-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
A u mnie wyświetla się tylko 20 pierwszych miejsc :-?
-
Zamiast treningu jest Łódź. Jeśli zdrówko dopisuje i nie masz szkoły, to szybko dzwoń do Elki i umawiaj się. Ty też szybko dzwoń! Ja jadę pociągiem - możemy pojechać razem.
-
Ja też mam taką perełkę. :wink: Przywiozłyśmy z Maszewa 2 medaliki. :D
-
W piątek - grupa zaawansowana na godz. 17:30. W sobotę - grupa poczatkująca na godz. 17:00 - grupa zaawansowana na godz. 18:00 - osoby, które jadą na pokazy do Łodzi - OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA W niedzielę - trening odwołany - jedziemy do Łodzi A poza tym UWAGA W sobotę 2 października RUSS organizuje imprezę na Polach Mokotowskich, na którą jesteśmy zaproszeni. Będą zorganizowane mini-zawody, przemyślcie sprawę i szykujcie się. :D
-
"Rób jak uważasz, ale uważaj, jak robisz" :wink: Myslę, że w Waszej sytuacji nie ma co kombinować - jedynym posiłkiem, jakiego sucz nie dostanie (o czasie) będzie śniadanko i tyle. A jeżeli parówki mają nad nią taką władzę, to świetnie, niech sobie na nie uczciwie zapracuje. :P
-
Wszystko zależy od psa, ale nie spotkałam się z głodzeniem psa przed szkoleniem PT. Jeśli pies jest łakomy, lub masz dla niego jakies wyjątkowe rarytasy, dla których chętnie będzie pracował, wtedy możesz psa normalnie nakarmić poprzedniego dnia, a jeśli chodzi o śniadanie - to już Twoja decyzja. Jeśli szkolenie ,masz rano, to ja bym nie karmiła, tylko dokarmiła po zajęciach (dać trochę mniej niż zwykle, w zależności od tego, ile smakołyków pochłonie). Z tego, co piszesz wynika, że nie masz problemu ze smakołykami (sunia nie odmawia) i chęcią współpracy, więc nie głodziłabym psa cały poprzedni dzień. A panu instruktorowi nie musisz się do tego przyznawać, jesli miałoby to być źródło konfliktu :wink:
-
To dla tego te france u moich rodzicow sie tak do mnie lasza! :roll: He, he, a mój szwagier nie może się opędzić od naszej Gapci, która zazwyczaj jest wrogo nastawiona do obcych, a jego wręcz molestuje.
-
Basenji, a co Cię tak martwi? Kot jest zwierzęciem o wiele mniej kłopotliwym niż pies, wymaga mniej uwagi i zabiegów wszelakich. A podrapać za uszkiem czy pod brodą zawsze mozna, to żaden kłopot.
-
Hi, hi, a na egzaminach wiosennych zdały chyba wszystkie psy - nawet te, które zwiały. :wink:
-
Ja moim psom zęby szczotkuję używając psiej pasty. Wiem, że należałoby to robić codziennie, ale sami wiecie, jak to jest z takimi twardymi postanowieniami. :oops: Dla piesków nie jest to ulubiona zabawa, ale stoją grzecznie, bo wiedzą, że tak musi być. W nagrodę dostają z tubki trochę pasty o smaku bekonowym i po sprawie. 8) Pan wet-stomatolog powiedział, że spray ma działanie raczej kosmetyczne i nic nie zastąpi szczotkowania paszczy, więc szczotkujemy.
-
Podobno ma być transmisja na żywo w internecie. Będziemy trzymać kciuki za nasza ekipę. :D
-
Nie powinien, jeżeli obwód będzie odpowiednio dobrany. Teoretycznie może się zdarzyć, że łańcuszek zsuwa się podczas harców i wygłupów, ale pies musi się dobrze napracować - potrząsać głową, aby pozbyć się łańcuszka (no chyba, że przez cały czas chodzi z nosem przy ziemi). Zdarza się to raczej rzadko, a na egzaminie to chyba nigdy (mam nadzieję, że nie pozwolisz mu na takie wygłupy przed obliczem sędziego :wink: ).
-
Adda, cudne fotki :angel:
-
Dziewczyny - wszystkie proszące o przesłanie emalią zdjęć zamieszczonych na forum - nie ma takiej potrzeby. Możecie przecież zdjątka wściągnąć z forum do własnego komputera. 8)
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Mokka replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Jak to nie? :o Widziałam Niunia na wystawie i był baaardzo grzeczny :wink: -
No to jazda, do roboty. :D Rozumiem, że widzimy się na najbliższym treningu? O ile dobrze pamietam, to ostatni IAL jest 17 października.
-
Bierz kotka i postaw Wojteckiego przed faktem dokonanym. U mnie takie stadko żyje w pełnej harmonii i symbiozie. Koteczka przynosi myszki (sama nie je, bo się lekko brzydzi), a psy je konsumują - kto pierwszy ten lepszy. :D Mój Leon nie jest co prawda psem gończym ani innym myśliwskim, natomiast jest urodzonym kilerem, ale domowych kotków nie rusza, nie tyka, pozwala im na wiele i tylko czasami gapi się na kocicę jakby sam się dziwił, dlaczego :wink:
-
On już od dawna nie jest ortodoksyjny :wink:
-
Łańcuszek zaciskowy - jeden pasek z ogniwkami, na końcach kółeczka. Przeciagasz łańcuszek przez kółeczko i zakładasz psu na szyję w taki sposób, aby stojąc twarzą do niego ustrojstwo tworzyło literę P.
-
Dokładnie tak mówi regulamin i nie jest to nowość, w starym było to samo. Adda szkoliłaś sama czy na zorganizowanym kursie? Instruktor powinien Ci powiedzieć, co regulamin mówi na ten temat (nam ciągle przypominali o tym). Ale widocznie sędzia nie był ortodoksyjny (podobnie jest z aportami), więc dobrze się skończyło. :wink:
-
Sajko, dzięki za fotki :D Jest jeden szkopuł - nie mogę otworzyć tej ostatniej, oznaczonej numerem 6.
-
Nie myśl, że się chwalę, ale... dodatkowe przebiegi jumping były 2 (a nie jeden, jak zapodałaś), no i ten drugi też wygrałyśmy ( :oops: ), poza tym w klasyfikacji łącznej agility i jumping zwyciężyła - Monia, a jesli dobrze sprawdzisz w wynikach, które fotografowałaś, to i Aksa będzie tam na jednym z czołowych miejsc (sorki, nie pamiętam druga albo trzecia). Ale ja się wcale nie chwalę, nic a nic :wink:
-
Kcem je zobaczyć, już, natychmiast!!! :evil:
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Mokka replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Czapla, Twoja wnuczka pojawiła się wczoraj na treningu w Cavano. Odnoszę wrażenie, że jest (dużo) bardziej zadziorna niż Lana, która spuszcza łomot tylko okazjonalnie, za to talent - ho, ho. Nie wiem, czy ona juz próbowała skakania wcześniej, ale śmigała nad przeszkodami, aż miło było popatrzeć. Czy wszystkie keraki są takie, czy to Wy wypracowaliście taką linię użytkową? :wink: -
Nam też się bałdzo podobało. Było super - zwłaszcza bufet - kiełbaski, kaszanka i piwo. :wink: Nie mam dużego doświadczenia, to dopiero nasze 2-gie zawody, ale chyba obsadzone były licznie. Na liście startowej było ok. 60 uczestników, z czego nie dojechało zaledwie kilku. Myślę więc, że frekwencji można organizatorom pozazdrościć, organizacji również. Czekamy na równie udany ostatni IAL w Laskach. :D