Jump to content
Dogomania

saJo

Members
  • Posts

    4837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saJo

  1. [quote name='Ayia'] i kogo tu sluchac? :D[/quote] wlasnego psa
  2. ada89 No nie wiem, ja tam jestem generalnie osoba ogolnie dostepna, wiec jakos mozemy sie umowic, Tylko nie w tym tygodniu, bo w weekend mam szkolenia :lol: a jutro chce jechac do rodzicow. No chyba ze czwartek wieczorem, albo piatek. BeataG Ale wet wyslal ja z psem na konsultacje!! A ze to trudny przypadek, to niekoniecznie za pierwszym razem uceluje sie z leczeniem. Zreszta, poczytaj sobie historie tego psa. Zaproponowalam konsultacje, owszem, ale nie uwazam, ze jest ona konieczna w tym momencie. Nie zaszkodzi, ale koniecznosci ie ma. Ja troche inaczej to odbieram, bo jak mi ktos mowi co psu dolega, to ja wiem co sie dzieje w jego organizmie, latwiej jest mi to zrozumiec. Dlatego wole konsultowac sie z 10 lekarzami. Ale rozumiem tez osoby, ktore wola nieprzesadzac z konsultacjami dopoki nie jest to konieczne, bo mozna dostac kompletnego metliku we lbie.
  3. W "moj pies swiadczy o mnie" (czytalam ja juz ladnych pare lat temu) podobalo mi sie to, ze do wiekszosci problemow podane bylo kilka sposobow jak problem rozwiazac.
  4. [quote name='BeataG']Ja się zagalopowałam? Sorry, ale jak słyszę argument "nie pójdę na konsultację do innego weta, bo mój wet jest dobry", to po prostu ręce opadają.[/quote] Bo ada89 troche zle napisala. Potem napisala, ze pies jest konsultowany z innymi lekarzami (o czym ty nie wiedzialas, wiec rozumiem Twoj "zagalopowany" post). Skonczmy prosze juz ten temat, bo nie to jest najwazniejsze. Dla jasnosci: psem zajmuje sie kilku wetow, niektorzy z nich robili doctorat/habilitacje ze schorzen jelitowych, znaja sie na rzeczy, pies jest w naprawde dorych rekach, wyprobowywane sa rozne sposoby leczenia, a jesli bedzie potrzebna konsultacja jeszcze kogos, ada89 napewno sie na to zdecyduje. edit: troche sie boordel zrobil, ale poprzedni post pisalam razem z Beata
  5. BeataG Ja juz tak mam, ze wole sie skonsultowac z 10 wetami dlatego zaproponowalam konsultacje. Z drugiej strony znam wetow zajmujacych sie Ramzesem i wiem, ze pies jest w dobrych rekach (sama do niech chodzilam z Gnojkiem, gdy mial problemy jelitowe). Po prostu...no tonacy sie brzytwy chwyta, a moze nowe leki pomoga Ramzesowi...Jak nie, to skonsultowac zawsze sie mozna. Ale dzieki za pomoc w szukaniu dobrego weta, oby nie bylo to potrzebne. ada89 A moze pogadalibysmy we trojke? Ty, ja i wasz wet? To chyba byloby najleprze rozwiazanie, zeby byla obecna kazda zainteresowana strona i wspolnie ustalilibysmy plan dzialania. qrczaki, no mam senstyment do tego boorka, chociaz wole ONki :eviltong:
  6. [quote name='ada89']oo... już żerują :eviltong:[/quote] Nono, nie podskakuj, bo nastenym razem bedziesz miala taka kryjowke na sladzie, ze nie tylko noge bedziesz miala mokra :diabloti::diabloti::diabloti:
  7. Bo Bohun jest okazalym przedstawicielem tej rasy :evil_lol: Zreszta jest bardzo duza roznica miedzy psem a suka.
  8. BeataG Troche sie zagalopowalas. Przypadek Ramzesa byl konsultowany gdy psiak mial robiona gastroskopie (przez podane przeze mnie osoby, dr Nieradka i dr Rychlik). Leczenie szlo w miare ok, to ostatnio troche sie pogorszyl stan psiaka, ale leczenie nie stoi w miejscu, probuja roznych metod.
  9. ada89 Oczywiscie, ze moge z nim porozmawiac. Tylko uprzedz go, ze przyjde, w jakiej sprawie itp, zeby nie bylo, ze ja podwazam jego leczenie czy cos takiego. Ja po prostu chcialabym wspolnie z nim ustalic co i na ile mozna Ramzesowi pozwolic robic. Bohun to hovawart. Zespol zlego wchlaniania moze miec wiele przyczyn i w zaleznosci od przyczyny, Ramzes moze z tego wyrosnac lub nie, a raczej jego jelita moga sie wyleczyc. To juz jest pytanie do waszego weta, bo on was prowadzi, on zna historie choroby itp. W kwesti konsultacji, oczywiscie ja nie naciskam, bo to Twoj pies i Twoja decyzja. Tak jak pisalam, nie uwazam waszego weta za zlego lekarza. Raczej uwazam, ze czasami dobre jest spojrzenie na chorobe psa kogos zupelnie z zewnatrz, do tego nie musisz przerywac leczenie, po prostu porozmawiac, pokazac wyniki. Ale tak jak mowie, decyzja nalezy do Ciebie. PS. AM czy moglabys posty dotyczace Ramzesa i jego choroby przeniesc do topicu o dolegliwosciach zdrowotnych ONkow??
  10. Widzisz, bo weci to taki specyficzny narod, oni chca jak najlepiej (przynajmnije niektorzy) i patrza glownie na zdrowie fizyczne zawierzaka, czesto niestety zapominajac, ze nie liczy sie tylko dlugosc, ale takze jakos zycia. ONek dookola bloku, bez biegania, bez zabawy, bez pracy to nieszczesliwy ONek. Nie skazalabym na cos takiego swojego psa. Widzialas jaka radoche wczoraj mial Bols gdy tropil albo skakal? A wedlug wetow jemu tego nie wolno (tzn nie wolno skakac). Patrz tez Shado ayshe. No j wiem, u Ciebie troche inna sytuacja, bo Ramzes ma dopier 7 miesiecy.... Moze czas po prostu skonsultowac sie z innym lekarzem? Nie dlatego, ze Wasz popelnia blad, ale czasami takie spojrzenie kogos z zewnatrz duzo daje, czasami czlowiek jak widzi psa na codzien nie zauwaza najprostrzych rozwiazan. A moze (jesli chcesz oczywiscie) moglabym sie przejsc do waszego weta i razem porozmawialibysmy, zeby bylo dobrze, moze wytlumaczylabym mu jak to wyglada. Zeby nie skazywac tego Twojego ONka na kanape...Wspolnie pokombinowalibysmy jak mu dawkowac ruch, prace, zeby bylo dobrze, zeby byl szczesliwy, mial radoche z pracy, ale jedoczesnie nie bylo to szkodliwe dla jego zdrowia. No qrczaki nie mam juz pomyslu, ale ja na Twoim miejscu pojechaabym do kogos na konsultacje, do kogos spoza Olsztyna, bo tutaj w tych sprawach najleprzy jest moim zdaniem zespol Nieradka, Rychlik. Kto zna w Wawie dobrego weta od spraw jelitowych?
  11. ada89 Ja absolutnie nie chce wchodzic w kompetencje waszeg weta, ale bez przesady, przecierz on wcale nie biegal duzo :roll: Byl zmeczony chlopak, bo mu duzo myslec kazali (najpierw tropienie, potem hopki), on sie wiecej namyslal niz nabiegal. Moim zdaniem to raczej kwestia emocji, niz zmeczenia fizycznego. ONek i spacery dookola bloku :shake: To mu zaraz siada stawy albo cos innego, no kurczaki, przecierz on sie musi ruszac. Ok, moze odpusccie sobie agility, bo tam sa skoki, zwroty, bieganie. Ale tropienie, posluszenstwo, wiecej tam myslec trzeba niz biegac. Dzieki temu bedzie sie meczyl psychiczne, wiec nie bedzie taki nabozowany fizycznie, a to chyba dobrze, skoro fizycznie nalezy go przeciarzac.
  12. [quote name='rudaa1']Podejrzewam, że chodzi o fluoksetyne polecona przez sajo:cool3:[/quote] Male sprostowanie, ja tego nie polecam!! Ja pisze, ze czasami mozna uzyc i moga byc fajne efekty. Absolutnie nie do stosowania bez nadzrou fachowca (wet to minimum, a najlepiej wet i szkoleniowiec).
  13. saJo

    Ślady

    [quote name='Saba']saJo a ja! na mnie nie poczekali :-( Ja chce do Olsztyna :placz: [/quote] Luuuuuzik, umowilismy sie jesszcze na piatek i sobote lub niedziele. Mam nadzieje, ze nie spadnie nikomu zapal do pracu. [quote name='Saba'] Ale swoją drogą zanim wrócę Ksieciunio trochę się może opamieta i nie będę za nim leciała na końcu smyczy :eviltong:[/quote] Marzenia :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  14. Ale jestem padnieta....rano dwie grupy posluszenstwa, potem slady, na koniec agility i.....paaaaaadaaaaam. Do d*** mam kondycje po tej chorobie :angryy: Ja chce znow moc ganiac caly dzien z psami i nie miec zakwasow :placz:
  15. ayshe W czasie szkolenia, jasne, ale w ciagu kilkudniowego seminarium, nie kazdego psa da sie nauczyc posluszenstwa przy zwierzakach, a na dzien dzisiejszy Bols nie pasie i nie intersuje sie zierzakami (tylko gryzie w peciny, jak kon zaczyna brykac pod dzieciakiem :evil_lol:) Nie chce mu mieszac w glowie, raz pasienie jest zle, raz dobre, potem znowu zle.
  16. ayshe Ja raczej cos innego mialam na mysli. Jezdze z psami d kolegi, gdzie sa konie. Na poczatku musialam bardzo uwazac, zeby Ksieciunio ich nie zaganial, a on prbowal zaganiac nawet gdy na koniach byli jezdzcy. Czesto tam jezdza male dzieciaki, towarzyszymy dzieciakom w spacerach do lasu, koniki pracuja z dziecmi niepelnosprawnymi. Nie moge pozwolic, zeby psy przeszkadzaly koniom w pracy, a jednoczesnie tylko tam i u moich rodzicow psy maja zupelna swobode (nie wiedza co to smycz) i nie chce im tego zabierac.
  17. Tzn inaczej, ja bym baaaaaardzo chciala sprobowac pasienia z moimi qndlami (co innego patrzec, co innego uczestniczyc w tym osobiscie), ale obawiam sie, ze w przyszlosci mogloby to byc troche klopotliwe :placz:
  18. Ja tak jak mowilam, raczej nie chce qndli uczyc pasienie, jakos szczegolnie mi na tym nie zalezy, poza tym zdaje sobie sprawe, ze w pewnych sytuacjach moze to byc dla mnie problematyczne, ale bardzo chcialabym zobaczyc ONkowe pasienie na zywo.
  19. [quote name='ada89']masz opinie bardzo łagodnej w co Ramzes nie chciał uwierzyć :diabloti:[/quote] Bo ja jestem chodzaca lagodnosc :evil_lol: A Ramzes mnie kofffa, a ze raz ciocia go troche ostrzej potraktowala to juz dawno mi wybaczyl :eviltong: alantani Ja to tam nie wiem gdzie szkolic :roll: bo moj ONek wlasnie na luzku lezy :eviltong: ale spytaj sie ady89, moze ona ci cos pomoze :razz:
  20. saJo

    Ślady

    shami 4 miesiace Ja tez jestem zadowolona ze sladow :loveu: Ksieciunio poszedl jak burza, az przewodniczka nie dala rady i wypuscila linke (mowilam jej, ze prowadzenie Ksieciunia na sladzie jest bardzo proste: po prostu trzeba mu nieprzeszkadzac :evil_lol: ) Ramzesa troche rozkojarzaly samochody jezdzace po ulicy, ale jak zalapal slad to pieknie weszyl z noskiem przy ziemi. Pancia sie troche slabo ucieszyla, jak ja pies znalazl (niby wpadla w wode :evil_lol: no i co z tego?? :cool3:), ale jak na pierwszy raz bylo dobrze :multi: Lola (mix) miala problemy z rzpoczeciem (ale troche to nasza wina, zaznaczylismy poczatek sladu patykiem, nie zauwazajac, ze obok lezy identyczny patyk :oops:), potem gdy szla to czasami sie rozkojarzyla, zrobila siku, probowala kopac nory, ale jak juz tropila, to tropila super :multi: Niestety troche dlugo nam zeszlo i nie zdarzylam ulozyc sladu Gnojkowi :-(
  21. alantani Jesli chcesz ONka, chcesz z nim pracowac i do tego jestes z Olsztyna, to juz Cie lubie :loveu:
  22. saJo

    Ślady

    Ide psy wysikac, dopoki trzy mam sie na nogach :evil_lol: PS. widzieliscie reklame okocima mocnego z labedziem?? Prawie posikalam sie ze smiechu :megagrin::megagrin::megagrin:
  23. saJo

    Ślady

    Łoooooo boziu, chyba sie upije jednym pifffffkiem :B-fly:
  24. saJo

    Ślady

    Ale fajnie wypic ZIMNE pifko (pifko pilam tydzien temu, ale taki jeden nie pozwolil mi wypic zimnego :angryy: )
  25. saJo

    Ślady

    [quote name='AM']Jestem nałogowcem tego świństwa...[/quote] Ja tez, ale preferuje butelki 0,5l
×
×
  • Create New...