-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Dostałam od belguni informację, że zawody rozpoczynają się o godz. 10, ale nadal nie wiem, do której należy się zameldować. Myślę, że powinniśmy być 9-9:30 najpóźniej i tak trzeba celować biorąc poprawkę na dojazd. W okolicach Płocka znalazłam tylko Maszewo Duże - to chyba to. :-?
-
Azzie, cieszę się bardzo, że Szara znalazła dom u Ciebie :ylsuper: Wytargaj ją za te gackowate uchale i daj dużego buziaka od Dogomaniaków. :D
-
Napisałam maila do Doroty Znajkiewicz z zapytaniem o szczegóły. Jak tylko odpisze - dam znać.
-
Nie wiem, gdzie szukać zdjęć kleszczy, ale mogę Ci opisać to żyjątko, bo z Leona dość często zdejmuję luzaki. Najmniejszy, jakiego znalazłam był niewiele większy od łebka od szpilki, największy był prawie jak mały paznokieć. Kolor - odjasnobrązowego po czarny. Kształt - prawie okrągły tułów z krótkimi nóżkami dookoła (chyba 6). Nie przypomina pajączka, wygląda raczej jak kapsel z krótkimi nóżkami. Cecha szczególna - twardy. Jak weźmiesz do ręki muszkę albo innego owada, można je rozetrzeć w palcach. Kleszcza trzeba dobrze zgnieść czymś twardym, bo ma coś jakby skorupę. Jak już się wessie, wtedy jest kulisty i napompowany. Za każdym razem jak dostanę takiego w ręce, to z dziką satysfakcją i sadystycznym zacięciem rozgniatam na miazgę. :evilbat:
-
Pieska sprzedajemy tanio, bo ma niewielką przepuklinę...
Mokka replied to Mazek's topic in Zakup psa rasowego
Czyli wygląda na to, że cena jest niewygórowana. Zajrzyj na wtserwis, poczytaj co tam piszą o przepuklinie, zawsze możesz do nich napisać, jeśli masz jakieś pytania czy wątpliwości - na pewno odpiszą (odpisują raczej szybko). A potem do weta, bo ja samodzielnie nie pojechałabym oglądać chorego szczeniaka. Najważniejsze jest, aby pies mógł dalej żyć, normalnie funkcjonować i nie cierpieć. -
Pieska sprzedajemy tanio, bo ma niewielką przepuklinę...
Mokka replied to Mazek's topic in Zakup psa rasowego
Przepuklinę się operuje, ale na obejrzenie takiego pieska wybrałabym się z weterynarzem. Jeżeli hodowca chce się pozbyć psiaka ze względu na "niewielką przepuklinę", to sprawdziłabym, czy nie ma innych wad/dolegliwości, bo przepuklinę można zoperować. Nie jestem wetem, więc trudno mi autorytatywnie stwierdzić, że każda przepuklina może być zoperowana bez śladu. Jesli jesteś zainteresowany kupnem tego szczeniaka, zajrzyj na strony vetserwisu i skonsultuj się z zaufanym wetem. Na jakim poziomie jest cena za pieska? -
Coś niewiele osób się odzywa, ktoś mógłby pomyśleć, że niewiele nas tam było. Napiszę więc, że Cavano przybyło tłumnie, może moja skleroza pozwoli mi wymienić wszystkich: -była oczywiście Pati z Kenią i Mokka z Monią (jak widać na załączonym obrazku) -Elka z Happy (vide zdjątko) -Ciacho z Somą (opiekowała się Cavanką w sobotę, podczas gdy mamusia biegała z suczą) -Agnieszka z Sesilką -Blaira z Riką -Ula (a może Sylwia :o ?) z Szejkiem - sorki dziewczyny, ale jeszcze nie wiem zbyt dobrze która jest która, bo zawsze gdzieś uciekacie na boczek -Ola z Greysi -Michał z Vivą -w niedzielę pojawiła się też Cyrli, ale ja znów nie pamiętam imienia przewodniczki :oops: , muszę się poprawić -była również Flaire bez cieczkowej Misi - taką imprezę Misiek przegapił Jeśli kogoś pominęłam, to przy najbliższej okazji proszę mnie surowo ukarać :wink:
-
W ostatnich dniach słyszałam o 2 przypadkach na Białołęce (która chyba zawsze przodowała w tych sprawach). Tam jest podobno b. dużo kleszczy.
-
Dlaczego się nie ujawniłaś? :evil: Skąd miałyśmy wiedzieć, że to właśnie Ty? Następnym razem prosimy bardzo o przedstawienie się, chętnie poznamy kolejną dogomaniaczkę. Za pozdrowienia całe Cavano serdecznie dziękuje :D
-
I oczywiście dla Gitary dzięki za fotki - fajne te nasze sunie, prawda? :wink:
-
Nam też bardzo się podobało. Było super fajnie. Świetna atmosfera, emocje - zdrowe i z przymrużeniem oka, licznie przybyła wesoła i życzliwa publiczność - dla mnie bomba. :D Dodam jeszcze, że klub Cavano gościnnie brał udział w pokazach organizowanych przez klub RUSS. Zostaliśmy bardzo miło przyjęci i nie było żadnych różnic w podejściu do nas i Russowych mistrzów :wink: . Dla naszych psów były to nowe doświadczenia - mnóstwo ludzi, brawa, oklaski, krzyki, kosmiczne nagłośnienie - możliwość oswojenia się z takimi warunkami to cenna nauka. Jako psy początkujące i niezbyt zaawansowane nasze pociechy sprawiły chyba niezłe wrażenie. Moja sucz też wczoraj padła i chyba nadal odsypia te szaleństwa, ale na pokazach była szczęśliwa i zachwycona - Flaire stwierdziła, że ona chyba lubi brawa (tylko brakowało, żeby się zaczęła kłaniać :wink: ). Jeśli ktoś jeszcze chciałby nas zaprosić na podobną imprezę - jesteśmy zawsze do usług :P
-
Myślisz, że powinnam go częściej prać? 8)
-
Hmm, no to nie wiem. Atrey może jakiś czystszy od Leosia :wink:Chyba mnie zatkało, nie wiem, co powiedzieć :niewiem:
-
Flaire Po kastracji również. Pierwszy zastrzyk był od podany 2 dni po zabiegu, a zaordynowane były od razu w dniu zabiegu. Jeśli moja pamięć szwankuje, to możesz to sprawdzić przy najbliższej wizycie w klinice, wszystko jest w komputerze.
-
Leon miał 2 operacje w tej samej klinice co Atrey i dostawał zastrzyki po zabiegu co 2 dni. Nie pamiętam już dokładnie, czy to były 2 czy 3 zastrzyki, ale na pewno jeździłam na antybiotyk co najmniej 2 razy.
-
HALLOOO CAVANO!!! Uwaga, jutro trening o godz.18 dla obu grup. Umówimy się jakoś na sobotę i niedzielę na trening pod Pałacem Kultury. Kto nie może przyjść na trening, a chce w weekend trenować gościnnie na targach, niech dzwoni jutro wieczorem do Elki lub do mnie.
-
Jak przeżyć i nie zwarjiować, Kryzys-potrzebuję wsparcia!
Mokka replied to rogalik's topic in Wychowanie
Poczekaj jeszcze trochę, a sama zobaczysz :D -
Jak przeżyć i nie zwarjiować, Kryzys-potrzebuję wsparcia!
Mokka replied to rogalik's topic in Wychowanie
A tak poza tym - gdzie szkolicie swoje pociechy? -
Jak przeżyć i nie zwarjiować, Kryzys-potrzebuję wsparcia!
Mokka replied to rogalik's topic in Wychowanie
Faktycznie masz psiaki reprezentujące rasy raczej aktywne, są w tym samym wieku, więc równocześnie dojrzewają i radują je podobne szaleństwa. Z Twojego postu wynika, że wiecie, co robić i idziecie dobrą drogą - wychowujecie swoje pieski i wierz mi, że to zaprocentuje w przyszłości. Szczeniak jest jak dziecko - trzeba mieć oczy dookoła głowy i po prostu przetrzymać ten okres nie zaniedbując szkoleń i egzekwując pewne zachowania. Ja też mam 2 psiaki, ale na szczęście ( a może niestety :( ?) nigdy nie były szczeniakami, a raczej były w swoim poprzednim życiu. Obydwa są dorosłe i żadnych szkód w domu nie czynią, chociaż teoretycznie mogły mieć trudności z adaptacją do warunków domowych, bo jedno jest ze schroniska, a drugie z ulicy. Moja rada - pokochać (efekty ich działań :wink: ) i przetrzymać. To już długo nie potrwa. A jeśli się boisz, że zamiast Was, będą słuchać siebie nawzajem, wprowadzajcie w życie parę zasad z TD. Bez przesady i nie bezkrytycznie, ale te zasady naczelne raczej nie zaszkodzą. Niech psy wiedzą, kto tu rządzi, a relacje między sobą same ustalą. Głowa do góry i powodzenia. :D -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Mokka replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Leon też miał wyjęte z woreczka i jakiś czas po zabiegu wszytko było napuchnięte i dopiero miał balony! Teraz wszystko się wchłonęło i nie ma NIC. -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Mokka replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Leon nigdy nie nosił klejnotów "na oczach", bo i trochę włochaty i ogonem zasłaniał, ale odkąd ich nie ma, to już tak całkiem przyzwyczaiłam się do widoku psa bez balastu, że jak widzę psiaki obarczone gigantycznymi jajkami, to wydają mi się jakieś takie ... obrzydliwe(?). :wink: W każdym razie uważam, że MÓJ pies wygląda akurat, a tamte be. Czy to normalne, czy powinnam się poważnie zastanowić nad sobą? :-? -
U nas podobnie. :-? Co prawda piłką do nogi się nie bawimy, ale szyjkę indyczą już Leonowi z gardła wyciągałam, bo nie była godna pogryzienia :evil:
-
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Mokka replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Ja też w sprawie tycia. Oba moje psy są wycięte i nie mają prawa przytyć. :wink: Na razie są zdrowe, niestare i w pełni sił, więc codziennie otrzymują sporą dawkę ruchu, co pozwala im spalić nadmiar kalorii. Uważam również przy karmieniu, to my decydujemy o diecie psa. Nie mówię, żeby głodzić, ale trzeba uważać - a jeśli pies ma apetyt i lubi zjeść, to nie ma zmiłuj - rowerek, albo inne atrakcje, aby z czystym sumieniem móc go nakarmić do syta. :D -
Berek, nikt nikogo nie stawia przed sądem. To jest wymiana opinii i obserwacji naocznych świadków. Jeżeli Doddy widziała, co widziała, ma prawo o tym napisać. Jeżeli szkolisz psy w AKI i podoba Ci się ta szkoła - pisz, pisz, pisz i chwal, ale nie zarzucaj innym niecnych zamiarów. Pisz, co Ci się w tej szkole podoba, bo to są cenne uwagi, ale pamiętaj o jednym - jesli czegoś nie widziałeś/aś, to nie znaczy, że tego nie ma. Ja wierzę w prawdomówność forumowiczów i jeśli ktoś twierdzi, że widział, to zakładam, że tak było. :D