Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. Dziewczyny :thumbs: :klacz: :klacz: :klacz:
  2. Blaira nie jedzie na zawody, bo sie okazało, że ma szkołę dziś, jutro i pojutrze, więc możecie się dziewczyny wyspać.
  3. Zdjęcia Niuki Sesilka Viva
  4. W opisanej przez Ciebie sytuacji nadal mamy 2 grupy - szczeniaki sobie, starsze psy sobie, czyli dokładnie zachowana idea przedszkola. Znam miejsca, gdzie w ten sposób prowadzi się szkolenia - więcej niż jedna grupa psów niedaleko siebie, psy się widzą, ale nadal pracują we własnym gronie.
  5. Ja też tak czasem myślałam o obedience, ale... :wink: Myślę, że Magdzie (i Sadze :wink: ) nie chodziło o obedience jako takie, lecz o sytuację, gdzie chciałaby "obskoczyć" jednego dnia zrówno zawody agility jak i obedience. :)
  6. Co prawda pies to nie człowiek, ale pomyślcie, dlaczego dzieci uczą się w grupach wiekowych? Pies powinien być szkolony i socjalizowany najwcześniej jak się da, ale szkolenie nie powinno być dla malucha karą, męką i udreką. Jak już ktoś napisał - w przedszkolu zajęcia są mniej intensywne, częstsze przerwy, ale jednoczesnie wymagamy prawidłowego wykonywania wszystkich zadań. Szkolenie szczeniaków w grupie psów dorosłych jest oczywiście możliwe, ale wymagałoby dostosowania programu psów starszych do maluchów, bo odwrotnie to raczej nie powinno się robić. Poza tym jest to zachęta dla właścicieli. Nie każdy ma śmiałość i odwagę, aby szkolić maluszka z dorosłymi psami, zwłaszcza jeżeli nie ma zbyt dużego doświadczenia w tych sprawach, a między szczeniakami zawsze łatwiej. :wink: A kontakty ze starszymi osobnikami zawsze można im zapewnić poza tym szkoleniem. Generalnie - moim zdaniem przedszkole jest jak najbardziej potrzebne, przydatne, absolutnie nie nazwałabym tego idiotyzmem. Prawidłowo prowadzone przez dobrego instruktora nie zaszkodzi, a jakie korzyści kto z niego wyciągnie - to zależy od przewodnika.
  7. Blaira startuje, jest na liście startowej.
  8. I to z rezerwowymi. :P Flaire, powiedz to Misi :wink:
  9. Wiadomość potwierdzona - początek zawodów o godz. 9:00, "zerówka" idzie na pierwszy ogień.
  10. Tiaaa i poszły sobie :wink: Przyślij mi je na adres mokka@autograf.pl, to spróbuję wstawić.
  11. To z Warszawki wyjechać o godz. 6? :o Dżiii, ciekawe kto dojedzie? :-? Czapla, czy TY TO WIDZISZ?
  12. Juz widze, jak samolot na Okecie nawracaja bo Cavanka ma pore karmienia :lol: O to, to - właśnie to miałam na myśli :wink: Albo szybki skok z Niu Jorku do Wawki na cyca dla Cavanki. No wlasnie ;) Oczekiwania me sa wieeeelkie, ale Cavano nigdy nie zawodzi! pozdrawiam, Już siem bojam, naprawdę nie wiem, czy podołamy. 8)
  13. I to bez gwarancji, że siem wszystko pomieści :P
  14. Jesssoooo, czego Ty dziewczyno od nas oczekujesz? :o Pati Dla dziecka nie ma nic lepszego niż mamusina mleczarnia, Cavanka gooopia nie jest, wie co dobre. Dopóki możesz, nie przestawiaj jej na flachę. Niedługo wracasz do pracy. Czy wiesz, że kodeks pracy gwarantuje Ci przerwy na karmienie? :wink:
  15. Czapla, podaj swój numer komórki na priva, na wypadek jakby cóś. :D
  16. Ja chyba też wezmę swój aparacik, bo ściąganie zdjęć od Wind znów mi może zająć 3 dni robocze :wink:
  17. i to: oznacza, ze wlasnie Twoje raczki popsuly notebooka/koszulke startowa/psa/szczeniaka (wlasciwe zakreslic)? ;) Ja myślę, że Sajko po prostu posty sobie nabija :wink:
  18. Nie wiem jak się zachowują inne psy, mogę sobie wyrabiać opinie na pdstawie psów, które mam/miałam. Obecnie u mnie w domu nie ma małych dzieci, a psy pozwalają na dotykanie wszystkich bolących miejsc. Jesli dotykanie sprawia zbyt duży ból, to jedyna reakcja, z jaką się spotykam jest piszczenie i zabieranie bolesnej części ciała. Nasz poprzedni pies wychowywał się przy dziecku (córka miała 4 lata, jak do nas trafił jako szczeniak) i on na dziecko nie warczał. Marmasza, nie czuję się specjalistką od rozwiązywania problemów behawioralnych psów, mogę powiedzieć jedno - u mnie w domu psy na nas nie warczą. Może mi się trafiły wyjątkowo łagodne i potulne egzemplarze, a może udało mi się tak je wychować - nie wiem. Moje psy na nas nie warczą i uważam, że to jest w porządku.
  19. Moim zdaniem nie ma prawa. Być może takie jest moje zdanie, ponieważ u mnie ten problem nie wystepuje. Psy na nas nie warczą i koniec - i nie było jakichś wielkich bojów z uzyskaniem tego efektu.
  20. Moje psy są bardzo różne - w ciągu 4 lat pobytu suczki u nas nigdy na nikogo nie warknęła - czy to "swój" czy obcy, czy w domu czy nie. Jeśli kogoś się wystraszy, po prostu ucieka. Z psem jest inna sprawa - to jest bandyta, ale nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek na nas warczał. W domu jet misiaczkiem i pieszczochem, spokojny, wyluzowany, gości traktuje bardzo życzliwie. Na dworze zachowuje się zupełnie inaczej, jest czujny i przygotowany na przyjęcia ewentualnego zagrożenia, ale to jest skierowane raczej do otoczenia, nie do przewodnika. Mam go troche ponad 2 lata, pamięć ludzka jest zawodna, nie pamiętam, czy na poczatku były takie incydenty. Mogę jednak na pewno stwierdzić, że obecnie nie wyobrażam sobie, aby mój pies na mnie warczał w jakiejkolwiek sytuacji, czy to w domu czy poza nim. Na spacerach warczy, owszem, ale nigdy na mnie.
  21. Moje psy - oba z odzysku (schronisko i ulica) nigdy nie warczą na domowników. Nie wiem, czy jest to źle pojęta dominacja, ale warczenie możemy usłyszeć jedynie w zabawie (np w przeciąganie), kiedy mruczenie na pewno nie jest objawem dyskomfortu czy zagrożenia.
  22. Czapla Trening odbędzie o godz. 17:30, ale najlepiej jak dogadasz się z Flaire, czy chcecie się spotkać wcześniej czy nie. UWAGA CAVANO Piątkowy trening jest dla obu grup, obecność osób startujących w zawodach - obowiązkowa. Osoby, które nie jadą niech się nastawią na trening pod kątem zawodów. Opłata za start wynosi 10zł. Jeśli wszyscy przywieziemy w piątek i damy Elce - zapłaci w sobotę za wszystkich. Druga opcja - każdy płaci za siebie w sobotę na miejscu. Zabieramy ze sobą prowiant na cały dzień - kanapki, napoje, ciasto, a także coś do siedzenia - warunki będą polowe. Mamy być na miejscu najpóźniej o 9:30. Czapla, czy 15 min. wystarczy na dojazd? A Dogomania jest chora :cry: Czapla, może dr Dembele coś pomoże? :wink:
  23. To moja pomoc juz niepotrzebna? :wink: Za to wszyscy chętnie skorzystamy z pilotażu do Maszewa. Z tego co wiem na dzień dzisiejszy, od nas jadą 4 samochody (Sajko, Pati, Ciacho, ja), więc możemy się spotkać we wskazanym miejscu i utworzyć KONWÓJ.
  24. O rany, to gdzie jest Maszewo nad Wsłą? :o Czapla, ratuj, bo jak pojedziemy w Polskę, to... Na trening oczywiście zapraszamy, opis miejsca jest na stronce Cavano. Chętnie napiszę Ci, jak dojechać, tylko powiedz skąd.
  25. Zamówiłeś od razu 2-latka? :wink: Cwaniaczek :P A tak na poważnie, to ja nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek domowej sytuacji, w której pies mógłby warczeć, dlatego moim zdaniem słusznie się niepokoisz. Jest jeszcze coś niewyjasnionego między Wami i należy się tym zająć. Jeśli pies pozwala zabrać michę, to znaczy, że jest podporządkowani i chyba trzeba tylko troszkę rozszerzyć tę "strefę wpływów". Myślę, że metoda, której próbujesz może przynieść efekty, bo w podobny sposób przysposabia się psa do oddawania jedzenia przewodnikowi. Do tego możesz posiedzieć przy nim podczas jedzenia nie dotykając go, a po opróżnieniu michy dać smakołyk, kłaść mu rękę na karku (gdy je) i nie głaskać - po prostu oswajać go z różnymi formami Twojej obecności przy jego posiłku. Jeśli wytrzyma bez bulgotania - dać smakołyk, ale pamiętaj, aby mieć wyczucie chwili i robić to rozsądnie. Pies nie może Twoich nagród odebrać jako pochwały warczenia. Poza tym te działania dotyczą oczywiście wszystkich domowników - Twoja żona również powinna to praktykować i jesli jeszcze ktoś z Wami mieszka, również. Kiedy do domu zawita nowy gość - dla psa powinno być naturalne, że z nim/nią również powinien podzielić się posiłkiem. :eating:
×
×
  • Create New...