-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
[quote name='Squ'] saJo daj znać za jakiś czas co o Extreme sądzisz :cool3:[/quote] Ok, ale to troche potrfffa, bo jeszcze mamy z pol worka nutry.
-
[quote name='Aga i Eto']saJo .. . aty masz mnie podrodze :) a nawet jeśli nei masz to się znajdę po drodze :) bo my też chcemy :loveu:[/quote] No Ciebie to mam tak po drodze, jak warszawe w drodze do ciebie :eviltong: Ale jak sie znaajdziesz po drodze, to mozesz jechac, pod warunkiem, ze wpakujemy Eta do klateczki. Ayshe, a wiesz moze, czy belgi pasa podobnie do ONkow?? Tak z ciekawosci pytam, bo ja raczej nie zdecyduje sie na uczenie qndli pasienia.
-
Chyba sobie Gornego poczytam :cool3: [SIZE=1]Przyjaciolka daje w prezencie Przygody Zwirka i Muchomorka, kto chce?? :razz::razz::razz:[/SIZE]
-
[quote name='ayshe']poprawilam swoja chinszczyzne[/quote] A gdzie krzaczki i drzewka?? :razz::razz::razz:
-
[quote name='BeataG']im więcej pies umie "w cywilu", tym łatwiejsze porozumienie z nim również w ringu wystawowym?[/quote] A jak mu potem przyjdzie do glowy usiasc?? :diabloti:
-
[quote name='ayshe']ja tez nie napisalam:cool3: :evil_lol:[/quote] ze co? :hmmmm:
-
[quote name='ayshe']"powera do tropienia":-o [/quote] To sie nie ma z czegoc cieszyc :eviltong: to trzeba leczyc :lol:
-
Ja tez chcem, ja tez!! Tylko nie wiem czy chce uczyc psy zaganiania.....ale popatrzyc baaaardzo bym chciala, a ze to tak po drodze przez Wawe wychodzi, to moglabym ewentualne kogos zabrac po drodze.
-
[quote name='BeataG']Ja to w ogóle handler nie jestem, bo przecież nie ja go wystawiam. [/quote] No wlasnie!! Nie masz pojecia o handlingu i nauczylas psa jakis goopot :eviltong:
-
Tfffffardym trzeba byc, nie mietki :eviltong: Mowilam na poczatku szkolenie, ze grupa zaawansowana ma na wczesniejsza godzine, a jutro zaczynam nowa grupe, Wy juz starszaki jestescie :razz: Chcesz jezdzic na hopki?? Mam juz auto, to moge Cie zabierac, ale treningi dopiero na 14:00 som.
-
[quote name='BeataG']Że co? :crazyeye: No mój akurat jak najbardziej wystawowy, a siad i waruj jako żywo umiał przed stój. :evil_lol: I jakoś mu to nie złamało kariery wystawowej. ;)[/quote] Bo Ty nieprofesjonalny handler jestes :eviltong:
-
ada89 I kiedy beda gryzaczki z gappaya??:razz: Pamietasz, ze teraz zajecia sa na 9:00??:cool3:
-
Środek psychodepresyjny stosowany u ludzi, ale takze moze byc stosowany u zwierzat. Wiem, brzmi "strsznie". Generalnie jego dzialanie powoduje "stabilizacje" charakteru psa, nie wiem jak to dokladnie wytlumaczyc. Sprawia, ze pies slabiej reaguje na silne stresujace bodzce ze srodowiska, ale nadal jest wesolym, bawiacym sie psiakiem. Oczywiscie sam w sobie nie rozwiazuje problemu, ale pomaga. Nie lubie stosowac farmakologii w "resocjalizacji" zwierzakow, ale w ostatecznosci...
-
rudaa1 Troche zle sie wyrazilam. Chodzi mi o to, ze mozesz zdziaalc cuda w sensie, ze Twoj pies moze sie zachowywac o wiele lepiej (co nie znaczy idealnie) w porownaniu z tym, jak zachowuje sie teraz. A moze warto byloby zaczac podawac mu np. fluoksetyne? Znam kilka psow, ktorym to pomoglo.
-
Podobno som, nawet siersciuche maja sztywna, jesli regularnie sie ja wyskubuje do lysego.
-
rudaa1 Jak sie postarasz, to zdzialasz cuda. Trzeba tylko chciec, a nie wykrecac sie, ze mozna zamknac psa, chodzic na spacery oddzielnie itp. A co, jesli kiedys bedzie szlo dziecko, a tobie smycz sie urwie/wypadnie z reki/poslizgniesz sie/przewrocisz......??Wytlumaczysz mamie tego dziecka (a potem policji), ze Dago nie jest szczeniaczkiem i cudow nie da sie zdzialac??
-
No problem, bo ona ma linie hamerykanskom i psy majom mietka siersc :roll:
-
Gnojek ma bzika na punkcie aportowania, wiec po prostu kazalam mu wszystko przynsic, potem polecenie pluj (ktore oczywiscie na poczatku nie dzialalo, wiec sama wyciagalam mu z paszczy) i w zamian dostawal pilke. Jak byl daleko z czyms co mogl szybko polknac, zaciskalam zeby i nic nie robilam, bo wiedzialam, ze i tak do mnie nie doniesie. Potem na odleglosc dawalam pluj i pilka. Z psami, ktore nie aportuja cwicze podobnie, tylko zamiast pilki jest suuuuper smakol i na poczatku pies jest na lince.
-
Ja stwierdzilam, ze juz nigdy nie bede dyskutowac o kopiowaniu po tym, co przeczytalam na jednym z psich forow dotyczacych oczywiscie rasy kopiowanej (nie istotne jakiej). Wlasciciel takie psa, kopiowanego stwierdzil, ze rasa ta jest dla niego idealem charakteru, ze wlasnie za charakter pokochal rase, ale jak nie bedzie mogl kopiowac, to nie bedzie mial takiego psa, bo to juz zupelnie inna rasa........smutne to :-(
-
Gnojek jest nauczony niebrania zarcia z ziemi (sporadycznie mu sie zdarza, ale wtedy dziala komenda pluj), chociaz jak byl maly, zbieral wszystko, nie nadarzalam odnosic swinstwa do smietnika. Jednoczesnie chodzi slady na zarcie, wiec jedno nie wyklucza drugiego. Pamietajcie, ze na sladzie zarcie ma zapach osoby ukladajacej slad, a zarcie na trawniku ma zapach obcej osoby. Gnojek bez problemu to odroznia, nawet sie zdarzylo, ze na sladzie byla jakas kosc czy cos takiego i nigdy tego nie ruszyl.
-
[quote name='rudaa1'] Juz nawet takie zachowanie byłoby ok, do obcych dzieci można zawsze psa izolowac natomiast ze swoimi musi jakoś wspołżyc.[/quote] A co, jezeli bedziesz chciala zrobic dziecku urodziny z kolegami? albo isc z dzieckiem nad jezioro i zabrac psa? Albo na spacer, do piaskownicy? Pilnowanie niesfornego dziecka + psa, ktory nietoleruje dzieci nie jest latwym zadaniem, wiec chyba lepiej, zebys juz teraz zaczela prace z psem.
-
Kurczaki, niech juz topnieje ten snieg :mad: Mam powera do tropienia, a tu snieg lezy :mad: [SIZE=1]Nie, zebym nage pokochala tropienie, ale ja dla tych qndli wszystko, a tata kupil coreczce auto :multi:, wiec wybranie sie na slad nie jest juz wielka wyprawa, tylko siup do autka, 10 minut i mozna pracowac :multi:[/SIZE]
-
Ja trenowalam przez jakis czas ze sznuacerem min mojej kolezanki. Jak sie z nia dogadywalam, to nie wierzyla, ze Bugi jest w stanie opanowac wszystkie przeszkody, a slalom, to nie na jej goopiootka glowke. Niestety Iza wychowuje psy....hmmm...no inaczej nie ja, bezstresowo i Bugi spala sie maksymalnie na zawodach. A szkoda, bo powera w lapkach miala osssstrego, kocha hopki i moglysmy niezle powalczyc. Aaaaaa i ciagle powtarzala, ze jej psy (ma jeszcze matke Bugi) nie szczekaja, bo to takie kanapowe pieski. A potem zaczela chodzic na treningi i sie nauczyly szczekac :evil_lol: ciekawe od kogo :evil_lol: Kiedys przyszla tez jedna dziewczyna ze sznaucerem min, tez bardzo fajnym charaterowo. Ale przestala chodzic, bo po spacerze po lesie musiala psa kapac, bo sie ubrudzil. Jak Gnojek byl maly, zawsze mi powtarzala, zebym nie bawila sie z nim w przeciaganie gryzaka, bo bedzie mial krzywy zgryz :evil_lol: No i zaliczanie stref na waruj i wyciszanie psa przed startem przez posadzenie go odpadalo, bo psa wystawowego nie uczy sie polecenia siad ani waruj :evil_lol: Dobrze, ze moje qndle nie sa wystawowe, przechlapane cale zycie stac :lol:
-
Ja na power do prac nie narzekam, ale moj pies wszystko co zje przetwarza na energie i chcialabym cos, co chociaz troszke przetwrzy na wlasne cialo :evil_lol:
-
Ja, ja, ja ja chce!!!! Moge z moimi qndlami?? :loveu: One na pewno tez chca, tylko jeszcze tego nie wiedza :evil_lol: