-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
Ja se wcale nie ciesze, ze koncze studia. To najpiekniejszy okres w zyciu, a tera co zostalo....praca, praca, praca i tak az do emerytury...
-
Jesli pies nie jest na smyczy, a nie chce przyjsc, albo np. probuje zjesc cos niedozwolonego rzuca sie w niego/tuz obok niego pekiem kluczy. Nie lubie tej metody, bo: pies musi fajnie sie czuc, jesli trafisz w czule miejsce (nie daj boze w oko!), jest pewna odleglosc, po przekroczeniu ktorej nie dorzucisz tymi kluczami, jesli pies widzi, ze to Ty rzucasz, traci do Ciebie zaufanie (ukochany pan czyms we mnie rzuca??!!), uwazam, ze absolutnie nie powinno sie stosowac tej metody w stosunku do psow niepewnych psychicznie, bojazliwych. Czasami uzywam trszke zmodyfikowanej tej metody, tzn uzywam innego przedmiotu, glownie w domu, np. jesli pies kradnie ze stolu. Zostawiamy psa w pokoju z rozmrazajacym sie schabem na obiad ;) w pogotowiu mamy jakis przedmiot, najczesciej uzywam poduszki, jesli pies probuje zjesc nasz obiad rzucamy w niego poduszka. Po czym wolamy psa i nagradzamy za to, ze nie wzial schabu. Pies nie traci zaufania, bo byl zbyt zajety proba kradzierzy, poduszka krzywdy mu nie zrobi i nie wie kto go skarcil (ukochany pan nagradza psa, a kara jest znikad, jest skutkiem nieodpowiedniego zachowania psa) wiec w przyszlosci schab moze lezec na stole bez wgledu na to, czy wlasciciell jest w domu czy go nie ma.
-
Na czym polega moja metoda....Na poczatku staram sie wzbudzic w psie jak najwieksza chec wspolpracy i podarzania za przewodnikiem oraz pasje do aportowania zabawki, poprzez rozne formy zabawy. Mniej istotna tutaj jest sama nauka polecen, ale to oczywiscie tez robimy, siad, do mnie, waruj i zostan. Trwa to ok 3-4 zajec. Oczywiscie w tym czasie pies nie nauczy sie jeszcze super wspolpracowac z przewodnikiem i zwracac caly czas na niego uwage, o pasji do aportowania (jesli nie bylo jej wczesniej)jeszcze nie ma co marzyc, ale z reguly psu juz cos swita w lepetynie i mozemy skupic sie takze na nauce polecen. Do nauki i naprowadzenia psa na dana czynnosc stosuje smakolyki, a jako nagrode za wykonane polecenie, zabawke. Czyli np. naprowadzamy jedzeniem psa, zeby obszedl przewodnika i usiadl przy nodze (polecenie noga), a gdy to wykona dostaje zabawke. Oczywiscie nie kazdy pies bedzie ganial za zabawka i nie kazdy pies interesuje sie zarciem w obecnosci innych psow, wiec jest to wszystko dostosowane do psa. Potem zabawka jest za kilka wykonanych polecen, stopniowo wycofywane jest jedzenie, ale nigdy nie rezygnuje calkowicie z nagradzania. Psy pracuja na zwyklych, plaskich obrozach, na codzien nie uzywam kolcow, ale w wyjatkowych sytuacjach, jesli trzeba to i kolce sa uzywane, najczesciej jednak w takiej sytuacji uzywam dwoch obrozy, tzn pies ma zalozone kolce i zwykla obroze, do kazdej smycz, prowadzony jest na plaskiej, a gdy potrzeba karcony jest kolcami. Np. byla taka pani z nowofunlandka. Pani byla bardzo drobnej postury, a suka sie anuczyla, ze jak nagle z zaskoczenia sie szarpnie to uda sie jej wyrwac i uciec panci. Wiec byla prowadzana na plaskiej obrozy, a w sytuacjach gdy probowala sie wyrwac uzywane byly kolce. Ale sa to jednak wyjatkowe sytuacje, pojedyncze przypadki, w ktorych uzywam kolcow (w ostatnich dwoch latach oprocz niej byl jeszcze bokser, ktoremu okresowo przdawaly sie kolce) Nie lubie ich stosowac, bo wbrew pozorom stosowanie ich nie jest latwe i zawsze mam obawy, zeby ktos zle ich nie uzyl i nie zepsul pracy, ktora poswiecil swojemu psu. Jesli ktos jest chetny, moge pracowac klikerem (chociaz nie jest to moja ulubiona metoda), ale wtedy tylko zajecia indywidualne, gdyz nie jestem w stanie pracowac z grupa, w ktorej czesc pracuje moimi standardowymi metodami, a czesc klikerem, taka nauka wyglada inaczej, od czegos innego sie zaczyna, nie da sie tego pogodzic na jednych zajeciach.
-
[quote name='ayshe'] czy to znaczy saJo ze mamy nowego weta w polsce?:cool3:[/quote] Jeszcze nie, jutro mam ostatnie zajecia, a jeszcze trzeba zaliczyc semstr (po chorobie mam srasznie zaleglosci) a potem zdac sesyje. Ostatni egzamin 28 marzec.
-
Gnojek wrocil do domu, Bols odzyskal humor, zaczal normalnie jesc, ponownej wpadki z sikaniem nie bylo. Wiec widocznie tak mu sie zdarzylo, moze przeziebil sobie pecherz i akurat przed moim wyjsciem sie opil wody albo cos takiego. W wieku 8 lat moze miec troche slabsze zwieracz pecherza. Wiec badania odpuszczam, tzn odpuszczam do nastepnego tygodnia, bo jutro mam ostatnie zajecia na uczelni i papa wydzial wet :( , wiec impreza, a i tak w lutym wypadaja qndlom okresowe badania.
-
shida Chyba najlepiej, jak zapytasz zaprzegowcow. Ja mam dla Gnojka buta, ktory byl uzywany tydzien ( w tym trening IPO i agility) i prawie sladu na nim nie widac, niestety nie pamietam jakiej firmy :oops: a nie ma przy nim zadnej metki.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='ayshe']na hali kurna tez zimno:placz: [/quote] Zimno moze byc, w zimno da sie trenowac, a na sniegu juz nie bardzo, a przynajmniej nie jest to w pelni bezpieczne. W zeszlym roku przy -30 poszlam do pozoranta to biegalam w ocieplanych spodniach, a na gorze tylko bluza, czapka, szalik rekawiczki i bylam cala mokra :cool3: Uroki posiadania nadpobudliwego mali :cool3: ' PS. bosh, ale smierdze gnijacym indykiem :roll: -
Umok szkoli u mnie swojego jamnika z zakresu podstawowego posluszenstwa, tego, co przecietna osoba potrzebuje na codzien, zeby pies nie uciekal, wracal na zawolanie, nie ciagnal na smyczy itd. Probowal takze bawic sie troszke w agility, ale krodko potem okazalo sie, ze Rudolf ma grzybice i nie moze chodzic po mokrym, a ze to niskopodwoziowiec, wiec przelozylismy szkolenie na pozniej, gdy Rudolf wyzdrowieje. Poniewaz Rudolf ma typowo jamniczy charakterek (inteligentny uparciuch), wiec zaproponowalam na razie szkolenie indywidualne, aby pies i przeowdnik nauczyli sie wspolnej pracy, koncentracji na sobie. Teraz prawdopodobnie zaczna szkolenie grupowe (chyba, ze Umok sie obijal przez te 3 miesiace :mad: )
-
krystalizacja Nie bede sie wypowiadac na jej temat, bo mozesz uznac, ze jestem stronnicza. Najlepiej przejdz sie na trening do tej szkolki/szkolek, w ktorych szkoleniem jestes zainteresowana i zobacz jak to wszystko wyglada, czy psy sa wesole, zadowolone, czy chetnie pracuja, czy boja sie/lubia swojego instruktora, jakie srodki motywacji sa stosowane itd. Jesli cos Ci bedzie sie nie podobalo, Twojemu psu z penoscia tez sie nie spodoba.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Nie nawidze sniegu :angryy: Chyba, ze ktos mi zafundowalby hale do treningow, ewentualnie podgrzewana trawe na placu, wtedy moga byc 3 metrowe zaspy. -
[quote name='Zielsko']:diabloti: jednym slowem wykonczylismy konkurencje nasza pomyslowoscia :diabloti:[/quote] No to teraz rozumiem.....przyznaj sie, moje 5-cio tygodniowe zapalenie pluc to tez wasza sprawka :mad:
-
Owszem, ale to nie bylam ja. Na Kortowie szkoli jesze jedna osoba. Na temat tej pani wypowiadac sie nie bede.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Łoooooo, ale macie duzo sniegu. Jak fajnie wiedziec, ze chociaz raz inni maja gorsza zime niz ja :multi: -
Ja mam dosc zimy od niedzieli Ksieciunio tez dostal dzis goopawki, co mnie bardzo cieszy, biorac pod uwage jego ostatnie wydarzenia z niejedzeniem i zsikaniem sie w mieszkaniu.
-
My jednak nie jedziemy...tydzien wczesniej jest seminarium, dwa tygodnie wczesniej wiosenne, a kiedys trzeba pracowac (juz i tak obijalam sie caly styczen).
-
ayshe wyciagala dzis szczeniaki od jakiegos pseudohodoffffcy
-
Trzeba bylo sobie sprawic takie trio :evil_lol:
-
[quote name='ada89']tak btw saJo, to zburzyłaś ostatnio mój świat...:placz: nie wiem gdzie na studia mam teraz iść bo fakt budownictwo troche nudne jednak jest... i przez Cię siedze i sie zamartwiam bo nie wiem co ze sobą zrobić :angryy:[/quote] :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:
-
Bols sie dzis zsikal gdy mnie nie bylo w domu....nie wytrzymal 6 godzin...W czwartek robimy badania (jutro odpuszcze, bo wraca Gnojek, wiec takie podekscytowanie moze zmienic wyniki).
-
Jutro Gnojek wraca do nas :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
-
Jesli pies zna polecenie, nagradzam tylko bardzo dobre jego wykonanie, idealnie prosto, szybko, rowno. A nawet najleprzy pies nie robi caly czas idealnie....Zawsze przecierz mozna wymagac jeszcze szybszego wykonania :evil_lol:
-
My bedziemy, tylko nam jednego psa brakuje do teamu... Kto chetny? Moze jakis gronek, bedzie trio belgowe, roznoodmianowe :cool1:
-
[quote name='ayshe']witaj w klubie.shado nie je od 2,5 dnia.no i oczywiscie lata jak glooopi.no ale shado jest zakochany:roll: :cool1:[/quote] Bols od tygodnia :roll: A wczesniej 10 dni racji glodowych :roll: Dzis rano zjadl pol kubka (dziennie zjada dwa kubki)...
-
Tzn raczej czy na pewno?
-
Ksieciunio nadal prowadzi strajk glodowy :shake: W srode Gnojek wraca do domu (chcialam poczekac do weekendu, ale juz nie moge patrzec na ten wzrok Bolsa, na jego smutna mine, sluchac bulgotow w brzuchu....). Mam nadzieje, ze wszystko wroci do normy, jesli nie, robimy badania.