Ja nie mowie,ze psy beda pytaly sie mnie o pozwolenie w takich sprawach.Moj owczarek jest dominantem,ale ja nie mam z nim problemow,jest mi podpozadkowany.Czasami sprawdza,na ile mu pozwole,ale szybko uswiadamiam mu,ze ja jestem wazniejsza.A doswiadczenia z psami tej samej plci juz pewne mam.Kiedys mialam kundelka i dobermana,obydwa dominanty(kundelek trafil do nas gdy nie mialam jeszcze zbyt wielkiego pojecia o psach,wiec nie wiedzialam,ze ma taki charakter,a dobermana wzial moj tata juz jako doroslego psa).Udalo sie ustalic hierarchie bez uzywania zebow i panowal spokoj.Gdy kundelek mial 4 lata,trafil do nas owczarek.Gdy mial 1,5 roku,zdominowal starszego.Wszystko przeszlo bez otwartej walki.Oczywiscie nie zawsze to sie udaje,czasami niestety psy sie pogryza.Ja moje psy obserwowalam i gdy widzialam,ze jeden jest silniejszy,na kazdym kroku faworyzowalam go,aby drugi widzial,ze tamten jest wazniejszy.
Chyba troche mnie zle odebrales.W psiej psychice to ja sie dobrze orientuje.Wiem jaki charakter maja belgi i potrafie ocenic charakter szczeniaka.
Nie jestem laikiem,ktory bierze psa,bo fajnie wyglada(szczeze mowiac belgi mi sie nie podobaja z wygladu) albo sasiad ma takiego i jest taki grzeczny.Z moimi psami duzo pracuje i nie pozwalam na wybryki.
Najsilniejszego psa z miotu na pewno nie wezme.Nie dlatego,ze nie dalabym rady sobie go podpozadkowac,ale wlasnie ze wzgledu na silny charakter mojego owczarka.
Pozdrawiamy!