-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Jeśli w łazience będzie miała bardziej intymną atmosferę, to zdecydowanie przenieść karmienie tam. Przecież miska po karmieniu jest chowana i nikomu nie przeszkadza. A woda może zostać w kuchni. Co do smakołyków, dostałaś już odpowiedź, ja preparuję również suszone wątróbki oraz żołądki z kurczaka (lub indyka, ale to to raczej za duże dla Twojej małej). Pies kupiony na giełdzie - kolejny producent naraił sobie klienta. Stało się, psina ma już domek, miejmy nadzieję, że wyrośnie z tych lęków, bo na takim podłożu może się ukształtować wiele różnych niepożądanych zachowań. A teraz sprawdź, najlepiej w porozumieniu z wetem, co dalej ze szczepieniami. To ważne.
-
Ja z Leona zdjęłam 2 sztuki złapane na Bemowie, na szczęście spacerowały luzem, już są za tęczowym mostem :evilbat: .
-
[quote name='joanna23']denerwuje mnie ze wyciaga jedzenie z miski i idzie z tym zarciem w pysku do swojego koszyka i tam dopiero to rozpracowuje brudzac wszystko w kolo---niechce aby tak robila co mam robic.???dziekuje za rady i czekam na nastepne!!![/quote] To się zdarza (moja dorosła sunia czasami zabiera granulki PO SZTUCE "na stronę" żeby sobie pochrupać), ale oczywiście lepiej jest jeśli pies zjada w miarę szybko i bezproblemowo. Gdzie karmisz sunię? Najlepiej byłoby w pomieszczeniu, gdzie jest terakota i które na czas karmienia można zamknąć (kuchnia, łazienka). Jeśli sunia kilka razy odbije się od drzwi, może wreszcie zorientuje się, że coś jej nie wychodzi. :wink: Poza tym myślę, że ten nawyk ma szanse zanikać stopniowo, jak sunia będzie się lepiej czuła w domu. Takie praktyki sugerują, że ona na swoim posłanku czuje się w miarę bezpiecznie i tam woli zanieść zdobycz. Posiedź przy niej przy misce, przemawiaj łagodnie, niech wie, że tam też jest bezpieczna. Jak widać większość problemów z sunią bierze się z jej lękliwości i niepewności. Trzeba popracować nad jej socjalizacją. I jeszcze jedno - jeśli jest niejadkiem, a chcecie ją nagradzać smakołykami za prawidłowe zachowania (np. przychodzenie na dworze - na razie wygląda trochę kiepsko), zmniejszcie trochę porcje, którymi ją karmicie. A tak w ogóle, to napisz, co to za psiak, rasowy czy nie, jeśli tak, to jaka rasa, jeśli nie, do jakiej jest podobny.
-
Kingula, rozwaliłaś mnie tym linkiem. Pan wystawia w garniturze, jedna pani w garsonce, a druga w długiej sukni! :o Dla mnie bomba :D
-
Przykra sprawa, jeśli planowałaś pieska wystawiać. To, że jego bracia normalnie się rozwijają, o niczym nie świadczy. Taki "kwiatek" może się przytrafić, a rzadko się zdarza więcej niż jeden w miocie. Co do lekarstw, to raczej nie są skuteczne, rzadko pomagają, niestety. Słyszałam też o implantach :o , ale moim zdaniem to już perwersja :wink: świadcząca tylko o próżności właścicieli. Z drugiej strony, 4 miesiące to jeszcze nie jest koniec dojrzewania, choć jeśli jeszcze nie zeszły, to faktycznie nie jest dobrze. Jedyne, co możesz w tej chwili zrobić bez szkody dla pieska, to masaż, choć nie wiem, czy masz co masować? Porozmawiaj z wetem na ten temat, jeśli cokolwiek byłoby wyczuwalne, należny intensywnie i regularnie masować, wtedy masz jakąś szansę na zejście jajeczek. Nie spodziewaj sie jednak cudów. Wymiziaj psiaka i nie zamartwiaj się na zapas. Bez jajeczek też go będziesz kochała, prawda? :wink:
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Mokka replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Witaj Kasiu z Bajeczką. Wszystkim nam niezmiernie miło, że zasiliłyście grono bezpłciowców (daj Boże niektórym "płciowcom" tyle energii i wigoru, jakimi dysponują niektóre nasze "poszkodowane kaleki"). Co do kliniki - sama widzisz, że fachowość to nie wszystko. :( Przykre, że osoby, które niby z powołania powinny być życzliwe dla zwierząt, tak się zachowują. Muszę się pochwalić, że w naszej lecznicy pan troskliwie nosił mojego chorego Leona na rękach (35 kg. - może nie jest tp rekordowa waga, ale czuć ją w kręgosłupie, zapewniam :P ), choć Leon jak się lepiej poczuł, zachowywał się skandalicznie rycząc jak lew i waląc pana kagańcem. Najważniejsze, że najgorsze już za Wami. Jeśli poczytałaś ten topik, to wiesz napewno, że to co "Twoi" weci nazwali histerią jest chyba najnormalniejszym objawem pod słońcem. Dziwne, że jeszcze się nie przyzwyczaili. :-? Ucałuj Bajeczkę i powiedz, że wciągnęłaś ja na (pardon :oops: ) członka naszego klubu. :D -
Ja raczej chciałam pokazać, jakj starannie moja psica została przebadana na okoliczność wystawy, podczas gdy większość wetów (przynajmniej tak wynika z postów) nawet nie ogląda psa. Jaką wartość ma takie zaświadczenie?
-
[quote]Mój, tj Buni doktor daje mi kilka postemplowanych in blanco cobym sobie sama wypełniła... i kasy za to nie bierze... ale nie wiem czy dobrze, ze o tym piszę na forum... 8)[/quote] [quote]Po pierwsze - który lekarz bada psa przy wystawianiu zaświadczenia? Większość weterynarzy nawet nie widzi psa w momencie wystawiania zaświadczenia.[/quote] [quote]A co świadectw zdrowia, to uważam, że to nabijanie kasy wet. U mnie takie zaświadczenie kosztuje 25 zł i wet. wcale nie chce nawet psa oglądać. Tak naprawdę ono nie ma żadnej wartości.[/quote] No, toście mnie z lekka zadziwili. Ja tylko raz potrzebowałam świadectwo, aby sucz oficjalnie wprowadzić na wystawę (nie wystawiać, broń Boże!). Poszłam do lecznicy, pani doktor sprawdziła w kompie, czy sunia na coś nie chorowała ostatnio, wrzuciła kundla na stół, obejrzała, obmacała, zajrzała do paszczy i gardła, obejrzała łapki, osłuchała serducho i stwierdziła, że dziewuszka zdrowa i na wystawkę może jechać. Po czym wpuścili nas na wystawę bez słowa zapytania o jakiekolwiek papiery. :D
-
[quote name='tajdzi'][quote name='Poświata']...Dymek 8,5 m-ca waży 4,200 , a Mały 4 m-ce waży 3,600 :o . Zaczynam się zastanawiać czy ja aby napewno kupiłam kota :o :hmmmm: ?[/quote] :o :o :o Lonia - 9 miesiecy 3,25 :wink: modelka, co? Nie to co jej paneczka ;)[/quote] Moja Gapula wagę 2,5 kg. utrzymuje od 10 lat :D
-
[quote name='Wind']Powinien byc rzeczywiscie malusi ;) Kot mamy mojego TZ wazy chyba z 10kg, co przy wadze mojej Majki (2,5 kg) jest ciezarem kolosalnym ;) I niestety z psem w odwiedziny do kotecka jezdzic nie moge, bo po zachowaniu drapiezcy wnioskuje, ze widzi w mojej sucz smakowity, aczkolwiek malo dorodny kasek :lol:[/quote] Nasza Gapa waży dokładnie tyle, co Majka - 2,5 kg, ale obawiam się, że jest dużo bardziej bojowa i jej akurat nie polecałabym do towarzystwa Majeczce (czasami i Leonowi dostanie się po nosie, jak jest zbyt natrętny).
-
[quote name='Wind'][quote name='Poświata']Powiem tak, doszłam do wniosku, że ludzie lubiący koty są sympatyczniejsi od tych którzy kotów nie lubią i są ślepo zapatrzeni w swoje psy :evil:[/quote] :cry: :cry: :cry: a ja nie mam kota, tylko jednego psa :cry: czy to znaczy, ze cos ze mna nie tak? :roll:[/quote] Myślę, że powinnaś się nad tym zastanowić :wink: Może jakiś malutki kotecek, maleńki, coby Majeczki nie łomotał.. :wink:
-
[quote name='zakla']Mokka- a no wlasnie...Jak sie rudzielec czuje??[/quote] Chyba mu lepiej, a nawet bardzo lepiej :evil: Głupawki dostaje, nie słucha zaleceń doktora, galopuje aż ziemia dudni. Ale że on jest gooopi, to nie znaczy, że ja też. Nie pozwolę mu skakać, bo to taki typ, że będzie szalał aż padnie (tak już przecież było).
-
[quote name='Sajko']I bardzo dobrze, że niemożliwe!!! Teraz mój Drago był w młodzieży, a jeśli wystawa będzie w lipcu, to już nie potrzeba mi Mł tylko w pośredniej/otwartej 8)[/quote] Poza kategoriami wiekowymi psy mogą zrobić championat, użytkowość itd, komuś wystawa może być potrzebna do hodowlanki lub championatu i do lipca może mieć już wszystko wyjeżdżone. Nie wspomnę już o sukach, które w tym czasie mogą być ciężarne lub mogą mieć cieczkę i właściciel w ogóle nie planował zgłoszenia w tym terminie. "Zamrożenie" katalogu na okres 3 miesięcy jest mało prawdopodobne.
-
Album fajny, ale od razu zgłoszę parę uwag. Amstafka nazywa się Rika, a Blaira to jej pani. Terier szkocki ma na imię Wojenka. Pani Fredki na Dogomanii ma nick Jura. To był ostatni trening Leonka :(
-
[quote name='Maniut']Si Si Mokka a czy ja dobrze rozumim ze Ty mieszkasz kolo sluzewca a na szkolenia chodzisz na drugi koniec wawki?? moze latwiej by bylo do mysiadla?? tam tez jest IPO :)[/quote] Dla nas IPO to już przszłość, Leon jest chory i ma zakaz :( . A Marcin jeszcze niedawno jeździł w to samo miejsce, co i my :wink: , więc znamy się bardzo dobrze, Kamilę znam również, od dawna wybieramy się odwiedzić ich szkółkę, tylko jakoś nam nie po drodze. :wink:
-
Jestem pod wrażeniem! :klacz: Dragulec z motylkiem odjazdowy :D
-
[quote name='asher']kobiety, zlitujcie się!!! :modla: Mnie się wydaje, że jak w piątek Beatę o to pytałam, to powiedziała, że norweski, a z kolei z postów wynika chyba, że to maine coon... [/quote] No przecież mówiła, że to mejnkun będzie, dokładnie tak powiedziała, dobrze słyszałam. [quote name='asher']a, że moja głowa bywa zawodna... :hmmmm: :niewiem:[/quote] Może od tego trzeba było zacząć. Trochę winka przeczkowego i fakty nam się mylą, he? :wink: Beata, "maleństwo" niezłe, świetnie sobie radzi. Biedny Dymek, nie wie, co ma o tym mysleć. Ukochaj go od cioci Mokki i powiedz, że gdyby mu się przestało podobać w domu, to ja się nim zaopiekuję, będzie mu dobrze. :wink:
-
[quote name='betty_labrador']dzis trening byl superkowy- Tosca wszystko pamietala, i nigdzie nie uciekala :) Nawet raz jak Zaklinka biegla ze Zwireczkiem to Tocha sie mi wyrwala jakos i rownoczesnie dwa psy pieknie poszybowaly nad przeszkoda w skoku w dal :) szkoda ze nikt nie zrobil zdjecia :D[/quote] Nam się kiedyś udało załapać na fotkie [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img46.exs.cx/img46/5428/treningsynchroniczny5mt.jpg[/img][/URL] Sajko, jestem z Ciebie dumna, wszyscy jesteśmy!!! :D No to niedługo zaczynamy łamać kończyny na nowym wynalazku :multi: Jak ją Twoi chłopcy już przetestowali, to nic złego jej nie spotka. :D
-
Oooops, dokopała... "Na oko" obecnie obowiązujący standard eksterierowego ON-a nie wygląda naturalnie i można mieć podejrzenia co do jego sprawności fizycznej i zdrowotnej strony tej przebudowy. Tu zostało to jednak ocenione okiem fachowca i tylko potwierdza te "podejrzenia". :-?
-
Początek jutro o godz. 9 rano.
-
Thai ma węższe pyszczycho i jakby inne proporcje głowy, a uszy ma zupełnie inaczej osadzone, więc nawet gdyby klapnęły, to raczej nie w ten sposób. :wink:
-
Tego nie wiem, ale można zawsze przyjechać i poobserwować, a potem podjąć decyzję. O ile wiem, szkolenia prowadzą gdzieś na Ursynowie, może gdzieś jeszcze. Trzeba zadzwonić, wyciągnąć jak najwięcej informacji, popatrzeć, jak to wygląda i tyle. Ze szkoleniami jest tak, że zawsze są jacyś niezadowoleni i zawsze sa jacyś zachwyceni. Nie ma reguły. Najlepiej sprawdzić wszystko osobiście.
-
[quote name='Gestein']:Dog_run: Witam Wszystkich serdecznie, zawitalam tu pierwszy raz i poszukuje wiadomosci na temat szkoly psiej RUSS ([url]www.russ.pl[/url]) z Warszawy, a konkretnie szukam "podpowiedzi" czy warto zaczynać tam agility. Moj piesio ma 11 miesiecy i jest niesamowicie zywiolowy. Bede wdzieczna za wszelkie info :-).[/quote] Odpowiem Ci tak: Nie widziałam nigdy treningów dla grup początkujących, niestety. Natomiast miałam okazję obserwować reprezentujacych RUSSA zawodników na treningach, pokazach i zawodach i muszę powiedzieć, że są świetnie wyszkoleni. Należą do ścisłej czołówki krajowej, a także zasilają reprezentację Polski za MŚ. Jeśli więc nie przerażają Cię podróżę do Łosia, to może warto spróbować. :D
-
Osobiście nie mam nic przeciwko sprzątniu po swoich psach, zbieram kupska, jak się przydarzy na miejskim terenie. Niech miasto zadba o edukację, niech umieści pojemniki na psie odchody, a nie walczy za pomocą idiotycznych zakazów. To jest chore. I z równym zapałem niech walczy z tymi, którzy rozrzucają dookoła inne śmieci (m.in. potłuczone butelki :evilbat: ).
-
Próbowano coś takiego wprowadzić w Szczecinie - nie wypaliło, obecnie przymierza się Włocławek. Moim zdaniem też bez szans, ponieważ takie przepisy są niezgodne z konstytucją, zaraz je ktoś zaskarży i wygra.