. Jak był maleńki to owszem zaczynałam go uczyć zostawania stopniowo coraz dłużej w domku.no ale potem :cry: Teraz niestety musimy z mężem obydwoje pracować poza domem( 8 godz) a stan Misia jakoś w miarę ustabilizował się :roll: Psiak jest strasznie rozpuszcony z oczywistych powodów. 8) Misiu by musiał zostawac około 4 godz sam ( nie mam az tak żle bo niedaleko mieszka mama i zaglądała by do niego -no i gdzieś po 4 godzinach zabierała by go do siebie)Obecnie od poniedziałku jest u mamy od rana.( wiem że strasznie tęskni- pierwszego dnia nawet nic nie jadł) Obenie już się trochę przyzwyczaił. Będziemy stopniowo starali sie go zostawiać samego- najpierw na godzine potem dlużej(wiem że radio, zabawki i jego ulubione kościki mogą uprzyjemnić czas) . Jednak boje się że, może się zestresować i przestac jeść a to zpowoduje nawrót choroby. Jakie zastosowac- delikatne- metody, żeby uprzyjemnić rocznemu rozpuszconemu psiakowi przebywanie samemu w domu. Uczyc od początku? :roll:
  18. mgd_a - jak Snorri? -jakie ma wyniki? Mój Misiu- cały czas ma na tym samym poziomie- min niższe. :-? Dostał lak na obniżenie ciśnienia krwi . ( ma pomóc w anemii) Za miesiąc badania kontrolne. Martwi mnie, że jest taki szczupły :roll: Poza tym czuje się dobrze- coraz więcej z nim problemów wychowawczych. :wink:
  19. HEJ PALATINA Ja mam weta ale niestety nie na miejscu. Czasem kłopoliwe są dojazdy. :-? Tak jak dziś. Mój Miś po przeleczeniu miał miec badania kontrolne, jednak na miejcu nasza Wet? nie mogła mu pobrać krwi? :o Miśowy wet robi to bez problemu. No i znów muszę sie zrywac z pracy, męczyc psa podróżą (cale szczęście że nie jest daleko) i potem jeszcze czekac na wyniki. Mój wet mówił że sprowadzi jakis fajny lek dla mojego Misia_ no ale najpierw badania. Jak to jest mozliwe że wet ze specjalizacją nie potrafi pobrac krwi psiakowi. :o ( mam koleżankę pielęgniarke która sobie o wielei lepiej radzi- szkoda że teraz wyjechała)POZDROWIENIA PALATINO- nie martw sie ja też tak panikuje 8) , gdy jest cos nie tak to nawet 3,4 w ciągu dnia dzwonie do weta. :wink: Opowiada mi cierpliwie- dla niego to bardzo interesujący przypadek 8) :roll:
  20. Palatina- przepraszam za literówkę :oops: -piszę ukradkiem w pracy.
  21. BIEDNA PALATINAO- DSKONALE ROZUMIEM CIE. :roll: Faktycznie bardzo cięzko skupić się na czymkolwiek w tej sytuacji. Ja ma o tyle dobrze, że pracuje i wykonuje swoje zadania- bo muszę. Za to życie towarzyskie zmniejszyło sie do minimum. :roll: Jak tu wychodzić gdziekolwiek gdy każda chwila spędzona z moim maluchem jest wazna :roll: . Jak gdzies wyjdę to i tak cały czas opowiadam tylko o jednym. Mój Misiu tak jak Twoja Czata niczego nie świadom jest pełen radości, szleje na spacerkach, broi i psoci w domu.Jego oczy są pełne życia.Wierne oczy. NIe chcę żeby odchodził :cry: .....................................................................................
  22. Oj wiedziałam, czułam, że cos będzie nie tak za długo było dobrze wręcz idylla. Wyniki robione poprzedniego dnia sprawdziły się. Mój Misiu mimo że dosc dobrze i na dobra sprawę nie widac że cos mu dolega ma bardzo wysokie wyniki,. :cry: :evil: Kreatynina- 5.34 :o :o :o mocznik dzień poprzedni 207 a w klinikce 275 ( zastanawiam jak może byc taka rozbieżnosć_?) :-? Wczoraj długo czekałam na badania zależało mi żeby odebrac je od razu (nie wytrzymałabym do dziś)No i wet wiedział jak ma postepowac. Nie dostał kroplówek no bo przecież czuje sie dobrze. Dostał furosemid dziś 3 razy jutro 2 i to przez 5 dni.Morfologia tez nie taka- anemia czerwone krwinki gdzieś uciekają. :o dzis raniutko zrobiłam badanie moczu. Slowem jestem kąpletnie załamna . Są w ciągu dnia takie momenty że nie wytrzymuje i zaczynam ryczec jak głupia............................. Wczoraj gdy weszłam do gabinetu to wet myslał; że przyszłam tylko na rutynową kontrole i sam niedowierzał, że jest coś nie tak. Przyszedł nawet sam szef kliniki żeby oberzec ten dziw natury. Mnie natomiast jest bardzo przykro bo gdyby nie te nerki to by był to śilny , zdrowy i piękny pies. Wspaniały egzemplarz jak powiedział wet. :roll: Magda mam prośbe możesz napisac cos wiecej o tej karmie Animals Wellness - wet jest tym zainteresowny.????????????????? Pytałam o ten zabieg na otrzewnej u nas sa przygotowani na wykonanie tego >Jednak wykonują go sporadycznie, z racji ewent. komplikacji. TYlko wtedy gdy jest zagrożenie życia psiaka. Acha co do norm to ponoć w każdej książce są inne zakresy. Tak samo kazdy wet przyjmuje inną normę.Tu w moim poście na początku AM - podała kreatynine i mocznik z dwóch żródeł.- Np MOCZNIK 15-22 mg/dl (norma) a mój wet mówił że jak Miśu miałby 50-90 to by było dobrze. kreatynina 0,7-1,7 mg/dl lub( 05-1,5) -norma- jakby miał 1,5 to by było ok :roll: Słowem jetem załamana.......................................................i co dalej? Pozdr-Ina
  23. Magda- w tej chwili wyjeżdzam do Torunia do weta- jutro odpowiem i opowiem.............................. :roll: Boję się co wymysli za rewelacje....
  24. mgd_a , ejkum kejkum, Faro Oj wiedziałam czułam, że coś będzie żle. Za długo było dobrze :evil: wręcz idealnie. No i wczoraj nie dość że ta miejscowa Wet - konował nie potrafiła pobrać krwi. Pokuła mojego Misia ( z dwóch stron) to jeszcze jak doszłam do laboratorium to z krwi na morfologie zrobił się zakrzep i można było wyrzucić na śmieci. MOcznik i kreatynina jakoś wyszły ale jak ......................... :evil: :evil: Ja już nie wiem co mam robic ? Wczoraj przeżyłam totalny szok- do dziś głowa mnie boli.Na dodatek wpadłam w jakomś nerwice. Mocznik jest dosc dobry jak dla niego- 207 czyli przez miesiąc nie wzrósł. Ale kreatynina??????????????? przecież zawsze nawet w stanach najgorszego pogorszenia miał 4.40 a ostania 3.56 a tak to na poziomie 3.90.TERAZ MA 5,46????????? CO JEST??????????? TYLKO MNIE JEDNO ZASTANAWIA JE BARDZO DOBRZe PRZYBRAŁ, ROŚNIE.BROI I UGANIA SIE ZA SUCZKAMI. Mówimy na niego Xenduś- Misior bo Misiu juz nie wypada. Więc co jest? Dziś jade do kliniki do naszego weta I jesze raz robie mu badania- pełne :x Może to pomyłka.Może........ Zawsze głupia mam nadzieje że nagle w cudowny sposób ozdrowieje i bedzie wszystko dobrze będzie żył długo i szczęsliwie. No ale :roll: Magda- jak tam Snorri? CO było powodem pogorszenia? wiem że w styczniu było bardzo dobrze. Pisałaś że pieknie je, ze nie widac żeby cokolwiek mu dolegało. Ja też się dowiadywałam o pszeczep nerek. Wiesz ty masz większe możliwości ( wrazie czego)Ja mieszkam w takim miejscu że do porządnej klinik bardzo daleko. Pochodze z okolic Torunia. A i w Toruniu nie ma jakiejś specjalistycznej kliniki tylko ogólne. Faro mówiła cos jeszcze o zabiegu na otrzewnej zaotrzewnej (nie wiem musze poszukać ) no i dziś potpytam mojego Weta czy cos słyszał.
  25. WITAM Własnie dziś idę na badanie krwi( przedtem chciałam sprawdzic jak tam na dogomani- jak trwoga to do...) Oj Magda zdenerwowałas mnie- tą wcześniejszą wiadomością ale dobrze, że jest już lepiej. Jedziemy na "tym samym wózku" i każda taka wiadomoś jest bardzo przykra. Zawsze sobie myśle inni( inne psy) jakoś z tym żyją może będzie dobrze. :roll: U tu takie wiadomości....... No ale już minęło.U mojego Misia jest wszystko ok. Raz je więcej raz mniej.Ale przważnie mnie zaskakuje i je dosc dobrze. Też obecnie ma burze hormonów nawet się zakochał - pierwsza miłość :lol: :oops: Ja mojemu daje kupę witamin, odżywek, Renal i do jedzenie dodaje węglan wapnia. 8) Bardzo ŁADNIE ROZWIJA SIĘ. no ale dziś i tak boję się badania........................................:roll: :roll:
×
×
  • Create New...